Potrzebujemy wielkich ideałów. Wywiad z Moniką Kowaleczko-Szumowską

Sławomir Krempa
« powrót

Publicystyka - Obrazek

- Dzieci i młodzieży nie da się wychować bez wielkich ideałów, wartości, dla których warto poświęcić nawet własne życie. Według mnie oni tego potrzebują. Nie uda się wtłoczyć dzieci i młodzieży w nudne ramki ludzi, którzy nie podejmują ryzyka, którzy dbają przede wszystkim o własne bezpieczeństwo, których nie interesuje sprawiedliwość i którzy nie bronią słabszych. Ostatecznie każdy mały chłopiec chce być rycerzem czy strażakiem. Oni potrzebują szlachetnych wzorów do naśladowania, wielkich ideałów, pięknych wartości. W świecie pozbawionym wielkich wartości, szlachetnych ideałów się duszą - mówi Monika Kowaleczko-Szumowska, autorka książek dla młodych czytelników, poświęconych Powstaniu Warszawskiemu - Fajna Ferajna i Galop '44.

Pani opowiadanie młodym czytelnikom o Powstaniu Warszawskim zaczęło się od Galopu '44 - książki opartej na pomyśle niezbyt mocno zanurzonym w rzeczywistości...


Rzeczywiście. W Galopie '44 dwaj bracia trafiają z XXI wieku do 1944 roku. Przeniosłam ich w czasie, aby pokazać czytelnikom, że to książka o nich, tyle że w okolicznościach powstańczych. To książka o trudnych wyborach i o decyzjach, podejmowanych przez dorastających ludzi, o wartościach i ideałach, które nagle stają się im bliskie.



Poza jednak samą koncepcją podróży w czasie czytamy jednak o wydarzeniach prawdziwych lub - co najmniej - jak najbardziej prawdopodobnych.


Poza samym przeniesieniem w czasie w Galopie '44 niewiele jest fantazji, ponieważ nie było takiej potrzeby. Nie miałabym odwagi wymyślać scen z Powstańcami tańczącymi tango czy jedzącymi śniadanie w rodzinnych grobowcach. Ale skoro oni sami o tym opowiadają, skoro tak naprawdę było, to oczywiście chętnie to wykorzystałam.


Warszawskie ulice w 1944 pełne były różnobarwnych postaci: ekscentryczny czarnoskóry powstaniec, który płakał z powodu klęski Powstania, dzielny i zabawny Brytyjczyk w szeregach AK, Południowoafrykańczyk, który nie mógł znieść myśli, że Warszawa pozostanie bez pomocy z powietrza. Czy Stefan Korboński i jego śliczna młoda żona, którzy stali za jedną z najbardziej niezwykłych mistyfikacji drugiej wojny światowej – radiostacji Świt. Jeślibym powymyślała tego rodzaju zdarzenia, musiałabym się z nich potem tłumaczyć. A tak - nie muszę. Tych, którzy nie wierzą, zapraszam do Archiwum Historii Mówionej.



Historie autentycznych ludzi opisanych w książce poznawała Pani podczas pracy w Muzeum Powstania Warszawskiego?


Rzeczywiście korzystałam ze zbiorów Archiwum Historii Mówionej prowadzonego przez Muzeum Powstania Warszawskiego. Pośród 10000 powstańczych relacji można znaleźć wszystko, czego się potrzebuje do napisania powieści umiejscowionej w Powstaniu.


Jeśli chodzi o moją rodzinę, to niestety nie było pośród nas Powstańców, ponieważ moi rodzice pochodzą spoza Warszawy. Walczyliśmy w innych częściach Polski.



Część bohaterów Galopu '44 powraca w Pani nowej książce - Fajnej Ferajnie. Tyle, że mamy okazję poznać ich z nieco innej strony.


Tak, na przykład Kalina. W Galopie '44 Kalina ma przeprowadzić starszego z braci przez Aleje Jerozolimskie i to ona jest świadkiem jego niechlubnej ucieczki z Powstania. W Fajnej Ferajnie opowiada nam natomiast historię Mirka Jajko, dziesięcioletniego warszawskiego cwaniaka, który za wszelką cenę chciał walczyć na pierwszej linii.


Fajna Ferajna to opowieści ludzi, którzy w czasie Powstania byli dziećmi. Autentyczne historie, których bohaterami są Basia, Halusia, Jaga, Jureczek, Hipek, Kazimierz, Mirek Jajko i Miki Bandyta.



Powstanie Warszawskie to nie jest najbardziej oczywisty temat na książkę dla dzieci...


Już sama nie wiem, jak to naprawdę jest… Może nie jest oczywisty, ale mam wrażenie, że dzieci można „złapać” na każdą ciekawą historię. To może być nawet prehistoria. Musi ich tylko zafascynować. To jest warunek konieczny.



Ale czy tak się dzieje? Bo można odnieść wrażenie, że rodzice są dziś raczej zmęczeni świętowaniem kolejnych rocznic wielkich polskich porażek niż chętni do ich obchodzenia.


Przekonałam się, że dzieci i młodzież chętnie słuchają powstańczych historii. Widzę to na spotkaniach w szkołach. Dla nich to historie niezwykłych ludziach, którzy dorastali w zupełnie innym świecie niż oni. Walczyli o coś, co teraz jest oczywistością. Oni potrzebują takich opowieści.


Rodzice są zmęczeni obchodami i to jest normalne. Ja też jestem rodzicem. Czasem nie trzeba jednak nigdzie jechać, wystarczy usiąść z dziećmi w domu i porozmawiać. Zmęczonych rodziców chętnie wyręczę. Polecam film Fajna Ferajna, którą można będzie najprawdopodobniej zobaczyć w rocznicę wybuchu Powstania w TVP ABC. No i, oczywiście, polecam książki, Fajną Ferajnę i Galop '44, którą można razem z dziećmi przeczytać. I pooglądać, bo Ferajna ma niezwykłe ilustracje.



A historia jako taka? Dzieci w szkołach, gdzie przecież jeździ Pani na spotkania autorskie, interesują się nią, czy raczej traktują jak zło konieczne, jako przedmiot, którego uczyć się muszą? Jak odbierają postawy swoich kolegów i koleżanek sprzed lat, którzy walczyli w Postaniu? Czym jest dla nich patriotyzm? Czy to pojęcie jest im jakoś bliskie?


Jeśli się pojedzie do gimnazjum i zapyta, czym jest dla nich patriotyzm, to uciekną wzrokiem i wzruszą ramionami. Ale kiedy się im czyta powieść o Powstaniu i na chwilę przerwie, to zapadnie grobowa cisza i wiadomo, że jest po co czytać dalej.


Kiedyś czytałam gimnazjalistom fragment Galopu '44. Był to fragment o Południowoafrykańczyku, który latał nad Warszawę z pomocą dla Powstańców. Ten Południowoafrykańczyk na odprawie swojego dywizjonu wstał i zgłosił się na ochotnika do lotów nad Warszawę. Za nim wstał cały jego dywizjon. A na moim spotkaniu wstali wszyscy gimnazjaliści. Sami z siebie. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.


Jeśli chodzi o szkołę podstawową, to na spotkania z Fajną Ferajną zabieram pamiętnik, wyniesiony przez piętnastoletniego Michała z Powstania Warszawskiego. Dla nich jest to rzecz niezwykła. Robi na nich ogromne wrażenie. Dzieci lubią słuchać o swoich rówieśnikach, rozumieją ich emocje, choćby to byli ludzie, którzy żyli 70 lat temu.



Mówić o patriotyzmie w kontekście historii jest łatwo - mieliśmy tysiące okazji, by walczyć o wolność czy dobro ojczyzny. Czym, Pani zdaniem, patriotyzm jest dzisiaj, współcześnie? Małgorzata Gutowska-Adamczyk powiedziała mi niedawno w rozmowie, że to dla niej po prostu płacenie podatku i dbanie o najbliższe otoczenie. Ta wizja i Pani jest bliska?


Pani Małgorzata jest właściwie moją sąsiadką, dzielą nas tory kolejki do Otwocka… Zgadzam się. Uważam, że obecnie każdy Polak powinien rzetelnie i uczciwie wykonywać swoją pracę i mieć poczucie obowiązku wobec reszty społeczeństwa. Niestety tego właśnie nam najbardziej brakuje.



Dlaczego w ogóle dziś mamy mówić o patriotyzmie? I po co po raz kolejny powracać do tematów powstańczych? Przecież - jak bardzo byśmy nie doceniali bohaterstwa jego uczestników - Powstanie Warszawskie bezdyskusyjnie zakończyło się klęską...


Dzieci i młodzieży nie da się wychować bez wielkich ideałów, wartości, dla których warto poświęcić nawet własne życie. Według mnie oni tego potrzebują. Nie uda się wtłoczyć dzieci i młodzieży w nudne ramki ludzi, którzy nie podejmują ryzyka, którzy dbają przede wszystkim o własne bezpieczeństwo, których nie interesuje sprawiedliwość i którzy nie bronią słabszych. Ostatecznie każdy mały


poprzednia
- [1] [2] -


Zobacz też:

Publicystyka - Jest tylko jedna Anna Wintour. Wywiad z Christie Clements Jest tylko jedna Anna Wintour. Wywiad z Christie Clements Kirstie Clements, była redaktor naczelna australijskiego wydania magazynu „Vogue” i autorka książki Vogue. Za kulisami świata mody, nie zgadza się na porównania ze swoją koleżanką po fachu. Opowiada więcej...
Publicystyka - Nie chciałam zostać drugim Sienkiewiczem. Wywiad z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk Nie chciałam zostać drugim Sienkiewiczem. Wywiad z Małgorzatą Gutowską-Adamczyk - Nasze państwo: prezydent, rząd i parlament mają w nosie kulturę. Jeśli się nie rozwija kultury, wychowuje się naród ciemniaków. To wygodne, bo o ile łatwiej zarządzać taką bezrozumną masą, która więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
takahe2015-03-03 13:32:34
avatar
Świetny wywiad, zmuszający do chwili zastanowienia.
odpowiedz
szpachela2015-03-03 13:32:34
avatar
Ciekawy wywiad. Sama lubię sięgać po książki i filmy traktujące o Powstaniu; to część naszej historii.
odpowiedz
emilly262015-03-03 13:32:34
avatar
Cieszę się,że mówi się na temat Powstania Warszawskiego -piękna strona , a zarazem naszej historii.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów