Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Aneta Jadowska

Ocena ( 12 osób )
4.8
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2016-09-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7924-620-5
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Natalia Zaczkiewicz

Spojrzał na kilkanaście papierków po batonikach energetycznych zaśmiecających klapę Chevy'ego dookoła moich ud.
- Lubię fantazję, w której te wszystkie spożyte kalorie wracają do ciebie jednej nocy i budzisz się jako mały, tłuściutki pączuszek. 

Wars i Sawa - delikatne i groźne.
Nikita i Robin - partnerzy.
Porwanie - zagadka do rozwiązania.
Dwoje ludzi, którzy muszą zmierzyć się z magiczną Warszawą.
Zło, które krąży dookoła każdego dnia.

Myślicie, że Wars i Sawa to rybak i  jego żona, którzy mieszkają w chatce nad Wisłą? To legendarni bohaterowie, żyjący dawno, dawno temu? Grubo się mylicie! Wars i Sawa to dwa miasta, które oddziela rzeka. Dwa miasta, - w jednym z nich jest normalnie, a w drugim zło przenika każdy centymetr powierzchni gruntu. To tam swój ciężki żywot prowadzi Nikita.

Nikita nie ma stałego imienia. Była już Carmen, Sarą, jednak każde z tych imion jest fałszywe. Nie używa prawdziwego od kiedy skończyła 3 lata. Matka jej zabroniła, więc od tamtej pory stale zmieniała imiona.


Od zawsze uczono ją, aby nie ufała innym. Jako, że pracuje dla Zakonu Cieni, nie może nikomu zaufać, bowiem otaczają ją ludzie, którzy cieszyliby się z jej śmierci. Tym razem nasza bohaterka musi znaleźć rozwiązanie sprawy zaginionej piosenkarki. Musi dowiedzieć się, kto jest odpowiedzialny za jej zniknięcie i odnaleźć kobietę. 


Pomóc jej ma Robin - tajemniczy mężczyzna, który na polecenie szefowej Nikity zostaje do niej przydzielony. Ma wspierać ją i osłaniać podczas akcji. Ale Nikita nie chce z nikim współpracować. Ma złe wspomnienia związane z misją, podczas której jej towarzysze ucierpieli.

- Cześć, jestem Robin.
- Z jakiej bajki się urwałeś, Kapturku? Bo raczej nie z tej, w której teraz jesteś.
- Kapturku?
- Robin Hood.
- A ty kim jesteś? Złym wilkiem?
- Na pewno nie babcią.

Twórczość Anety Jadowskiej postawić można obok publikacji najlepszych zagranicznych autorów. Gdyby pisała po angielsku, jej książki byłyby pewnie bestsellerami New York Timesa. Tymczasem - musi walczyć o „topkę" Empiku. 


Pomył na jej najnowszą książkę jest nietuzinkowy, a autorka prowadzi fabułę z niebywałą lekkością. Choć sporo tu opisów, które miejscami nieco opóźniają bieg zdarzeń, nie ma w Dziewczynie z Dzielnicy Cudów miejsca na nudę, zaś niemal każdy z dialogów przynosi sporą dawkę śmiechu. Akcja toczy się wartko, intryga skonstruowana jest bardzo sprawnie. Połączenie fantastyki z kryminałem sprawia, że książkę czyta się szybko i z dużą przyjemnością. Poznawanie świata Nikity okazuje się naprawdę ekscytujące. Warto wspomnieć w tym miejscu o niezwykłych rysunkach, zamieszczonych w książce i urozmaicających lekturę.

 

Pewnym mankamentem powieści jest za to częste nawiązywanie i zdradzanie wielu elementów fabuły heksalogii o Wiedźmie. Ci, którzy rozpoczną poznawanie twórczości autorki od Dziewczyny z Dzielnicy Cudów, stracą więc sporo przyjemności z lektury wcześniejszych powieści Jadowskiej. Wierni fani natomiast będą z pewnością lekturą więcej niż zachwyceni. 

 

- Zabierz go na obiad. Jeśli zobaczy, jak jesz, może uznać, że nie jesteś człowiekiem, i jeśli kiedyś wylądujecie na całodobowej izolacji z dala od jadłodajni, zjesz go, gdy skończą ci się batoniki.

 


 

 

Autorka bloguje na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
dominika_pyza plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Dzisiaj na tapetę biorę dzieło Anety Jadowskiej. Ta książka już tyle razy gościła na różnych blogach i na BookTubie, że czas, żeby pojawiła się i tutaj. Wiecie, że mam w zwyczaju sprawdzać bestsellery. Dzisiaj ocenię, czy jest to naprawdę aż tak dobra książka, czy może to tylko sprawa dobrej reklamy.
Carmen, Sara i Nikita to jedna i ta sama osoba, płatna zabójczyni. Mieszka w dystopijnym, magicznym świecie, w Warsie. Po drugiej stronie Wisły jest Sawa. Oba miasta brutalne, ale wyjątkowe na swój sposób. Oba żyją jak po magicznym wybuchu nuklearnym. Tutaj nie spotkacie zwykłych wampirów, o nie. Są za to wąpierze, wiłkołaki, berseraki...
Zakon Cieni od lat działa jako instytucja, która pomoże Ci pozbyć się uciążliwych wrogów. Matka naszej głównej bohaterki jest całą przełożoną zakonu. Nikita, która działa tam od lat wcale nie ma przez to łatwiej. Jej matka, Irena, jest bezwzględna, a ojciec kiedyś porwał i odciął małe palce u obu rąk. Słodko, prawda?
Nikita, przez takie a nie inne geny, do łatwych i przyjemnych nie należy. Irena przydziela jej nowego partnera, który od razu ma iść na stracenie. Robin jest miły, otwarty i wcale nie pasuje do tego brutalnego świata. Od teraz kobieta, która do tej pory liczyła tylko na siebie musi dopuścić też do tego wszystkiego partnera.
Sprawy komplikują się kiedy dostaje bukiet róż na których są poprzebijane przez kolce modliszki. To poważne ostrzeżenie, ponieważ jej przezwiskiem jest właśnie Modliszka. A to oznacza, że ktoś chce ją zabić. Dodatkowo jest przyjaciółka, piosenkarka klubu w Dzielnicy Cudów ginie. To kolejny cios wymierzony w Nikitę. Czy uda się rozwiązać tą zagadkę?
Książka jest zdecydowanie obfita. Zawiera mnóstwo akcji, zagadek na dość małej objętości, około 300 stron. Brakowało mi chociaż stu więcej. "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" to książka rozpoczynająca Cykl o Nikicie. Drugi tom to ma być "Akuszer Bogów" i już teraz mogę Wam powiedzieć z czystym sercem, że przeczytam i zrecenzuję.
Sama pozycja uzyskała zarówno wiele pozytywnych ocen, jak i tyle samo złych. Rozumiem niektóre zażalenia, ja jednak jakoś większych nie mam. Zacznę od języka. Tutaj bardzo mocno muszę pochwalić Anetę Jadowską wszystko jest prowadzone bardzo sprawnie, plastycznie, co sprawia, że jesteśmy zainteresowani tematem. A świat przedstawiony to zdecydowanie najmocniejszy punkt całej książki. Całe realia magiczne, które nie są kopiowaniem po raz kolejny sprawdzonego pomysłu, zatrzymanie w latach dwudziestych Dzielnicy Cudów i przede wszystkim opisanie tego z dość dużą, ale nienachalną wiedzą. Brawa!
Zawsze ważnym elementem są bohaterowie. Tutaj mało nie skakałam z radości kiedy okazało się, że tutaj Robin nie cierpi na zakochiwanie się w głównej bohaterce. Co do samej Nikity to ją pokochałam. Utożsamiałam się z nią. Jest to moja bohaterka numer jeden w 2016 roku. Wiecie ja aż tak ciężko w życiu nie mam, ale też jestem dość mocną osobą, dominującą i zazwyczaj liczącą tylko na siebie. Cóż poradzić, że mam taką słabość do podobnych bohaterek.
Jako, że jestem okładkową sroką muszę powiedzieć o oprawie graficznej. Okładka jest piękna, ale książka ma jeszcze w sobie ilustracje. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że one mogą nie pasować do naszej wizji. Ja miałam akurat dwa takie przypadki. Ale wszystko jest do ominięcia.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Fakt, że do książki podeszłam nie wiedząc czego mam się spodziewać było plusem. Jedyne co wiedziałam to to, że zmierzę się z urban fantasy. Zaskoczyło mnie przede wszystkim dość duże, nie wymuszone poczucie humoru. Ja przepadłam po kilku pierwszych stronach, więc i Ty nie czuj się bezpiecznie. Noc zarwana gwarantowana!
Flusz plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-01, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam,
Ta książka to w 90% opisy. Opisy emocji, opisy okolicy, opisy ludzi, opisy dawnych wydarzeń, opisy WSZYSTKIEGO. Żeby zaczęła się jakaś właściwa akcja trzeba czekać ponad 100 stron. Jak na książkę, która ma ledwie 300 stron to sporo... I tak cała akcja książki zamyka się może w 50 stronach. Zdaję sobie sprawę, że w pierwszej części serii trzeba czytelnika wprowadzić w to i owo, ale same opisy zajmujące tyle procent całej lektury to znacząca przesada. Dobrze, że naprawdę jestem ciekawa jak dalej potoczy się wątek Robina bo w innym razie raczej nie chciałabym ponownie sięgać po książkę tej autorki.
agatrzes plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-21, Na półkach: Przeczytałem,
Aneta Jadowska podbiła serca czytelników heksalogią urban fantasy o Dorze Wilk - toruńskiej wiedźmie – policjantce. A jej wizje alternatywnych miast rządzących się swoimi prawami i pełnych złowrogich stworzeń okazały się strzałem w dziesiątkę. W najnowszej powieści autorka zaprasza czytelnika do Warsa, do którego bramę odnalazła odwiedzając przyjaciół na warszawskim Gocławiu.


„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” to historia Nikity – najemniczki pracującej dla Zakonu Cieni, w której żyłach płynie nie tylko krew, ale również bardzo potężna magia, będąca zarówno darem jak i przekleństwem. Wychowywana przez bezwzględną i pozbawioną skrupułów matkę kierującą się priorytetami nie zawsze idącymi w parze z rodzicielską miłością wyrosła na nieufną twardzielkę w pełni zasługującą na przypisane etykietki - Modliszka czy Cień bez cienia. Poznajemy ją podczas wizyty w siedzibie Zakonu spowodowanej przydzieleniem jej przez przełożoną partnera, co ze względu na przebieg służby Nikity i jej relacje ze współpracownikami jest posunięciem dość ryzykownym. Ale czy intencje szefowej są faktycznie zgodnie z przedstawioną argumentacją? I co skłoniło Robina do współpracy na miarę żołnierza kamikadze?

Niestety, nowy partner i polityka kadrowa Zakonu to nie jedyne problemy dziewczyny, ponieważ w Dzielnicy Cudów dochodzi do porwania bliskiej Nikicie piosenkarki pracującej w renomowanym klubie. A tropy prowadzą ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby znaleźć się. Ale czy odkryta prawda przyniesie bohaterce pożądane odpowiedzi i czy rzeczywiście ma realne szanse na odniesienie sukcesu?


Aneta Jadowska zabiera czytelnika do alternatywnej Warszawy – szalonego i brutalnego Warsa, uzbrojonej w pazury i kły Sawy oraz Dzielnicy Cudów stanowiącej część miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30 - tych ubiegłego wieku. Rzeczywistości osadzonej na solidnych fundamentach, zamieszkałej przez nadnaturalne istoty i rządzącej się swoimi prawami i magią. Tworzącej spójną, wiarogodną i barwną całość oraz tło przedstawionych wydarzeń. Autorka w subtelny sposób wprowadza czytelnika w panujące tam realia i na każdym etapie dostarcza mu zastrzyk niezbędnej wiedzy, a dzięki temu łatwiej mu poruszać się po wykreowanym świecie i zrozumieć poczynania bohaterów.


Fabuła powieści została oparta na ciekawym pomyśle, a pisarce nie zabrakło inwencji w jego realizacji. Aneta Jadowska tworzy bardzo plastyczne i pobudzające wyobraźnię obrazy, dba o szczegóły, ale przy tym zachowuje właściwe proporcje. I choć początkowo czytelnik jest świadkiem pozornie niezwiązanych ze sobą epizodów, z biegiem czasu przekonuje się, że w tej książce nie ma zbędnych czy nieistotnych detali. A przyczyny, skutki i motywacje tworzą skomplikowane równanie, którego wynik może mieć więcej niż jedno rozwiązanie. Jestem pod wrażeniem intrygi pozwalającej autorce nie tylko na zwroty akcji i nieprzewidziane zdarzenia, ale również na trzymanie czytelnika w napięciu i niepewności.


Jednak największym atutem powieści są bohaterowie tworzący plejadę osobowości. I nie mam tu na myśli tylko głównej bohaterki, której nie brakuje charakteru oraz bagażu doświadczeń, ale również postacie drugoplanowe. To przede wszystkim Robin – partner Nikity, tajemniczy, pozbawiony przeszłości mężczyzna, którego zachowanie wywołuje wątpliwości i skrajne odczucia. To także rodzicielka głównej bohaterki – oziębła, apodyktyczna, wyrachowana i pozbawiona skrupułów baba potrafiąca dla osiągnięcia zamierzonego celu poświęcić bardzo dużo. Autorka naznacza postacie różnymi motywacjami, często sprzecznymi, a to sprawia, że ich wzajemne relacje nie zawsze są łatwe i oparte na szczytnych intencjach.


W moim odczuciu „Dziewczyna z Dzielnicy Cudów"" to świetny początek serii. Aneta Jadowska doskonale waży proporcje między intrygami, zwrotami akcji, nieprzewidzianymi wypadkami a osobistymi zmaganiami postaci i magią pozwalając osiągnąć czytelnikowi zadowolenie na wielu płaszczyznach. Naraża odbiorcę na różnorodne wrażenia i emocje, a przy tym nie zapomina o dobrym humorze, sarkazmie. Jeżeli lubcie nietuzinkowe podróże literackie i nie straszna wam wycieczka do mrocznej i magicznej części Warszawy w towarzystwie dziewczyny, która najpierw wyjmuje broń, a potem zadaje pytania, to ta lektura jest dla was. Polecam.
isabellewest plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-08, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
Powyższa powieść miała być pierwszą, w której spotkam się z twórczością Anety Jadowskiej. Przyznam, że bałam się tego spotkania, równie co ekscytowałam się na jego myśl. Moja koleżanka niezliczoną ilość razy wspominała, że bardzo lubi książki o Dorze Wilk, więc gdy zobaczyłam Dziewczynę z... w zapowiedziach, wiedziałam, że muszę stać się jej posiadaczką.


Tymczasem wieża stała niewzruszona, niczym środkowy palec wystawiony niszczycielskiej magii.


Kocham wydawnictwo Sine Qua Non. Nie, nie podlizuję się. Po prostu ich uwielbiam. Tworzą przecudowne okładki. Rozpływam się, kiedy mogę trzymać tak piękne książki w dłoniach. A jeszcze przecudowne tłoczenia... i wnętrze powieści... Ojej, wkładają w oprawę graficzną tak dużo pracy, a efekty są tak niesamowite, że nie mogę uwierzyć w to, co widzę. Za każdym razem tak cudowne pozycje... Do tego dochodzi również warstwa techniczna - literówek, błędów czy powtórzeń stylistycznych nie ma - doskonała robota.


Wyjaśniłam, czego potrzebuję. Rozpromienił się jeszcze bardziej, kiedy dowiedział się, że nie tylko nie straci jaj, ale i zarobi. Niektórych naprawdę łatwo zadowolić.


Ale przejdźmy w końcu do fabuły. Aneta Jadowska wpadła na bardzo ciekawy pomysł, a samo wykonanie nie wypadło gorzej. Wprowadzenie elementów magicznych do tajemniczej, osnutej mrokiem Warszawy, a właściwie Warsa i Sawy, okazało się być strzałem w dziesiątkę. Nie nudziłam się, zostałam bezpretensjonalnie wciągnięta w ten świat. Przyznam, że polska fantastyka jest moim konikiem, ogromnie się nią pasjonuję (ta, powiedziała ta, która nie czytała Sapkowskiego i Pilipiuka). Szukam dzieł niezbyt oczywistych, ale dobrych zarazem. I wiecie co? Znajduję ich naprawdę mało. A dzięki cudownej, niebezpiecznej Nikicie nie nudziłam się nawet przez chwilę. Mogłam spokojnie oderwać się od wszelkich problemów i zatonąć w tak wspaniałym świecie.

Bohaterowie są osobliwi i niewątpliwie na długo zostaną w mojej głowie. Szczególnie Nikita, która, och, jest tak niezwykła, że uśmiech sam ciśnie się na usta. Bezwzględna morderczyni, która wprost zawładnęła światem, może mieć równie świetną następczynię. Drugą postacią, która podbiła moje serce, był Robin. Mam wrażenie, że pisarka nie rozwinęła jego postaci tak bardzo, jak mogła to zrobić, ale liczę na głębsze poznanie historii tego tajemniczego gościa w drugim tomie. Inne intrygujące postaci? Oczywiście geniusz(ka?) liczb - Karma, o której nie mogłam zapomnieć!

Więcej na: http://recenzjekawoholika.blogspot.com/2016/10/043-dziewczyna-z-dzielnicy-cudow-aneta.html
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach:
http://lady-flower123.blogspot.com/2016/10/kacik-czytelniczy-aneta-jadowska.html


Moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej i już wiem, że nie ostatnie. Wstyd się przyznać, że czytając sporo literatury z gatunku fantasy żadna z książek napisana przez tą panią nie wpadła w moje ręce. Ważne, by człowiek uczył się na błędach, poznawał nowe rzeczy, a niektórych dopiero co poznanych autorów wpisywał na listę osób po których twórczość jeszcze sięgną.

Wars i Sawa. Chyba każde dziecko w szkole podstawowej uczy się legendy powstania obecnej stolicy Polski. W tej książce jednak nie jest to historia, którą dobrze znamy, a po prostu dwa znacząco różniące się alternatywne miasta po dwóch stronach rzeki. Wars to kraina, w której szanse na przeżycie są. To czy potrafisz tam przetrać to już inna bajka. Natomiast Sawa jest krainą, w której nie da się przeżyć. Pełna magicznych okropieństw i czarnej magii, do której zwykli zaglądać tylko szaleńcy, a większość z nich niestety nie miała tego szczęścia, by wrócić.

Główna bohaterka Nikita to kobieta z ikrą. Jej zdolności magiczne odziedziczone po szalonym ojcu są skrzętnie przez nią ukrywane. Nie dlatego, że jej matka do nie należy do zbyt normalnych osób i gdyby tylko sekret córki wyszedł na jaw zapewne zamieniałaby ją na swoją prywatną maszynę do zabijania. Tajemnica nie może zostać zdradzona, ponieważ po przemianie nie wygląda jak najmilsze stworzenie chodzące po tym świecie, a i opanowanie kreatury w jaką się zmienia nie jest możliwe. Dlatego zwykle po transformacji budzi się w nieznanym sobie miejscu czując się jakby za dużo wypiła dnia poprzedniego.

Nikita stara się unikać rodzicielki i ogranicza kontakty do minimum mimo tego, że jest ona dyrektorką Zakonu, czyli stowarzyszenia płatnych zabójców, do którego kobieta należy. Nikt nie może dowiedzieć o powiązaniach między nimi. Zmiana tożsamości, zabezpieczenia domu jak w fortecy nie do zdobycia i zmienianie lokalizacji co chwilę to dla nich norma. Swojego ojca Nikita unika jak ognia. Znajduje się on u niej na pierwszym miejscu osób, których za nic w świecie nie chcę spotkać po raz kolejny w swoim życiu. Przyjmijmy po prostu do wiadomości, że torturowanie swojego potomstwa nie powoduje zbytnich zażyłości rodzinnych.

Nikita woli pracować sama. Nie chcę mieć przy boku osoby, o którą dodatkową trzeba się martwić, chronić, która rozprasza uwagę ciągłą paplaniną, a przede wszystkim zadaje niewygodne pytania. Jej przeszłość też nie jest czysta jak łza, a sama dobrała sobie już kilku kompanów, którzy zupełnie jej wystarczają. Szkoda tylko, że jej matka nie potrafi się z tym pogodzić i znajduje jej coraz kolejnych partnerów, którzy na szczęście nie są w stanie wytrzymać z nią zbyt długo. Niestety tym razem odmowa nie wchodzi w grę. Dostając teczkę z wiadomościami o nowym partnerze – Robinie, kobieta czyta o swoich obecnych dokonaniach, a jedyne wspomnienia, które ma jej partner niczego dobrego nie wróżą. Może jednak da mu szansę? Jaką tajemnicę skrywa nowy towarzysz?

Sprawy dość mocno zaczynają się komplikować, gdy ginie jedna ze śpiewaczek z Doliny Cudów. Krainy w Warsie gdzie panują lata 30., a nocleg można przypłacić życiem lub dożywotnim zakazem opuszczania krainy. Styl retro w sumie nie jest aż tak zły, ale pomyślcie sami, że dla płatnego zabójcy, który wychował się w XXI wieku może to nieco komplikować sprawę. Szczególnie jeśli oznacza to rozstanie się z ulubioną bronią i motorem.

Autorka konstruuje powieść tak, że możemy uwierzyć niemal, że gdzieś w Warszawie mamy magiczne przejścia do alternatywnych krain. Czytelnicy ze stolicy znajdą w książce parę miejsc, z którymi pewnie na co dzień mają do czynienia. Osobiście zaimponowała mi kreacją samej Nikity. Widzimy jej dylematy, wybory i zastanawiamy się jak sami poradzilibyśmy sobie w tak skomplikowanym, niesprawiedliwym świecie. Wychowani przez psychopatycznych rodziców raczej mielibyśmy problem, by mieć cokolwiek wspólnego z normalnością. Jednak Nikita ma swój własny kodeks wartości, nie jest bezdusznym narzędziem do likwidowania niewygodnych dla świata ludzi. W trakcie czytania jesteśmy w stanie przejść przez fazę obrzydzenia, fascynacji, a na końcu nawet możemy stwierdzić, że cenimy tą bohaterkę. Czy i ty polubisz ją tak jak ja?

Powiem szczerze, że dawno nie czytałam żadnej książki z ilustracjami. Grafiki Magdaleny Babińskiej idealnie pasują do klimatu książki i można nacieszyć nimi oko podczas lektury. Kilka razy złapałam się, że zamiast czytać co będzie dalej przez dłuższą chwilę wpatrywałam się w obrazki i porównywałam moje wyobrażenie na temat bohaterów do tego co przedstawiała ilustracja. Wielokrotnie powiem szczerze, że moja fantazja podsuwała mi obrazy bardzo podobne. Lekturę tej powieści będę wspominać bardzo dobrze. Na pewno nie jest to ostatnia książka autorki, o którą sięgam. To jestem w stanie wam zagwarantować.
ClaudiaAnn plusminus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Nigdy nikomu nie ufaj. Nigdy nie ujawniaj o sobie zbyt wiele. Bądź jak cień Twoim priorytetem jest przeżyć i musisz osiągnąć to za wszelką cenę, chociażby miałyby być nią trupy. Co masz do stracenia? Jesteś inna... Inna niż wszyscy ludzie. A może nawet nie jesteś człowiekiem? Co jeśli w twoich żyłach płynie prawdziwa magia?
Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tej książki. Nie czytałam jeszcze nic autorstwa Anety Jadowskiej, ale za to słyszałam mnóstwo dobrego o jej poprzedniej serii o Dorze Wilk. I chciałam na własnej skórze przekonać się, co takiego jest w jej twórczości.
Pierwsze wrażenie było całkiem pozytywne. Spodobał mi się pomysł z ilustracjami na niektórych stronach. Oprawa graficzna została bardzo bogato dobrana i nadała całej historii specyficznego klimatu. Ta książka była wypełniona magią aż po brzegi. Na dodatek mroczna i momentami dosyć brutalna. Duży plus za Dzielnicę Cudów, która sprawiała, że na moment mogłam przenieść się do alternatywnej rzeczywistości w klimatach wojennej Warszawy. Nie mogło zabraknąć również przedziwnych i niezwykle niebezpiecznych stworzeń, którym główna bohaterka musiała stawić czoło.
Nikita była tak charakterystyczną postacią, że nie dało się pomylić jej z nikim innym. Nie znajdziecie tutaj słabej i płaczliwej dziewczyny, która musi wspierać się na męskim ramieniu. To jedna z gatunku tych, które gardzą takimi osobami. Nikicie nie brakowało siły i determinacji. Można powiedzieć, że nawet niektórzy faceci nie mogli się jej równać. Była w stanie zrobić wszystko, by osiągnąć swoje cele, nie dbała wtedy o delikatność.
Natomiast Robin był po części jej przeciwieństwem. Momentami zachowywał się tak, jakby nie był świadomy tego, jakim wielkim niebezpieczeństwem jest Nikita. Jednak było w nim coś, co sprawiało, że koniec końców zyskał moją sympatię. Ogólnie kreacja bohaterów była dobra. Mieli w sobie pewną wyrazistość i byli idealnym dopełnieniem Warsa i Sawy.
Podsumowując, Dziewczyna z Dzielnicy Cudów to książka, w której nie brak magii i mroku. Na początku byłam do nie dość sceptycznie nastawiona, ale potem wkręciłam się w tę historię. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to nieco przydługie opisy. Ale autorka nadrabia specyficznym klimatem, który sprawiał, że całość nabierała pewnego uroku. Jak na pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskiej, to wyszło całkiem dobrze. Myślę, że jeszcze kiedyś skuszę się na inną powieść spod jej pióra.
agido16 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” była moim pierwszym spotkaniem z twórczością Anety Jadowskiej. To nie znaczy jednak, że nigdy nie słyszałam o tej autorce. Miałam w planach zapoznać się z przygodami sławnej Dory Wilk, ale zawsze było coś innego do przeczytania i po prawdzie mijałam się z tą serią. W końcu jednak musiał nadejść ten moment, kiedy w moje ręce wpadła powieść Jadowskiej. I stało się to dzięki wydawnictwu Sine Qua Non, które w swojej ofercie zaproponowało nie tylko urzekający tytuł, ale równie piękną okładkę z fascynującym wnętrzem. Trudno było nie sięgnąć po taką zapowiedź i czym prędzej zabrałam się do lektury książki.

Wars i Sawa to dwa alternatywne miasta znanej nam Warszawy. Pierwsze z nich jest szalone i brutalne, zaś drugie uzbrojone w kły i pazury. Są to dwa chore miasta w równie szalonym świecie. A ona jest ich nierozerwalną częścią – Nikita, dziewczyna o wielu twarzach, okaleczona psychiczne i fizycznie, z bagażem dziwnych relacji rodzinnych. A jednak wciąż pozostaje niezłomna i sumiennie wykonuje każdą pracę powierzoną jej przez Zakon Cieni. Do tej pory samodzielna, w końcu dostaje partnera do pomocy, Robina, z którym musi wyjaśnić sprawę uprowadzenia znanej piosenkarki z Dzielnicy Cudów.

„Dziewczyna z Dzielnicy Cudów” nie jest książką z najwyżej półki. Pomimo to „przemówiła” do mnie tytułem, a „uwiodła” tematyką. Przede wszystkim znalazłam w niej dużo akcji osadzonej w fantastycznym świecie, gdzie rządzi twarde prawo, a politykę uprawiają potężne pod każdym względem (zwłaszcza tym magicznym) osoby. Dostajemy również zagadkę do rozwiązania, czyli w dużej mierze zahaczamy również o gatunek kryminalny, za co jeszcze bardziej polubiłam tę książkę. Główna bohaterka potrzebowała naprawdę dużo siły i sprytu, aby rozwiązać zagadkę uprowadzenia piosenkarki, dzięki czemu przeżyłam wraz z nią zaiste niezwykłą przygodę.

A skoro mowa o Nikicie. Jak już wcześniej wspomniałam, jest to kobieta po przejściach, która w życiu zaznała wiele krzywdy, zwłaszcza ze strony bliskich osób. Pomimo tego pozostała twarda i niewzruszona, a odwaga, zdecydowanie i pewna doza bezwzględności nieraz uratowała jej życie. Woli przebywać we własnym towarzystwie, jest niezwykle czujna i żyje w ciągłym stresie, gdyż nieustannie walczy ze złowrogimi istotami. Aneta Jadowska wykreowała tę postać w sposób konsekwentny. Nikita wie, czego chce od życia i wszelkimi ścieżkami dąży do osiągnięcia swojego celu. To bohaterka, która na początku drażni swoim zachowaniem, a zagłębiając się dalej w treść, z czasem zmieniamy o niej zdanie.

Czy polecam tę książkę? Jak najbardziej i to nie tylko fanom twórczości autorki. Czas, który spędziłam na lekturze tej powieści, na pewno nie był czasem straconym. Dodatkowo umieszczone tam ilustracje (wielkie ukłony dla Magdaleny Babińskiej), skutecznie pobudziły moją wyobraźnię i zwiększyły apetyt na sięgnięcie po kontynuację i poznanie dalszych, burzliwych losów Nikity.
posredniczkaa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,
Opinia pochodzi z bloga http://www.posredniczkaa.pl/


,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" była moim pierwszym spotkaniem z prozą Jadowskiej, oczywiście wiele o niej słyszałam, a konkretnie o jej książkach, ale los bywa nieprzewidywalny, a przeznaczenie chciało, bym zaczęła poznawać jej twórczość od najnowszego dzieła, rozpoczynającego serię ,,Nikita".

Nikita jest twarda niczym głaz. Niełatwo ją zabić, za to bardzo łatwo zginąć z jej ręki. Nie ufa nikomu, a już najmniej swoim rodzicom. Nic w tym dziwnego skoro matka jest wredną suką, która nie ma w sobie nawet odrobiny ciepłych uczuć. Ojca widziała ostatnio, gdy ją porwał i torturował, by zrobić na złość matce. Z takim bagażem doświadczeń, ciężko zachować zdrowie psychiczne, a jednak jej prawie się to udaje. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy kochana mamusia, która jest również jej szefową, przydziela jej partnera. Czyżby zapomniała, że wszyscy potencjalni kandydaci na to stanowisko, zginęli z rąk jej latorośli?

Proza Anety Jadowskiej jest dość specyficzna, przez co na początku odbierałam akcję książki jako lekko chaotyczną. Zostałam zarzucona tak wieloma informacjami, postaciami i zdarzeniami, że ciężko mi było to wszystko ogarnąć i przyswoić. Szybko jednak dopasowałam się do stylu autorki i mogłam w pełni rozkoszować się jej niebanalną historią.

Na uwagę zasługuje postać Robina, który miał to nieszczęście zostać potencjalnym partnerem Nikity. Miły, szlachetny, nieśmiały, niewinny jak dziecko- cóż, nie jest to moja definicja zabójcy. Jest on wielką zagadką, nie wiadomo czego, można się po nim spodziewać. Tajemnicza postać Robina okazała się o wiele bardziej fascynująca niż mogłoby się wydawać, a autorka wykazała się niezwykłą kreatywnością, tworząc tę postać.

Powieść Anety Jadowskiej niesamowicie wciąga i fantastycznie zaciekawia, nietuzinkowymi bohaterami, wielowątkowością, świetnie budowanym napięciem, dynamiczną akcją oraz wykreowanym z dbałością o szczegóły światem. Jednym zdaniem ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" to kawał dobrej polskiej fantastyki.
Sheti plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-15, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Jakiś czas temu przeczytałam tom czy dwa z serii o Dorze Wilk autorstwa Anety Jadowskiej. Przyznaję, że dobrze je wspominam i mam zamiar zapoznać się z tym cyklem od początku i w odpowiedniej kolejności, ale równie chętnie sięgnęłam po jej najnowszą powieść, która ukazała się nakładem wydawnictwa SQN. Dziewczyna z dzielnicy cudów przyciągnęła mnie do siebie wszystkim - klimatyczną okładką, zarysem fabuły, a nie ukrywam, że również nazwisko autorki miało w tym swój udział. Poza tym to urban fantasy, jak można nie kochać urban fantasy?! A okazuje się, że polskie autorki też potrafią sobie poradzić w tym gatunku! I to z jaką klasą!
Wars i Sawa to dwa alternatywne miasta, pomiędzy którymi występuje spore oddziaływanie. Jednak każdy mądry człowiek powinien się trzymać z daleka od nich dwóch... Chyba że lubi adrenalinę i niebezpieczeństwo. Wars jest iście brutalny, Sawa pełna kłów i pazurów. Oba światy są doskonale znane Nikicie, choć Nikita to tylko jedno z jej imion. Dziewczyna tak często zmienia tożsamości, że nie przywiązuje się wybitnie do żadnego z nich. Bo po co? Jest córką zatwardziałej zabójczyni, szefowej Zakonu, dla którego pracuje oraz szaleńca, który nie stronił od tego, aby poznęcać się nad własnym dzieckiem. Ma tylko jedno pragnienie - nie stać się żadnym z nich. Chce na siłę wierzyć, że nie jest podobna do żadnego z rodziców, ale niestety - jest mieszanką wybuchową obu ich osobowości, choć potrafi się kontrolować. Nikita nie narzeka na brak zajęć, a obecnie jej priorytetowym zadaniem jest odnalezienie jednej z piosenkarek renomowanego klubu, z którą łączą jej wyjątkowo przyjacielskie stosunki. Ale to porwanie jest tylko odwróceniem jej uwagi... Tylko od czego?
Wiecie... naprawdę cholernie mi się ta książka podobała! Od pierwszych stron i to aż do samego końca. Nie ukrywam, że chwilami przypominała mi ona książki o Kate Daniels autorstwa Ilony Andrews, które kocham całym sercem, ale właściwie nie można powiedzieć, że jest to wada tej pozycji. Być może faktycznie Aneta Jadowska inspirowała się tym cyklem, ale jest to tylko i wyłącznie lekka, subtelna inspiracja, bowiem historia Nikity ma w sobie swój własny ogień. Ta dziewczyna jest naprawdę intrygująca, została genialnie wykreowana, już od pierwszych chwil byłam w stanie się z nią zżyć. Coś czuję, że może to być kolejna baba z jajami, która być może wpisze się do mojego kanonu ulubionych bohaterek - ma ku temu spore szanse. Ta dziewczyna to chodząca burza, nieprzewidywalna, sarkastyczna, odważna, choć nieco impulsywna. Czasami najpierw działa, a dopiero potem analizuje, daje się porwać chwili, ale tylko w takich sytuacjach, które faktycznie są na tyle dynamiczne, że po prostu nie da się inaczej - prawdopodobnie po wpływem chwili każdy działa zgodnie z impulsem. Nikita również. Ostry charakterek, nutka tajemniczości, mocno ustalone zasady i konsekwencja w działaniu - to zdecydowanie coś, co ją charakteryzuje. Nic więc dziwnego, że tak bardzo przypadła mi do gustu!
W tej książce naprawdę dużo się dzieje - akcja toczy się tempem teoretycznie umiarkowanym, ale chyba lepszym określeniem byłoby to, że jest to taka sinusoida. Raz przyspiesza, raz nieco zwalnia - wszystko w zależności od rozgrywających się aktualnie wydarzeń. Na pewno nie można narzekać na nudę, znużenie też Wam nie grozi! Odnalezienie zaginionej piosenkarki wcale nie jest takim łatwym zadaniem, wymaga uruchomienia wielu kontaktów oraz manipulatorskich zdolności - a Nikita zdecydowanie może uchodzić za mistrza negocjacji. Jest genialna w swoim fachu, a u jej boku pojawia się nowy partner - Robin. Choć dziewczyna zdecydowanie woli pracować solo i nie ma za dobrych doświadczeń z partnerami, Robin wydaje się być inny niż cała reszta. Nie wiem, czy wykwitnie z tego romans, bo na chwilę obecną się na to nie zapowiada, ale chyba nie miałabym nic przeciwko - Robin ma w sobie coś czarującego. Naprawdę go polubiłam i jestem go ogromnie ciekawa, bo spowija go tajemnica większa niż Nikitę!
Aneta Jadowska doskonale kreuje alternatywne światy, idealnie przedstawia panujące tam zasady, w barwny i plastyczny sposób opisuje każde miejsce, w którym pojawia się główna bohaterka. Nie da się też ukryć, że doświadczamy tutaj świetnego klimatu - może nieco mrocznego, ponurego, ale takiego typowego dla tego gatunku, co po prostu uwielbiam! Ze względu na pierwszoosobową narrację jesteśmy w stanie poznać motywy kierujące Nikitą, zrozumieć ją, lepiej poznać i naprawdę ciężko tej babki nie lubić. Fabuła jest wciągająca, lekko nieprzewidywalna i naprawdę świetnie się tę powieść czyta. Można się całkowicie zatracić w tym świecie - chwilami będąc Nikitą, chwilami jedynie biernym obserwatorem, ale w obu przypadkach warto dać się porwać. Nie mogę napisać, że Dziewczyna z dzielnicy cudów okazała się być miłym zaskoczeniem, bowiem nawet przez myśl mi nie przeszło, że ta pozycja będzie czymś złym. To naprawdę dobrze skonstruowana, ciekawa i interesująca powieść z gatunku urban fantasy. Oby więcej takich się pojawiało na polskim rynku wydawniczym!

www.bookeaterreality.blogspot.com
barwinka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-12, Na półkach: Przeczytałem,

Aneta po raz kolejny nie zawodzi. Po serii o Dorze Wilk i Ropuszkach (Witkaca jeszcze nie czytałam) przedstawia kolejną bohaterkę, która pomimo całej nieprzyjaznej otoczki pozwala się odkryć i okazuje się zupełnie inna niż można by przypuszczać. Nikita, Carmen, Modliszka... dziewczyna która od lat pracuje dla Zakonu jako Cień, która parę lat wcześniej nie zawahała się zaatakować przyjaciół Dory i stworzyło to jej wizerunek, teraz zdradza swoje sekrety. Nieprzystępna dla świata, pracująca całkowicie samotnie, niewahająca się na zabicie każdego, kto wejdzie jej w drogę, zyskała jednocześnie moją sympatię i szacunek. Silna, nieustępliwa, pewna siebie feministka, która przez paskudne geny nie potrafi sobie do końca ze sobą poradzić. Kilka osób, które ma okazję znać ją odrobinę bliżej musiało porządnie się wysilić, żeby zasłużyć na nic zrozumienia. 



W tym ugruntowanym świecie pojawia się on - Robin, z niewinnym uśmiechem i całkowitym zaufaniem w miejscu, gdzie każdy członek Zakonu jest w stanie strzelić ci w plecy. Mężczyzna, który ma sfabrykowane akta, a jego chęć pomocy jest o tyle zaskakująca co wkurzająca. Nowy partner Nikity nie zapowiada się na osobę, która dożyje końca okresu próbnego, ale o dziwo w jakiś sposób wzburza zaufanie. Odkrywanie jego sekretów będzie świetnym sprawdzianem dla bohaterki. 


Podobał mi się Thorn, ale chyba jeszcze bardziej zauroczył mnie magiczny świat Warszawy: przedzielony rzeką na dwa równie nieprzyjazne światy: Wars i dziką, zamieszkaną przez mutanty Sawę. Pomysł na ten świat jest ciekawy, czerpie z historycznych wydarzeń i pokazuje, że pisarka ma niezwykle bujną wyobraźnię. Miasto posiadające odcięte źródła mocy, "czkawkę", Stracone Dzielnice i jedyną w swoim rodzaju Dzielnicę Cudów. Niebezpieczne, ale piękne w swojej postaci. 



Nikita pozwala się odrobinę odkryć, pokazać co kieruje jej zachowaniem, jakie ma powiązania rodzinne, jak wyglądała jej przeszłość oraz obecne życie. Grunt jest stabilny i można na nim budować wspaniałe historie. Bardzo podobały mi się motywy z popkultury, które pojawiały się w przemyśleniach i dialogach między bohaterami. Szczególnie motyw dawania łuku spowodował mój szeroki uśmiech i wspaniały nastrój. 



Fanów Anety Jadowskiej nie trzeba przekonywać do tej książki. Tak samo wspaniałe pióro, wciągające przygody i niezwykle ciekawa, niejednoznaczna bohaterka. Wszystkich tych, którzy nie mieli jeszcze styczności z pisarstwem autorki, a lubią fantastykę, a szczególnie jej odmianę - urban fantasty, zachęcam, to wspaniała lektura. Ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód Nikity, mając nadzieję, że wytrwam w oczekiwaniu :)

Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-12, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
"Cała sztuka to nie pomylić fantazji z rzeczywistością i nie zgubić siebie... czy własnego wyobrażenia o sobie. Czasami trudno to rozróżnić."

Świetnie się przy tej książce bawiłam, dostarczyła mi kilka godzin bardzo dobrego zaczytania, natychmiast między nami zaiskrzyło. Podziwiam talent autorki do snucia fascynujących opowieści, wyjątkowo kreatywną wyobraźnię, naturalne poczucie humoru, sugestywną narrację i swobodne żonglowanie intrygującymi wątkami w dynamicznej akcji. Wszystko to powoduje, że czytelnikowi trudno oderwać się od powieści, intensywnie wciąga go w wir zdarzeń, poddaje rosnącemu napięciu, silnie przyciąga mrocznym i tajemniczym tłem. Z zapałem śledzimy niezwykłe przygody głównej bohaterki, urzeka nas złożoność i bogactwo świata, w którym przyszło jej funkcjonować. Fantastyczna mieszanka magii, nadprzyrodzonych ras, rozmaitych stworzeń, realnych i alternatywnych miast, z których każde ma coś unikalnego i zagadkowego do zaoferowania. Podoba mi się wiodąca postać, ciekawa, wyrazista, przekonująca, z dramatyczną i niejasną przeszłością, mnóstwem niedomówień, niewiadomych i zafałszowanych obrazów. W miarę kolejnych rozdziałów, coraz bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że warto odsłonić otaczające ją pozory prawdy, zagłębić się w nie, uważnie zapoznać z wydobywającymi się na powierzchnię zaskakującymi faktami i ich interpretacjami, bardzo znaczącymi dla jej dalszych losów.

Modliszka, Nikita, Carmen, kobieta o wielu imionach, to energiczna trzydziestolatka, odznaczająca się nietypowymi zwyczajami, odwagą, przebojowością, zdecydowaniem i pewną bezwzględnością. Jej relacje z rodzicami można określić jako nadzwyczaj skomplikowane, zagmatwane, trudne i niezrozumiałe, a jednocześnie mocno intrygujące, pasjonujące, mącące nasze przypuszczenia i wyobrażenia. Trenowana, aby chronić swą mentorkę i jej idee, poświęcić się bez względu na okoliczności, wyrzeczenia i niebezpieczeństwa. Kobieta nie ufa nikomu, typ samotniczki, izolującej się od innych, ceni niezależność, jest niezwykle ostrożna i czujna, żyje w stałym napięciu walcząc ze złowrogimi istotami i nie tylko. Co ciekawe, wciąż poszukuje wyjaśnień własnej przeszłości, tożsamości i przynależności. Pewnego dnia, pomimo jej ostrych sprzeciwów, przydzielono jej bardzo tajemniczego partnera. Kim jest Robin, skąd się wywodzi, jakie sekrety skrywa, a co najważniejsze, czy zdobędzie kredyt zaufania Modliszki? Czy będą walczyć wspólnie, a może okażą się śmiertelnymi wrogami? Jakie przygody czekają na Nikitę, w jakie kłopoty i tarapaty wpadnie, z czym przyjdzie jej walczyć? Z niecierpliwością wyczekiwać będę drugiego tomu serii, trzeba przyznać, że pierwszy otworzył ją z mocnym przytupem. Świetna oprawa graficzna książki, dzięki której jeszcze mocniej nawiązuje się nasze porozumienie z kreowaną rzeczywistością i jej głównymi postaciami, znakomity bonus.

bookendorfina.blogspot.com
myrtij plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-31, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Kim jest Nikita? Nieufną kobietą, obdarzającą zaufaniem garstkę ludzi, z której należy wykluczyć szalonego ojca, wyrachowaną matkę i najnowszego partnera w pracy. Jej umysł jest pełny pilnie strzeżonych tajemnic, fałszywych tożsamości, możecie nawet nie przywiązywać się do tego imienia, nie takie widniało na jej akcie urodzenia. Nikita należy do Zakonu Cieni - najemników zatrudnianych do realizacji trudnych zleceń, często zabójstw. Przeważnie działała sama, nowy partner wzbudza tylko jej podejrzliwość, ale nie ma czasu na śledztwo na jego temat - ktoś dba, by zajęła się czymś innym. Najpierw dostała niepokojącą przesyłkę na jeden z jej kilku ściśle tajnych adresów. Potem z Dzielnicy Cudów zniknęła dziewczyna, której Nikita wiele zawdzięcza.

Aneta Jadowska w najnowszej książce bazuje na świecie alternatywnym, który stworzyła w ramach serii o Dorze Wilk, przenosząc akcję z Thornu do Warsa i Sawy, dwóch nieprzyjaznych miast, które co jakiś czas poważnie zagrażają swoim mieszkańcom, fundując im magiczną czkawkę. Na ulicy panują wtedy świeżo powstałe wąpierze czy wilkołaki - po ataku miasta nie warto wychodzić na ulicę bez skutecznej broni. Tytułowa Dzielnica Cudów jest magicznym miejscem, które wróciło do bezpiecznych lat 30. ubiegłego wieku, by uniknąć wojny i tego, co się po niej działo.

Nikita nie jest tak sympatyczna, jak jej dawna przyjaciółka Dora Wilk, ale biorąc pod uwagę jej rodziców i dzieciństwo, które jej zafundowali, nie ma się co dziwić. Skąd więc teraz ta nagła troska matki i zmuszenie jej do działania z partnerem? Tym bardziej, że Robin wydaje się taki niezorientowany w ich świecie... Nikita zaczyna podejrzewać, że jedno z nich ma zginąć. I osobiście nie zamierza być ofiarą!

Autorka przyzwyczaiła mnie do walecznej bohaterki, ale czasem wydawało mi się, że Nikita była zbyt zawzięta. Ostatnie spotkanie z ojcem wywarło na niej ogromny wpływ. Słaba i bezbronna, nie miała szans, by sama się uratować z jego rąk. Ale właśnie te dramatyczne wydarzenia pozwoliły jej dowiedzieć się o sobie więcej, wyzwoliły nowe siły. Teraz już nigdy nie pozwoli sobie na słabość, a w jej świecie zaufanie, istnienie bliskich osób, było słabością. Chyba nie ma co liczyć na płomienny romans w jej wykonaniu, prawda? Charakter i zainteresowania Nikity dobrze nie rokują w tym temacie. Świat Nikity jest bezwzględny i zmusił ją, by również taka się stała. Coś mi jednak mówi, ze będziemy jeszcze mieli okazje poznać różne oblicza dziewczyny.

Tak, jak się spodziewałam, ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" okazała się powieścią pełną sensacyjnych zwrotów akcji, mrocznych miejsc, podejrzeń i tajemnic z przeszłości. Książka napisana jest ekspresyjnym językiem, podkreślającym osobowość Nikity, która jest narratorką tej historii. Główna bohaterka, silna i odważna, zainteresowała mnie swoją nieoczywistą osobowością. Zaskakujące zakończenie tej historii sprawiło, że jej pewność siebie została zachwiana. Ile jeszcze sekretów musi odkryć, by poznać prawdę o sobie i swojej rodzinie?
wkp plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
I WILK SYTA I NIKITA CAŁA

Wiem jak to zabrzmi, a jednak prawda jest taka, że nie czytałem dotychczas żadnej z powieści Anety Jadowskiej. Tak się jakoś złożyło. Poza tym nie wszystkie książki na świecie da się przeczytać - co nie oznacza, że nie trzeba spróbować. A zatem spróbowałem - tym razem Jadowskiej właśnie - i jestem całkiem zadowolony z jej lekkiej, męskiej w klimacie fantastyki bawiącej się popkulturowymi motywami.

Wars i Sawa. To nie legendarne postacie odpowiedzialne za powstania Warszawy, ale dwa miasta przedzielone rzeką. Dwa chore miejsca w równie szalonym świecie. Świecie, gdzie to co niezwykłe, nierozerwalnie splecione zostało z codziennością. To tutaj żyje ona. Niemal nie pamięta już jak się nazywa, przez całe życie zmieniała imiona, by teraz posługiwać się tym, jakże wymownym, brzmiącym Nikita. Imię dobre, jak każde inne? Być może, ale do niej pasuje idealnie. Dziewczyna po przejściach, pracująca dla Zakonu Cieni, okaleczona psychicznie i fizycznie, z bagażem dziwnych relacji rodzinnych i pistoletami w rękach wie jak radzić sobie z przeciwnikami. Ale kto tutaj nie jest jej przeciwnikiem, kiedy nawet jej przełożona - i przy okazji rodzona matka, nie widziałby w jej śmierci większej tragedii? Kto może być po jej stronie, kiedy koledzy są skorzy zabić tylko dla przejęcia lepszego zlecenia? Nikita nie ufa nikomu, a w szczególności mężczyznom - do tego stopnia, że zyskała miano Modliszki. Ale nie dobiera się do dziewczyny, która ma ze sobą 45 pod prysznicem, prawda? Teraz jednak Nikita nie dość, że dostaje partnera do pomocy, Robina, o którego zamiary musi się martwić, to jeszcze staje przed kolejnym zadaniem. W Dzielnicy Cudów, dzielnicy miasta, która tkwi w latach 30 XX wieku, uprowadzona została piosenkarka i sprawę trzeba wyjaśnić...

Nie jest to książka z wyższej półki, ale zarówno po tematyce jak i okładce trudno byłoby spodziewać się czegoś innego. Co w takim razie czeka na czytelników, którzy sięgną po pierwszy tom losów Nikity? Przede wszystkim dużo akcji osadzonej w fantastycznym, zbudowanym niemal od zera na podwalinach dobrze nam znanych z rzeczywistości świata, piękne, twarde kobiety, nie gorszych mężczyzn, dziwne istoty, równie dziwne zdarzenia i zagadkę do rozwikłania. A wszystko przesycone popkulturowymi nawiązaniami, które mają także wpływ na fabułę i samą konstrukcję wielu rzeczy.

Oczywiście całość nie jest w stu procentach oderwana od opus magnum Jadowskiej, serii o Dorze Wilk. Z drugiej jednak strony ,,Dziewczyna z dzielnicy cudów" zachowuje walory samodzielnej, niezależnej historii, po którą sięgną może każdy, nawet zupełnie nowy czytelnik. A więc, jak mówi przysłowie - i wilk syty i owca cała. A raczej i Wilk syta i Nikita cała. Szczególnie, że całość jest świetnie, lekko i przyjemnie napisana, a ilustrowane wydanie miło wpada w oko. Sięgnijcie zatem, bo to naprawdę niezła, rozrywkowa, bezpretensjonalna lektura z przyjemnymi pomysłami.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/09/06/dziewczyna-z-dzielnicy-cudow-aneta-jadowska/
Simi_48 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-01, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,


Na świecie istnieje wiele miejsc, gdzie magia wciąż żyje. Może nie słyszymy o nich, ale kiedy już je odnajdziemy, czujemy, że coś tam jest. Może przejdą nas ciarki albo odczujemy spokój. Istnieją miejsca nieznane, nieodkryte przez człowieka, w których nadal czuć obecność czarów, prawdziwej, nieokiełzanej natury, który przyzywa do siebie. Być może odwiedzimy je przez przypadek, myląc drogę lub pójdziemy tam za sprawą kogoś innego. Wyczujemy w starych drzewach duszę, w krystalicznej delikatnej wodzie zobaczymy odczucia przodków. Nie zapominajmy, że magia nie jest tylko dobra. Istnieje również ciemniejsza strona. Czuć od niej zło, nikt nie lubi się tam zapuszczać, a nocą słuchać zawodzenie demonów. Wyczuwamy niebezpieczeństwo, obłazi nas strach, a serce zamiera. Przechodząc tamtędy, być może zobaczymy coś innego, paranormalnego. Unikamy takich miejsc. W końcu lepiej iść dam, gdzie można wyczuć dobre czary. Tylko co, jeśli bariera ochronna upadnie, a te miejsca zostaną zainfekowane. Jak sądzicie, czy dadzą sobie radę z mroczną energię. Które z nich okaże się silniejsze i przetrwa? A które zostanie doszczętnie skończone i legnie w gruzach? Okazuje się, że nie zawsze dobro zwycięża. Czasami to zło jest górą. A kiedy indziej te strony się zamieniają. Przyjmują swoje dotychczasowe moce. Może nadejdzie czas, kiedy bezpieczniejsi będziemy właśnie w tym miejscu, do którego kiedyś nigdy byśmy nie weszli. A piękne, cudowne miejsca, które aż jaśniały, w blasku dobra, staną się czymś okrutnym, bezlitosnym. Zabiorę Was dziś w podróż do szalonego i brutalnego Warsa oraz uzbrojonej w kły i pazury Sawy, które sprawią, że wasze serca zabiją szybciej i porwą Was do najgorszych swoich miejsc, przerażą doszczętnie i zahipnotyzują. Przychodzę do Was z recenzją najnowszej książki Anety Jadowskiej, która jeszcze nie miała premiery, a którą dzięki uprzejmości wydawnictwa SQN mogła poznać. Wiecie, o jakiej pozycji mówię? ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" wkracza pewnie na salony, a autorka zasługuje na wielkie brawa. Zapraszam!

 



  

,,-Był... dziwny. Uśmiechał się. Nie wiem, czy jest pomylony, czy naprawdę groźny. 



 

  
 -Zamierzasz go zdjąć jak pozostałych? 



 


 -Nie wiem. Matka jest dość kategoryczna. Jeśli go zdejmę, będę musiała zwiewać przed nią i przed całym Zakonem. Może sam zrezygnuje. - Uśmiechnęłam się blado. 
 

 -Zabierz go na obiad. Jeśli zobaczy, jak jesz, może uznać, że nie jesteś człowiekiem, i jeśli kiedyś wylądujecie na całodobowej izolacji z dala od jadłodajni, zjesz go, gdy skończą ci się batoniki."


Są przyjazne i urocze miasta alternatywne. I jest Wars – szalony i brutalny – oraz Sawa – uzbrojona w kły i pazury. Pokochasz je i znienawidzisz, całkiem jak ich mieszkańcy.

Jak ona. Nikita. To tylko jedno z jej imion jedna z jej tajemnic. Jako córka zabójczyni i szaleńca chce od życia jednego – nie pójść ścieżką żadnego z rodziców. Choć na to może być już za późno.

Z Dzielnicy Cudów – części miasta, która w wyniku magicznych perturbacji utknęła w latach 30. ubiegłego wieku – zostaje uprowadzona jedna z piosenkarek renomowanego klubu Pozytywka. Sprawą zajmuje się Nikita. Trop szybko zaprowadzi ją tam, gdzie nigdy nie chciałaby się znaleźć. Na szczęście jej pleców pilnuje Robin. Czy na pewno? Kim on właściwie jest?


,,W moim zawodzie trzeba działać szybko — czasami okazywało się, że miałam zaledwie trzydzieści sekund, by kogoś do siebie przekonać, a bywało, że musiało wystarczyć dziesięć. Żyję dobrze z dziwkami, alfonsami, kelnerkami, pokojówkami, by mieć świeże informacje, z wykidajłami, ochroniarzami, czy odźwiernymi, by mieć dostęp do rozmaitych miejsc. Pieniądze otwierają wiele drzwi, ale o czym wielu zapomina, tylko wówczas, jeśli wiesz, jak je wręczyć, by obdarowany czuł się z tym dobrze. Jeśli poczuje się upokorzony czy wykorzystany — weźmie kasę, bo tej w wielu zawodach się nie odrzuca, ale zapomnij o tym, że za tydzień zadzwoni, bo ma cynk, bo ktoś o ciebie pytał zbyt natarczywie, bo pięciu kolesi z bronią maszynową czeka na ciebie w zaułku, gdzie zaparkowałaś. Masz trzydzieści sekund na zbudowanie relacji, od której może zależeć twoje życie. Jeśli zrobisz to dobrze, masz swój kontakt. Jeśli spierdolisz, nie masz nic. Tak właśnie to działa."




W nieobliczalnym i dzikim Warsie ciemnymi uliczkami, pośród najgorszych przestępców, przemieszcza się tajemnicza dziewczyna w czarnym płaszczu oraz trzymająca w dłoni broń. Skrada się, odnajduje swoją ofiarę i kończy jej żywot. Nikita przez członków Zakonu nazywaną Modliszką, córka Wysokiej Matki oraz okrutnego mężczyzny jest najlepszym Cieniem organizacji. Bezwzględna, pławiąca się w krwi swoich ofiar, szalona — tak ją określają. Kim tak naprawdę jest? Nawet ona sama nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. W życiu kobiety zaczynają się dziać dziwne rzeczy, ktoś przysyła jej pudełko kwiatów z martwymi modliszkami, przystojny rudy mężczyzna pyta o nią w miastach alternatywnych, a pod wpływem rozkazu Zakonu zostaje jej przydzielona pomoc w postaci partnera, który w żadnym wypadku nie wygląda jej na zabójcę. W dodatku jej przyjaciółka, jedna z piosenkarek Pozytywki znika z Dzielnicy Cudów, a Nikita ma niecałe dwa dni, by ją odnaleźć, inaczej młoda kobieta zginie. Dręczona demonami przeszłości, niezrozumiana stara się jak może, by wszystko wróciło do normy, a Robin jej w tym towarzyszy. Tylko kim taka naprawdę jest ten przystojny mężczyzna, który nie pamięta swojej przeszłości? Nikita dołącza do niebezpiecznej gry, która może nawet odebrać jej życie. Nad Modliszką kłębią się czarne chmury, a równowaga Dzielnicy Cudów zostaje zachwiana. Czy dziewczyna odnajdzie piosenkarkę? Jaki sekret skrywa Robin? Kim jest tajemniczy mężczyzna, którego interesuje życie Nikity? I co wspólnego z tym wszystkim ma jej rodzina? Czasu jest coraz mniej, a Cień musi odkryć tajemnice Warsa...

,,W Dzielnicy Cudów hierarchia była skomplikowana. Jej stopnie wyznaczały pieniądze i władza. Apolonia Borman obu miała pod dostatkiem, większość dziewczyn — żadnej z tych rzeczy. Cudownie ulotne, nietrwałe jak cięte kwiaty, delikatne jak pisklęta, były jednocześnie silnymi osóbkami, które poradziłyby sobie na ulicy lepiej od wielu twardzieli. Miały ten swojski, naturalny spryt zbudowany na wdzięku i urodzie, o której wiedziały doskonale, że stanowiła ich przewagę nad tymi, które jej nie miały, i jeszcze większą nad tymi, którzy jej pragnęli."




,,Dziewczyna Z dzielnicy Cudów" otumani wasze zmysły i porwie was do świata pełnego czarów, dzikości, sekretów, z którego nie będziecie potrafili odejść. Zagnieździ się w waszym umyśle i sprawi, że historia Nikity na nowo będzie odżywała w waszym umyśle. Mocna, dosadna, cudowna — zdobyła moje serce i na zawsze zyskała w nim specjalne miejsce. Nie sądziłam, że aż tak bardzo mnie zachwyci, ale przerosłą moje oczekiwania. Wybiła się ponad wszystko i dzięki niej spędziłam wiele ekscytujących, a zarazem niepokojących chwil. Od dziś zawsze, panią Anetę Jadowską, będę kojarzyła z intrygującą, zaczarowaną historią, która mnie porwie i sprawi, że nie będę mogła się od niej oderwać. Ciągłe zwroty akcji, niesamowici bohaterowie i sekrety, które zagrażają im życiu, oczarowały mnie i sprawiły, że pani Jadowska stała się jedną z moich ulubionych pisarek. I jeszcze te piękne wydanie powieści. Całkowicie mnie zaczarowało, a ilustracje przedstawione w książce dodały pikanterii i uroku oraz ukazało nowe spojrzenie na tę historię. Jeśli szukacie nietuzinkowej, czasami brutalnej, ale przede wszystkim zachwycającej książki to ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" będzie się idealnie nadawała. Spojrzenie autorki na całą historię, stworzenie miast alternatywnych, które tak samo fascynuje, jak i przeraża, okrutne morderstwa, niesamowite czary sprawiają, że czytelnik nie może zapomnieć o tej powieści. Wycieczka uliczkami Warsa i Sawy i to jeszcze po zmroku sprawia, że serce bije szybciej. Nie każcie na siebie długo czekać, tylko sięgnijcie czym prędzej po nową pozycję Anety Jadowskiej.


,,Wstawiłam pojemniki z gulaszem do mikrofali, by danie się rozmroziło, i zapaliłam gaz pod garnkiem z wodą na ryż. W kwadrans wszystko będzie gotowe. Bywały dni, kiedy właśnie takie proste rzeczy — to, że nie jestem przemoczona, że jest mi ciepło, jestem bezpieczna i za chwilę będę najedzona — wystarczało mi, bym czuła coś na kształt szczęścia. Cała reszta — matka, ojciec, robota — zostawał za progiem. Właśnie dlatego zrobiłam odstępstwo od wpajanych mi przez Irenę zasad — nigdzie nie osiadaj, do niczego się nie przywiązuj. Potrzebowałam tego, by nie zwariować."






,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" pełna jest niezwykłych, intrygujących, zapadających w pamięć bohaterów. Główna bohaterka, Nikita, to silna, zdeterminowana, odważna młoda kobieta, która wie, czego chce i nie boi się po to sięgnąć, choćby miała walczyć na śmierć i życie. Piękna, ambitna członkini Zakonu jest jedną z najlepszych, a jej niesamowite zdolności walki sprawiają, że nazywana jest Modliszką, ponieważ nikomu nie odpuści. Choć wydaje się groźna, tak naprawdę czuje strach przed demonami przeszłości, a jej profesja nie odbiera jej wrażliwości i świeżego spojrzenia na świat. Bez końca zakochana i lojalna Warsowi, zrobi wszystko, by miasto było bezpieczne i nikt go nie zniszczył. Z czasem poznajemy jej inną stronę, opiekuńczą, delikatną, a zarazem niezwykle silną w swojej dobroci. Nikity nie da się nie polubić, a jej historia na zawsze ze mną pozostanie. Matka nie zniszczyła jej wewnętrznego piękna, a brutalne walki, choć odcisnęły na niej piętno, nie odebrały jej dobroci. Robin to spokojny, opanowany mężczyzna, który nienawidzi konfliktów, a każda rzecz go zachwyca. Patrzy na świat z innej perspektywy, widzi jego piękno w najgorszej brzydocie i jest zdeterminowany, by pozostać partnerem Nikity i pomóc jej przetrwać trudny okres w jej życiu. Karma to gburowata dziewczyna, która uwielbia gotyk i jest specem od technologii. Nic się przed nią nie ukryje. Nie lubi ludzi, ale toleruje Nikitę oraz Ilię, który zrobi wszystko, by mała wróżka była bezpieczna. Dzielnica Cudów jest zarazem piękna, jak i brzydka, a właścicielki renomowanego klubu Pozytywka są najważniejsze w całym Warsie. Książka pełen jest bohaterów, których można zarówno pokochać, jak i znienawidzić. Do was należy, by wyrobić o nich własne zdanie.




,,Dekapitacja, oddzielenie rdzenia kręgowego, rozszarpanie serca, spopielenie — wilkołaka można zabić na wiele sposobów, ale większość z nich jest cholernie czasochłonna albo trudna do zrealizowania, jeśli się walczy z dwiema kreaturami jednocześnie."

 

,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" to tajemnicza, niezwykła, a zarazem brutalna książka, która nie szczędzi krwawych opisów, a akcja bezustannie gna do przodu. Nie ma tu chwili na zawahanie się. Przez to można stracić życie albo na zawsze utknąć w Dzielnicy Cudów, z której nie ma wyjścia po zmroku. Przygotujcie się na pełną niebezpieczeństw, niezłomnej walki, zaczarowanych istot powieść, przy której nie można przejść ot, tak sobie. Porwie was i zabierze w najgorsze dzielnice Warsa oraz nieokiełznaną, okrutną ziemię Sawy. Przy Nikicie nie można się nudzić. Ani na chwilę nie można odłożyć książki. Kolejna polska autorka i kolejny sukces. Muszę zapoznać się z jej innymi powieściami. Wiem, że twórczość pani Anety mnie nizawiedzie. Polecam!



Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu SQN<3


WybebeszamyBooks plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-04, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
PRZEDPREMIEROWO

Pamiętacie ostatni #Book_Gutting? Z racji akcji #czytamcopolskie przybliżyłam Wam postać Pani Jadowskiej. W tak zwanym międzyczasie przebąkiwałam coś o niedalekiej recenzji "Dziewczyny z Dzielnicy Cudów" i oto jestem.

"(...) Wars - szalony i brutalny - oraz Sawa - uzbrojona w kły i pazury."

Postać Nikity występuje już w trzeciej części heksalogii o Dorze Wilk - "Zwycięzca bierze wszystko". Słowem wstępu i przypomnienia wypadałoby zaznaczyć, jakie relacje łączyły obie panie. Z czystej przekory powstrzymam się od tego, co wypada i zrobię, jak zwykle, po swojemu.

Ten, kto poznał Trójprzymierze i Thorn wie, że w tych miastach nie ma nic dzikiego. Są miłe, ugłaskane, hermetycznie zamknięte od zła jakie może powodować zbuntowana magia. Są odbiciem miast rzeczywistych. Cechuje je podobna nowoczesność i ucywilizowanie. Nijak mają się do odbić Warszawy.
Wars i Sawa przedzielone Wisłą są pstrokatym przykładem tego, jak delikatne są magiczne linie biegnące pod miastem. W wyniku II Wojny Światowej splamił je ogrom cierpienia i strachu. Te emocje niczym gangrena rozprzestrzeniały się po liniach, infekując kolejne ciągi. Magia zareagowała i odcięła chore kończyny. Wyreparowała to, co złe i szkodliwe. Usunęła zepsucie, którego punktem centralnym były Wars i Sawa. Jednak wyodrębnienie tych terenów i magicznych linii, nie spowodowało, że magia nagle umarła. Po prostu przeistoczyła się w coś wynaturzonego i pociągnęła za sobą mieszkańców alternatywnych miast. Przeżyli, umarli, transformowali.
Zostali uwięzieni w granicach miast, które budziły przerażenie.
To właśnie tam skryła się Nikita. W dzikości, którą wykreowała autorka.

"Memento mori - sentencja, o której Wars nie da ci zapomnieć."

Jadowska tym razem postawiła na opisy.
Zdecydowała się na stworzenie całkiem nowych miejsc akcji. Musiała zacząć od zera, więc "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" jest raczej wstępem okraszonym kilkoma dynamicznymi scenami, pomiędzy którymi kryją się dialogi. Jednak w żaden sposób nie umniejsza to wartości książki.
Najważniejszym jest, by budowane od podstaw miejsca miały solidne podstawy. By każdy najmniejszy nawet element był zgodny z zamysłem autora. Jadowska spisała się w tej materii na medal. Pomysł na zdziczałe miasta, które przedziela bulgocząca Wisła jest nowatorski, ale i świetnie wyprowadzony.
Co więcej, inwencja autorki nie kończy się tylko na nazwach i historii miast, ponieważ również wewnątrz granic tętni życie. Szkic został tak sumiennie nakreślony, że nawet nietypowe nazwy dzielnic wpasowują się w nań idealnie. Tak jakby słowa splatały się ze sobą i, bez dalszego udziału autorki, tkały tkaninę miast.

Pośród osobliwych zjawisk, kamienic i przecinających się ulic przemykają postacie, bez których ta historia nie mogłaby istnieć. Każda kolejna bardziej niezwykła od poprzedniej.
Jadowska splata lata trzydzieste dwudziestego wieku, w których zatrzymała się Dzielnica Cudów, z teraźniejszością. Tworzy klimat, którego próżno szukać w innych jej książkach. Jest tajemniczo, z szarym dymem papierosowym, kabaretem i sugestywnymi gestami. Jednocześnie ogarnia nas jakieś rozrzewnienie na myśl o tych pełnych energii czasach, gdy roześmiane kobiety w długich sukniach przylegających do ciał przechadzały się do teatru pod rękę z mężczyznami, od których biła klasa. Dzielnica Cudów jest tworem, który ma świadomość. Jest dla czytelników azylem, reliktem dawnych czasów. Zostawia na ustach tęskny pocałunek.

Kontrastem wobec Dzielnicy Cudów są połacie terenów, których nie ochroniły wiara i magia. Na budynkach odciski palców zostawiła dzikość. Tutaj ludzie żyją całkiem innym rytmem. Od jednej burzy do drugiej. Pomiędzy Cieniami, czyli zabójcami do wynajęcia. Jednym z nich jest Nikita. Córka Matki Przełożonej - przywódczyni Zakonu Cieni.

Modliszka

To ona jest naszą przewodniczką. My stajemy się jej powiernikami.
Początkowo zdystansowana relacja z każdym rozdziałem staje się bardziej intymna. Podczas naszej podróży poznajemy nie tylko Nikitę-zabójczynię, ale również Nikitę-przyjaciółkę, kobietę, zagubioną dziewczynę, bezbronne dziecko. Ci, którzy znali ja tylko z serii o Dorze Wilk, jak ja, przetrą oczy ze zdumienia.
Nie mam prawa przybliżać Wam jej postaci, ponieważ to ona musi poczynić pierwszy krok. Jest prawdziwa i świadoma, mimo że żyje tylko na kartach książki. To jej życie, jej tajemnice, jej serce i dusza. Musi dać czytelnikowi przyzwolenie, by otwarł te wrota. Ja nie mam klucza.
Nikita to złożona postać, która kryje w sobie wiele sprzeczności i niepewność skrytą pod maską Modliszki. Jest autentyczna i zrozumienie jej wymaga czasu i cierpliwości, ponieważ, jak każda zagubiona dusza, nie dzieli się łatwo sekretami.

"Pieniądze otwierają wiele drzwi, ale, o czym wielu zapomina, tylko wówczas, jeśli wiesz, jak je wręczyć, by obdarowany czuł się z tym dobrze. (...) Masz trzydzieści sekund na zbudowanie relacji, od której może zależeć twoje życie. Jeśli zrobisz to dobrze, masz swój kontakt. Jeśli spierdolisz, nie masz nic. Tak to właśnie działa."

Długie opisy i krótkie dialogi pięknie okalają pewnego bohatera, który winien jest zamieszania w Dzielnicy Cudów. Miłośnicy akcji i zagadek nacieszą oko śledztwem Nikity. Będzie miało diametralnie inny przebieg niż te, które prowadziła Dora Wilk.

Autorka w ogóle nie boi się nowości. Nie podpiera się starymi bohaterami. Nie kryje za dobrze znanymi sformułowaniami. Tworzy coś całkiem nowego i odrębnego. Nikita to bohaterka jakich mało w fantastyce. Autentyczna, niebezpieczna i nosząca w sobie głęboki spokój. Perfekcyjnie wykreowana.

Tak jak wszystkie inne postaci, o których trudno wspomnieć nie odkrywając fabuły. Każda jest charakterna i niesie w sobie wyjątkowość, której nie spodziewałam się po Jadowskiej. Każda mogłaby rozpocząć własną historię i napisać własny scenariusz. To silne osobowości, które kolorują wydarzenia po swojemu. Na równi z Nikitą tworzą świat przedstawiony. Ich reakcje i czyny rzutują na fabułę. Tak jak w prawdziwym życiu.
Robin, który w żaden sposób nie pasuje do szablonu zabójcy. Biała karta zapisana urwanymi wspomnieniami.
Karma potrafiąca jednym kliknięciem wymazać człowieka i jego przeszłość.
Panna Wacława serwująca najlepsze jedzenie po tej stronie Wisły.
Siostry Borman, które trzęsą Dzielnicą Cudów.
To plejada osobliwości, które jednocześnie urzekają i wywołują gęsią skórkę.

Jadowska jak zwykle spisała się medal. Odnoszę również wrażenie, że "Dziewczyna z Dzielnicy Cudów" stylem o wiele bardziej przypadła mi do gustu niż Dora Wilk. To jeszcze jeden przykład na to, że autorka ma w sobie nieskończony potencjał, a atmosferę książki dostosowuje do głównego bohatera. Jestem zachwycona, co tu dużo mówić.
dunia20002 Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Czytam,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
cristii Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów