„Domowość” i uniwersalizm w twórczości Tadeusza Różewicza - cz. 2

Prof. Włodzimierz Wójcik
« powrót

Publicystyka - Obrazek

III


Różewiczowska „domowość” nie oznacza zaściankowości. W tej poezji otwarta jest perspektywa na uniwersalia, na świat. Wiersz Różewicza z jesieni 1954 roku pod tytułem Rozmowa na rynku w Birczy z tomu Srebrny kłos jest z tego punktu widzenia wielce zastanawiający. Przeczytajmy parę wersów.



Cicho w miasteczku


jak w zatopionym


dzwonie



W gospodzie


słychać brzęk


muchy



„Opowiedz coś


o tym Rzymie


Wenecji


jakaż ona


z wody złota


z kości słoniowej


kościół


Świętego Marka


a może tylko ci się śniło


przemyj oczy


w szklniącym Sanie” [UZ VII 413]



W wierszu tym widać wyraźnie pewnego rodzaju dwubiegunowość w Różewiczowym widzeniu rzeczywistości. Jeden biegun zasadza się na tym, co swojskie, bliskie, dotykalne, rzeczywiste, bo namacalne; właściwie chodzi o rodzinne gniazdo, małą ojczyzne; chodzi po prostu o „domowość”. Drugi to świat daleki, nieznany, zaledwie „przypuszczalny”, wyjęty ze sfery oniryczności, ze sfery snu, niekiedy świat wymarzony. Jak to wyraźnie widać w cytowanym wyżej wierszu.



„Ciche miasteczko”, „gospoda”, „brzęk muchy” stanowią leksykalny ekwiwalent tego, co swojskie, domowe, bezpieczne, czyli „domowości”. „Wenecja”, „Rzym”, „Plac Świętego Marka” to rzeczowniki, nazwy własne sygnalizujące wejście w obszar „światowości”.


Widać wyraźnie, że zakorzeniony w „najbliższej Ojczyźnie” i „zadomowiony” w realiach polskiej prowincji, Różewicz jest jednocześnie wielkim podróżnikiem. W planie literackim i w planie życia trafia do najważniejszych metropolii globu; wędruje po krainie światowej sztuki, kultury, cywilizacji, wdaje się w dyskurs na temat najważniejszych problemów ludzkich.



Widzimy poetę w Radomsku i jego okolicach, w Częstochowie na Parkitce, „w Gabrielowie przed chałupą kuzyna Piotra Janika” czy „w podgliwickim pejzażu” z bratem Stanisławem; w Katowicach, Sosnowcu, Kielcach, w Skarżysku-Kamiennej, w Buczkowicach koło Szczyrku, Konstancinie, Karpaczu, w Śmiełowie w Wielkopolsce, w Przybosiowej Gwoźnicy, na Helu, „na nadwiślańskiej plaży” podczas spływu kajakowego z Przybosiem i Filipowiczem, w Nieborowie, w Ustroniu, ale także w Nowym Jorku (na Empayer bulding), w Kanadzie nad Niagarą, w Wersalu, w paryskim Luwrze, Rzymie, Wenecji, Rawennie, Florencji, w Meksyku u Jana Zycha, Londynie, Warwick, Helsinkach, w Wiedniu, Berlinie, Heidelbergu, Frankfurcie, Lizbonie, Na Górze Oliwnej w Ziemi Świętej. [1]


Dla Różewicza, jak zresztą dla wielu z jego generacji, wielkim przeżyciem była katastrofa cywilizacyjna w postaci nazizmu i rasizmu, symbolizowana istnieniem obozów zagłady KL Auschwitz, Majdanka, Dachau i innych. Totalitarne zniewolenie ludów Europy kazało polskiemu poecie zwątpić w dotychczasowe „ideały” głoszone przez skąd inąd szlachetnych ludzi, ale naskórkowo analizujących ich sens. Świat po katastrofie cywilizacyjnej winien według niego być opisany innym, niż dotychczas stosowano, językiem. Dlatego też należy stworzyć nową poezję, która dokona rzeczowej analizy dotychczas głoszonych „prawd” i „cnót”. Świat stworzony przez polityków jest nieludzki. Humanistyczne wartości niesie wedle poety wielka sztuka. Jest więc rzeczą naturalną, że w twórczości Różewicza pojawiają się wielkie dzieła sztuki starożytnej. Nazwiska Dantego, Dostojewskiego, Lwa Tołstoja, Bertolda Brechta, Franza Kafki, T. S. Eliota – jednym słowem wielkie dzieła i wielcy ludzie światowej sztuki i cywilizacji.



Podobnie jak totalitarne zniewolenie, jest dla Różewicza niezwykle groźnym zjawiskiem konsumpcyjne ogłupienie ludzkości. Najbardziej wyraźne odniesienie do rzeczywistości polskiej ma między innymi sztuka poety Świadkowie albo Nasza mała stabilizacja (1962). Czy nie ma innej alternatywy?



22 stycznia 1999 roku Tadeusz Różewicz, wyróżniony tytułem doktora honoris causa nadanym mu przez Senat Uniwersytetu Śląskiego, po laudacji wygłoszonej przez piszącego te słowa przedstawił wykład pod znaczącym tytułem Z rzeczy świata tego zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć… i więcej nic…[2] Na początku wypowiedzi odczytał króciutki wiersz, jaki 6 września 1780 roku napisał Goethe na drewnianej ścianie myśliwskiego domku podczas chwilowego odpoczynku:



Uber allen Gipfeln


Ist Ruh


In allen Wipfeln


Spurest du


Kaum einen Hauch;


Die Vogelein schwaigen im Walde


Warte nur, balde


Ruhest du auch.



Wiersz w tłumaczeniu Leopolda Staffa brzmiał następująco:



Wierzchołki wzgórz


Spowite w ciszę;


Drzew żaden już Wiew nie kołysze;


Śpi las


I ptaki w gęstwinie.


I tobie ninie


Spocząć już czas.



Różewicz wyjaśnił, iż od najdawniejszych lat odróżniał poezję od wierszy. Wierszy pisze się dużo – jak twierdził – ale poezji w nich niewiele. Właśnie przytoczony krótki wiersz Goethego jest klasycznym przykładem wcielenia się prawdziwej, natchnionej, żywej poezji w tak mikroskopijną formę. Wskazał jednocześnie na przyjaźń, jaka związała go ze Starym Poetą - Leopoldem Staffem, twórcą klasycyzyjącym, ale jednocześnie otwartym na nowe zjawiska i przyjaznym wobec młodych twórców. Wyznawał:



Kiedy – przed wielu laty – robiłem „wybór” wierszy Leopolda Staffa, dążyłem do zagęszczenia materii poetyckiej – do przemiany ilości w jakość. Wydawało mi się,


poprzednia
- [1] [2] -


Zobacz też:

Publicystyka - Tim Burton wobec słowiańskiej ludowości czyli upiorność życia wskrzeszona Tim Burton wobec słowiańskiej ludowości czyli upiorność życia wskrzeszona Tim Burton zajmuje odosobnione miejsce we współczesnym kinie nie tyle amerykańskim, ile światowym w ogóle. więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
Baśka2007-05-11 01:25:09
avatar
To jest cudowny esej. Profesorze - tak dalej. Tego nam trzeba.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów