Skromna noblistka. Portret Marii Curie-Skłodowskiej

Monika Witczak
« powrót

Publicystyka - Obrazek

Nieprzeciętnie inteligentna, pracowita i do tego piękna. Dwukrotna laureatka nagrody Nobla. Maria Curie-Skłodowska miała być chodzącym ideałem. Jej zasługi dla nauki i dla całej ludzkości są niepodważalne. Ale oprócz tego, że była genialnym naukowcem, była też kobietą z krwi i kości, osobą, która miała swoje wzloty i upadki, słabości i niedoskonałości. 

Wychować geniusza

Maria Skłodowska urodziła się 7 listopada 1867 w Warszawie jako piąte dziecko Władysława Skłodowskiego i Bronisławy Boguskiej. Jej rodzice wywodzili się z drobnej szlachty i oboje byli dobrze wykształconymi nauczycielami, zajmującymi kierownicze stanowiska w placówkach szkolnych i wychowawczych. Również dziadek noblistki, Józef Skłodowski, był wybitnym pedagogiem i nauczycielem nauk przyrodniczych.


sklodowscy


Od najwcześniejszego dzieciństwa mała Mania (nazywana przez rodzinę pieszczotliwie Anciupecio) przejawiała cechy, które świadczyły o jej ponadprzeciętnej inteligencji i wróżyły jej świetlaną przyszłość. Już w wieku czterech lat sama nauczyła się czytać, czym wprawiła w osłupienie całą rodzinę. Miała też doskonałą pamięć - wystarczyło, że ktoś raz przeczytał wiersz, a od razu bezbłędnie go zapamiętywała. Miała bardzo chłonny i otwarty umysł, była bardzo ambitna, przejawiała wręcz skłonności do pracoholizmu. Uwielbiała matematykę i przedmioty ścisłe, a także języki obce. Nieustannie poszerzała swoją wiedzę, czytając naukowe czasopisma i książki. Potrafiła siedzieć nad nauką kilka lub nawet kilkanaście godzin dziennie. Kiedy czuła, że dany przedmiot zaczyna ją nużyć, zmieniała dziedzinę, a gdy jej umysł był przeciążony, robiła przerwę na rozwiązywanie zagadek matematycznych. Potem wracała do nauki. Siedząc nad książkami, zapominała o całym świecie, co zostało jej do końca życia. Jej córka, Ewa, w biografii Marii wspominała, że nieraz zastawała ją siedzącą na podłodze, pogrążoną w lekturze i obliczeniach, z zeszytem na kolanach. Wyglądała wtedy jak uczennica na pensji. I choć na co dzień posługiwała się językiem francuskim, zawsze liczyła tylko po polsku - inaczej nie potrafiła.


Wrodzona inteligencja i dobra pamięć były podwalinami sukcesu, jednak to atmosfera, w jakiej dorastała noblistka, miał ogromne znaczenie dla jej rozwoju i ukształtowania charakteru. Maria miała szczęście urodzić się w inteligenckim domu, w którym panowały liberalne zasady, a obok głębokiego patriotyzmu szerzono kult wiedzy. Gdyby nie postępowe zachowanie rodziców, a zwłaszcza ojca, Władysława (który po przedwczesnej śmierci żony wziął na siebie odpowiedzialność za wychowanie trzech córek i syna), Maria i jej siostry nie miałyby szans zdobyć tak obszernego wykształcenia. Ojciec nie tylko nie miał nic przeciwko, by córki samodzielnie podróżowały do Paryża, zarabiały na siebie, przebywały w męskim środowisku i mieszkały same w wielkim, światowym mieście. On wręcz gorąco namawiał je do studiów na Sorbonie i gdy Maria wahała się, czy zostawić go i dołączyć do siostry, która już ukończyła edukację, to właśnie ojciec rozwiał wszelkie jej wątpliwości. Warto zaznaczyć, że pod koniec XIX wieku kobiety wciąż nie miały żadnych praw. Samotna przechadzka po mieście mogła być podstawą do oskarżenia o prostytucję, a przebywanie w męskim towarzystwie (na przykład na uczelni) na zawsze przekreślało dobrą opinię o pannie.

szesnastolatkaDepresja i praca u podstaw


Maria w wieku 10 lat rozpoczęła naukę w pensji dla panien z dobrych domów, którą prowadziła jej matka, a następnie z wyróżnieniem ukończyła III Żeńskim Gimnazjum Rządowe i została nagrodzona złotym medalem. Naukę w oficjalnych placówkach oświaty zakończyła w wieku 16 lat, uzyskując patent dojrzałości i zdobywając najwyższe wykształcenie, na jakie mogła sobie pozwolić kobieta na ziemiach polskich w tamtych czasach. Niestety, żaden z polskich uniwersytetów nie przyjmował wówczas kobiet w poczet studentów. Maria jednak nie myślała wtedy o studiach. W jej życiu w krótkim czasie wydarzyło się bardzo wiele złego: zmarła jej siostra, a następnie ukochana matka. Pogrążona w żałobie młoda dziewczyna zagłuszała ból nauką do tego stopnia, że po zakończeniu gimnazjum czuła się wyczerpana fizycznie, psychicznie i umysłowo. Popadała w depresyjne stany i było pewne, że nie da rady w najbliższym czasie kontynuować nauki bez uszczerbku dla zdrowia.


Ojciec Marii postanowił wysłać ją na roczne wakacje do rodziny na wsi. Był to jedyny tak beztroski rok w życiu Skłodowskiej. Nie musiała o nic się martwić, niczym przejmować, mogła po prostu czerpać ze swej młodości pełnymi garściami. To właśnie wtedy po raz pierwszy tańczyła do białego rana na balu i zdarła zupełnie trzewiki, zaczytywała się w romansach, zbliżyła się do natury i podreperowała zdrowie dzięki wiejskiemu powietrzu.

Iwona Kienzler w biografii noblistki pisze:


Owa „swoboda i niepodległość” sprawiły, że Mania nie przypominała samej siebie sprzed kilku miesięcy: odstawiła na bok wszystkie naukowe rozprawy i podręczniki, by czytać romanse, godzinami spacerować po lesie w towarzystwie rówieśników, objadać się poziomkami i agrestem czy też jak dziecko bawić się w berka. “Nie czytałam nic poważnego, same romansidła, w których Numa wychodzi zawsze za Pompiljusza - zwierzała się w listach do Kazi. - Ledwie mi starczy ochoty do czytania niektórych artykułów w Ateneum. Czuję się też niesłuchanie głupią, pomimo patentu dojrzałości i godności osoby, która skończyła naukę. Nieraz przychodzi mi ochota śmiać się z siebie i z prawdziwą przyjemnością rozważam mój brak rozumu.



curieosityMaria wyrwała się z objęć depresji lecz mimo wszystko skłonność do popadania w melancholię towarzyszyła jej już zawsze. W najcięższych chwilach poddawała się smutkowi i choć trudno w to uwierzyć, bywały chwile, gdy myślała, że nie jest wystarczająco dobra, że nie podoła obowiązkom, jakie na siebie wzięła, że jej praca idzie na marne. Jednak dzięki własnemu perfekcjonizmowi i silnemu poczuciu obowiązku zawsze potrafiła podźwignąć się z najcięższego przygnębienia. Niestety, również pociąg do wiedzy i oddawanie się bez reszty nauce nie miały dobrego wpływu na zdrowie Marii. W trakcie studiów oraz później, gdy prowadziła własne badania naukowe, bardzo często zapominała o jedzeniu i odpoczynku, co doprowadzało ją organizm do wycieńczenia.


Panująca w domu Skłodowskich wolność poglądów i słowa oraz nacisk na niezależność i wychowanie w duchu ateizmu i trzeźwego racjonalizmu sprawiły, że Maria miała wolną drogę do zdobywania wiedzy w takim kierunku, o jakim tylko marzyła. Rzecz w tym, że nastoletnia Maria nie miała bardzo wygórowanych marzeń. Chciała zostać nauczycielką i swoją wiedzą oraz zaangażowaniem przyczyniać się do szerzenia pozytywistycznych ideałów przez pracę u podstaw. Po powrocie z rocznych wakacji do Warszawy zaczęła naukę na Uniwersytecie Latającym, a następnie sama organizowała szkółki dla wiejskiej młodzieży, udzielała korepetycji, angażowała się w tajne komplety. Zaczęła też pracę jako guwernantka i nauczycielka, by zarobić na utrzymanie swojej siostry, Bronisławy, która wyjechała do Paryża, by studiować na Sorbonie medycynę. Dziewczęta umówiły


poprzednia
- [1] [2] [3] -


Zobacz też:

Publicystyka - Łatwopalna. Portret Agnieszki Osieckiej. Łatwopalna. Portret Agnieszki Osieckiej. Piosenki z jej tekstami śpiewała cała Polska. Rozkochała w sobie Jeremiego Przyborę i Marka Hłaskę, Daniela Passenta i Witolda Dąbrowskiego. Jednego z jej mężów zamordowali członkowie sekty Charlesa więcej...
Publicystyka - Skandalistka mimo woli. Portret Gabrieli Zapolskiej Skandalistka mimo woli. Portret Gabrieli Zapolskiej Niepokorna i wyzwolona, chciała żyć po swojemu, lecz nieustannie krępowały ją wymogi własnej epoki. Chorobliwie ambitna, bardzo pracowita i stawiająca sobie samej najwyższe wymagania, choć nie zawsze mająca szansę więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
emilly262017-03-23 23:15:40
avatar
Wybitna kobieta nauki:)
odpowiedz
martucha1802017-03-23 23:15:40
avatar
Podziwiam jej ojca i jego szerokie horyzonty. A Maria swą skromnością i inteligencją pokazała, jak daleko mogła dojść kobieta w czasach, kiedy rządzili mężczyźni.
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Książka, dzięki której pokochasz książki. Nawet, jeśli nie lubisz czytać
Pax
Nieja i ja
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów