Czego potrzebuje polski rynek książki? Dyskusja na marginesie ustawy o książce

Sławomir Krempa
« powrót

Publicystyka - Obrazek

W zorganizowanej przez Polską Izbę Książki dyskusji o skutkach ustawy o książce “Cywilizujemy rynek książki w Polsce” udział wzięli: Jean-Gui Boin, jeden ze współtwórców ustawy o książce we Francji, autorytet w zakresie rynku francuskiego; Maciej Makowski, Wydawnictwo Prószyński i S-ka; Andrzej Nowakowski, Universitas; Izabela Sadowska, lubimyczytac.pl; Tomasz Brzozowski, księgarz (Czuły Barbarzyńca) oraz Sonia Draga - moderatorka spotkania. Dyskusja miała miejsce podczas Warszawskich Targów Książki. Publikujemy jej zapis.     

Sonia Draga: Witam Państwa bardzo serdecznie. Chciałabym zacząć od krótkiego wstępu i wyjaśnić, że poprzez narzędzie, które nazywamy “ustawą o książce” tak naprawdę chcemy ochronić nasz rynek. Podobne rozwiązania funkcjonują m.in. w Hiszpanii, Portugalii, Francji, Niemczech, we Włoszech czy Norwegii.


naswiecie


U podstaw projektu ustawy leży przekonanie, że książka jest dobrem szczególnym, stanowi wyjątkową wartość dla rozwoju kulturalnego, księgarnia zaś służy nie tylko nabywaniu książek - można tu przeglądać książki, wertować je, czytać i o nich rozmawiać. Można tu także spotkać innych miłośników książki. Księgarnie nie mają więc konkurować cenami, tylko dodatkową jakością: lokalizacją, obsługą, fachową poradą. Winny one zapewniać możliwość nabycia jakiejkolwiek książki dostępnej na rynku, a w każdej miejscowości powinna funkcjonować co najmniej jedna księgarnia. Przyglądając się sytuacji na świecie, możemy dojść do wniosku, że we Francji na 22 tys. mieszkańców przypada 1 księgarnia. W Wielkiej Brytanii, gdzie z regulacji zrezygnowano w 1995 roku obecnie 1 księgarnia przypada na 66 tysięcy mieszkańców. To wynik trzykrotnie gorszy.


Jean-Gui Boin: Spróbujmy zrozumieć, jak udało się doprowadzić do uchwalenia ustawy o książce we Francji i z czego wynikała potrzeba wprowadzenia takiej regulacji. W XIX wieku stała cena książki funkcjonowała w wielu krajach - między innymi w Niemczech, Wielkiej Brytanii. We Francji już w XX wieku mieliśmy rozwiązanie odmienne - cenę sugerowaną - wydawca sugerował pewną cenę, która była drukowana na IV stronie okładki. Zazwyczaj księgarnie dostosowywały się do sugestii wydawcy i sprzedawały książki po tej cenie, z pewnymi zniżkami dla nauczycieli, notabli, bibliotek, ceny niższe były też w małych miejscowościach. Tak było do początku lat siedemdziesiątych XX wieku. W 1974 roku pojawiła się sieć fnac - sklep wielkopowierzchniowy, jak to mówimy we Francji, “sprzedający kulturę” - książki, kasety video, filmy, ale też aparaty fotograficzne, odtwarzacze dźwięku,, komputery, kamery.W sklepie w Montparnasse - dzielnicy artystów sieć zaproponowała nową koncecję - 20% zniżki systematycznej i ofertę w postaci 100 tysięcy tytułów. Poważny rabat oraz szeroka oferta sprawiła, że sklep przyciągał w naturalny sposób wielu klientów. Było to przyczyną problemów dla wielu księgarń z Paryża i okolic. Następnie książki trafiły do marketów, do sieci takich, jak Carrefour, Leclerc, Auchan. Proponowano w nich nawet 30% zniżki, ale oferta okrojona była do ok. tysiąca tytułów - przede wszystkim bestsellerów.


Na fali wolności gospodarczej, w obliczu zmian na rynku rozpoczęła się wśród profesjonalistów gorąca debata. Zrzeszenie księgarzy wskazywały na konieczność zniesienia ceny zalecanej. Rząd opowiedział się więc za postulatami uwolnienia cen książek. 1 lipca 1979 roku weszła w życie ta decyzja, która miała przynieść katastrofalne skutki. O ile książki bestsellery nadal sprzedawały się znakomicie, o tyle pozostałe tytuły spotkała kompletna klapa sprzedażowa.


2 lata później odbyły się wybory, władzę objął rząd Francois Mitteranda i rozpoczęto prace nad ustawą o stałej cenie książki. W wyniku jej wprowadzenia nastąpił wzrost obrotów wydawców.


obroty


Wzrosła również liczba nowych tytułów, które pojawiały się na rynku - z 21 tysięcy w roku 1990 do 66 500 w roku 2013. Warto więc podkreślić, że uchwalenie ustawy o stałej ceny książki nie tylko nie ogranicza rynku wydawniczego, ale wręcz jest czynnikiem pozytywnym, sprzyja zwiększeniu oferty wydawniczej i bogactwu kulturalnemu.


wydawanetyt


We Francji wzrosła również liczba sprzedawanych egzemplarzy - z 328 tys. w roku 1990 do 426 tysięcy w 2013.


sprzedaneegz


Niestety, wraz z upływem czasu odnotowaliśmy także znaczący spadek średniego nakładu książki. Stało się tak za sprawą wzrostu liczby pozycji asortymentowych, ale też rozwoju techniki produkcji. Nowoczesne technologie drukarskie sprawiają, że łatwiej dziś wydrukować w obrębie pierwszego nakładu mniej egzemplarzy, a potem dodrukować kolejne w miarę potrzeby.


Najważniejsze jednak są inne dane. Chodzi o porównanie wskaźnika cen detalicznych (CPI) i wskaźnika cen książek. Okazuje się, że po wprowadzeniu ustawy we Francji ceny książek rosły wolniej niż ceny innych produktów. To kluczowy argument w dyskusji o naszej ustawie.


poziomcen


Jakim jeszcze zmianom podlegał rynek książki we Francji? Odnotowaliśmy spadek sprzedaży w księgarniach ogółem, jednak w księgarniach dużych i specjalistycznych sprzedaż systematycznie rośnie. Podobnie - co należy podkreślić - we Francji systematycznie rośnie sprzedaż w księgarniach internetowych. Mocny spadek odnotowała sprzedaż w korespondencyjnych klubach książki - ich klienci mogli zwrócić się w stronę sprzedaży internetowej.


miejsca

Intencją ustawy nie było ograniczenie sprzedaży książek wyłącznie do małych księgarni, które świadczą usługi na wysokim poziomie, choć ustalenie preferencyjnych warunków ich funkcjonowania jest bardzo ważne, bo istnieje pewna specyfika małych, niezależnych księgarń. W przypadku pierwszych powieści, w przypadku debiutantów małe księgarnie są trendsetterami. Każdy punkt sprzedaży ma swoją specyfikę i rolę. Mała księgarnia może kształtować gusty i mody czytelników Obeznani z rynkiem księgarze, miłośnicy książki, polecają swoim klientom często powieści mało znanych pisarzy czy debiutantów. To wartość, którą moglibyśmy zaprzepaścić, jeśli dopuścilibyśmy do zniknięcia niewielkich księgarń.


Ustawa o książce sprzyjać ma więc różnorodności kulturowej, rozbudowie sieci księgarń w kraju. Francja ma chyba najszerszą tkankę, sieć księgarń różnego rodzaju. Ale też warto pamiętać, że ustawa wszystkiego nie rozwiąże. Składa ona odpowiedzialność na wydawców, którzy muszą kontrolować cały ten sektor, łańcuch.


Bardzo ważny jest II artykuł ustawy o stałej cenie książki. Ewentualne upusty dla księgarń muszą zależeć od jakości świadczonych przez księgarza usług, a nie tylko od ilości nabywanych egzemplarzy. Chodzi o to, by pozycja niewielkich księgarń, które dbają o najwyższą jakość obsługi klienta, o kompetencje sprzedawcy i animowanie życia kulturalnego w okolicy była w negocjacjach z wydawcami porównywalna z sytuacją dużej sieci, która skupia się przede wszystkim na wysokości sprzedaży.


Sonia Draga: W Polsce wzorujemy się na rozwiązaniach zastosowanych na rynku francuskim. Możemy więc brać z Francuzów przykład i staramy się to czynić. Warto powiedzieć, że nasza sytuacja jest zbliżona do tej, która panowała we Francji w latach przed wprowadzeniem ustawy. Choć w Polsce tak naprawdę jest gorzej, trudniej, bowiem we Francji zagrożenie szło ze strony sieci, które nie miały tak mocnej pozycji, jak te, które na polskim rynku walczą między sobą cenami i dezorganizują cały rynek.


Maciej Makowski: Za ustawą stoi szereg argumentów, które poznaliśmy za sprawą Jeana-Gui Boina. Ale trzeba także opowiedzieć o


poprzednia
- [1] [2] [3] -


Zobacz też:

Publicystyka - Festiwal pełen emocji. Podsumowanie Festiwalu Literatury Kobiecej Festiwal pełen emocji. Podsumowanie Festiwalu Literatury Kobiecej "Pióro i Pazur" w Siedlcach Tegoroczny, trzeci już Festiwal Literatury Kobiecej w Siedlcach był szczególny. Jurorki w osobach dr literaturoznawstwa Bernadetty Darskiej (przewodnicząca), Teresy Drozdy (Polskie Radio RDC), Anny Luboń więcej...
Publicystyka - Rozsadzić schemat. Jaka jest literatura kobieca? Rozsadzić schemat. Jaka jest literatura kobieca? Prezentujemy zapis dyskusji o literaturze kobiecej, w której wzięły udział autorki rywalizujące w tym roku o nagrody główne Festiwalu Literatury Kobiecej „Pióro i Pazur”: Grażyna więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
violabu2015-05-15 18:31:26
avatar
Nie przekonano mnie do zmiany zdania. Jestem przeciw ustawie.
odpowiedz
szpachela2015-05-15 18:31:26
avatar
"Po wprowadzeniu ustawy we Francji ceny książek rosły wolniej niż ceny innych produktów" - ceny i rak rosną i tak. Z tym że dalej wielkopowierzchniowe sklepy/sieci nastawione na wysokość sprzedaży będą miały większą możliwość wprowadzania rabatów niż małe księgarnie. A jeśli ustawa przewidywałaby zamrożenie rabatów, to myślę, że wówczas odbiłoby się to na czytelniku. Bo nie wierzę, że cena książki pozbawiona rabatu po tej ustawie kosztowałaby np. 20-25 zł. Podejrzewam, że po takiej ustawie ceny niewiele by się zmieniły. Odnoszę wrażenie, że ustawa ta ma chronić tylko małe księgarnie. A co z czytelnikami, którzy chcieliby kupić kilka książek w miesiącu po cenie, która nie nadszarpnęłaby ich portfela? Za parę dni spotykam się z ciocią z Francji, więc chętnie spytam, jak ona widzi skutki tej ustawy. Bo póki co, kiedy ciocia przyjeżdża do Polski, zawsze wyjeżdża z 2, 3 wielkimi kartonami książek; u siebie kupuje ich bardzo mało.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów