Zakochana w Polsce. Rozmowa z Barbarą Wachowicz

Beata Bednarz
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Chcąc napisać powieść polską, trzeba całą Polskę przewędrować, zobaczyć, zrozumieć i odczuć – te słowa młodego Żeromskiego uczyniłam mottem i przykazaniem mego warsztatu pracy - mówi Barbara Wachowicz, polska pisarka, autorka biografii wielkich Polaków w rozmowie z Beatą Bednarz. 

cała prasa świata, pokazując dramat dzieci polskich, którym zabroniono modlitwy w języku ojczystym. Górale nazwali go – jakże słusznie – opiekunem narodu. To przecież Trylogia zbłądziła pod strzechy. I Sienkiewicz pisał z głębokim wzruszeniem, że wszędzie przychodzą doń chłopi, by powiedzieć – Tyś nas zrobił Polakami


Przypomnijmy, że czytelnicy „Polityki” u progu XXI wieku uznali Sienkiewicza za największego pisarza polskiego XX wieku, a Trylogię obwołali dziełem wszech czasów. Kiedy walczyłam o szansę realizacji filmu biograficznego poświęconego losom Autora Trylogii, dostałam setki listów od ludzi prostych i uczonych intelektualistów, mówiące, jak ważkim w ich życiu było i jest dzieło Sienkiewicza.


Mam także wspaniałe dowody, co jeszcze dzisiaj nasza młodzież odnajduje na kartach jego twórczości. Zawsze realizując moją wystawę Sienkiewiczowską (aktualnie prezentowaną w warszawskim Muzeum Niepodległości) – ogłaszam konkurs. I na przykład uczeń z miejscowości Wąsosz w Wielkopolsce napisał: "W pustyni i w puszczy" to najpiękniejsza książka o przyjaźni dzieci, a z przyjaźnią nierozerwalna jest odpowiedzialność za drugiego człowieka. Tak wielu ludzi o tym zapomina, zwłaszcza politycy, którzy powinni czuć się odpowiedzialni za losy narodu, tak jak czuł się odpowiedzialny Sienkiewicz. A uczennice z Wrześni – tej Wrześni, której dzieci walczyły o prawo do ojczystego języka – napisały list zaczynający się słowy Panie Sienkiewiczu, czarodzieju najukochańszy i nazwały Trylogię dziełem, które potrafi przebić mur agresywnej nowoczesności, budząc narodową wspólnotę dusz.

Krąży wciąż plotka, że Sienkiewicz nazwał Wesele Wyspiańskiego „grafomanią”.


Wierutne kłamstwo. Niestety, często się powtarzające, na przykład w naszej telewizji. A jak wyglądała prawda? Po ukończeniu Trylogii Sienkiewicz otrzymał tajemniczą przesyłkę zawierającą 15 tysięcy rubli w złocie (za Ogniem i mieczem otrzymał 800). Przesyłka była opatrzona dedykacją: Henrykowi Sienkiewiczowi – Michał Wołodyjowski. Obdarowany uczynił z tej ogromnej sumy stypendium imienia swej ukochanej, zmarłej żony dla artystów ubogich, zagrożonych chorobą. Korzystali zeń Konopnicka, Tetmajer, a nawet Przybyszewski, który zrewanżował się Sienkiewiczowi paskudnym paszkwilem. W 1899 roku Sienkiewicz został zaalarmowany wiadomością, że pewien krakowski malarz wpadł w nędzę i chorobę. Ten malarz tak wyjątkowo utalentowany, a tak głodny i chory spać mi nie daje – martwił się Sienkiewicz. Zorganizował doraźną pomoc i zainterweniował, by temu malarzowi jak najszybciej przyznano jego stypendium. Że je otrzymał – świadczy list proszący o przedłużenie wypłaty stypendium na przeciąg roku 1901/02. Podpisano – Stanisław Wyspiański. W 1901 powstało Wesele. Taka jest prawda.

Osobnym nurtem Pani pracy twórczej jest utrwalanie etosu harcerstwa, który uosabiali bohaterowie Kamieni na szaniec i Powstania Warszawskiego. Czy nie jest tak, że wartości, które oni wyznawali, odsyła się w czasach globalizmu i komercjalizmu do lamusa jako staroświecki, zaściankowy przeżytek?


Ideały harcerskie są do dziś aktualne i jakże nam potrzebne. Czuj! Czuj! Czuwaj! – to hasło zawiera przecież myśl: czuj – czyli miej serce i patrzaj w serce po Mickiewiczowsku. Czuwaj – nad sobą, byś rósł mądrze i szlachetnie. Czuwaj nad tymi, którzy potrzebują pomocy, i Tą, o której mówi harcerska piosenka Niech nam skrzydła wyrosną, aby czuwać nad Polską!. Katechizm Szarych Szeregów mówił: Życiem moim – Polska cierpiąca i walcząca. Wiarą moją – Polska zwycięska i tryumfująca. Do dzisiaj harcerstwo polskie walczy, by była zwycięska i tryumfująca, odwołując się do tradycji swoich rówieśników z epoki Alka, Rudego, Zośki, Anody. To wielkie szczęście, że mamy jeszcze wśród nas garstkę bohaterów Szarych Szeregów i Armii Krajowej. Czołowymi bohaterami mojego cyklu Wierna Rzeka Harcerstwa są żołnierze harcerskiego Batalionu Armii Krajowej „Zośka”. Ci, którzy etos harcerski przenieśli przez wszystkie kręgi piekieł. Ta garstka, która przeżyła 5 lat okupacji, śmierci, biedy, walki, nauki i pracy. Przeżyła 63 dni Powstania, gdy braterstwo było bohaterstwem. I przeżyła czas powojennych więzień w PRL. Nie załamali się, nie zrejterowali w nałogi, nie uciekli za granicę. Po ukończeniu studiów z najwyższymi odznaczeniami stali się znamienitymi architektami, lekarzami, instruktorami harcerskimi. To najwspanialsi ludzie naszej epoki, zadający kłam gorzkiej konstatacji Norwida, że Polak w Polaku to olbrzym, lecz człowiek w Polaku to bardzo często karzeł. Dowiedli, że i Polak w Polaku, i człowiek w Polaku może być olbrzymem.



W ramach cyklu Wierna rzeka harcerstwa ukazał się w ubiegłym roku kolejny tom opowiadający o ideałach harcerskich. W formie wspaniałej gawędy przypomniała Pani sylwetkę Janka Rodowicza „Anodę” − ułana wspomnianego Batalionu „Zośka”. W książce oddała Pani głos przede wszystkim jego matce, Zofii, która obdarowała Panią przyjaźnią i zaufaniem. Jej wspomnienia stanowią niezwykle przejmujące świadectwo wojennej i powojennej tragedii oraz macierzyńskiego bólu po stracie dwóch synów…


Marek Perepeczko, mój wielki i nieodżałowanej pamięci przyjaciel, a przy tym erudyta, rozmiłowany w historii i literaturze polskiej, zapytał mnie w wywiadzie, jaka jest moja ulubiona bohaterka historyczna. Jest taki wiersz Lilki Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej – „Zwykłe polskie matczysko” z frazą: władcy wojny prowadzą na ofiary ku przyszłym chwałom, ale matka za to wszystko zapłaci, kiedy syn jej nie powróci cało. I to jest moja bohaterka historyczna – zwykłe polskie matczysko. Bohaterkami moich książek są właśnie takie matki, które straciły synów. Matula polskich harcerzy – matka Rudego z Kamieni na szaniec, matka braci Romockich, matka Krzysia Baczyńskiego, matka Anody... Te matki są wzorem hartu, odwagi i nadziei mimo wszystko. Los często wyznaczył im bardzo długie życie. Panią Zofię Rodowiczową odwiedzałam w ponurym domu starców. Była do końca dzielna, pogodna i cierpliwa. Godna miłości. A ileż takich matek zapisały karty naszej historii, począwszy od pani Teofilii Sobieskiej, która opłakiwała swego ukochanego syna Marka, skończywszy na Barbarze Sadowskiej, matce Grzesia Przemyka. I oby już historia nie dopisała niczego do tej dramatycznej, matczynej litanii.

Z okładki poruszającej książki Bohaterki powstańczej Warszawy. My musimy być mocne i jasne! uśmiecha się do nas dziewczyna śliczna i pszeniczna, Lidia Daniszewska ps. „Lidka”, której marzenia i losy poznajemy ze wspomnień jej siostry. Czego nas, niewiast, uczą biografie dziewcząt powstańczych i jaki jest według Pani ideał kobiecości?


Druh Aleksander Kamiński we wstępie do wspomnień Harcerek Warszawy Pełnić służbę napisał: Wśród pocisków, wybuchów, ogni przebiegają łączniczki, czołgają się do rannych sanitariuszki, padają zranione, cierpią, giną…
Tamte dziewczęta stały się chlubą naszej historii. Dowiodły niezwykłej mocy ducha, twardej woli obowiązku, nieustępliwego poczucia odpowiedzialności… My, którzyśmy wyszli żywi z tych czasów, oraz wy, którzy otworzyliście oczy na świat już po latach wojny –


5


Zobacz też:

Publicystyka - Koniec świata, jaki znamy. Wywiad z Boualemem Sansalem Koniec świata, jaki znamy. Wywiad z Boualemem Sansalem Nazywany pisarzem "żyjącym na wygnaniu we własnym kraju". W swych sądach o radykalnym islamizmie bywa bardziej radykalny niż Michel Houellebecq. Ma jednak po temu podstawy - zaczął pisać, gdy miał już 50 lat i więcej...
Publicystyka - Nie zazdrośćmy gangsterom! Wywiad z Piotrem Pytlakowskim i Moniką Banasiak Nie zazdrośćmy gangsterom! Wywiad z Piotrem Pytlakowskim i Moniką Banasiak Dziennikarz śledczy Piotr Pytlakowski i Monika Banasiak - była żona "Słowika" przy okazji premiery książki Królowa mafii opowiadają o mafii, życiowych błędach i o tym, dlaczego nie warto zazdrościć więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
azetka792016-06-08 12:23:30
avatar
chciałabym tak bardzo kochać:) Polskę, świat... innych... siebie:)
odpowiedz
martucha1802016-06-08 12:23:30
avatar
Wielkich Polaków znamy, dlatego bardzo ciekawią mnie książki o ich Matkach.
odpowiedz
emilly262016-06-08 12:23:30
avatar
Prawdziwa romantyczka z Pani Barbary:)
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów