Tajemnice rodziny Brontë

Beata Bednarz
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Szczegóły jej życia pozostają do dziś dla badaczy i czytelników wielką tajemnicą. Autorstwo powieści, życie osobiste, domniemane romanse i wiele innych zagadek... Niewyjaśniona pozostała również przyczyna śmierci Charlotte Brontë i to, czy rzeczywiście była w ciąży, gdy umierała. Jedno nie ulega wątpliwości: była wybitną pisarką, człowiekiem o charyzmatycznej i rozdartej zarazem osobowości oraz kobietą przez całe życie uporczywie szukającą miłości. Była też wielką mistyfikatorką, bo stworzyła legendę o trzech genialnych siostrach. Legendę, której do dziś nie da się jednoznacznie obalić.   

Nie ma pewności, jak naprawdę wyglądały jego oświadczyny, do których doszło ponoć 13 grudnia 1852 roku. Po jego wizycie natychmiast udała się na rozmowę do ojca, który wpadł w potężny gniew. W przekonaniu miejscowych córka pastora została tego wieczoru „naruszona”. Następnego dnia Charlotte odmówiła Nichollsowi. Napisany po tej wizycie wikarego list Charlotte zakończyła słowami: Że ma ku mnie skłonności i pragnąłby mojej wzajemności - podejrzewałam od dawna, ale nie znałam stopnia jego uczucia. W maju wikary opuścił Haworth, a kiedy w styczniu i kwietniu przyjedzie na parę dni w okolice wioski, dojdzie do potajemnych schadzek, które zakończą się zaręczynami. Charlotte obawiała się związku z ubogim, nie dorównującym jej horyzontami Nichollsem, ale małżeństwo przyniosło jej ukojenie. Jej duchowa szarpanina ustała. Prawdopodobnie go pokochała. W ostatnim roku życia zaznała dużo ciepła i spokoju, o czym świadczy jej korespondencja, choć słowo „miłość” ani razu w niej nie padnie. Duże kontrowersje wzbudza jeden z jej listów do Ellen Nussey z 1854 roku, pełen niejednoznaczności i niedomówień. Różne dywagacje snują na jego kanwie biografowie. Elizabeth Gaskell w swojej książce o pisarce podsumowała jej małżeństwo słowami: Bóg ociera łzy. I pozostańmy przy interpretacji, że doznała wyzwolenia jako kobieta, że w końcu po tylu latach samotności znalazła spełnienie w drugim człowieku, jak pisała w liście z podróży poślubnej: godnym zaufania, honorowym i skromnym.


Autorstwo powieści, życie osobiste, domniemane romanse i wiele innych zagadek... Niewyjaśniona pozostała również przyczyna śmierci Charlotte Brontë i to, czy rzeczywiście była w ciąży, gdy umierała. Wśród jej przyjaciół byli tacy, którzy dawali do zrozumienia, że pisarka została nawet zamordowana… Jedno nie ulega wątpliwości: była wybitną pisarką, człowiekiem o charyzmatycznej i rozdartej zarazem osobowości oraz kobietą przez całe życie uporczywie szukającą miłości. Poza tym wielką mistyfikatorką, bo stworzyła legendę o trzech genialnych siostrach, do dziś przyjmowaną i niemożliwą do obalenia całkowitego, więc można powiedzieć, że odniosła zwycięstwo zza grobu.


W finale swojej pięknej, poetyckiej i poruszającej do głębi książki Eryk Ostrowski podsyca jeszcze bardziej ciekawość czytelników, pisząc o kulcie Charlotte Brontë, który powstał jeszcze za jej życia i trwa po dziś dzień:


Mówią, że wciąż jest. Że nie opuściła tego domu.


W internecie można obejrzeć film dokumentalny, w którym członkowie Towarzystwa Rodziny Brontë utrzymują, że Charlotte Brontë nadal przebywa na plebanii w Haworth. Ktoś twierdzi, że jej obecność jest żywa i wyczuwalna w kaplicy, gdzie pochowani są wszyscy członkowie rodziny oprócz Anne. Jakaś kobieta trzyma na kolanach pośmiertną maskę, czule ją gładzi, z przekonaniem mówiąc, że to pośmiertna maska Charlotte. Inna pokazuje nawet zdjęcie otwartych frontowych drzwi plebanii, na którym widać wyraźny cień stojącej w nich kobiecej postaci – przesłania schody prowadzące na piętro... Starsza kobieta stanowczo utrzymuje, że kiedy robiła zdjęcie, nikogo w drzwiach nie było...


Nie odeszła, jest – mówią...



Charlotte kochała życie, kurczowo się go trzymała, bo - jak napisała w Villette, powieści uważanej za jej prawdziwa autobiografię oraz studium samotności i umysłu kobiety - życie jest zawsze życiem, bez względu na cierpienia, jakie powoduje, na ciosy, jakie zadaje. Twardo stąpała po ziemi. Być może dlatego wciąż czuć jej obecność. Wybrańcy bogów nigdy nie odchodzą.



Sekret Wichrowych wzgórz


Autorstwo tej pełnej okrucieństwa i barbarzyńskości powieści to jedna z największych zagadek w historii literatury. Od stu pięćdziesięciu lat badacze bezskutecznie poszukują Wichrowych wzgórz w życiu Emily Brontë. W przekonaniu Ostrowskiego nie mogła ona stworzyć takiego dzieła, gdyż nie miała talentu pisarskiego, na co wskazują zachowane nieliczne jej listy. Są też inne poszlaki świadczące o tym, że to nie Emily popełniła tę mroczną i przedstawiającą brutalne formy przemocy powieść… Chociażby - jej osobowość, zbyt była bowiem delikatna i religijna. Przyjmuje się, że najmłodsza z sióstr, Anne, była człowiekiem skrytym, bogobojnym i wyciszonym. Starsza od niej Emily to wielka introwertyczka, z upodobaniem odbywająca długie, samotne wędrówki po wrzosowiskach. Dokumenty pozostawione przez Emily niezbicie wykazują, że pisaniem zajmowała się rzadko. O wiele bardziej pochłaniało ją rysowanie. Stylistyka odkrytych Notatek urodzinowych pisanych przez nią samodzielnie lub razem z Anne zbiła badaczy z tropu, gdyż nie daje podstaw do stwierdzenia o tym, że Emily stworzyła Wichrowe wzgórza, a Anne napisała książkę uznaną przez irlandzkiego pisarza, George’a Moora, za najdoskonalszą opowieść prozą, jaka powstała w języku angielskim (the most perfect prose narrative in English letters), czyli Agnes Grey. O ciemnej stronie natury ludzkiej wiedzieli znacznie więcej Branwell i właśnie Charlotte. To oni też najlepiej orientowali się w kryminalnych dziejach Haworth oraz masońskich praktykach.


Emily rzadko opuszczała dom, jej codzienne życie wypełniały obowiązki gospodarskie i mało prawdopodobne jest, aby znała ciemne zakamarki wioski i bywała w oberży, gdzie spotykali się miejscowi. W zajeździe „Pod Czarnym Bykiem”, a potem we własnym lokalu masoni organizowali „nabożeństwa”, których echa widoczne są w trzecim rozdziale Wichrowych wzgórz. Oprócz zorganizowanego ruchu wolnomularskiego, do którego należał od 1836 roku Branwell, mieszkańców wioski jednoczyło picie, uprawianie hazardu i przejmowanie majątków. Biografka kanadyjska, nawet nie zahaczając o wątek autorstwa powieści, podjęła próbę wskazania osób z Haworth silnie zaangażowanych w ruch masoński, które mogły stać się prototypami bohaterów Wichrowych wzgórz. Niektórzy badacze wysuwali wniosek, że autorem powieści jest Branwell, o czym świadczy jej zdecydowanie męski charakter. Żeńska płeć, według nich, nie przystaje do języka i treści utworu, a także do ówczesnej obyczajowości kobiet. Warstwy językowej i tematyki powieści nie wyjaśnia również pisana w wysokim stylu, religijno-filozoficzna poezja przypisywana Emily. Z drugiej jednak strony po odkryciu i opublikowaniu nieznanych juweniliów Charlotte i Branwella biografowie dostrzegli, że młodzieńcze opowieści Charlotte o Angrii, których fragmenty przytacza Ostrowski, napisane są równie twardą męską ręką. Biograf wyraża przekonujący pogląd, że Charlotte i Branwell, których łączyła silna więź, wręcz pokrewieństwo dusz, napisali powieść razem:



Wydaje się, że sekretem Wichrowych wzgórz nie jest tak naprawdę inne autorstwo, autorstwo drugiej siostry, ale to, że autorów było dwóch. Na równych prawach, idących łeb w łeb, zwalczających siebie nawzajem, poszukujących i dopełniających się dokładnie tak, jak czynią to Heathcliff i Catherine.



Jedną z poszlak wiodących do postawienia takiej tezy jest fakt, że:


[…] w maju 1853 roku, cztery miesiące po ukazaniu się


- [1] [2] [3] [4] [5] -
5


Zobacz też:

Publicystyka - Poeta kontrowersji. Julian Tuwim Poeta kontrowersji. Julian Tuwim Julian Tuwim zostawił potomnym wskazówki: Są dwa sposoby uświadomienia sobie oblicza poety. Jeden - to zbudowanie syntetycznej formuły wyprowadzonej z takich rzekomo realnych danych, jak naród, epoka więcej...
Publicystyka - Albert Camus: nie tylko egzystencjalizm. Albert Camus: nie tylko egzystencjalizm. Choć uznawany był za ikonę francuskiego egzystencjalizmu, powtarzał uparcie: Nie jestem egzystencjalistą. Dla wielu osób był wzorem intelektualnym, ale i ikoną... mody! Naśladowano jego "egzystencjalny więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
agatrzes2014-02-19 11:26:51
avatar
:)
odpowiedz
emilly262014-02-19 11:26:51
avatar
Warto wiedzieć tajemnice dobrze napisanej książki. Drobny szczegół, a decyduje potem o wzmiankach.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów