O dwóch rodzajach politycznej niepoprawności

Sławomir Krempa
« powrót

W ostatnim czasie media dostarczyły nam informacji o dwóch decyzjach, które wzbudziły wielkie kontrowersje, decyzjach, będących swego rodzaju manifestacjami „niepoprawności politycznej”. Źle – lub dobrze – pojętej. Pierwsza z nich – decyzja redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” o publikacji karykatur Proroka islamy – Mahometa – słusznie wywołała skandal. Bo absolutnie niedopuszczalne jest, by naśmiewać się (w dodatku – w sposób tak niewyszukany) z osoby, otoczonej aurą świętości, z człowieka, któremu cześć oddają miliony osób (bynajmniej, nie wszystkie z nich są terrorystami). Któryś z publicystów porównał to do próby publikacji karykatury Ojca Świętego Jana Pawła II jako niedołężnego starca. Słusznie – ale nie do końca. Bowiem Prorok Mahomet zajmuje w islamie o wiele ważniejszą pozycję, niż Papież – Polak w religii chrześcijańskiej (nie - w strukturze kościelnej czy świadomości Polaków, bo to zupełnie inna kwestia). Nie zgadzam się ponadto z opinią Bartłomieja Drzazgi („Wojna cywilizacji”), że „cywilizacja zachodnia jest moja, więc – po prostu lepsza”. Stwierdzanie, że nasza kultura jest lepsza od pozostałych tylko dlatego, że z niej wyrośliśmy – to stawianie świata na głowie. Obrażanie czyichś uczuć, naśmiewanie się z odmiennej religii lub jej wyznawców jest niedopuszczalne – niezależnie od tego, czy oni to robią, czy nie oraz niezależnie od wartości, w imię których się to czyni. Niedopuszczalne jest także podżeganie do morderstw i rozsiewanie nienawiści rasowej – a za to właśnie brytyjski sąd skazał na 7 lat więzienia muzułmańskiego duchownego – Abu Hamzę al Masri. Człowiek ten przybył do Anglii w 1979 roku, dzięki małżeństwu z Angielką uzyskał tamtejsze obywatelstwo. Niedługo potem rozstał się z żoną, a jego poglądy się zradykalizowały. Podejrzewano go o udział w przygotowaniu zamachów terrorystycznych (m.in. w Jemenie), jednak z braku dowodów nie stanął on przed sądem. W swych kazaniach jednak wielokrotnie sławił Dżihad, nawoływał wiernych do walki w imię Allaha, „mimo, iż niektórzy nazywają to terroryzmem”. Pochwalał organizatorów zamachów z 11 września 2001 roku. W meczecie w Finsbury Park zachęcał do anarchii, nawoływał, by poprzez popełnianie przestępstw w krajach, w których islam nie jest religią państwową, walczyli o ustanowienie nowego porządku. Słuchało jego mów wielu terrorystów, m.in. Richard Reid czy Zacarias Moussaoui. Jego ekstradycji żądały władze USA i Jemenu, jednak prawo brytyjskie nie pozwala na wydalenie przestępcy do kraju, w którym może on zostać skazany na karę śmierci. Jako, że Brytyjczykom nie udało się znaleźć dowodów, dzięki którym mogliby oskarżyć go o terroryzm, trzeba było pozostać przy lżejszych zarzutach. Sąd uznał go winnym 9 z 15 stawianych zarzutów, m.in.. podżegania do zabójstw i nienawiści rasowej. Wyrok ten dowiódł ogromnej odwagi sędziów. Wielokrotnie bowiem oskarżano Brytyjczyków o to, że w ich państwie, gdzie wyjątkowo ceni się wolność słowa, władze nie potrafią ukarać osób, które jej nadużywają. Wtorkowy wyrok udowodnił, że rzeczywistość jest inna, że mimo ryzyka odwetu, w państwie prawa nikt nie może nakłaniać innych do nienawiści i łamania owego prawa. Że istnieje granica, której nie wolno przekroczyć. Tak właśnie walczyć należy ze światowym terroryzmem, nie zaś – broniąc źle pojętej wolności (czasem może – samowolki) prasy, która – podejmując nieodpowiedzialne decyzje, doprowadza do takiej sytuacji, że konflikt między krajami islamskimi a resztą świata coraz bardziej się zaostrza. Że w świecie islamu wciąż płoną ambasady...


poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Publicystyka - Kilka słów o ... kobietach Kilka słów o ... kobietach Z ust kobiety wręcz wylewa się potok słów, a gdy dociera on do mężczyzny, ona wnikliwie obserwuje, jak poradzi sobie jej wybranek z rozszyfrowaniem skomplikowanego ciągu znaków. więcej...
Publicystyka - Czy kto woli, czy nie woli - bileciki do kontroli! Czy kto woli, czy nie woli - bileciki do kontroli! Wysiadam z tramwaju linii 41. Obok mnie dumnie kroczy osoba, która pewnie wielu użytkownikom sieci komunikacyjnych kojarzy się mało przyjemnie. Bo obok mnie idzie kontroler (ściśle biorąc - kontrolerka) więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
AndrzejWazowski2006-02-09 00:48:42
avatar
Panie Sławomirze! Pozwolę sobie zawtórować Panu w wytknięciu Bartłomiejowi Drzazdze, nazwijmy rzecz po imieniu, całkowitej głupoty. Zgadzam się z Panem: "nasza kultura jest lepsza od pozostałych tylko dlatego, że z niej wyrośliśmy – to stawianie świata na głowie". Dopowiem, że traktowanie jakichkolwiek kultur miarą nieomal opozycji binarnych stanowi przykład zacofania podniesionego do sześcianu. Tylko społeczności prymitywne (np. Indianie Nawaho) uniemożliwiają zawiązanie dialogu między sobą poprzez odmawianie, jedna drugiej, właśnie statusu społeczności. Zachęcam więc (przede wszystkim Pana Drzazgę) do lektury tekstów Montaigne'a o ludziach tzw. "dzikich" czy prac Claude'a Levi-Straussa ("Spojrzenie z oddali").
odpowiedz
Kazimierz2006-02-09 00:48:42
avatar
to nie glupota ale racjonalne myslenie Panie Wazowski. Zacofanie i prymitywizm widzimy w telewizji gdy pokazuje sie islamistow z karabinami w gorze... to co Pan mowi to intelektualny belkot oderwany od realiow...
odpowiedz
AndrzejWazowski2006-02-09 00:48:42
avatar
Panie Kazimierzu! Jeśli Pańskie wykształcenie nie pozwala Panu na zrozumienie zaprezentowanej przeze mnie myśli, proszę przynajmniej nie szafować hasełkami typu "intelektualny bełkot", ponieważ może Pan w ten sposób łatwo wystawić się na pośmiewisko. Przestroga na przyszłość: zanim będzie Pan chciał coś zwalczyć, najpierw proszę spróbować to zroumieć i rzetelnie ocenić. Racja stoi oczywiście po stronie Pana Sławomira, nie natomiast - Pana Bartłomieja. Pan Bartłomiej zdaje się w swoim tekście stwierdzać, że my - Europejczycy jesteśmy ludźmi, zaś ci, którzy znajdują się niejako poza obrębem kultury europejskiej ludźmi nie są (oczywiście Amerykę Pn. należy umieścić w kręgu kultury europejskiej). Oto przykład myślenia prymitywnego. Wycinkowy, czy nawet - zafałszowany obraz kultury muzułmańskiej prezentują media, tym samym manipulując wedle własnego uznania europejskimi sądami o sąsiadach ze Wschodu. Należy czasem postawić sobie pytanie, dlaczego media pokazują nam to, co nam pokazują; co poprzez zaprezentowanie takiego obrazu rzeczywistości (należy pamiętać, że to tylko jest jej WYCINEK, który musi być oczywiście konkretyzowany) próbują nam zakomunikować. Nie da się ukryć, że do świętości Europie bardzo daleko, więc nie wypada stawiać jej na piedestale z takim przekonaniem, jak czyni to Pan Bartłomiej. Pamiętajcie więc drodzy Panowie, że istotą mediów jest sprzedawanie fikcji za rzeczywistość. A im szybciej to zrozumiecie tym lepiej :)
odpowiedz
slk2006-02-09 00:48:42
avatar
Podkreślam - pozostałe argumenty doskonale rozumiem, ale rozpoczynanie od stwierdzenia, że coś mojego jest ex definitione lepsze, niż cudze, obce (moja więc po prostu lepsza - ot, cytat, być może pozostający niezręcznością erystyczną, jednak - znaczący) to stawianie świata na głowie. Tak stawiać sprawy nie wolno i przeciw temu oponuję. Ponadto, rozpoczynanie argumentacji o tego właśnie stwierdzenia wskazuje, że stawia się je na pierwszym miejscu, a pozostałe argumenty są niejako dodatkowe. To mnie zirytowało i o tym wspomniałem. Sam zaś również popełniam pewien typowy dla publicystów błąd - co postaram się wyjaśnić w kolejnym tekście. Panów Andrzeja i Kazimierza zaś serdecznie zapraszam do publikowania własnych tekstów w tym dziale, jeśli wyrażą taką wolę - mój e-mail: slk@granice.pl
odpowiedz
slk2006-02-09 00:48:42
avatar
Podkreślam - pozostałe argumenty doskonale rozumiem, ale rozpoczynanie od stwierdzenia, że coś mojego jest ex definitione lepsze, niż cudze, obce (moja więc po prostu lepsza - ot, cytat, być może pozostający niezręcznością erystyczną, jednak - znaczący) to stawianie świata na głowie. Tak stawiać sprawy nie wolno i przeciw temu oponuję. Ponadto, rozpoczynanie argumentacji o tego właśnie stwierdzenia wskazuje, że stawia się je na pierwszym miejscu, a pozostałe argumenty są niejako dodatkowe. To mnie zirytowało i o tym wspomniałem. Sam zaś również popełniam pewien typowy dla publicystów błąd - co postaram się wyjaśnić w kolejnym tekście. Panów Andrzeja i Kazimierza zaś serdecznie zapraszam do publikowania własnych tekstów w tym dziale, jeśli wyrażą taką wolę - mój e-mail: slk@granice.pl
odpowiedz
Wazowski2006-02-09 00:48:42
avatar
Panie Bartku! Telewizja operuje konkretem i przemawia przede wszystkim do emocji odbiorcy, zaś książki - owszem, manipulują, ale nie potrafią zmanipulować w takim stopniu jak obraz tv/kinowy, ponieważ domeną książek jest, jakby to podkreślił Neil Postman, "racjonalny dyskurs". Myślenie opozycjami lepsze-gorsze jest niewłaściwe. Kultura (cywilizacja) muzułmańska nie jest ani lepsza, ani gorsza, ale po prostu - inna i tę inność należy próbować zrozumieć poprzez, jakby to stwierdził Claude Levi-Strauss, "spoglądanie na siebie z oddali", jeśli chce się wyrazić wartościowy sąd w jakiejkolwiek kulturowej (cywilizacyjnej) sprawie (tak samo nie powinien Pan mówić, że kobiety są lepsze czy gorsze od mężczyzn; są po prostu INNE i w tej inności znajduje się ich swoiste piękno). Teraz kwestia Pańskich argumentów. To co pan prezentuje nie ma większego znaczenia, bo jest rzeczą stricte względną (technologia może być błogosławieństwem, ale i przekleństwem; problem sprzedaży broni przemilczę - aspekt etyczny tego zagadnienia jest chyba oczywisty). Stwierdzenie "moja cywilizacja jest lepsza" zalatuje ksenofobią, nacjonalizmem, rasizmem. To był m.in. punt wyjścia hitleryzmu. PS. Pojęć "kultura" i "cywilizacja" użyłem wymiennie, choć oczywiście mam świadomość tego, że NA OGÓŁ pojęcie "kultura" rezerwuje się dla artefaktów, tzn. wytworów ludzkiego ducha, zaś pojęcie "cywilizacji" wiąże się z ewolucją technologiczną :-) PS'. Uważam po prostu, że cywilizacja europejska ma w swej przeszłości chwile chwalebne i karygodne, cywilizacja muzułmańska - również. Jedna krytykująca drugą to jak przysłowiowy kocioł przyganiający garnkowi, panie Bartku! :-) Jedna i druga jest na swój sposób i lepsza i gorsza. To zależy od miejsca, z którego się te cywilizacje wartościuje :-) Pozdrawiam i serdecznie uśmiecham się do wszystkich dyskutantów :-)
odpowiedz
Nektrus2006-02-09 00:48:42
avatar
A ja bym był bardzo zadowolony gdyby kościół/religie/duchowni u duchawiali sobie narody po za polityką
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów