Kara śmierci za aborcję!

Natalia Julia Nowak
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Nie ma zbrodni bez kary.

Pomysł na…


Osoby, które regularnie czytają moje teksty, wiedzą, iż ostatnio zrobiłam sobie przerwę w “werbalnym masakrowaniu” zła i bezprawia. Wynikało to nie tylko z lenistwa i naturalnej potrzeby odpoczynku, ale również ze swoistego załamania i utraty wiary w możliwość odniesienia sukcesu. Na szczęście (lub, jak kto woli, niestety) mój chwilowy kryzys już się ulotnił, dlatego postanowiłam napisać nowy artykuł. Parafrazując cytat z pewnej reklamy: “Dzisiaj mam pomysł na… karę śmierci za aborcję!”.


Na przekór sercu, na przekór rozumowi


Jak wynika z ustaleń naukowych, życie człowieka rozpoczyna się już w momencie poczęcia, a więc w chwili wniknięcia plemnika do komórki jajowej (same gamety jeszcze nie są ludźmi). Mały, dwukomórkowy organizm, znajdujący się w łonie matki, nie jest bynajmniej “wrzodem na macicy”, tylko odrębnym organizmem, posiadającym własne DNA (kto się uczył biologii, wie, iż w kwasie deoksyrybonukleinowym są zapisane wszystkie cechy fizyczne i część cech psychicznych człowieka). Niestety, środowiska lewicowe, liberalne i feministyczne otwarcie drwią sobie z prawdy naukowej i głoszą niezgodną z rozumem (oraz sercem!) teorię, według której nienarodzone dziecko… wcale nie jest dzieckiem. Teoria ta jest bardzo niebezpieczna, bowiem wydaje się bezpośrednim nawiązaniem do nazistowskiego poglądu “Żydzi to nie ludzie”. A także dlatego, iż pociąga za sobą liczne, pochwalane przez wiele państw (np. Niemcy, Rosję, Białoruś, Chiny, Kubę, Koreę Północną, Bangladesz) zbrodnie. Każdego roku ginie około 42-53 milionów nienarodzonych dzieci uważanych za “podludzi”…


Nie ma zbrodni bez kary


Metody mordowania dzieci poczętych, zwanego błędnie aborcją (błędnie, ponieważ słowo “aborcja” oznacza poronienie - śmierć naturalną) są dalekie od humanitarnych. Najmłodsze dzieci zabija się środkami farmakologicznymi, starszym wyrywa się główki i kończyny, najstarszym - wysysa mózgi (to NIE żart!). Większość zabiegów jest niezwykle krwawa i drastyczna, a jeśli jakiemuś dziecku udaje się przeżyć wyjęcie z macicy matki, zazwyczaj jest ono zabijane zastrzykiem usypiającym. Okrucieństwo pogania okrucieństwo, prawa człowieka są bezczelnie deptane i podważane… Czy jest coś, co sprawiłoby, że matki bałyby się mordować swoje dzieci? Czy jest coś, co stanowiłoby słuszną i sprawiedliwą karę za tak brutalne zbrodnie? Owszem: kara śmierci.


Na pohybel psubratom i psusiostrom!


Kara śmierci, w odróżnieniu od aborcji, nie jest zbrodnią, lecz egzekucją. Moim zdaniem, powinna być wykonywana poprzez strzał w tył głowy - krótko i zaczepiście. Jestem zwolenniczką szybkiego i mało bolesnego karania przestępców, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z faktu, iż najokrutniejsi sprawcy zasługują na okrutny los. Jak wynika z wypowiedzi wielu osób, udzielających się na forach internetowych, w Polsce wprowadzenie kary śmierci za aborcję raczej nie jest możliwe. Warto jednak pamiętać o doniesieniach pro-aborcyjnego stowarzyszenia Amnesty International (podającego się - o ironio! - za organizację praw człowieka), z których wynika, iż w niektórych krajach zdarzają się przypadki surowego karania dzieciobójców. Owe doniesienia wzbudzają we mnie ogromne nadzieje na przyszłość oraz każą mi czekać, aż ta gotycka moda dotrze wreszcie do Europy. Jestem głęboko przekonana, że ręka sprawiedliwości “popieści” kiedyś tutejszych aborterów. Proszę pamiętać, iż w Europie Zachodniej mieszka coraz więcej muzułmanów, a wyznawcy Allacha są radykalnymi przeciwnikami przerywania ciąży.


Zakończenie


Wbrew pozorom, jestem osobą dosyć tolerancyjną. Chociaż sama uważam się za nacjonalistkę, konserwatystkę, ateistkę i tercerystkę, przyjaźnię się z różnymi ludźmi: liberałami, libertarianami, monarchistami, demokratami, katolikami, protestantami, kapitalistami, socjalistami, a nawet komunistami i faszystami. Ale jest jedna rzecz, której nigdy nie zdołam zaakceptować: dzieciobójstwo. Tolerancja ma swoje granice, a mordercy nienarodzonych dzieci wyraźnie je przekraczają.


poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Publicystyka - Uśmiech prawdziwy czy też nie? Uśmiech prawdziwy czy też nie?   Ekspresje emocji, czyli jak poznać, kto tu się śmieje naprawdę!? więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
Vanillivi2009-06-02 21:49:02
avatar
Przyznam szczerze, że publikacja tego artykułu mnie zaniepokoiła. Mniejsza już z tym, że napisany jest jak coś między pamiętnikiem nastolatki a szkolną rozprawką - poziom na portalu granice.pl ostatnimi czasy jest bardzo niski. Ale czemu redakcja publikuje tu teksty w których przedstawione są tak niebezpieczne poglądy? Czemu redakcja pozwala na to, by jednocześnie pisać o prawach człowieka i wklejać obok obrazek pobrany ze strony faszystowskiej organizacji NOP? Wydaje mi się, że autorka tekstu, mając na uwadze dobro nienarodzonych dzieci sama zaczęła niestety pochwalać zbrodnie. Walcząc ze zbrodniarzami trzeba myślę bardzo uważać na to, by samemu nim nie zostać. Zastanawiam się, jakimi motywami kierowała się redakcja, pozwalając na publikację tego tekstu. Zwykłe przeoczenie? A może tania prowokacja, chęć wywołania skandalu? Myślę, że takie teksty nie służą dobrze temu portalowi.
odpowiedz
njnowak2009-06-02 21:49:02
avatar
Vanillivi - na co Ty liczysz? Na to, że ograniczysz moją wolność słowa? Nie bądź śmieszna... Skoro feministki mogą nawoływać do mordowania nienarodzonych dzieci, to dlaczego ja nie mogę nawoływać do stosowania kary śmierci? Czy jestem gorsza od feministek? Nie! Wręcz przeciwnie!
odpowiedz
Jasin2009-06-02 21:49:02
avatar
Twórcą aborcji w literze prawa był narodowy socjalizm oraz komunizm. Aborcja na życzenie została wprowadzona przez Adolfa Hitlera i Józefa Stalina we własnych krajach a potem w podbitych i okupowanych narodach. Motywacją wprowadzenia formalnej aborcji w Niemczech była walka ras a w ZSRR walka klas. Wynika więc z tego, że twórcą aborcji są zbrodniarze, którzy równocześnie we współczesnych czasach w imię walki o prawa człowieka chcą mordować niewinnych. A wszystko zaczęło się w okresie Oświecenia, a dokładnie od Rewolucji Francuskiej, dzięki której powstały ideologie o zabarwieniu ewolucjonistycznym i materialistycznym.
odpowiedz
Vanillivi2009-06-02 21:49:02
avatar
Nie Natalko, nie zamierzam ograniczać wolności słowa. Tylko że myślę, że wolność słowa powinna łączyć się z odpowiedzialnością za to słowo, inaczej nie ma sensu. Mój komentarz adresowany był raczej do redakcji niż do Ciebie, bo - szczerze powiedziawszy - przywykłam już na tyle do Twoich prowokacji, że nie robią one na mnie wrażenia. I jeszcze jedna kwestia Natalko: widzisz powiedzmy "zbrodnię" i chcesz ją piętnować. Okej, ja to rozumiem, ale czy naprawdę chcesz zniżyć się do poziomu zbrodniarzy? Czy to, że ktoś inny postępuje źle, pozwala nam zachowywać się w ten sam sposób?
odpowiedz
njnowak2009-06-02 21:49:02
avatar
Jasin - Hitler zalegalizował aborcję, ale tylko na terenie państw podbitych (w samej Trzeciej Rzeszy obowiązywał zakaz zabijania nienarodzonych dzieci). Stalin - w odróżnieniu od Lenina - był przeciwnikiem aborcji, a nawet karał ją śmierci (to jego JEDYNA zaleta). Vanillivi - jako miłośniczka sprawiedliwości zgadzam się z tezą: "Kto przelewa krew ludzką, tego krew powinna być przelana". No, ale Ty i tak tego nie zrozumiesz...
odpowiedz
njnowak2009-06-02 21:49:02
avatar
* śmiercią
odpowiedz
Jasin2009-06-02 21:49:02
avatar
Przecież w niemieckich obozach koncentracyjnych obowiązywała aborcja dla przeciwników politycznych, przestępców i dla wszystkich narodów, których Adolf Hitler uznał za podludzi. A obozy koncentracyjne istniały zgodnie z prawem nawet w samych Niemczech. A co do Józefa Stalina - pomyliłem się, Włodzimierz Lenin był zwolennikiem aborcji. Miał powód, mordował wtedy w carskiej Rosji po zdobyciu w nielegalny sposób władzy arystokrację, popów, oficerów itp. itd., bo bał się ich "białych" genów.:) A Józef Stalin nie miał już powodów, bowiem same dwie rewolucje w Rosji pochłonęły blisko 100 milionów obywateli, a II wojna światowa dołożyła kolejne 50 milionów ofiar. Potrzebował siły roboczej i wojennej oraz niewolników w kołchozach.:)
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów