Poeta - palec
VanTom
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Być poetą to (nie) takie proste.

Chciałem napisać wiersz o miłości, ale po dłuższym namyśle zdałem sobie sprawę z faktu, że byłoby to technicznie niemożliwe. Ilości spożytego alkoholu i dżdżysta pogoda to niesprzyjające warunki warsztatowe. Poza tym, moja muza to święta kobieta, więc musiałbym zastosować duże litery, nie wspominając już o epitetach na wyrażenie mojego rozgoryczenia z powodu jej odejścia.



Zostałem sam jak palec.



Poeta – palec. Tylko który? Kciuk, kiedy jest OK, serdeczny, gdy wytykany... Najczęściej spotykam się ze środkowym... Prawdopodobnie wynika to z faktu, że brzydzą mnie pieszczoty powszechnie stosowane w gronie literatów. To jednak nic w porównaniu ze zbiorowymi orgiami i odzieraniem się z prywatności. Takie zjawisko to eksybicjonizm!



Jak przystało na poetę, noszę szalik, co w letnie dni bywa niewygodne i spotyka się z powszechną dezaprobatą. Dzielnie znoszę jarzmo bycia grafomanem.



W sytuacji, w której się obecnie znajduję, zaczynam rozumieć, dlaczego coraz częściej więźniowie piszą książki i wydają tomiki. To dlatego, że w więzieniu też stosują podobne pieszczoty jak w gronie literatów. Tyle, że o wiele łagodniejsze, bo z użyciem mydła.


Podpisano: VanTom
Poeta z więzienia


«poprzednia str.
Wybierz stronę: 1
następna str. »


Zobacz też:

Publicystyka - O książce, która zmienia… O książce, która zmienia… Niebezpieczne są książki, które wpadają w nasze ręce o właściwej porze. Przypadkiem zyskują wówczas moc odwracania życia o sto osiemdziesiąt stopni, zmieniając całkowicie jego percepcję, i albo tworzą coś na kształt nowej pępowiny z literaturą, albo na zawsze nas do niej zniechęcają. W moim przypadku ta pierwsza możliwość urzeczywistniła się po zetknięciu z powieścią „Do latarni morskiej”. więcej...
Publicystyka - Baby-sitter powaitała na managera? Dokładnie! Baby-sitter powaitała na managera? Dokładnie! Anglicyzmy, amerykanizmy, germanizmy, galicyzmy... Polszczyzna naszpikowana jest przeróżnymi zapożyczeniami z różnych języków już od wielu, wielu lat. Używamy ich zarówno w mowie potocznej, jak i w terminologii naukowej oraz technicznej. Pytanie brzmi: czy rzeczywiście zapożyczenia są nam aż tak bardzo potrzebne? więcej...
Belka

KOMENTARZE

Belka_3
Musisz być zalogowany by móc komentować.
VanTom2012-01-06 16:03:44
avatar
tekst został subtelnie ocenzurowany przez moderatora:) Boje się pomyśleć co zrobili by z tekstami Tomasza Olbratowskiego.
odpowiedz
biedroneczka22012-01-06 16:03:44
avatar
Podziwiam za szczerość wypowiedzi,niewielu by się odważyło tak napisać, ale to prawda jest moda na powszechne dopieszczanie, zamiast na konstruktywne komentarze.Powinniśmy służyć sobie radą ,by pisać lepiej ,a nie produkować kolejne loginy, by niszczyć siebie nawzajem...trochę krytycyzmu do własnych tekstów jeszcze nikomu nie zaszkodziło ...pozdrawiam czytelników
odpowiedz
slk2012-01-06 16:03:44
avatar
VanTom, nie wiem, czy ocenzurowany - przede wszystkim dość solidnie poprawiony: zniknęły literówki, błędy interpunkcyjne i stylistyczne. A że nieco język miejscami jest złagodzony, to inna sprawa - w końcu funkcjonujemy w wortalu literackim. Poza tym, zwróć uwagę, że Olbratowski pod względem językowym jest bardzo, bardzo delikatny i nie przekracza granic dobrego smaku, pisząc (a potem: czytając głośno) o palcach tu i tam, u siebie i u innych...
odpowiedz
Reklama linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
POLECAMY
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   restauracja Kraków   podręczniki szkolne   biuro nieruchomości Kraków   Tanie ciuchy   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online:
Regulamin |Redakcja/Kontakt | www.granice.pl 1999-2011 Właściciel: W&W