Recenzja redakcji granice.pl

Okładka - Jak żołnierz gramofon reperował
Kup Teraz

Jak żołnierz gramofon reperował

Saśa Staniśić

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2008
Kategoria: Polityka
ISBN: 978-83-75-36031-8
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Katarzyna Krzan

WOJNA KONTRA FANTAZJA

 

Egzotyczne nazwisko autora, ciekawy tytuł, zachęcająca notka z tyłu okładki. Zapowiedź fascynującej lektury. Nastawiłam się na współczesną wersję przygód dobrego Wojaka Szwejka. I faktycznie, zaczęło się od eksplozji chłopięcej fantazji. Tytuły rozdziałów streszczające zawartość i zachęcające do czytania, bo tajemnicze, w formie absurdalnych pytań skonstruowane.

 

Chłopiec imieniem Aleksandar, obdarzony wielką fantazją, snuje fantastyczną opowieść o swojej bośniackiej rodzinie. Wiele zabawnych scenek, dziwacznych postaci, codzienności ubranej w absurd. Powolutku do tego światka wkracza wojna. Chłopiec, wraz z rodziną, musi opuścić znane mu otoczenie i wyruszyć na Zachód. Do zupełnie innego świata. Ratunkiem dla niego jest wybujała fantazja, umiejętność snucia opowieści, czasem poetyckich, czasem do bólu prozaicznych. Opowieść chłopca, jego sposób myślenia, nieco naiwny, ale i szczery, pozwalają na przetrwanie w nowych warunkach. Tragizm miesza się tu z ironią. Wojna z zabawą. Dorastanie z polityką. Bohaterowie starają się żyć swoim życiem, pomimo dziwacznych czasem wojennych zdarzeń. Aleksandar próbuje wszelkimi sposobami odnaleźć przyjaciółkę z dzieciństwa, z którą musiał się rozstać uciekając z Wyszehradu. Jest ona dla niego symbolem tego wszystkiego, co utracił przez wojnę i przymusową emigrację. Faktycznie jest to „inna literatura”. Choć przecież Europa jest jedna. Jest coś, co nas wszystkich łączy: kultura popularna. Bruce Lee, gra tetris, filmy video, Internet, telegazeta, telefony komórkowe. To wszystko nas łączy. I dobrze, że przynajmniej tyle…

 

Może dzięki tej powieści uda się lepiej zrozumieć charakter konfliktów bałkańskich. Jest to ważna opowieść, bowiem ukazuje świat naszych sąsiadów, ich tragiczne wojenne losy z perspektywy dziecka, co czyni je bliższymi. Jedna opowieść wyrasta tu z drugiej, całość pączkuje sama z siebie jak za dotknięciem magicznej różdżki Aleksandara. Są jednak pewne „ale”. Brakuje w tej opowieści fabuły. Niby są opowiadania, ale luźno ze sobą powiązane, jedno nie wynika z drugiego, cała historia nie wiadomo do czego prowadzi. Miało być zabawnie, a nie jest. Poszczególne scenki nie bawią aż tak. Opis pierdzącego pradziadka może i jest zabawny, ale tylko w kręgach najbliższej rodziny.

 

Odnosi się wrażenie, jakby opowieści były spisywane dla samych bohaterów, jakby autor chciał ich ocalić od zapomnienia, także ich przyziemność i przeciętność. Tymczasem, dla czytelnika będącego na zewnątrz świata przedstawionego postaci te niewiele znaczą. Brakuje im czegoś. Może właśnie owej charakterystycznej „szwejkowości”.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów