Jak pisać? Rady dla początkujących poetów

Kalina Beluch
« powrót

Publicystyka - Obrazek

ś.p. Markowi Koprowskiemu, który mnie ukształtował

Wiele wrażliwych osób myśli o pisaniu wierszy. Jak przelać na papier to, co w duszy gra? Co zrobić, żeby tworzyć nie tylko do szuflady, ale też mieć szansę dotarcia do szerszego kręgu czytelników? Czy w ogóle można się pisania poezji nauczyć?


Niektórzy stoją na stanowisku, że to niewykonalne. Albo się potrafi swoje emocje ująć w formę wiersza, albo nie. Trudno pingwina uczyć latać. Nie jestem aż tak radykalna. Uważam, że można w dowolnym momencie zacząć tworzyć, nawet jeśli się tego wcześniej nie próbowało. Oczywiście nie potrafię z nikogo zrobić wieszcza. Mam jednak garść rad dla osób, którzy chcą być sprawnymi „rzemieślnikami słowa”. Co jest ważne przy tworzeniu?



Po pierwsze: oczytanie.


To kwestia podstawowa. Nim zaczniemy sami pisać, musimy przeczytać wiele innych tekstów. To pomaga rozwinąć wyobraźnię i wzbogacić słownictwo. To podstawa. Odpowiedni zasób słów jest niezbędny. Stanowi fundament (a budowanie zaczynamy zawsze od fundamentów, a nie na przykład od komina). Mówiąc żartobliwie, żeby móc pisać, trzeba być nieopisanie oczytanym. Nieraz się zdarza, że nasze początki poetyckie będą pod silnym wpływem stylu twórcy, który nas zafascynuje. To naturalne, tak może być przez pewien czas. Jednak naśladownictwo jest dobre tylko na start. Na dłuższą metę musimy znaleźć własny styl wypowiedzi.


Po drugie: systematyczność.


Wielu znanych twórców wyznacza sobie określony limit. Ustalają sami ze sobą: napiszę każdego dnia tyle a tyle linijek tekstu lub słów. Dobrze jest zajmować się tworzeniem zawsze w określonej porze, a nawet w podobnej scenerii. Mówiąc żartobliwie, zapraszamy Pegaza do przylotu do nas w danym czasie.


Po trzecie: warto, żeby nic nas nie rozpraszało.


Umawiamy się ze sobą, że przez najbliższą godzinę nie zajmujemy się niczym prócz tworzenia. Oczywiście uprzedzamy też domowników. Możemy na przykład usiąść w ulubionym fotelu i pozwolić myślom błądzić swobodnie. Niektórzy lubią wtedy absolutną ciszę, innym pomaga muzyka czy inne odgłosy w tle. Sami musimy sprawdzić, jakie warunki lubi nasza wena – kapryśna jak każda kobieta.


Po czwarte: zarówno w wierszach rymowanych, jak i białych bardzo ważny jest rytm.


Wielu twórców słyszy go wewnętrznie już w trakcie powstawania wiersza. Dobrze jest też przeczytać gotowy utwór na głos. Wtedy łatwiej wyłapać ewentualne potknięcia w rytmie.


Po piąte: szukajmy wokoło punktu zaczepienia.


Skupmy uwagę na jednym przedmiocie, przelotnym nastroju czy wydarzeniu. Myślmy o nim jak najbardziej intensywnie. Nie bójmy się żadnych, nawet najbardziej zaskakujących skojarzeń. Spróbujmy być małżami i wokół drobnych „ziarenek piasku” tworzyć perły – wiersze.


Po szóste:szczerość.


Wiersze muszą wypływać z nas, wyrażać prawdę wewnętrzną. Wtedy dotrą do szerszego kręgu odbiorców. Czytelnik wyczuje sztuczność. Jeśli ktoś siedzi przy biurku i myśli, jak najbardziej udziwnić wiersz, zawrzeć w nim jak najwięcej metafor, żeby się podobał krytykom literackim, ryzykuje zamknięcie w hermetycznym kręgu. Owszem, krytycy będą Go chwalić. Może wygra parę konkursów literackich, zdobędzie lokalną sławę i jakieś pieniądze. Jeśli to danego artystę satysfakcjonuje, droga wolna. Natomiast do szerszej publiczności może to nie dotrzeć. Zwykły czytelnik nie kupi tomiku wierszy, których nie rozumie nikt poza samym autorem. Błędem jest oczywiście też odbicie w drugą stronę i pisanie samych oczywistości. Banał może być dopuszczalny jedynie w twórczości dla małych dzieci, które jeszcze nie rozumieją metafor. Natomiast dorosły czytelnik oczekuje olśnienia – jak mogłem na to nie wpaść? Musimy Go zaskoczyć, sprawić, że na dobrze znaną sobie rzecz będzie odtąd patrzeć w zupełnie nowy sposób. Czytelnik powinien też mieć wrażenie, jakby słowa poety płynęły z Jego wnętrza. Jakby było to uporządkowanie w formie wiersza Jego własnych myśli. To odczucie bardzo subiektywne, ale kluczowe w relacji autor – czytelnik.



Kalina Beluch - doktor nauk humanistycznych, autorka tomów Wiersze oraz Żegluga i książki dla młodych czytelników Opowieści z Zaczarowanej Krainy.


poprzednia
- [1] -


Zobacz też:

Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
martucha1802017-04-18 12:54:44
avatar
O tak, rytm. Wtedy zupełnie inaczej się odbiera wiersz.
odpowiedz
emilly262017-04-18 12:54:44
avatar
Rady są bardzo moim zdaniem pożyteczne i dobrze ,że one udzielone. Każdy piszący ma własny styl i wenę, która pozwala poznać dany tekst od innej strony.
odpowiedz
Luxfan2017-04-18 12:54:44
avatar
Czasami sama zachodzę w głowę jak można pięknie przelać na papier swoje uczucia. To jak idealnie poeta, który już dawno umarł wie, jak ja się teraz czuję, co mi siedzi w głowie. Niesamowite! W takich momentach przypomina mi się Pan Broniewski i jego "Nie wiem co to poezja, nie wiem po co i na co wiem, że czasami ludzie czytają wiersze i płaczą" Czy to nie jest cudowne?
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Książka, dzięki której pokochasz książki. Nawet, jeśli nie lubisz czytać
Pax
Nieja i ja
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów