Pisanie nie jest sposobem na zarobienie wielkich pieniędzy. Wywiad z Manulą Kalicką

Sławomir Krempa
« powrót

Publicystyka - Obrazek

- Wydanie książki w Polsce jest o wiele łatwiejsze niż zarobienie na niej - twierdzi Manula Kalicka, pisarka i reprezentująca autorów agentka. O tym, jak mimo trudności na książce zarobić, jak ją wydać i nad nią pracować, o wynagrodzeniach pisarzy debiutujących i tych już uznanych, o self-publisherach i sprawdzonych formatach, a także o przyszłości książki rozmawia z szefową Agencji Literackiej Manuskrypt Sławomir Krempa. 

udało się wydać książki, że ich proza jest zbyt trudna, zbyt ambitna, by zainteresowali się nią wydawcy. Często po przeczytaniu ich książki okazuje się, że tak naprawdę to lektura po prostu fatalna, ale trudno nie zapytać - czy dobra książka na rynku zawsze się przebije?


Raczej tak, choć zdarzają się wyjątki. Agencję literacką Manuskrypt prowadzę od kilku już lat i w tym czasie trafiłam może na pięć znakomitych książek, które powinny znaleźć się na rynku, ale nie mogę dla nich znaleźć wydawcy. Mam na przykład powieść historyczną z prawdziwego zdarzenia - rzetelną, dopieszczoną, dopracowaną. Dotąd nikt nie chciał jej wydać, jednak ostatnio pojawiło się światełko w tunelu. Problem w tym, że wydanie propozycji bardziej ambitnej bardzo długo trwa - powieści komercyjne szybko na rynek trafiają i jeszcze szybciej z rynku schodzą. Z ambitną literaturą jest trudniej, Trzeba jednak pamiętać, że wydawców trzeba naciskać - trzeba pytać o wysłane do nich propozycje, słać maile, dzwonić. Pracownicy wydawnictw mają tak wiele propozycji, że bez nacisków naszej książki nawet nie wezmą do ręki. Oczywiście należy przy tym zachować kulturę.

A jeśli wszyscy powiedzą: "Nie"?


Nie można wysyłać własnej książki do kilkudziesięciu wydawnictw jednocześnie. Trzeba szukać wydawcy - ale sukcesywnie, powoli. Jeśli zbyt często słyszymy, że wydawca nie jest zainteresowany naszym materiałem na bestseller, warto dać książkę znajomym, zebrać opinie, poprosić, by na naszą książkę spojrzał ktoś z zewnątrz. Można też poprosić o opinię agenta, który z pewnością nie będzie owijał w bawełnę. Jeśli usłyszymy, że nasza powieść ma wady, dopytajmy, jakie. Trudno uzyskać od wydawcy taką informację zwrotną, ale warto się o to postarać, a następnie spróbować poprawić błędy. Podstawową cechą pisarza - nie tylko debiutanta - powinna być pokora i pracowitość. Jeśli poprawimy naszą książkę, możemy spróbować wysłać swą książkę do kolejnych wydawnictw. Wówczas jest szansa, że z każdego czytania w wydawnictwie nasza powieść wróci choćby odrobinę lepsza.

Lepiej uderzać do gigantów czy do niewielkich wydawnictw?


Wielkość wydawnictwa nie ma tu większego znaczenia. Coraz częściej powstają małe, aktywne wydawnictwa, które powoli się przebijają. Wraz z nimi rosną współpracujący z nimi autorzy. Pamiętajmy, że próg debiutu trzeba najpierw przekroczyć i jeśli ktoś już wydał autora, jest później szansa, że później zainteresuje się nim większa firma.

Wydawanie ze współfinansowaniem to dobry pomysł?


Wyłącznie dla własnego zadowolenia i pokazania książki rodzinie. Książki wydawane ze współfinansowaniem lub po prostu za pieniądze autora po opublikowaniu znikają, są dostępne tylko w internecie, drukowane na bieżąco w miarę postępów sprzedaży. Inwestycja w wydanie własnej książki praktycznie nikomu się nie zwraca. A często się pali książkę, bo wydawca serio już jej nie weźmie. Wspomnienia może warto w ten sposób wydać, natomiast tu już kompletnie nie można liczyć na większy sukces.

Self-publishing?


Nie zatrzymamy biegu rzeki, natomiast self-publisherom o wiele trudniej się przebić, bo jest ich po prostu zbyt wielu. Poza tym liczni self-publisherzy to po prostu grafomani, którzy mają szaloną łatwość pisania i co dwa miesiące wydają nową książkę czy ebooka. Mam wrażenie, że w perspektywie czasu opublikowanie książki w profesjonalnym wydawnictwie będzie po prostu znakiem jakości. Na razie sytuacja jest o tyle trudna, że bardzo trudno odróżnić laikowi książkę wydaną profesjonalnie od tej amatorskiej. Nawet bibliotekarze, którzy powinni być przewodnikami po świecie książki i wybierać wyłącznie dobre pozycje, mają często z tym problemy.


Gdy mówimy o rynku książki, często słyszymy magiczne słowo: format. Format, który jest podobno kluczem do sukcesu.


Dla osób, które mimo wszystko chcą na literaturze zarabiać, mam dwie rady. Po pierwsze: wszystkie książki muszą być do siebie podobne. Trochę tak było na początku z powieściami Małgorzaty Kalicińskiej, na sukcesie Cukierni pod Amorem opiera się dziś twórczość Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, sprawdzone chwyty stosuje Hanna Cygler. Bohaterowie główni wcześniejszych powieści występują jako poboczni w kolejnych pozycjach. W ten sposób przywiązujemy czytelnika do naszej twórczości, produkujemy dobry, przewidywalny towar - w ten sposób czytelnik wie, że w kolejnych powieściach dostanie to, czego oczekuje i poszukuje. Na prostych matrycach, schematach opiera się twórczości Mary Higgins Clark czy Harlama Cobena. Gdy Grisham odchodzi od thrillera prawniczego, sprzedaż mu spada. Podobnie podejrzewam, że niższą sprzedaż mają najnowsze książki Małgorzaty Kalicińskiej, choć to proza zdecydowanie lepsza od Domu nad rozlewiskiem. Pamiętajmy więc: jeśli chcemy dużej sprzedaży, musimy pisać formaty.


Klucz do sukcesu to także obecność na rynku, by czytelnicy nie zdążyli o nas zapomnieć. Trzy lata przerwy pomiędzy ukazaniem się kolejnych powieści to po prostu samobójstwo. Najlepiej wydawać książki mniej-więcej co pół roku. Kolejne sprawy to już sugestie dla wydawców - ważna jest podobna grafika okładek, stanowiąca jasny komunikat dla odbiorcy. Wydawcy zresztą doskonale o tym wiedzą - gdy jedna książka zajaśnieje, inne korzystają ze sprawdzonego schematu, "podkradają" szatę graficzną, litery, zdjęcia w tle. Dlatego powtórzmy: jasno określony format, stała obecność na rynku, interesująca historia do opowiedzenia to podstawy sukcesu wydawniczego. Jeżeli poza tym autor ma rzeczywiście coś ważnego do powiedzenia, zaczynamy mieć do czynienia z literaturą już z wyższej półki.

Obecność w dużych mediach czy kampanie w sieciach księgarskich to sprawy drugorzędne?


Zdecydowanie nie, przy czym kluczowy jest oczywiście Empik, a bardzo ważny - Matras. Jeśli powieści nie ma w tych sieciach, o sukces wydawniczy naprawdę trudno. Kampanie reklamowe w postaci obecności na stołach czy ladach księgarskich, w księgarskich topkach pozwalają przebić się nawet pomiędzy o wiele lepszymi książkami.


Jeśli natomiast mówimy o mediach, warto podkreślić, że obecność autora literatury popularnej w dużych mediach praktycznie nie istnieje. Nie ma gazet, w których prosi się o wywiad pisarzy - może poza Grocholą, znaną za sprawą "Tańca z gwiazdami" i Kalicińską, która stała się niemal symbolem. Wszystkie autorki literatury popularnej wrzucono w Polsce do jednej przegródki z literaturą kobiecą, gdy tymczasem reprezentują one różne poziomy, dotychczas nie odkryte przez krytykę. Literatury kobiecej w Polsce się nie recenzuje. Pisarzy nie zaprasza się do telewizji. 10 lat temu po wydaniu powieści musiałam pojawić się w "Teleexpressie" i w telewizji śniadaniowej - pakiet promocyjny: 2-3 telewizje i kilka stacji radiowych był po prostu standardem. Dziś niewiele osób pamięta, że parę lat temu tak było.


Oczywiście nieobecność literatury popularnej w mediach rodzi konkretne problemy. Czytelniczki nie wiedzą, czym się kierować podczas wyboru


- [1] [2] [3] -


Zobacz też:

Publicystyka - Tajemnice rodziny Stalinów Wywiad z Elwirą Watałą Tajemnice rodziny Stalinów Wywiad z Elwirą Watałą - Zbieram materiały jak rosyjskie „krupinki” - igły w stogu siana. Nie kłamię w moich książkach, ale szukam w nich prawdy o tym, jaki jest człowiek. Często wielki bohater historyczny nie jest postacią więcej...
Publicystyka - Cudu nie było. Wywiad z Krzysztofem Maćkowskim Cudu nie było. Wywiad z Krzysztofem Maćkowskim - Bardzo wielkie pojednanie jest opowieścią nie tylko dla kibiców. To historia o dojrzewaniu, dorastaniu do odpowiedzialności, wreszcie - rodzinie, niekoniecznie kibicowskiej. I być może zabrzmi to więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
juragos2014-03-04 11:48:34
avatar
Bardzo ciekawy wywiad. Myślę, że zainteresuje piszących. Szczególnie polecam go tym, którzy myślą, że jego "twórczość" jest najlepsza i najmądrzejsza. Pozdrawiam interlokutorów.
odpowiedz
evragiggs2014-03-04 11:48:34
avatar
Polecam ciekawą polemikę z tym artykułem http://carteblanche.opowiastki.eu/uncategorized/slawa-bogactwo-spotkania-autorskie/
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów