Wyborcę po mordzie lać szanownej

eleazar
« powrót

Tak jak wybory są szumnie nazywane „świętem demokracji”, tak frekwencja jest wrzodem na jej zadku.



Mieć coś „od zawsze” przeważnie pociąga za sobą ignorancję względem "tego czegoś".
Elity załamują ręce, a wielka jej część także nie głosuje. Usprawiedliwiają ten fakt „brakiem godnego ich kandydata”. Przecież nie będą wybierać między tłukiem a debilem. Jednak świadomy wybór mniejszego zła, nieznacznie ale jednak, podniesie poprzeczkę. I tak w następnych wyborach nadal mielibyśmy miernych kandydatów, ale troszkę mniej niż ostatnio.



Niziny społeczne, z całym szacunkiem, ale też to mają w de. „I tak będą kraść”, „następni do koryta”, „mój głos nic nie zmieni” etc. Tylko jak tu się dziwić – karmieni co raz to nowymi farmazonami wyborczymi, „porzucili już wszelką nadzieję”.



Wydaje mi się, że paniczne nawoływania o aktywny udział w wyborach odnosza odwrotny skutek. Wyborcy są przeświadczeni, ze nic się nie zmieni.
Na dodatek nikt ich nigdy nie uczył by myśleć globalnie – bo twój jeden głos rzeczywiście nic nie da – ale milion już tak.
Raz jeden polskie społeczeństwo pokornie znosiło ciężar „reform” i niepowodzeń władzy… przynajmniej w pewnych aspektach. Okres „reform Balcerowicza” lał niemiłosiernie po kieszeniach…ale ludzie trwali. Dopiero potem stracili cierpliwość, ale to już inna bajka.
Dziś, na słowo „reforma” łapiemy się nerwowo za kabzę i inwentaryzujemy nasze przywileje, bo najpewniej to właśnie nam chcą coś zabrać.
I jeśli mimo zgniłych jaj, poturbowanego plutonu interwencyjnego i dobrego wyniku w rzucie kostką brukową w okna budynków rządowych, ten uparty rząd przeprowadzi te cholerne reformy, oj, to my mu się odpłacimy. Dawni zwolennicy zostaną w domu, pozwalając wygrać politycznym oponentom, lub nawet aktywnie na nich głosując (nic bardziej Polaka nie pcha do czynu, jak świadomość „dowalenia komuś”). To są te piękne chwile, gdy wznosimy się ponad ideologiczne partykularyzmy.



Generalnie jednak, skrzętnie korzystamy z naszej wolności, pozwalając sobie na wyborczą olewkę. Gadka o obywatelskim obowiązku, bezpodstawnym krytykanctwie biernych, konieczności brania współodpowiedzialności z kraj… to albo śmieszy, albo irytuje.
Naturalnie to wszystko prawda. Jednak w erze Internetu, bigmaca i reklam proszków do prania, na naszą uwagę zasłuży tylko to, co :
a) kolorowe
b) ogólnie ładne, lub ekstremalnie brzydkie
c) sąsiad się wkurzy że my to mamy
d) nie trzeba po tym sprzątać



Obawiam się, że polityka, tudzież wybory, nie spełniają powyższych kryteriów jakościowych. (Dla tych, którzy sądzą, że jednak jest „ekstremalnie brzydka”, radzę poczekać aż „będzie u nas Ameryka” – wtedy się dowiemy co to „czarny PR” i podkładanie świni.)



Sami politycy powoli łapią o co chodzi – sprzedają się. Wpychają swoich liderów w fajne opakowania, faszerują lekkostrawną papką ideologiczną, nabłyszczają świetną opinią i „osiągnięciami”. W efekcie wygrywa ten najbardziej błyszczący.
Ironicznym, ale genialnym tego przykładem jest imć Kononowicz, który o dziwo zdobył ok. 1600 głosów, co przecież wydawało się niemożliwe. Zwrócił na siebie uwagę; oczarował publikę niepowtarzalnym stylem i naturalnością, nazywaną przez złośliwych „genetycznym jełopstwem”.



To samo przydałoby się podczas wyborów. Przecież przeciętny obywatel uwielbia kiełbasę wyborczą, fajerwerki, względnie jak się mu da, opcjonalnie, w ryja lub w łapę.
Dlatego proponuję
a) wzorem Białorusi ustawiać szwedzkie stoły w lokalach wyborczych (to nie jest śmieszne – pomysł genialny i prosty)
b) sponsorowane koncerty gwiazd, ale tylko gdy frekwencja przekroczy 55%
c) kampanię medialną, pod hasłem-kluczem: „Nie bądź wieśniak durny – wrzućże głos do urny”.


Partiom politycznym zaś proponuję prowadzenie kampanii negatywnej, ale pod adresem wyborców. Jeśli wszelkie spoty będą w rodzaju „prezentujemy świątłą część Narodu, która chodzi do wyborów”, lub „nie będziemy dbać o interesy tych którzy zostają w TEN czas w domach – mamy ich gdzieś, tak jak oni gdzieś mają Polskę”…hmm..czy lokale wyborcze się nie zapełnią? Kto by chciał być tym „głupkiem i ignorantem”, który nie głosuje?



Chwilowo nie ma na to szans, ponieważ za to że ileś tam procent nie poszło głosować, kokietuje się ich, zamiast opieprzać ile sił....
zamiast bluzgnąć jednemu z drugim – siedź w domu, w drugiej turze i tak nie chcemy żebyś na nas głosował, bo nie chcemy cię reprezentować. Efekt wszak byłby odrwotny, w imię naszego "a prawie nie!!" (względnie "co, JA nie dam rady?")



Niestety, Wyborcy zdają się być jak niektóre kobiety – zaczynają szanować, ba szaleć wręcz, za tym który dla odmiany ich nie adoruje, ale traktuje jak szmaty.


poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Publicystyka - Kilka słów o ... kobietach Kilka słów o ... kobietach Z ust kobiety wręcz wylewa się potok słów, a gdy dociera on do mężczyzny, ona wnikliwie obserwuje, jak poradzi sobie jej wybranek z rozszyfrowaniem skomplikowanego ciągu znaków. więcej...
Publicystyka - Czy kto woli, czy nie woli - bileciki do kontroli! Czy kto woli, czy nie woli - bileciki do kontroli! Wysiadam z tramwaju linii 41. Obok mnie dumnie kroczy osoba, która pewnie wielu użytkownikom sieci komunikacyjnych kojarzy się mało przyjemnie. Bo obok mnie idzie kontroler (ściśle biorąc - kontrolerka) więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
am/pm2006-11-21 23:11:21
avatar
ależ bardzo prosto można ten problem rozwiązać. Trzykrotne nie wzięcie udziału w wyborach i referendach powszechnych oznacza pozbawienie prawa wyborczego (czynnego i biernego). Nie oznacza to przymusu głosowania na kandydatów, którzy się nie podobają- można skreślić wszystkich . Przywrócenie na listę wyborców po uiszczeniu opłaty 500 zł lub przedstawieniu usprawiedliwienia. Uprawnionych byłoby mniej (reszta i tak się na wyborców nie nadaje), ale frekwencja wysoka i decyzja w ręku obywateli, a nie "przypadkowych mieszkańców".
odpowiedz
autor2006-11-21 23:11:21
avatar
to jest naprawdę NIEZŁE!!
odpowiedz
mrowka2006-11-21 23:11:21
avatar
tylko komu by zależało na przywróceniu prawa wyborczego za 500 zł?
odpowiedz
ele2006-11-21 23:11:21
avatar
i własnie dlatego pozostaliby najwytrwalsi :):)
odpowiedz
Testerefg2006-11-21 23:11:21
avatar
Hellongu - this is just a testing, don't worry about it
odpowiedz
StopAd2006-11-21 23:11:21
avatar
Hi! You have a nice site! But it has appeared in the list of resources, that want to receive advertising. If you want to exclude you website from our list, please send your website address to nospam0@mail15.com. Thanks for cooperation!
odpowiedz
Testerxti2006-11-21 23:11:21
avatar
Helloqzu - this is just a testing, don't worry about it
odpowiedz
ruxwetf kprfivwj2006-11-21 23:11:21
avatar
cudmeo hqreyp jzah tuwe fyocvakhw deqwf zdiekws
odpowiedz
zficlknq qkyz2006-11-21 23:11:21
avatar
bhzratf fnetzwyh cfegwzu aivmxjs muyj pyiocdm syctbnio
odpowiedz
rjthmxi wtlcma2006-11-21 23:11:21
avatar
ncyvehl okqwigxp zgud kgiwpfu auqpge syix faztgb
odpowiedz
rjthmxi wtlcma2006-11-21 23:11:21
avatar
ncyvehl okqwigxp zgud kgiwpfu auqpge syix faztgb
odpowiedz
biliardi moderni2006-11-21 23:11:21
avatar
maf8qoituy1t6g4 biliardi moderni biliardi moderni
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów