Trudna młodzież czasów popkultury

granice_pl
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat udział nieletnich wśród sprawców przestępstw seksualnych w Polsce zwiększył się prawie dwukrotnie. Co piąty gwałt, ujawniony w 2010 roku, to czyn popełniony przez nieletnich. Z analizy działania czynników wpływających na taki stan rzeczy rodzą się wnioski wychowawcze i zadania dla rodziców, katechetów oraz duszpasterzy - pisze w nowym numerze miesięcznika Katecheta ks. Andrzej Kielian – dr katechetyki, wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, pracownik Wydziału Duszpasterstwa Dzieci i Młodzieży Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

W dniu 1 czerwca 2011 r. czternastoletni gimnazjalista został pobity przez trzech starszych chłopców – dwóch szesnastolatków i siedemnastolatka. Doszło do kłótni o telefon komórkowy. Chłopiec zmarł w szpitalu[1]. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat udział nieletnich wśród sprawców przestępstw seksualnych w Polsce zwiększył się prawie dwukrotnie. Co piąty gwałt, ujawniony w 2010 roku, to czyn popełniony przez nieletnich[2]. Skąd biorą się takie zachowania młodzieży i co ma na nie największy wpływ? Wśród zjawisk współczesnej kultury można wskazać trzy elementy, które najbardziej oddziałują na zachowanie młodzieży. Są to: wpływ ekranu (TV, komputer), potrzeba wyróżniania się poprzez „gadżet” oraz brak wzorca, czyli autorytetu. Z analizy działania tych czynników rodzą się wnioski wychowawcze i zadania dla rodziców, katechetów oraz duszpasterzy.



1. Pokolenie ekranu


W Polsce przeciętny wiek pierwszego logowania do sieci internetowej wynosi 9 lat. Dzieci i młodzież pozostają w przestrzeni wirtualnej właściwie poza kontrolą rodziców. Wgląd dorosłych w to, jak korzystają oni z Internetu w domu, jest w naszym kraju mniejszy niż przeciętnie w krajach europejskich. Więcej dzieci korzysta u nas z komputera zainstalowanego wyłącznie w ich własnym pokoju. Co piąty Polak w wieku 11-16 lat natknął się w Internecie na treści, które mogły zaszkodzić jego kształtującemu się systemowi wartości[3]. Współczesne pokolenie od początku wychowuje się na treściach odnalezionych w sieci. Brak wyraźnej kontroli ze strony rodziców naraża jednak dzieci i młodzież na działania niepożądane czy wręcz szkodliwe, których źródłem jest sieć internetowa. Ta sytuacja domaga się wyraźnego oddziaływania wychowawczego ze strony rodziców.


Często spotykamy się z opinią rodziców, iż dziecko siedzące przed ekranem komputera czy telewizora w swoim pokoju jest bezpieczne i spokojne. 70% rodziców w Polsce (a 61% w Europie), których dzieci spotkały się osobiście z kimś poznanym w Internecie, ma przeświadczenie, że takie spotkanie nigdy nie miało miejsca[4]. Oznacza to, że starsze pokolenia muszą wciąż uczyć się od młodszych nowych postaw, umiejętności i zachowań, zwłaszcza w świecie komunikacji elektronicznej[5]. Rodzice nie zawsze są w stanie lub nie zawsze chcą wprowadzać swoje dzieci w odpowiedzialne korzystanie ze środków dostępu do informacji. W ten sposób świat ludzi młodych staje się coraz bardziej zawikłany i pozbawiony rodzicielskiej kontroli.


Młodzi ludzie (podobnie jak coraz częściej starsi) żyją w tzw. „szumie informacyjnym”, czyli mają do czynienia ze sprzecznymi, nie zawsze dostosowanymi do wieku i możliwości percepcji, wiadomościami, filmami czy bogatą ofertą marketingową. Nazywa się ich w związku z tym generacją „lampy błyskowej”[6], pokoleniem ludzi reagujących szybko, impulsywnie i bez trwałych rezultatów. Przyswajają to, co jest nowe, wyjątkowe, co szokuje i przyciąga uwagę. Taki model poznania stoi jednak w opozycji do systematycznego zdobywania wiedzy w szkole. Trudności z koncentracją, niemożność podtrzymania uwagi dowolnej mogą być warunkowane takim sposobem funkcjonowania. Powoduje to nadmierny rozwój uwagi mimowolnej, wybiórczej, wyznaczonej przez różne bodźce, potrzeby i emocje[7]. Doświadczamy tego, mając do czynienia z młodymi ludźmi, którzy nie potrafią trafnie ocenić przedstawionej im sytuacji, powtarzają bez refleksji zasłyszane opinie, nie umieją słuchać na lekcji przez dłuższy czas czy dokonać logicznej analizy tekstu.


Dostęp do globalnej sieci i opinii rozmaitych internautów, choć sam w sobie nie jest zły, może powodować bardzo płynne poczucie autonomii oraz wyboru wartości i norm. Wirtualny świat wzmaga przekonanie, że życie jest ekspresją uczuć, odwaga – korzystaniem z własnej wolności, a wolność reguluje się jedynie systemem umownych zasad[8]. Nadmierne przebywanie w takim świecie może osłabiać mechanizmy obronne młodego człowieka oraz narażać dzieci i młodzież na agresję ze strony innych użytkowników. Doświadczają oni przy tym lęku przed wykluczeniem, pozostaniem z tyłu, przed tym, z czym nie mogą sobie poradzić i w czym nierzadko nie zaznają wsparcia ze strony dorosłych. Chłoną treści, które sugerują im określony – często chaotyczny i bezrefleksyjny – styl życia. Szukają nowych sposobów wyróżniania się, które pozwolą im uzyskać pozycję w grupie.



2. „Gadżet” wyznacznikiem pozycji w grupie


Dzięki środkom przekazu informacji w świecie ma miejsce przepływ jednolitych wzorców kulturowych, produkowanych przez przemysł krajów bogatych. Globalne korporacje promują znaczoną swoimi markami płytką kulturę popularną, wzorce zachowań konsumpcyjnych, mody i rozrywki[9].


Młodzi lubią się wyróżniać – stanowi to ich cechę rozwojową. Podstawowym wyróżnikiem w tak zorganizowanym świecie bywa jednak „gadżet”, czyli np. nowy model telefonu komórkowego, laptop czy modne i markowe ubranie. Te rzeczy stają się wyznacznikami tożsamości i pozycji w grupie. „Gadżet” określa status społeczny, pozwala zaimponować i zareklamować siebie; wzbudza zazdrość, mówi więcej niż fryzura i zachowanie, a przede wszystkim pozwala być trendy, czyli „na czasie”[10]. Jest uważany za sposób na wyróżnianie się z tłumu, ale jednocześnie pokazuje, że dla młodych ludzi „formy poszukiwania własnego »ja« dyktuje agresywna reklama”[11]. Wydaje się, że nie jesteśmy w stanie tego zatrzymać ani zmienić. Pragnienie posiadania pewnych rzeczy, które jeszcze do niedawna nie były powszechnie dostępne, samo w sobie nie jest złe. Szkodliwe staje się wówczas, gdy przyjmuje chorobliwą postać, gdy angażuje proporcjonalnie zbyt wiele sił i środków w stosunku do swej wartości lub przydatności.


Wyjaśnienia źródeł tego typu myślenia można poszukiwać w opisanym przez Zygmunta Baumana konsumpcyjnym stylu życia. Z. Bauman mówi, że „w sytuacji idealnej konsument nie powinien z niczego korzystać z wielkim przekonaniem, nic nie powinno nakazywać zobowiązań »dopóki śmierć nas nie rozłączy«, żadnych potrzeb nie powinno się uważać za zaspokojone w pełni, żadnych pragnień za ostateczne”[12]. Bowiem im więcej impulsywności i niepokoju, tym łatwiej wzbudzać nowe pragnienia i zapominać o poprzednich, tym trudniej podejmować, groźne dla konsumpcji, długofalowe zobowiązania. Rzecz polega dziś na tym, by wzbudzać i zarazem zaspokajać nowe pragnienia; ma to być proces, który daje poczucie wolności i nieskończoności – oparty na tym, co ulotne i wciąż nowe, ginące i wyłaniające się w nowej postaci. „Pochłanianie jest drogą do zbawienia: konsumuj i bądź zadowolony!”[13]


Młode pokolenie Polaków wzrasta w takim klimacie jak w swoim naturalnym środowisku. Dlatego mamy dziś do czynienia z zachowaniami, które do tej pory były dla nas rzadkie bądź obce. W tym klimacie również religia wraz z jej zasadami oraz stałością zobowiązań jawi się jako zniewalanie naturalnych ludzkich pragnień i ograniczanie wolności, choć jeszcze do niedawna była niemal synonimem wolności.


Pokolenie ekranu wchodzi w rytm życia, wyznaczany przez rozwiniętą w skali świata potrzebę ciągłej konsumpcji[14]. Młodzi, chcąc


poprzednia
- [1] [2] [3] -


Zobacz też:

Publicystyka - Miejcie odwagę wychowywać Miejcie odwagę wychowywać Nazwa szkoła wzięła swój początek od greckiego słowa schole[1], które w swoim pierwotnym znaczeniu określało miejsce spokoju, wolności, tajemniczego uroku. Gdyby dziś zapytać dzieci i młodzież, czy więcej...
Publicystyka - Michaił Bakhtin i przyjaciele Michaił Bakhtin i przyjaciele Mało kto wie (mało, ponieważ w polskim Internecie można znaleźć bardzo niewiele na ten temat), że w czasach późnego formalizmu powstała tzw. Bakhtin School. Był to ruch, którego założenia odbiegały więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
emilly262011-11-19 00:43:51
avatar
Niestety w dzisiejszych czasach jest małym stopniu ukazywany dla młodzieży świat. Przyczyną tego jest brak autorytetu , który jest potrzebny.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów