Polska tolerancja

tired
« powrót

Sztuka wielokrotnie oskarżana zostaje o satanizm, faszyzm itd. Nie ma w tym słuszności.

W roku 2008 na festiwalu Hunterfest wystąpił portugalski zespół specjalizujący się w muzyce gothic metal - Moonspell. Ryszard Nowak wystosował petycję, której celem było uniemożliwienie artystom występu. Pan Nowak jako argumenty podał: satanizm, propagowanie faszyzmu i rozpowszechnianie narkomanii, które podparte zostały cytatami z utworów oskarżanego zespołu. O szerzenie narkomanii Portugalczycy oskarżeni zostali kilka lat wcześniej przez niemiecką nauczycielkę, co zakończyło się jedynie wycofaniem utworu "Opium" z wiodącego w latach 90-tych telewizyjnego kanału muzycznego. Koncert w Polsce doszedł do skutku, a pan Nowak został niepocieszony z własnymi myślami.


Polska to kraj demokratyczny, co oznacza powszechną wolność słowa. Możliwości, jakie z niej wynikają, pozwalają na poruszanie się twórcy tekstów wokół dowolnych kwestii przy założeniu, że ci nie obrażą nikogo w sposób bezpośredni. Dzięki temu możemy obcować z tematyką poruszającą się wokół tematów kiedyś uważane za tabu, a nawet za coś gorszego. Artyście temat, na przykład narkotyków, posłużyć może do przekazania pewnych sentencji związanych z dawnym poetą, który korzystał z nich jako środka pogłębiającego jego wiersze (tak było właśnie w przypadku utworu "Opium"). Jak widać na przykładzie zespołu Moonspell, drażliwy temat jest tylko narzędziem pomagającym w tworzeniu własnej sztuki, jest również tworzywem.


Zastanawiam się z jakich powodów dopuszcza się ludzi typu Ryszard Nowak do wyrażania oskarżeń o propagowanie wymienionych wyżej "zdrożności", jeżeli zabraniają oni wolności wypowiedzi artystom, którzy nijak mają się do bezdomnych okrzykujących prezydenta uliczną polszczyzną. Nie zaskakują mnie opinie obcokrajowców, w których nasz naród prezentuje się jako nietolerancyjny, zacofany mentalnie. Czyż patrząc na przykład pana Nowaka bylibyśmy w stanie podważyć ten wizerunek?



poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Publicystyka - Graficiarze Graficiarze Już na klatce schodowej ktoś wypisał zielonym, sprejem „życie jest do kitu”. Ciągle się zastanawiam, do jakiego kitu? Kto dziś używa jakiegoś kitu? więcej...
Publicystyka - Kilku w jedno.. Kilku w jedno.. Niezrozumienie swojego zachowania... Czy to znaczy, że jestem nienormalna? więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
Jasin2009-07-04 23:19:21
avatar
A czy można uznać lud za nietolerancyjny, który protestował przeciwko pochowaniu Czesia Miłosza na Skałce? Miłosz w latach pięćdziesiątych był ambasadorem Polski Stalinowskiej na zachodzie Europy. Nigdy nie przyznał się, że jest Polakiem. Uważał się za Litwina. Obrażał w swoich wierszach polszczyznę, świętości narodowe itp. itd. Więc można uznać ten protestujący lud za nietolerancyjny? Absolutnie nie! Nie jest to motłoch! To protestował lud polski o dojrzałej świadomości narodowej! To jakieś dwadzieścia procent społeczeństwa polskiego. Motłoch - to lud bez świadomości narodowej i umysłu twórczego. W moim rozumowaniu społeczeństwo polskie składa się z Narodu, Ludu i Okupanta. Naród to 10 procent, Lud 90 procent (w tym 20 procent o dojrzałej świadomości narodowej) oraz Okupant (wewnętrzny wróg polskości znajdujący się w Narodzie i Ludzie).
odpowiedz
tired2009-07-04 23:19:21
avatar
Przyznaję, że oskarżenia drażnią mnie, ale jedynie na pewnej płaszczyźnie. Masz rację Jasin, ale nie wymieniłbym "Twojej" opowieści w "mojej" problematyce. To, co napisałeś nie ma nic wspólnego z oskarżeniami bezpodstawnymi. Zdarza się, że Lud wysuwa oskarżenia w oparciu o cytaty wyjęte z kontekstu (tak było w przypadku Moonspell), zdarza się, że sytuacja rysuje się wręcz przeciwnie. Uważam, że sztuka stoi ponad podziałami, ponad osądami, rzekłbym PONAD WSZYSTKIM (są wyjątki zależne). Jeśli w swoim utworze obraziłem czyjeś uczucia religijne, czy jakieś inne, to niech nie czyta więcej moich tekstów. Jeśli propaguję narkomanię - naklejcie na mnie +18, itd w tym stylu...
odpowiedz
JuliaH2009-07-04 23:19:21
avatar
ja uważam, że jak zwykle należy znaleźć złoty środek. Oczywiście nie należy zamykać ust artystom, nie mniej jednak są sfery na tyle delikatne, że ingerencja – nawet artystyczna- staje się zwyczajnie niesmaczna. Uważam, że zawsze należy się kierować zdrowym rozsądkiem i nie przesadzać ani w jedna, ani w drugą stronę.
odpowiedz
nostra2009-07-04 23:19:21
avatar
Liberalizm z założenia - to wolność jednostek na każdej możliwej płaszczyźnie. Czy to ekonomicznej, czy wyznaniowej, czy wolność poglądów Ale ta wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiej jednostki i koliduje z nią! Wtedy trzeba szukać ustępstw, ugody i "złotego środka".
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów