Oscarem w twarz! Czyli o werdykcie Amerykańskiej Akademii Filmowej 2007

Sławomir Krempa
« powrót

Publicystyka - Obrazek

79 gala wręczenia Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej - Oscarów okazała się festiwalem prywatnych sympatii i antypatii członków kapituły. Oscar dla Martina Scorsese za stosunkowo słaby film "Infiltracja", nagrody dla dokumentu "Niewygodna prawda" jako wyraz poparcia dla Ala Gore'a, który mimo wszystko nie ogłosił, że będzie kandydował w wyborach prezydenckich czy wyróżnienie Ennio Morricone krytyków raczej rozczarowały. Z gali zapamiętamy więc raczej rewelacyjną i bardzo odważną prowadzącą - Ellen DeGeneres niż werdykty w poszczególnych kategoriach. Chociaż i tu zdarzały się pozytywne niespodzianki.



Nagrody za scenografię i dekorację wnętrz, za charakteryzację oraz najlepsze zdjęcia otrzymał "Labirynt fauna" - film wprawdzie przeciętny, lecz pod względem wizualnym dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Docenienie przez krytykę opowieści o ucieczce do mitologicznej krainy z ogarniętej wojną Hiszpanii dowodzi, że jednak nie zawsze Oscary są wyłącznie nagrodą przyznawaną przez przyjaciół przyjaciołom - w końcu w tym wypadku otrzymali je twórcy niezbyt ściśle związani z amerykańską Fabryką Snów. Podobnie norweski film "Duński Poeta" w reż. Torill Kove, wyróżniony jako najlepszy animowany film krótkometrażowy, a opowiadający o szczególnej roli przypadku w życiu człowieka to obraz całkiem niezły. Wyrazem niemałej odwagi i ucieczki od politycznej poprawności okazało się wyróżnienie "West Bank Story" w reżyserii A. Sandel. To dość ryzykowny obraz, komedia opowiadająca o przygodach sprzedawcy fast foodu, gdy w tle rozgrywa się konflikt izraelsko - palestyński.



Zaskoczeniem było również to, że nagrody nie otrzymała animacja „Auta” – najbardziej amerykańska z tegorocznych nominowanych. Oscar trafił w ręce twórców „Tupotu małych stóp” – filmu o stepujących pingwinach. Ale w tej kategorii chyba nie było dobrego wyboru – wszystkie 3 filmy nominowane są raczej przeciętne. Może następny sezon okaże się dla animacji bardziej udanym.



Za stronę wizualną – efekty specjalne wyróżniono drugą część „Piratów z Karaibów...” Obraz Gore’a Verbinsky’ego rzeczywiście dostarcza świetnej rozrywki – także dzięki temu, że został świetnie zrealizowany. Za kostiumy wyróżniono Milenę Caronero, która stworzyła projekty strojów do filmu Coppoli „Maria Antonina”. To już jej 3 statuetka w karierze, wcześniej Oscara otrzymała za „Rydwany ognia” z muzyką Vangelisa oraz „Barry’ego Lyndona”. .



Absolutną rewelacją okazał się – tu już przechodzimy do ważniejszych kategorii – wybór „Życia na podsłuchu” jako najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Florian Henckel von Donnersmarck zrealizował rzeczywiście doskonały obraz, ukazujący kulisy funkcjonowania niemieckiej Stasi. Szczególnie na czasie wydaje się on w naszym kraju w okresie wciąż trwającej wojny teczkami oraz pojawiających się projektów dekomunizacji. Film utrzymany w konwencji thrillera balansuje na pograniczu gatunków i nie tylko trzyma w napięciu, ale też ukazuje autentyczne ludzkie dramaty oraz złożoność wyborów osób żyjących w systemie totalitarnym.



Z całą pewnością wielkim przegranym tegorocznej gali okazał się film „Babel”. Miał szansę zostać uznanym za najlepszy film roku, mógł otrzymać nagrodę za najlepszy scenariusz, tymczasem wyróżniono go wyłącznie za muzykę Gustavo Santaolalli. Nagroda ta jest zresztą kompletną pomyłką – dużo lepszą wydaje się na przykład muzyka Philipa Glassa do filmu „Notatki o skandalu”.



Ten zresztą również pozostał niedoceniony. Zwłaszcza żal tu kreacji Cate Blanchett i Judi Dench (odpowiednio – nominacja dla drugoplanowej i pierwszoplanowej roli kobiecej). Obie panie dały popis gry aktorskiej na najwyższym poziomie, to dzięki nim film ogląda się niemal jednym tchem.



Akademia jednak wolała przyznać dość oczywistą nagrodę Hellen Mirren („Królowa”). Nagrodę za rolę świetną, zagraną bardzo ascetycznymi środkami. Za rolę maksymalnie powściągliwą i przez to – poruszającą. Najlepszym aktorem obrano Foresta Whitakera („Ostatni król Szkocji”), który rzeczywiście ciągnie cały film. Gdy tylko pojawia się na ekranie, przykuwa całą uwagę widza – w ten sposób odwracając uwagę od oczywistych jego niedoskonałości.



Również trudno dyskutować z wyborem Alana Arkina („Mała miss”) jako najlepszego aktora drugoplanowego. Co innego Jennifer Hudson („Dreamgirls”). Jej rola w musicalu jest po prostu nijaka. Wprawdzie równocześnie jako laureatka programu „American Idol” całkiem nieźle śpiewa, ale przecież aktorka drugoplanowa nie ma za zadanie śpiewać, tylko grać. I to grać na tyle dobrze, by zostać zapamiętaną. Tymczasem o Hudson większość widzów zapomni jeszcze przed końcem filmu.



„Dreamgirls” to pierwszy z wielkich przegranych tegorocznej gali. Świadczy o tym fakt, że dostał wyłącznie statuetki za montaż dźwięku i właśnie za rolę Jennifer Hudson. W kategorii najlepszej piosenki nagrodę sprzed nosa („Dreamgirls” otrzymał aż 3 nominacje!) sprzątnęła mu zupełnie nie amerykańska piosenka do filmu „Niewygodna prawda”. Piosenka z przesłaniem, promująca walkę o ekologiczny styl życia. Podobnie jak film, który otrzymał nagrodę dla najlepszego dokumentu. To zresztą bardziej manifest poparcia politycznego dla Ala Gore, który na scenie Globe Theater pojawiał się tego wieczoru wielokrotnie. Wszyscy spodziewali się, że ogłosi pragnienie kandydowania w nadchodzących wyborach, Gore jednak zażartował tylko, zaczynając kwestią: „Bracia Amerykanie!”, po czym... przerwała mu muzyka, zapowiadająca koniec czasu na podziękowania. Poczucia humoru ekipie tegorocznej gali i wdzięku niedoszłemu prezydentowi USA zdecydowanie odmówić nie można.



Przegrała „Mała miss” i to chyba najbardziej bolesna porażka tegorocznej gali. Obraz ukazujący amerykańską middle class ogarniętą wielkim kryzysem otrzymał – bardzo słusznie – nagrodę za najlepszy scenariusz oryginalny. Pominięto go natomiast w kategorii Najlepszy film. Tu triumf święciła „Infiltracja” Martina Scorsese.



Triumf, który w oczach komentatorów jest jednak wielką porażką. Spodziewano się wprawdzie, że dotychczas pomijany Scorsese w końcu otrzyma nagrodę za najlepszą reżyserię – bo też i film z Leonardo di Caprio oraz Jackiem Nicholsonem to rzeczywiście kawał dobrej pracy reżyserskiej, jednak wyróżnienia za najlepszy montaż i scenariusz adaptowany oraz tytuł najlepszego filmu minionego roku przyznano mu nieco na wyrost. Pamiętajmy, że „Inflitracja” jest jedynie remake’m, przeróbką azjatyckiej trylogii „Piekielna gra”. Scenarzyści nie dokonali zbyt ostrych zmian w stosunku do oryginału, a film wydaje się być tylko zdecydowanie gorszą kopią oryginału – co zresztą typowe dla tego typu produkcji. W tym kontekście bardzo żal, że kapituła nie zdecydowała się poczekać jeszcze trochę – „Infiltracja” jest bowiem jednym z gorszych filmów w dorobku reżysera i tegoroczna nagroda jest dla Scorsese raczej obelgą – jakby nie był on już zdolny zrobić niczego lepszego.Scorsese dostał więc w tym roku nie Oscara, ale – Oscarem... w twarz! Na pocieszenie.



Sławomir Krempa



Pełna lista nominowanych filmów i artystów:

NAJLEPSZY FILM
"



Zobacz też:

Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
kina2007-02-26 22:23:18
avatar
moim zdaniem oscary to jedna wielka komedia zrobiona za grubie pieniądze. Od lat nie ciekawi mnie kto jest nominowany kto nagrodzony... chyba tylko amerykanie sie tym fascynuja.
odpowiedz
slk2007-02-26 22:23:18
avatar
oj, nie tylko, nie tylko... czego byśmy nie mówili, to najważniejsze wydarzenie filmowe każdego roku - bo i amerykański przemysł filmowy jest największy i w największym stopniu "zalewa" kina na całym świecie. a że czasami werdykt Akademii bardziej odzwierciedla poziom filmów, a czasami mniej - cóż, taki już jej urok. Akademia to jeden wielki kocioł interesów, w którym kłębią się tak różne stronnictwa biznesowo - towarzyskie, że nie nam - zwykłym śmiertelnikom - je zrozumieć.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów