Zakochana w Polsce. Rozmowa z Barbarą Wachowicz

Beata Bednarz
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Chcąc napisać powieść polską, trzeba całą Polskę przewędrować, zobaczyć, zrozumieć i odczuć – te słowa młodego Żeromskiego uczyniłam mottem i przykazaniem mego warsztatu pracy - mówi Barbara Wachowicz, polska pisarka, autorka biografii wielkich Polaków w rozmowie z Beatą Bednarz. 

w jego życiu, udokumentowana obszernymi, barwnymi listami.


Miałam niezwykłą szansę wysłuchania koncertu Chopinowskiego w pałacu w Keir, na tym samym fortepianie, na którym on grywał. Wiele miejsc można było zwiedzać z jego listami w dłoni jak z przewodnikiem, bo nic od 1848 roku tam się nie zmieniło. Marzył mi się album prezentujący te pałace, parki, wrzosowiska, które opisał. Niestety, nie udało mi się zdobyć szansy na realizację tego marzenia.


Rzym. Niestety zwiedzający wieczne miasto Polacy nie wiedzą, że w najpiękniejszym parku Villa Borghese jest Piazza Enrico Sienkiewicz, reprezentacyjna aleja wiodąca do Placu Hiszpańskiego to Viale Adamo Mickiewicz, a wokół placu jest prawdziwe polskie zagłębie z tablicami poświęconymi Słowackiemu, Norwidowi, Sienkiewiczowi.


Na Capri udało mi się odnaleźć hotelik, gdzie mieszkał Stefan Żeromski, a w szwajcarskim Rapperswilu, gdzie pełnił funkcję bibliotekarza, zlokalizowałam dom, w którym pisał swą nowelę Mogiła – o ziemi, w którą wsiąkła krew Tadeusza Kościuszki.


Wielkim przeżyciem były także dla mnie wędrówki z synami Josepha Conrada – Johnem i Borysem, którzy pokazali mi wszystkie miejsca, w jakich mieszkał i tworzył ich genialny ojciec.


Ale obok podróży po świecie – najbliższe memu sercu są podróże do Polski.

Podróże i wędrówki sprzyjają więc pisarstwu i wżyciu się w daną tematykę lub biografię. Jakie są, oprócz tego, imponderabilia warsztatu pisarskiego? Co by Pani poradziła początkującym adeptom tej sztuki?


Nigdy nie odważyłabym się formułować żadnych wytycznych dotyczących warsztatu pisarskiego, mogę tylko powiedzieć, że zaczynam zawsze moją pracę od precyzyjnej dokumentacji w archiwach i bibliotekach. Z ogromną pomocą przychodzą mi ofiarni bibliotekarze z panią kustosz Michaliną Byrą z Biblioteki Narodowej na czele. I zawsze staram się dotrzeć do miejsc związanych z życiem i twórczością moich bohaterów.


Chcąc napisać powieść polską, trzeba całą Polskę przewędrować, zobaczyć, zrozumieć i odczuć – te słowa młodego Żeromskiego uczyniłam mottem i przykazaniem mego warsztatu pracy. Lata wędrówek tropami Żeromskiego przez Kielecczyznę, Sandomierskie, Podlasie uważam za najpiękniejsze w życiu. Trwała tam uroda ziemi i uroda ludzi. Najpiękniejszy związek między człowiekiem a ziemią-rodzicielką. Fascynujące legendy, w których pojawiali się bohaterowie Żeromskiego. Chłop ze wsi Występa Stara pod Suchedniowem – opowiadając mi swoją legendarną wersję powrotu do polskości Piotra Rozłuckiego, bohatera Urody życia, syna powstańca z noweli Echa leśne – powiedział: A ta ziemia, w którą krew jego ojca wsiąkła, zawołała nań jak matka. Staruszki nad rzeką, która otrzymała imię Wiernej, opowiadały mi, że nad jej brzegami o północy bohater Powstania Styczniowego, który Wiernej zawierzył skarby Powstania, spotyka się z majorem Hubalem i obadwa o Polsce se uradzają. Żywi ludzie stali się bohaterami Żeromskiego. Bohaterowie literaccy wracają w legendzie jako żywi ludzie. Ile pięknych słów polskich, gwarowych można jeszcze było w czasie moich wędrówek ułowić. Na przykład „seremno” – co znaczy smutno, tęsknie…


Zastanawiałam się, jak wniknąć w codzienne życie ludzi, o których autor Urody życia powiedział bracia moi i od nich brał nazwiska swoich bohaterów. Wpadłam na pomysł, by dzieci ze wsi rodzinnej Żeromskiego – Ciekot w Górach Świętokrzyskich – pisały przez rok dzienniki. Otrzymałam w ten sposób wierny wizerunek ich życia, w którym jak pszczoły w bursztynie przechowały się najpiękniejsze wartości: szacunek dla ludzi starych, miłość rodzinna i miłość ziemi rodzinnej.


Robiłam wywiady z najstarszymi mieszkańcami Ojczyzny-Żeromszczyzny i myślę z wdzięcznością do losu, że dzięki moim książkom Ciebie jedną kocham i Ogród młodości udało mi się ocalić ich od zapomnienia.



Jest pani autorką wspaniałych biografii wielkich Polaków, propaguje Pani postawy honoru, patriotyzmu, prawości. W czasach, kiedy można odnieść wrażenie, że takie wartości „sięgają bruku”. W każdym razie wydają się niemodne. Czy to ma wobec tego sens?


Moda to jest coś, co przemija. A wartości prezentowane przez Wielkich Rodaków ufam, iż nie przeminą nigdy. Druh Aleksander Kamiński, autor Kamieni na szaniec, apelował: Mimo całej miłości i wiary, jaką darzysz swoją partię – zdobądź się na lojalną postawę wobec wszystkich innych partii stojących na gruncie niepodległego państwa polskiego.



Zarówno w książkach, jak i w trakcie licznych spotkań z młodzieżą wyborną polszczyzną, dostosowaną do danej epoki, opowiada Pani o Wielkich Rodakach. Wydawać się może, że dziś Polacy za słabo kochają swój język ojczysty…


Nasz język nigdy nie był skamieliną ani wyschniętym kałamarzem. Przyjmowaliśmy ochoczo nowe barwy do rodzimej tęczy. Ale inny jest walor pięknego, nowego słowa, a czym innym jest zalew brudnego nurtu pokracznej cudzoziemszczyzny. Naród odarty ze skarbów języka narodem być przestaje. Widziałam to na Białorusi. Pielęgnujmy tę miłość. Ojciec święty Jan Paweł II powiedział: Jeśli Ojczyzna jest naszym domem, to język nasz jest dachem ten dom osłaniającym, a dom najczęściej obumiera od dachu. Chrońmy go i brońmy. Wielki mistrz daru słowa – Sienkiewicz – zapytany, gdy otrzymywał nagrodę Nobla, o największą miłość życia odrzekł: Jeśli się kocham to w języku polskim. Ja dodaję – że z wzajemnością. Jakże słusznie powiedział Norwid: Nie miecz, nie tarcz bronią języka, lecz – arcydzieła!

W nawiązaniu do przywołanych przez Panią Norwidowskich słów można powiedzieć, że arcydzieła broniące nasz język ojczysty i naród przed utratą tożsamości stworzył między innymi Henryk Sienkiewicz. Obchodzimy teraz ustanowiony przez Senat Rok poświęcony autorowi Trylogii. Czy żywotna jest nadal jego twórczość?


Przede wszystkim oddajmy sprawiedliwość i przekażmy słowa wdzięczności prawdziwemu Hetmanowi Wielkiemu Sienkiewiczowskiej sławy i chwały – profesorowi Lechowi Ludorowskiemu, prezesowi Towarzystwa Sienkiewiczowskiego, kreatorowi bezcennych Studiów Sienkiewiczowskich i dziesiątków genialnych książek analizujących twórczość ”Wizjonera Przeszłości” - jak celnie nazwał Autora Trylogii. To wielka zasługa starań pana profesora Ludorowskiego, który od początku 2015 roku zabiegał o ustanowienie roku 2016 – Rokiem Sienkiewicza. To jego pismom i apelom do Prezydenta, Sejmu i Senatu ten Rok zawdzięczamy.


Sądzę, że do dziś aktualne są oceny Autora Trylogii takie jak Stanisława Witkiewicza, który powiedział, że naród jak człowiek, żeby żyć i działać, musi mieć wiarę w swą moc na przekór klęskom, poniżeniom, niewoli. Z dzieła Sienkiewicza buchnęła ta siła narodowego życia z taką mocą, że zniewolony naród wysoko wzniósł głowę. Żeromski powiedział, że kiedy nie mieliśmy rządu – ten jeden człowiek samotny, a przemożny, był naszym rządem i naszą polityczną i państwową siłą. Jest wspaniały w swej ofiarnej walce o polskość. Uderza słowem jak szpadą w obronie Rodaków. Swą niebywałą światową sławę wykorzystuje, by rzucić oskarżenie Cesarzowi Niemiec otwartym listem, który drukuje


4


Zobacz też:

Publicystyka - Koniec świata, jaki znamy. Wywiad z Boualemem Sansalem Koniec świata, jaki znamy. Wywiad z Boualemem Sansalem Nazywany pisarzem "żyjącym na wygnaniu we własnym kraju". W swych sądach o radykalnym islamizmie bywa bardziej radykalny niż Michel Houellebecq. Ma jednak po temu podstawy - zaczął pisać, gdy miał już 50 lat i więcej...
Publicystyka - Nie zazdrośćmy gangsterom! Wywiad z Piotrem Pytlakowskim i Moniką Banasiak Nie zazdrośćmy gangsterom! Wywiad z Piotrem Pytlakowskim i Moniką Banasiak Dziennikarz śledczy Piotr Pytlakowski i Monika Banasiak - była żona "Słowika" przy okazji premiery książki Królowa mafii opowiadają o mafii, życiowych błędach i o tym, dlaczego nie warto zazdrościć więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
azetka792016-06-08 12:23:30
avatar
chciałabym tak bardzo kochać:) Polskę, świat... innych... siebie:)
odpowiedz
martucha1802016-06-08 12:23:30
avatar
Wielkich Polaków znamy, dlatego bardzo ciekawią mnie książki o ich Matkach.
odpowiedz
emilly262016-06-08 12:23:30
avatar
Prawdziwa romantyczka z Pani Barbary:)
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów