komentarz dla komentujących

eleazar
« powrót

Odchodząc może na chwilę od rugania głupoty elit rządzących (co notabene okazuje się być ulubionym hobby tych, którzy do elit nie należą :) ), zwracam się w stronę komentujących ich poczyniania.

Burza, związana ze zmianą premiera, dała wiatr w żagle wielu komentatorom, socjologom, politologom "specjalistom" i specjalistom, profesorom, politykom itp. Ilu komentujących, tyle opinii, ilu ekspertów, tyle ekspertyz.

To oczywiście piękny przejaw wolności słowa i pragnienia poznania opinii jak największej ilości ludzi.
Zauważyłem jednak, z całym szacunkiem do komenujących mądrych głów, że gros wygłaszanych w mediach opinii poraża płytkością, oczywistością i po prostu jest nudna.
Z utęsknieniem szukam komentatora, który swoim zdecydowaniem, intelektem i ciętym językiem przykuje moją uwagę do telewizorni... jak do tej pory zauważyłem tylko niepokojący wzrost liczby sepleniących spikerów w naszej kochanej "jedynce".
W gazetach jest nieco lepiej. Być może spokój własnego biurka i brak presji "szklanego oka" pozwala wznieść się na wyższy poziom intelektualny i dokonywać nawet rzeczowych i trafnych analiz.

Jednak przy tempie przekazu informacji czasem nie mogę, lub po prostu nie chce mi się czekać do jutra, żeby pobiec do kiosku i dowiedziec się "kto co myśli", czy ja też myślę podobnie, a jeśli nie, to - czy ze mną jest coś nie tak...

Niestety jestem na to często skazany.
Nie podzielam utartej frazy, że "telewizja kłamie"... raczej "chłamie", że się pokuszę o neologizm.
Nie chodzi o stronniczość, bo ta jest wszędzie i jej brak oznaczałby, że władzę przejęli kosmici. Chodzi o coś więcej, niż opinie Kurskiego, Olejniczaka i innych awanturników, którzy z natury nie mają nic do powiedzenia; lub wymądrzanie się "pseudoekspertów", zwłaszcza uniwersyteckich, których czzasem mam okazję znać bliżej i wiedzieć, że Kurski to przy nich pełen polotu erudyta.

Media to głowny czynnik opiniotwórczy. Stawiając "fasadowych intelektualistów" lub partyjnych krzykaczy na stanowiskach czołowych komentatorów bieżących wydarzeń, TV, radio i gazety wspomagają ogólnonarodowe zmiękczanie naszych mózgów i poszerzają wpływy niszowych, acz skrajnych w swoich poglądach partii politycznych.
Nie bez kozery społeczeństwo jest określane jako "system"... system który m.in. przez to nawala.


poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
sidhe2006-07-09 22:41:07
avatar
taka wizja orwella wyziera z zakończenia, ja się szczęśłiwie polityką przestałem interesować, chociaż jest to powazny czynnik kulturowtwórczy. A pytanie " co tam panie wpolityce ?" dalej aktualne.
odpowiedz
Szczepanik2006-07-09 22:41:07
avatar
Dlatego warto polegać wyłącznie na pojedynczych tytułach gazet czy programów publicystycznych, które w sposób rzetelny przekazują informacje. Są takie. Wszelki natłok informacji z innych, krzykliwych źródeł, puszczam po prostu mimo uszu.
odpowiedz
autor2006-07-09 22:41:07
avatar
a można wiedzieć które to tytuły?
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów