Okładka książki - Kariera klawisza

Kariera klawisza

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Impuls
Data wydania: 2016-08-02
Kategoria: Popularnonaukowe
ISBN: 978-83-8095-076-4
Liczba stron: 226
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 6 (1 głosów)

Życie w cieniu kratŚwiat „za kratami” większości z nas znany jest głównie z filmów fabularnych. Z mniej lub bardziej atrakcyjnych „wizji” więziennego życia. Nawet wtedy, gdy produkcja filmowa oparta jest na faktach, znaczącą rolę zdaje się odgrywać w niej słowo oparta. Wydaje się, że tak jak np. w przypadku wojny niezwykle trudno oddać jest atmosferę życia i pracy w owym ograniczonym, zamkniętym świecie. W klaustrofobicznych, stale stresujących warunkach, wśród ludzi będących na bakier z prawem. O ile o losach skazanych - na ogół niewinnie - czasami się mówi poprzez produkcje filmowe lub książki, o tyle niezwykle rzadko możemy dowiedzieć się czegoś więcej o „klawiszach”. O funkcjonariuszach, którzy mają za zadanie pilnować porządku w często przepełnionych więzieniach. Może to po części wynikać z niechęci do opowiadania o swoich przeżyciach, z ograniczeń związanych z pracą w służbach mundurowych, niezbyt mile widzących ujawnianie pewnych spraw, ale również z braku umiejętności opowiedzenia o sobie w ciekawy sposób. Książka Andrzeja Dembińskiego Kariera „klawisza” jest więc pewnym nowum na rynku wydawniczym. Z głośników, zwanych „betoniarami”, płynęła muzyka, puszczana przez lokalny radiowęzeł w porze dziennej. Oczywiście muzy słuchano na pełnej głośności, ot taki nawyk. Chodziło między innymi o to, by zagłuszyć dźwięki pod celą. Trzaski zamykanych drzwi, nawoływania funkcjonariuszy, czasami niewiadomego pochodzenia krzyki. Echo tak pustej przestrzeni.To opowieść o człowieku, który nie do końca świadomie wybrał własną ścieżkę kariery, głównie ze względu na profity fnansowe z nią związane, a nie poczucie misji czy zainteresowania. Rzecz ludzka i zrozumiała. Wszedł zatem jako trzydziestoletni ojciec rodziny w nieznany mu wcześniej świat. Zaskakujący i niełatwy, niebezpieczny i nieustannie wypełniony stresem. W Karierze „klawisza”, będącej publikacją wspomnieniową, autor ocenia ten czas z perspektywy wieloletniej pracy, doświadczenia zawodowego. To, co czytamy - poddane zresztą odpowiedniej redakcji - nie jest zatem zbiorem zapisków czynionych na gorąco, tylko spojrzeniem wstecz, po latach. Przemyślane, przetrawione, przeżyte. Można odnieść wrażenie, że Andrzej Dembiński nie mówi o wszystkim. Z drugiej strony to, co opisuje, jest samo w sobie naprawdę „mocne”. Jak wygląda (wyglądała) służba na więziennych oddziałach? Zwyczaje panujące wśród osadzonych, funkcjonariuszy służby więziennej. Układy, hierarchia, relacje międzyludzkie w budynku więzienia. Seks za kratami, przemoc, agresja, samookaleczenia, próby samobójcze. Konwoje, widzenia, głodówki, ucieczki. Poszczególne rozdziały podejmują konkretne tematy, choć sporo w nich luźnych dygresji. Ciekawe jest nie tylko to, co czytamy, ale również to, czego możemy się domyślać, czytając „między wierszami". Są jakby dwie warstwy opowieści: opis specyfiki życia więziennego oraz swoiste usprawiedliwianie się autora, poszukiwanie zrozumienia dla siebie i swojej pracy.  W takich warunkach z czasem każdy w jakiś sposób staje się cząstką tej społeczności. W dobrym i złym zwierciadle. Każdy staje się takim, jakim chciałby się stać, lub takim, na co mu pozwolą.To pouczająca, choć smutna książka, która najczęściej pokazuje degenerację człowieka. Pokazuje też - co zresztą potwierdza sam Dembowski - że kontakt z takim światem nie pozostawia nikogo „czystym”. Na pewno zmienia człowieka, niszczy wiarę w innych, wypłukuje wcześniejszy optymizm. A przecież w niedoskonałym świecie ktoś musi pełnić rolę strażnika więziennego. Ktoś skazany jest więc na swoisty dotyk zła. Myślę, że warto, by tego typu książkę przeczytali ci, którzy zamierzają pracować w służbie więziennej, którzy fascynują się resocjalizacją. Pokazuje ona szerzej oblicze zamkniętego więziennego świata.Kiedyś byłem wrażliwy na ludzkie cierpienie, optymistycznie nastawiony do życia, jego uroków i widzący wszystko w jasnych kolorach. Po latach pracy podchodzę do życia dość sceptycznie, na wszystko patrzę z pewnym dystansem Za to doceniam wolność i duże przestrzenie. Tylko, że pewne przeżycia w nas zostają. Koszmarne sytuacje śniły, śnią i będą się śniły po nocach.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2016-10-09, Przeczytałem,

Życie w cieniu krat

Świat „za kratami” większości z nas znany jest głównie z filmów fabularnych. Z mniej lub bardziej atrakcyjnych „wizji” więziennego życia. Nawet wtedy, gdy produkcja filmowa oparta jest na faktach, znaczącą rolę zdaje się odgrywać w niej słowo oparta. Wydaje się, że tak jak np. w przypadku wojny niezwykle trudno oddać jest atmosferę życia i pracy w owym ograniczonym, zamkniętym świecie. W klaustrofobicznych, stale stresujących warunkach, wśród ludzi będących na bakier z prawem. O ile o losach skazanych - na ogół niewinnie - czasami się mówi poprzez produkcje filmowe lub książki, o tyle niezwykle rzadko możemy dowiedzieć się czegoś więcej o „klawiszach”. O funkcjonariuszach, którzy mają za zadanie pilnować porządku w często przepełnionych więzieniach. Może to po części wynikać z niechęci do opowiadania o swoich przeżyciach, z ograniczeń związanych z pracą w służbach mundurowych, niezbyt mile widzących ujawnianie pewnych spraw, ale również z braku umiejętności opowiedzenia o sobie w ciekawy sposób. Książka Andrzeja Dembińskiego Kariera „klawisza” jest więc pewnym nowum na rynku wydawniczym.

Z głośników, zwanych „betoniarami”, płynęła muzyka, puszczana przez lokalny radiowęzeł w porze dziennej. Oczywiście muzy słuchano na pełnej głośności, ot taki nawyk. Chodziło między innymi o to, by zagłuszyć dźwięki pod celą. Trzaski zamykanych drzwi, nawoływania funkcjonariuszy, czasami niewiadomego pochodzenia krzyki. Echo tak pustej przestrzeni.

To opowieść o człowieku, który nie do końca świadomie wybrał własną ścieżkę kariery, głównie ze względu na profity fnansowe z nią związane, a nie poczucie misji czy zainteresowania. Rzecz ludzka i zrozumiała. Wszedł zatem jako trzydziestoletni ojciec rodziny w nieznany mu wcześniej świat. Zaskakujący i niełatwy, niebezpieczny i nieustannie wypełniony stresem. W Karierze „klawisza”, będącej publikacją wspomnieniową, autor ocenia ten czas z perspektywy wieloletniej pracy, doświadczenia zawodowego. To, co czytamy - poddane zresztą odpowiedniej redakcji - nie jest zatem zbiorem zapisków czynionych na gorąco, tylko spojrzeniem wstecz, po latach. Przemyślane, przetrawione, przeżyte. Można odnieść wrażenie, że Andrzej Dembiński nie mówi o wszystkim. Z drugiej strony to, co opisuje, jest samo w sobie naprawdę „mocne”.

Jak wygląda (wyglądała) służba na więziennych oddziałach? Zwyczaje panujące wśród osadzonych, funkcjonariuszy służby więziennej. Układy, hierarchia, relacje międzyludzkie w budynku więzienia. Seks za kratami, przemoc, agresja, samookaleczenia, próby samobójcze. Konwoje, widzenia, głodówki, ucieczki. Poszczególne rozdziały podejmują konkretne tematy, choć sporo w nich luźnych dygresji. Ciekawe jest nie tylko to, co czytamy, ale również to, czego możemy się domyślać, czytając „między wierszami". Są jakby dwie warstwy opowieści: opis specyfiki życia więziennego oraz swoiste usprawiedliwianie się autora, poszukiwanie zrozumienia dla siebie i swojej pracy.  

W takich warunkach z czasem każdy w jakiś sposób staje się cząstką tej społeczności. W dobrym i złym zwierciadle. Każdy staje się takim, jakim chciałby się stać, lub takim, na co mu pozwolą.

To pouczająca, choć smutna książka, która najczęściej pokazuje degenerację człowieka. Pokazuje też - co zresztą potwierdza sam Dembowski - że kontakt z takim światem nie pozostawia nikogo „czystym”. Na pewno zmienia człowieka, niszczy wiarę w innych, wypłukuje wcześniejszy optymizm. A przecież w niedoskonałym świecie ktoś musi pełnić rolę strażnika więziennego. Ktoś skazany jest więc na swoisty dotyk zła. Myślę, że warto, by tego typu książkę przeczytali ci, którzy zamierzają pracować w służbie więziennej, którzy fascynują się resocjalizacją. Pokazuje ona szerzej oblicze zamkniętego więziennego świata.

Kiedyś byłem wrażliwy na ludzkie cierpienie, optymistycznie nastawiony do życia, jego uroków i widzący wszystko w jasnych kolorach. Po latach pracy podchodzę do życia dość sceptycznie, na wszystko patrzę z pewnym dystansem Za to doceniam wolność i duże przestrzenie. Tylko, że pewne przeżycia w nas zostają. Koszmarne sytuacje śniły, śnią i będą się śniły po nocach.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Pawel8
Pawel8
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 6, Przeczytałem,
rewelacja!
Link do opinii
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2016-10-09, Przeczytałem,

Życie w cieniu krat

Świat „za kratami” większości z nas znany jest głównie z filmów fabularnych. Z mniej lub bardziej atrakcyjnych „wizji” więziennego życia. Nawet wtedy, gdy produkcja filmowa oparta jest na faktach znaczącą rolę zdaje się odgrywać w niej słowo oparta. Wydaje się, że tak jak np. w przypadku wojny niezwykle trudno oddać jest atmosferę życia i pracy w owym ograniczonym, zamkniętym świecie. W klaustrofobicznych, stale stresujących warunkach, wśród ludzi będących na bakier z prawem. O ile o losach skazanych - na ogół niewinnie - czasami się mówi poprzez produkcje filmowe lub książki o tyle niezwykle rzadko możemy dowiedzieć się czegoś więcej o „klawiszach”. O funkcjonariuszach, którzy mają za zadanie pilnować porządku w jakże często przepełnionych więzieniach. Może to po części wynikać z niechęci do opowiadania o swoich przeżyciach czy z ograniczeń związanych z pracą w służbach mundurowych niezbyt mile widzących  „wyciąganie pewnych spraw na wierzch”. Również z braku umiejętności opowiedzenia o sobie w ciekawy sposób. Książka Andrzeja Dembińskiego Kariera „klawisza” jest pewnym nowum na rynku wydawniczym.

Z głośników, zwanych „betoniarami”, płynęła muzyka, puszczana przez lokalny radiowęzeł w porze dziennej. Oczywiście muzy słuchano na pełnej głośności, ot taki nawyk. Chodziło między innymi o to, by zagłuszyć dźwięki pod celą. Trzaski zamykanych drzwi, nawoływania funkcjonariuszy, czasami niewiadomego pochodzenia krzyki. Echo tak pustej przestrzeni.

To opowieść o człowieku, który nie do końca świadomie wybrał własną ścieżkę kariery, głównie ze względu na profity fnansowe z tym związane, a nie w poczucie misji czy ze względu na zainteresowania. Rzecz ludzka i zrozumiała. Wszedł zatem jako trzydziestoletni ojciec rodziny w nieznany mu wcześniej świat. Zaskakujący i niełatwy, niebezpieczny i nieustannie wypełniony stresem. W Karierze „klawisza” będącej literaturą wspomnieniową ocenia ten czas z perspektywy wieloletniej pracy, z własnego doświadczenia zawodowego. To, co czytamy - poddane zresztą odpowiedniej redakcji - nie jest zatem zbiorem zapisków robionych na gorąco tylko spojrzeniem wstecz, po latach. Przemyślane, przetrawione, przeżyte. Można odnieść wrażenie, że Andrzej Dembiński nie mówi o wszystkim. Z drugiej strony to, co opisuje jest samo w sobie naprawdę „mocne”.

Jak wygląda (wyglądała) służba na więziennych oddziałach? Zwyczaje panujące wśród osadzonych, funkcjonariuszy służby więziennej. Układy, hierarchia, relacje międzyludzkie w budynku więzienia. Seks za kratami, przemoc, agresja, samookaleczenia, próby samobójcze. Konwoje, widzenia, głodówki, ucieczki. Poszczególne rozdziały podejmują konkretny temat choć często sporo w nich luźnych dygresji. Ciekawe jest nie tylko to, co czytamy, również to, czego możemy się domyślać, czytając pomiędzy wierszami. Są jakby dwie warstwy opowieści: opis specyfiki życia więziennego oraz swoiste usprawiedliwianie się autora, poszukiwanie zrozumienia dla siebie i swojej pracy.  

W takich warunkach z czasem każdy w jakiś sposób staje się cząstką tej społeczności. W dobrym i złym zwierciadle. Każdy staje się takim, jakim chciałby się stać, lub takim, na co mu pozwolą.

To pouczająca choć smutna książka, która najczęściej pokazuje degenerację człowieka. Pokazuje też - co zresztą potwierdza sam Dembowski - że kontakt z takim światem nie pozostawia nikogo „czystym”. Na pewno zmienia człowieka, niszczy wiarę w innych, wypłukuje wcześniejszy optymizm. A przecież w niedoskonałym świecie ktoś musi pełnić rolę strażnika więziennego. Ktoś skazany na swoisty dotyk zła. Myślę, że warto, żeby tego typu książkę przeczytali ci, którzy zamierzają pracować w służbie więziennej, fascynują się resocjalizacją. Pokazuje ona szerzej oblicze zamkniętego więziennego świata.

Kiedyś byłem wrażliwy na ludzkie cierpienie, optymistycznie nastawiony do życia, jego uroków i widzący wszystko w jasnych kolorach. Po latach pracy podchodzę do życia dość sceptycznie, na wszystko patrzę z pewnym dystansem Za to doceniam wolność i duże przestrzenie. Tylko, że pewne przeżycia w nas zostają. Koszmarne sytuacje śniły, śnią i będą się śniły po nocach.

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy