Ta druga
opowiadania >



Wiem, że jest ta druga. Dokładnie wiem, od kiedy. To było wtedy, gdy mój mąż wrócił do domu z bukietem róż. Z delegacji. Nigdy wcześniej nie wracał z kwiatami. Taki był szczęśliwy. Czytałam kiedyś o tym, że kobieta czuje, kiedy nie jest jedyną w życiu mężczyzny. Śmiałam się z tego. Dziś wiem, że naprawdę tak jest. Jesteśmy małżeństwem od 10 lat, mamy prawie 8-letniego syna i 4-letnią córkę.


Kiedy nasz syn miał 4 lata oboje zauważyliśmy, że zaczynamy żyć obok siebie. Świadomie zdecydowaliśmy się na drugie dziecko naiwnie wierząc, że będzie plastrem na nasze rany. Plaster nie zadziałał. Może zadziałał, ale inaczej. Nasza rodzina istnieje nadal, ale nie tak, jak bym tego chciała. Wiem, że mąż nie odejdzie, bo ma duże poczucie odpowiedzialności, ale czy o to w życiu chodzi? Od 3 i pół roku mamy też kochankę. Wciąż tą samą. W zasadzie to ma ją mąż, ale ja mam ją ciągle w głowie. Każda minuta spóźnienia, nieodebrany telefon, sms. To ona, wiem to. I każda taka myśl doprowadzająca mnie do obłędu. Wiem, że kupuje jej prezenty, że składa życzenia na Boże Narodzenie. W zeszłym roku przed Świętami znalazłam w samochodzie wśród toreb z upominkami biżuterię, taką, jaką ja chciałam, ale nie było jej potem pod choinką. Zanim włożę koszule do prania - wącham je. Wyczuwam jej zapach również na policzkach, kiedy mój mąż wraca z przedłużających się służbowych spotkań. Kiedy leżę z nim w łóżku i uprawiam seks, zastanawiam się, jak ją dotyka. Czy robi to tak samo jak ze mną? I milczę, jak zaklęta. Płaczę, kiedy w nocy jest cicho i ciemno, i nie słyszy nikt. Piję szklaneczkę whisky do snu, bo inaczej nie mogę zasnąć. Drżę na myśl, co będzie, kiedy pewnego dnia przyjdzie do domu i powie, że odchodzi.


Dlaczego z nim jestem? Bo mam dwoje dzieci, syna zapatrzonego w ojca i córkę, dla której on jest wszystkim. Nie dodałam, że od czasu, kiedy jest ona - mąż jest dużo lepszym mężem i ojcem. Spędza czas z dziećmi, pamięta o zebraniach, spotkaniach, nawet kupuje spontaniczne prezenty dla mnie i dla dzieci, czego nigdy wcześniej nie robił. Zawsze wtedy zastanawiam się, czy on wybierał je sam czy z nią. Wstydzę się przed sobą i całym światem, że nie mam siły spakować mu walizki. Albo sama odejść. Ale dokąd odejdę? Nie damy sobie rady bez jego pieniędzy. To on utrzymuje rodzinę od 7 lat. Poza tym, jest teraz dużo lepszym mężem i ojcem. I nie wyobrażam sobie życia bez niego. Gdybym mogła jednym ruchem ręki usunąć świadomość jej istnienia - zrobiłabym to. Najbardziej mnie boli, kiedy leżę z nim w sypialni i czuję jej zapach w powietrzu. Mam wrażenie, że jesteśmy tam w trójkę.


Od czasu, kiedy jest ta druga kochamy się regularnie, ale mąż nie całuje mnie już w usta. To tak, jakby po przekroczeniu progu wchodził do naszego domu i grał rolę na scenie. Wszyscy znamy swoje kwestie i każde z nas odgrywa je najlepiej, jak potrafi. Ja jestem żoną i matką, on mężem i ojcem, razem z naszymi dziećmi jesteśmy szczęśliwą rodziną. Boże, dopomóż, żeby ta sztuka trwała jak najdłużej, niech aktorzy grają niestrudzenie. Nie pozwól, żeby scena została rozświetlona i by nagle z półcienia wyszła ona. Zrób tak, aby ona nigdy nie stała się pierwszoplanową aktorką w mojej sztuce.



- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
Lady_Makbet Linia koment
Dodany:2015-10-20 14:42:08, Ocena: 5.0
Bardzo bardzo smutne..i tak dobrze mi znane...
Maryjusz70 Linia koment
Dodany:2015-11-07 18:08:34, Ocena: 5.0
Jeśli to nie fikcja , to co ty wyprawiasz kobieto !!! Ogarnij się !
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów