- Podsycać zainteresowanie historią. Rozmowa z Magdaleną Zarębską

Sławomir Krempa
« powrót

Publicystyka - Obrazek

- Nie znam wrocławianina, który nie wyrażałby się o swoim mieście z dumą. To bardzo wzruszające, bo wszyscy je kochamy i jesteśmy z Wrocławia dumni. Najbardziej lubię to miasto za jego mieszkańców - za ich otwartość i kreatywność, za energię, którą wnoszą. Ale irytują mnie sprawy przyziemne, najbardziej korki, brak spójnej polityki transportowej i ignorowanie mieszkańców, którzy muszą codziennie dojeżdżać do pracy samochodem, bo nie mają możliwości skorzystania z transportu zbiorowego - mówi Magdalena Zarębska, autorka książek Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali, Borys i Zajączki oraz Projekt Breslau. fot. ZASTI FOTO

historia, zresztą ja się szybko nudzę – nie chciałabym żyć ze świadomością tego, że wiem, co się niebawem stanie. O wiele bardziej interesuje mnie przyszłość, której absolutnie nie mogę przewidzieć.

Który Wrocław wydaje się Pani ciekawszy - ten miniony czy ten obecny? Czy czegoś z dawnego Breslau brakuje Pani we współczesnym obrazie tego miasta? A może odwrotnie - zachwyca Panią obecnie coś, co w dawnym Breslau byłoby nie do pomyślenia?


Przedwojenny Wrocław był pięknym, bogatym i bardzo spójnym miastem. Możemy żałować wyburzonych po wojnie budynków lub zżymać się na nietrafione inwestycje, choćby na osiedla z wielkiej płyty czy centra handlowe w środku miasta. Myślę jednak praktycznie – każde miasto z różnych powodów ulega transformacjom, nie da się ich uniknąć. We Wrocławiu była to zmiana szczególna, bo pojawili się w nim ludzie, których sentymenty i przywiązanie do miejsca pozostały gdzieś daleko za wschodnią granicą. Rozumiem ich decyzje i próby szybkiego „oswojenia” miasta. Poza tym wiele decyzji podjęto z powodów politycznych, a w polityce nie ma miejsca na sentymenty.


Do niedawna brakowało mi wykorzystania rzek (przez Wrocław przepływa ich kilka), jednak z roku na rok powstaje coraz więcej przystani, coraz więcej budynków buduje się na nabrzeżu, a widok na wodę traktowany jest jako największy atut. Jednak za największy plus uważam przywracanie świetności przedwojennym budynkom – w ostatnim czasie np. Sąd Rejonowy przy ul. Podwale odzyskał blask oraz to, że zaczynamy być dumni również z niemieckiej przeszłości miasta.


- [1] [2] -
następna


Zobacz też:

Publicystyka - - Pisanie to wielka frajda... i prawdziwa orka. Wywiad z Justyną Drzewicką - Pisanie to wielka frajda... i prawdziwa orka. Wywiad z Justyną Drzewicką - Nie sądziłam, że pisanie to aż taka frajda i… taka orka. Po trosze jest się architektem, marionetkarzem, terapeutą, głównodowodzącym i najwyższym sędzią. Innymi słowy, ma się władzę absolutną. Cudownie więcej...
Publicystyka - - Wszystko jest teraz - Wszystko jest teraz "post-jakieś". Rozmowa z Maurycym Nowakowskim Żyjemy w świecie, który nową i prawdziwie postępową ma już chyba tylko technologię. Reszta jest w dużym stopniu wariacją na temat tego co już było. Masowo i bezwstydnie naśladujemy trendy sprzed lat i wszystko więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
martucha1802016-05-07 23:33:46
avatar
Bardzo bym chciała przeczytać książkę pani Magdy i ponownie odwiedzić Wrocław. Również się zgadzam ze stwierdzeniem, że za dużo czasu na lekcjach historii poświęca się starożytności, choć ja bym raczej stwierdziła, że wielu wydarzeniom z historii zagranicznej, mało istotnym dla nas, .
odpowiedz
azetka792016-05-07 23:33:46
avatar
Wrocław... nie byłam, ale marzę o tym...
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów