relatywizm?

Autor: eleazar
Okładka publicystyki dla relatywizm? z kategorii Brak kategorii

Poseł Karol Karski z PiS zapowiedział indywidualne pozwy, kierowane przez jego kolegów partyjnych przeciw posłom PO, za nazwanie sytuacji z Renatą Beger "polityczną korupcją" .

 

Podejrzewam, że mój apel nie dotrze do adresatów, ale dla zasady chciałem zwrócić uwagę na pewną ważką kwestię.

Około tygodnia temu Sąd Najwyższy orzekł w sprawie pozwu działacza SLD, wniesionemu przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, który miał w radiu powiedzieć iż Sojusz to "organizacja przestępcza".
Sąd Najwyższy umorzył postępowanie, twierdząc, że powód nie może być stroną tego sporu, gdyż występuje jako osoba prywatna, a nie np. członek zarządu partii.
Oczywiście, posypały się komentarze o "różnym prawie i sprawiedliwości" dla rządzących, etc. Niemniej, tok instancyjny się zakończył, a nasz system nie przewiduje "kasacji od kasacji". Sprawa wyjaśniona.

Aż tu nagle, jako te diabełki z pudełka, wyskakują posłowie PiS i grożą procesami, których przesłanki już zostały uznane za niewystarczające... - ale wtedy, gdy role były odwrotne.

 

Czy oskarżać pana Karskiego (nie mylić z Kurskim) i jego kolegów o brak wiadomości o przygodach ich szefa... czy może wiedzą oni coś, co uczyni te pogróżki czymś więcej niż próbą zachowania twarzy i wykreowania się na ofiarę bezlitosnej opozycji?

W każdym razie, jeśli doszłoby do powyższych procesów i zapadłyby wyroki na korzyść powodów, myślę, że będzie to wstyd dla polskiego sądownictwa, obnażający stronniczość i sprzeniewieżenie zasadzie niezalezności sędziowskiej - na własne życzenie sędziów.

Bo to właśnie rządzący powinni być brani nieustannie pod lupę przez wymiar sprawiedliwości, co w założeniu ma być gwarantem demokratycznego państwa prawa.
Każdy przejaw służalczości sądów względem elit rządzących to gwóźdź do trumny tzw. "autorytetu" wymiaru sprawiedliwosci.

 

Życzę Wam i sobie, bym okazał się fatalistą, a w/w panowie tylko politycznymi krzykaczami, którym partyjny prawnik wybije z głowy wspomniane pomysły.
Bo, tak na zdrowy rozsądek - jeśli w analogicznej sytuacji sąd był niewzruszony epitetem "organizacja przestępcza", to czy "ruszy" go fraza "korupcja polityczna"? ... fraza, która - swoją drogą - nic nie znaczy, bo w żadnej ustawie nie sformułowano takiego określenia...

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy