Zgubieni
opowiadania >



Pewnego dnia na pewnej plaży na wyspie leżeli dwoje podróżników . Nagle wstali i nie wiedzieli gdzie są , pytali
się siebie , ale jeden drugiemu odpowiadał , że nie za bardzo zna to miejsce , pewnie się zgubili . Ale mieli mapę w
plecaku , więc dotrątam , gdzie powinni . Szli po mału i nagle chciało im się pić i jeść . Nagle zobaczyli drzewo z bananami
i źródło . Szybko napoili się i zjedli . Nagle gdy wyszli z wyspy to zobaczyli miasto i dużą rezydencję . Był to zamożny hotel , w którym
zamieszkiwali bogacze , przenocować lub żyć . Z ciekawienia weszli bo chcieli przenocować i może tu zamieszkają . Nagle
zjawił się w ladzie hotelowej Pan Hotelarz , 30 lat , ubrany w markowe ciuchy , włosy blond i byłtrochę dowcipny .
- Czego tu szukacie , chcecie tu zamieszkać , nie wyglądacie na bogatych podróżników . - Tak , proszę Pana ale my
dopiero co wstaliśmy na wyspie i jesteśmy głodni i spragnieni , proszę nam tu pozwolić zamieszkać , chcemy fajnego życia
, a nie straconego , - No dobra ale na tej wyspie nie mogliście sobie zbudować fajnego i z belek lub drewna domku , a
zresztą ile macie przy sobie kasy , -My ? nic , ale my wolimy tu , - Więc spadajcie , bo inaczej wezmę policję .
Biedni podróżnicy wyszli i szli dalej przez miasto , wszyscy się na nich patrzyli , bo wyglądali biednie i jakby byli bezludniakami
, byli bardzo głodni , nie starczyło im nawet zjeść coś na wyspie , bo nic nie było oprócz źródła i bananów . Nagle zobaczyli
jakąś rzymiankę , nazwana byłą Luis , 40 lat , dobra i czerwone włosy , kręcone do ramion . Spodobałą im się .
- O widzę was tu , jesteście pwenie podróżnikami , jak chcecie bo pewnie po was widzę , żę jesteście głodni zapraszam do mego
lokaju , pomagam ludziom i jestem z natury miła , - a więc pracujesz jakoi pomocnica , dziękujemy , że u Ciebie
mamy schronienie , możemy tu zamieszkać , ptrzebujemy domu ? - mówił jeden z podróżników - Chętnie , ja nie jestem
pomocnicą , tylko mam dobre serce , wolę pomagać , niż cierpieć sama potem przez bioednych , nie patrzcie na innych ludzi ,
to sąfrancuzki , któzy sami wzięli nasze pola i tu królują
, chętnie możecie tu zamieszkać ile chcecie . Tak im przymilałą się , ze jeden jej się spodobał ,a drugi to tylko nie był zafascynowany
miłością , odpoczywał . Następnego dnia jeden z podróżników zakochał się w niej że nawet ożenili się i cały czas się kochali .
Ten drugi tak się zdenewował że wyszedł i powiedział do siebie , że im w miłości nie będzie przeszkadzał , odszedł i szukał sam włąsnej
drogi , nawet miłości , nie był na to przyszykowany że opuści przyjaciela i będzie sam prowadził biedne życie , potem oni tak
żyli ze sobą , że aż urodzili dziecko i dośmierci ze sobą żyli !

- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów