Eseju Profesora Włodzimierza Wójcika część druga: Stanisław Wyspiański - między twórczością a biografią geniusza

Włodzimierz Wójcik
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Wielki dramaturg, wybitny malarz, mistrz w zakresie sztuki użytkowej, jest także Wyspiański przednim poetą. Napisał sporą garść wierszy. Wielekroć przypominamy jego formy lirycznego wyznania, recytując na przykład O, kocham Kraków, czy wyznania w postaci wiersza-apeluNiech nikt nad grobem mi nie płacze.



Wielką siłę poetycką mają słynne rapsody Wyspiańskiego. Mamy na myśli pełen ekspresjirapsod Bolesław Śmiały (1902). W słynnym KazimierzuWielkimi poeta wykłada swój pogląd na skomplikowaną problematykę budowania mentalności narodowej w ciągu stuleci istnienia Polski. Marzy o Polsce silnej, niepodległej, budującej własną osobowość nie na mitach i mrzonkach, ale na realnych podstawach woli, siły, czynu. Postulował przezwyciężenie fascynacji grobami, zwrócenie się ku przyszłości, ku realnym kształtom życia:



Wielkości! komu nazwę twą przydano,


ten tęgich sił odżywia w sobie moce


i duszą trwa, wielokroć powołaną,


świecącą w długie narodowe noce;


więc, choć jej świeży grób opłakiwano


przemoże Śmierć i trumien głaz zdruzgoce;


powstanie z martwych na narodu czele


w nieśmiertelności królować kościele.


[…]


I śniłem życie mojego narodu


królewskie, błękitne, pogodne:


jak rosły, potężniały wieże grodu,


miasta olbrzymy, z mych czasów wywodne,


w Sławie, w szeregach przelicznych pochodu


wieków… i ludów wielość; wszystkie zgodne;


tak myśl je moja łączy i zasila.


Zdało się, żenieba skłon odchyla.



W ostatniej oktawie „rapsodu” poeta prorokuje zwycięskifinał zmagań narodu ze złem, z „gadem”niewoli. Trzeba też powiedzieć, że wielkie formy dramatyczne Wyspiańskiego są wielekroć bogato inkrustowane żywiołem lirycznym. Ów żywioł liryczny wkracza w dramaty pisarza. W Wyzwoleniu (1903) mamy na przykład cudowne, pełne szlachetnego żaru wypowiedzi Konrada:



Daj nam poczucie siły


i Polskę daj nam żywą,


by słowa się spełniły


nad ziemią tą szczęśliwą.



Jest tyle sił w narodzie,


jest tyle mnogo ludzi;


niechże w nie duch twój wstąpi


i śpiące niech pobudzi.



Niech się królestwo stanie


nie krzyża lecz zbawienia.


O daj nam, Jezu Panie,


twą Polskę objawienia.



O Boże, wielki Boże,


ty nie znasz nas Polaków;


ty nie wiesz, czym być może


straż polska u twych znaków.


[…]


Zwyciężę na tej ziemi,


z tej ziemi PAŃSTWO wskrzeszę.


Synami my twojemi,


błogosław czyn i rzeszę!



W wizji Stanisława Wyspiańskiego odrodzona Polska winna być rzeczywista, realna, normalna, codzienna, powszednia, osiągalna dla każdego obywatela. Nie symboliczna i nie zmitologizowana. Poeta wypowiada się przez bohatera utworu dramatycznego bynajmniej nie zmanierowaną, nastrojową młodopolską polszczyzną:



[…]


Chcę, żeby w letni dzień


w upalny letni dzień


przede mną zżęto żytni łan,


dzwoniących sierpów słyszeć szmer


i świerszczów szept, iszum,


i żeby w oczach mych


koszono kąkol w snopie zbóż.



Chcę widzieć, słyszeć w skwarny dzień


czas kośby dobrych ziół i złych


i jak od płowych zżętych pól


ptactwo się podnosi na żer.


[…]



Prócz wymienionych wyżej imponujących dzieł Wyspiański obdarzył nas krystalicznie czystymi formami wierszy lirycznych, które pisał od 1896 roku do samej śmierci. Jest ich ponad czterdzieści. Wyraża w nich uczucia szczerej przyjaźni w stosunku do przyjaciół (np. Do Lucjana Rydla, Wierszyk wakacyjny. Do Leona Stępowskiego, Księdzu Czaykowskiemu, Do Wilhelma Feldmana, Bóg wam zapłać,koledzy,za miłość dla sceny, Do Kazimierza Rakowskiego, Do Tadeusza Estreichera) oraz bezgraniczną miłość do pełnej ciepła architektury rodzinnego miasta (U stóp Wawelu miał ojciec pracownię, O kocham Kraków – bo nie od kamieni). Są liryki wypełnione ojczystym krajobrazem, polską prowincją i jej historią (Hej, las rymanowski za mgłą). Niektóre wiersze niosą swoisty rozrachunek życiowy, rozterki, nastroje duszy,czasem gorycz, czasem znów świadomość wagi własnych dokonań, a także ton testamentu i intelektualnego przesłania dla potomnych (Gdy przyjdzie mi ten świat porzucić, Niech nikt nad grobem mi nie płacze, Jakżeż ja się uspokoję, Wesoły jestem, wesoły). Szczególną wagę przykładał do refleksji na temat kształtu literatury i sztuki i jej znaczenia w życiu narodu (I ciągle widzę ich twarze, Pociecho moja ty, książeczko, Poezjo – wiecznież cię po


poprzednia
- [1] [2] -


Zobacz też:

Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
Izia2007-03-26 23:06:20
avatar
Wspaniały artykuł. Więcej takich tekstów.
odpowiedz
Izia2007-03-26 23:06:20
avatar
Wspaniały artykuł. Więcej takich tekstów.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów