Jabłko, gruszka czy...batonik?

Marta Mosler
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Spacerując dziś między półkami sklepowymi w pobliskim supermarkecie na wysokości regałów ze słodyczami dziwnym trafem poczułam nagły niedobór cukru we krwi. Pomyślałam: „Przecież nic się nie stanie, jeśli zjem jedną tabliczkę czekolady.” Tak naprawdę nie byłam wcale przekonana o racji moich myśli. Trzymając w ręku ową czekoladę, postanowiłam rozważyć wszelkie „za i przeciw”. Spojrzałam w stronę stoiska z owocami. Im dłużej tam zerkałam, tym trudniej było mi włożyć do koszyka mój upragniony „kawałek cukru”. „Czy nie lepiej zjeść jabłko? Przecież wybierając słodycze przyczyniam się do rozrostu tkanki tłuszczowej w moim organizmie. I ten koszmarny cellulit! Ach jak pięknie byłoby, gdybym wyglądała jak te kobiety w telewizji...nie musiałabym martwić się o ciągłe przestrzeganie diety.” Nagle ocknęłam się. Tak... na chwilę pozwoliłam omotać się tym bredniom lansowanym przez programy i reklamy telewizyjne. Jaki typ kobiety przedstawiają współczesne mass media (gazety, wstrętne brukowce czy telewizja)? Piękna, nienaturalnie chuda, jednakże o idealnych kształtach, delikatnej i gładkiej skórze bez najmniejszej skazy, o perfekcyjnych dłoniach i włosach, czarującym spojrzeniu. Nic dodać, nic ująć – po prostu ideał kobiety. Lecz gdy tylko rozejrzymy się wokół, nie znajdujemy nawet śladu chodzących ideałów. Szkoda, że większość kobiet nie zauważa, że media karmią nas tymi kłamstwami i przenikają do naszej podświadomości celowo. Nazywamy to marketingiem. Załamana i zdesperowana kobieta (dodajmy, że wcale nie brzydka i nie gruba) widząc ową piękność w reklamie telewizyjnej szuka sposobu, aby choć trochę zbliżyć się do telewizyjnego ideału. Biegnie do sklepu po krem na rozstępy, krem przeciwzmarszczkowy, przy okazji kupuje herbatkę na odchudzanie, nową szminkę i perfum, aby bardziej podobać się swojemu wybrakowi (który i tak uważa, że jest najpiękniejszą kobietą na ziemi). Inna funduje sobie szereg drogich zabiegów kosmetycznych czy nawet operację plastyczną. Jeszcze inna popada w anoreksję czy depresję. My na tym tracimy. A kto zarabia...? Nie bez powodu środki masowego przekazu nazywane są czwartą władzą. Kreują one nasze wyobrażenia o świecie, stereotypowe wizerunki, manipulują nami. Na tym gruncie urodziły się pewne założenia feminizmu, z którymi (jako nielicznymi) całkowicie się zgadzam. Jednak feminizm to już zupełnie odrębny temat. My musimy zastanowić się czy to, co pokazują media jest dla nas (kobiet, lecz nie tylko...) dobre. Czy aż tak powinniśmy przejmować się naszym wyglądem? Może warto, abyśmy wreszcie zaakceptowali siebie takich, jakimi jesteśmy? Wtedy i wszyscy wokół będą nas inaczej postrzegać. Po dłuższym zastanowieniu czekolada wylądowała w moim koszyku.


poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Publicystyka - Kilka słów o ... kobietach Kilka słów o ... kobietach Z ust kobiety wręcz wylewa się potok słów, a gdy dociera on do mężczyzny, ona wnikliwie obserwuje, jak poradzi sobie jej wybranek z rozszyfrowaniem skomplikowanego ciągu znaków. więcej...
Publicystyka - Czy kto woli, czy nie woli - bileciki do kontroli! Czy kto woli, czy nie woli - bileciki do kontroli! Wysiadam z tramwaju linii 41. Obok mnie dumnie kroczy osoba, która pewnie wielu użytkownikom sieci komunikacyjnych kojarzy się mało przyjemnie. Bo obok mnie idzie kontroler (ściśle biorąc - kontrolerka) więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
Nektrus2006-02-18 22:46:33
avatar
Czekolada jest dobra :) i poprawia humor i wogóle a tak wogóle to podobno liczy się charakter :P
odpowiedz
Martha2006-02-18 22:46:33
avatar
PONOĆ liczy się charakter:) Ale nie oszukujmy się...pewnie nie chciałbyś mieć bezzębnej łysej dziewczyny:) A co do czekolady...słyszałam, że jedzona w dużych ilościach jest lepsza niż seks:P
odpowiedz
Tor2006-02-18 22:46:33
avatar
to mi została czekolada... a tak na serio to żadko kiedy liczy się charakter.... media postulują dobry wygląd, takie jak powyższe felietony (notabene, całkiem interesujacy) wyższość charakteru nad wyglądem, a tak na prawdę albo to ślepy traf/instynkt albo to "coś".. także głowa do góry i smacznego bo jak macie pecha to nic wam nie pomoże! :)
odpowiedz
Martha2006-02-18 22:46:33
avatar
No ale najważniejsze żeby się nie załamywać! A jak już wyżej napisał Nektrus - czekolada poprawia humor:) Więc jeśliś załamany - to do...sklepu!:)
odpowiedz
kate_bee2006-02-18 22:46:33
avatar
jak to nie ma idealow... a ja? :) hehe a tak powaznie to fakt charakter jest bardzo wazny ale dla mnie wazny jest tez wyglad - i nie chodzi mi tu o mezczyzne o pieknie wyrzezbionej sylwetce, ktory wlasnie wrocil z silowni a w drodze do domu zachaczyl o solarium (oj nie), ja po prostu lubie byc z kims kto wizualnie mi sie podoba, ale chocby byl najpiekniejszym mezczyzna na swiecie, a w glowie pustka, to ja podzieguje takiemu panu.
odpowiedz
kate_bee2006-02-18 22:46:33
avatar
jak to nie ma idealow... a ja? :) hehe a tak powaznie to fakt charakter jest bardzo wazny ale dla mnie wazny jest tez wyglad - i nie chodzi mi tu o mezczyzne o pieknie wyrzezbionej sylwetce, ktory wlasnie wrocil z silowni a w drodze do domu zachaczyl o solarium (oj nie), ja po prostu lubie byc z kims kto wizualnie mi sie podoba, ale chocby byl najpiekniejszym mezczyzna na swiecie, a w glowie pustka, to ja podzieguje takiemu panu.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów