Okładka książki - Nie wiem, jak ona to robi

Nie wiem, jak ona to robi

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2011-06-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7659-594-8
Liczba stron: 432
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Magdalena Galiczek-Krempa

Ocena: 4.8 (5 głosów)

Nic bardziej nie poprawi humoru zabieganej i obarczonej mnóstwem obowiązków czytelniczki, niż opowieść o życiu kobiety, która zmaga się z podobnymi problemami. Błyskotliwa, kipiąca dobrymi dowcipami, ale także mądrymi spostrzeżeniami książka Allison Pearson „Nie wiem, jak ona to robi” spodoba się zarówno młodym, wkraczającym na drogę kariery, jak i dojrzałym, zajmującym się domem i wieloma związanymi z nim obowiązkami kobietom. Kate Reddy to trzydziestopięciolatka, żona, matka dwójki małych dzieci oraz kobieta pracująca. Swoje życie – a raczej, należałoby powiedzieć: każdy dzień swojego życia – musi dzielić pomiędzy obowiązki domowe i pracę zawodową. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest w stanie temu sprostać. Pnąc się po szczeblach kariery, spędzając większość dnia, a czasem i nocy za firmowym biurkiem, a także często podróżując w sprawach zawodowych, zaniedbuje własną rodzinę. Kate nie ma czasu, by odprowadzać pięcioletnią córkę, Emily, do przedszkola, nie może opiekować się swoim rocznym synkiem, Benem, dlatego obowiązki te powierza niańce, Pauli. Z biegiem czasu jednak sprawy zaczynają przybierać coraz gorszy obrót. Mimo, że życie zawodowe Kate cudownie rozkwita, to kiedy kobieta wraca do domu, zdaje sobie sprawę z tego, że rujnuje własną rodzinę. Czy dopiero odejście męża, Richa, otworzy oczy Kate i każe się jej zastanowić nad priorytetami? Co musi się stać, i jak poważne musi to być wydarzenie, aby kobieta zrezygnowała z pracy?„Nie wiem, jak ona to robi” to powieść, w której co kilka stron przewija się fundamentalne pytanie o to, czy zadaniem kobiety jest tylko opieka nad domem i troska o dobro rodziny, czy również rozwijanie się podczas zawodowej samorealizacji. Główna bohaterka, Kate Reddy, chce udowodnić, że kobiety nie po to walczyły o równouprawnienie, by teraz tonąć w pieluchach i brudnych ubraniach. Postawę Kate popierają jej czynne zawodowo koleżanki, Debra, Candy oraz młoda Momo. Allison Pearson, tworząc zabawną, po części - wzruszającą, ale przede wszystkim - lekką i przyjemną opowieść o życiu przeciętnej Brytyjki, chce ukazać odwieczna prawdę rządzącą życiem kobiet. Już samo bycie żoną i matką pociąga za sobą spory wagon obowiązków. Włączając w to wymagania, jakie stawia przed kobietą korporacja, w której pracuje – często są one jeszcze wyższe niż obowiązki, jakimi obarcza się w tym samym miejscu pracy i na tym samym stanowisku mężczyzn – okazuje się, że któraś sfera życia zostaje zaniedbana. Realizująca się zawodowo kobieta nie może równocześnie prowadzić domu. Musi zrezygnować z życia rodzinnego – taką postawę deklaruje Momo. Jednak chcąc zapewnić rodzinie jak najlepszą atmosferę, matka i żona powinna zrezygnować z pracy – takie podejście ma wiele matek z sąsiedztwa Kate.„Nie wiem, jak ona to robi” to napisana prostym i zabawnym stylem opowieść o codziennych zmaganiach matki, żony i pracownicy firmy inwestycyjnej. Perypetii, przygód oraz rozmaitych zdarzeń, których świadkiem i uczestnikiem staje się Kate, jest w powieści całe mnóstwo. Często czytelnik wybucha niepohamowanym śmiechem, czytając dialogi Kate i jej małej córeczki, Emily. Podobnie dzieje się, gdy główna bohaterka i jej przyjaciółki planują skomplikowaną intrygę, w którą chcą wciągnąć obleśnego szowinistę z biura Kate.Powieść Allison Pearson przypadnie do gustu zarówno młodym, jak i dojrzałym kobietom, chociaż niewykluczone, że i mężczyźni zrelaksują się przy tej lekturze. W książce „Nie wiem, jak ona to robi”, pomimo lekkiego tonu, licznych i raczej niewyszukanych żartów, obecnych jest także kilka mądrości, które pierwotnie mogą wydawać się czytelnikowi oczywiste i banalne, jednak po głębszym zastanowieniu trafią do jego serca. Książka Allison Pearson to powieść, przy której czytelnik się nie znudzi, choć nie jest to lektura obowiązkowa.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:, Ocena: 5,

Mama, która myśli

 

Allison Pearson to walijska pisarka i felietonistka. Jej pierwsza powieść, Nie wiem, jak ona to robi, po raz pierwszy wydana została w 2002 roku i niemal natychmiast stała się światowym bestsellerem, a jej sprzedaż przekroczyła cztery miliony egzemplarzy. W Polsce książka doczekała się już siedmiu wznowień. W 2011 roku za sprawą reżysera Douglas’a McGrath’a i scenarzystki Aline Brosh McKenny filmowa adaptacja książki trafiła do kin na całym świecie. Zawitała również do Polski. Niestety, co raczej powszechne w przypadku ekranizacji, film nawet nie umywa się do książki. Ale - po kolei.

 

Kate Reddy to trzydziestoparoletnia mieszkanka Londynu z wieloma sukcesami na koncie. Od lat pracuje ona jako doradca finansowy w londyńskim City, zwanym również milą kwadratową. W zatrudniającej ją firmie Edwin Morgan Forster jest jedną z nielicznych kobiet, musi się więc starać podwójnie, jeśli nie potrójnie, by być równie dobrze ocenianą, co mężczyźni. I tak właśnie robi, bo kocha tę pracę, bo uwielbia City, bo nie może żyć bez codziennej dawki adrenaliny, która buzuje jej w żyłach, gdy spogląda na wykresy skaczących jak szalone giełdowych wskaźników. Kate nie może się jednak swej pasji oddać w całości. No, może niezupełnie „nie może”. W domu na Katherine czekają dwa słodkie berbecie, pięcioletnia Emily i niespełna roczny Ben, oraz kochający mąż i ojciec – Richard Shattock. Nasza bohaterka najzwyczajniej w świecie chciałaby równocześnie "mieć ciastko" i "zjeść ciastko". Chciałaby być kobietą sukcesu, o której rozpisują się czasopisma finansowe i chciałaby zostać "matką roku". Nie potrafi ścierpieć myśli, że to Paula, niania dzieci, a nie ona jest z nimi w każdej chwili. Do szewskiej pasji doprowadza ją świadomość, że opuszcza wydarzenia, które już się nie powtórzą. A gdy już udaje się jej wyrwać z pracy, gdy siada z dziećmi przy stole czy wybiera się z nimi na jakieś przyjęcie, ogarnia ją tęsknota za pracą i przerażenie, że tam, w City, nikt sobie bez niej nie poradzi. I jak w takiej sytuacji można być dobrą matką? Albo - jak można wykazywać się wybitną efektywnością, gdy do głowy nieustannie napływają myśli o sądzie macierzyńskim? Bo co innego może czekać kobietę, która zamiast zajmować się swoimi dziećmi, spędza w pracy siedemnaście godzin dziennie, nie wykluczając weekendów? Najpewniej sąd, rozstrzelanie i pochowanie w zbiorowej mogile. Tyle. Kate stara się jednak, jak może. Jest wytrwała i każdy dzień stara się wykorzystać jak najlepiej. Wieczorami kąpie dzieci, kładzie je spać i sprząta. W nocy perfekcyjne przerabia wyroby z cukierni w domowe wypieki, by dzieci nie musiały się wstydzić matki, a podczas licznych podróży służbowych zawsze pamięta o podarkach. Setki ludzi zadają sobie pytanie „Jak ona to robi”? A ona? Ona ledwie daje sobie radę. Czy wytrzyma jeszcze trochę? Czy to możliwe, by w niedalekiej przyszłości czaiło się światełko nadziei? Czy można "mieć ciastko" i "zjeść ciastko"? A może, by być naprawdę szczęśliwym, należy wybrać jedną ścieżkę? Bo czy można mieć równocześnie dwa życia? By się tego dowiedzieć, trzeba po prostu przeczytać powieść Allison Pearson.

 

A książkę tę przeczytać warto. Autorka w bardzo przemyślany sposób prowadzi akcję. Prezentuje czytelnikom kobietę u szczytu kariery, która z pozoru ma wszystko, a w rzeczywistości jest przede wszystkim doskonałym "żonglerem". Z tym jednym wyjątkiem, że żongluje odbezpieczonymi granatami w szpilkach od Manolo. Jaki będzie skutek tej żonglerki? Co przyniesie jutro? Gdzie doprowadzi Kate obrana przez nią ścieżka? Powieść jest ogromnie wciągająca, każda przeczytana strona zachęca do zajrzenia na kolejną - i tak do momentu, gdy nagle okazuje się, że kolejnych stron... brakuje, bo powieść dobiegła końca. A zakończenie jest… bardzo zaskakujące i po prostu utrzymane  w stylu Kate.

 

Wydawać by się mogło, że Nie wiem, jak ona to robi to kolejna przyjemna historyjka, którą dobrze czyta się w leniwe wieczory i przy której nie trzeba zanadto się wysilać. Nic bardziej mylnego. Powieść skłania do przemyśleń, do zastanowienia się, "co by było, gdyby...".  Nie wiem, jak ona to robi to wiarygodny obraz otaczającej nas rzeczywistości, z niekończącym się "wyścigiem szczurów" i dążeniem do doskonałości. Gdzie to nas doprowadzi? Na szczęście, Kate dotarła już do mety. Przynajmniej ona nie musi się już martwić o to, co przyniesie jej kolejny dzień. Książkę polecić warto każdej kobiecie, której wydaje się, że więcej na swych barkach nie uniesie. Polecić ją warto również mężczyznom. Może dzięki tej powieści docenią wszystko, co mają. 

 

http://slowaduzeimale.blogspot.com/

 

Link do recenzji
Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2012-06-13, Ocena: 5, Przeczytałem, Obyczajowe,

Nic bardziej nie poprawi humoru zabieganej i obarczonej mnóstwem obowiązków czytelniczki, niż opowieść o życiu kobiety, która zmaga się z podobnymi problemami. Błyskotliwa, kipiąca dobrymi dowcipami, ale także mądrymi spostrzeżeniami książka Allison Pearson „Nie wiem, jak ona to robi” spodoba się zarówno młodym, wkraczającym na drogę kariery, jak i dojrzałym, zajmującym się domem i wieloma związanymi z nim obowiązkami kobietom. 

Kate Reddy to trzydziestopięciolatka, żona, matka dwójki małych dzieci oraz kobieta pracująca. Swoje życie – a raczej, należałoby powiedzieć: każdy dzień swojego życia – musi dzielić pomiędzy obowiązki domowe i pracę zawodową. Kobieta zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest w stanie temu sprostać. Pnąc się po szczeblach kariery, spędzając większość dnia, a czasem i nocy za firmowym biurkiem, a także często podróżując w sprawach zawodowych, zaniedbuje własną rodzinę. Kate nie ma czasu, by odprowadzać pięcioletnią córkę, Emily, do przedszkola, nie może opiekować się swoim rocznym synkiem, Benem, dlatego obowiązki te powierza niańce, Pauli. Z biegiem czasu jednak sprawy zaczynają przybierać coraz gorszy obrót. Mimo, że życie zawodowe Kate cudownie rozkwita, to kiedy kobieta wraca do domu, zdaje sobie sprawę z tego, że rujnuje własną rodzinę. Czy dopiero odejście męża, Richa, otworzy oczy Kate i każe się jej zastanowić nad priorytetami? Co musi się stać, i jak poważne musi to być wydarzenie, aby kobieta zrezygnowała z pracy?

„Nie wiem, jak ona to robi” to powieść, w której co kilka stron przewija się fundamentalne pytanie o to, czy zadaniem kobiety jest tylko opieka nad domem i troska o dobro rodziny, czy również rozwijanie się podczas zawodowej samorealizacji. Główna bohaterka, Kate Reddy, chce udowodnić, że kobiety nie po to walczyły o równouprawnienie, by teraz tonąć w pieluchach i brudnych ubraniach. Postawę Kate popierają jej czynne zawodowo koleżanki, Debra, Candy oraz młoda Momo. 

Allison Pearson, tworząc zabawną, po części - wzruszającą, ale przede wszystkim - lekką i przyjemną opowieść o życiu przeciętnej Brytyjki, chce ukazać odwieczna prawdę rządzącą życiem kobiet. Już samo bycie żoną i matką pociąga za sobą spory wagon obowiązków. Włączając w to wymagania, jakie stawia przed kobietą korporacja, w której pracuje – często są one jeszcze wyższe niż obowiązki, jakimi obarcza się w tym samym miejscu pracy i na tym samym stanowisku mężczyzn – okazuje się, że któraś sfera życia zostaje zaniedbana. Realizująca się zawodowo kobieta nie może równocześnie prowadzić domu. Musi zrezygnować z życia rodzinnego – taką postawę deklaruje Momo. Jednak chcąc zapewnić rodzinie jak najlepszą atmosferę, matka i żona powinna zrezygnować z pracy – takie podejście ma wiele matek z sąsiedztwa Kate.

„Nie wiem, jak ona to robi” to napisana prostym i zabawnym stylem opowieść o codziennych zmaganiach matki, żony i pracownicy firmy inwestycyjnej. Perypetii, przygód oraz rozmaitych zdarzeń, których świadkiem i uczestnikiem staje się Kate, jest w powieści całe mnóstwo. Często czytelnik wybucha niepohamowanym śmiechem, czytając dialogi Kate i jej małej córeczki, Emily. Podobnie dzieje się, gdy główna bohaterka i jej przyjaciółki planują skomplikowaną intrygę, w którą chcą wciągnąć obleśnego szowinistę z biura Kate.

Powieść Allison Pearson przypadnie do gustu zarówno młodym, jak i dojrzałym kobietom, chociaż niewykluczone, że i mężczyźni zrelaksują się przy tej lekturze. W książce „Nie wiem, jak ona to robi”, pomimo lekkiego tonu, licznych i raczej niewyszukanych żartów, obecnych jest także kilka mądrości, które pierwotnie mogą wydawać się czytelnikowi oczywiste i banalne, jednak po głębszym zastanowieniu trafią do jego serca. Książka Allison Pearson to powieść, przy której czytelnik się nie znudzi, choć nie jest to lektura obowiązkowa.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Arvena
Arvena
Przeczytane:2014-02-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2014, Mam,
Ocena ocenie nie równa. Daję 5 , ale dlatego, że jako książka obyczajowa jest na prawdę dobra. Przyznam, że dobrze się czytało. Pewnie wiele kobiet miało choć przez chwilę takie myśli jak Kate, że pracując zawiodą rodzinę, a będąc w domu zawiodą siebie. Trudne to decyzje i trzeba je podejmować coraz częściej. Sama podjęłam decyzję, że moje życie zawodowe odstawiam na drugi bok i zajmuję się rodziną, dzieckiem, domem. Czy żałuję? Nie. Wydaje mi się, że każdy taką decyzję musi podjąć sam, a ta konkretna pozycja do przeczytania może nam pokazać jaką drogę można obrać. Kate to wspaniała kobieta, której zależy na szczęściu swoim i innych. Stara się robić wszystko by każdego zadowolić i w pracy i w domu, czy się pogubiła? Czy odnajdzie tę właściwą drogę? Zachęcam do przeczytania na prawdę warto.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 5,
Bardzo dobra w swoim gatunku. Ale również dlatego, że ukazuje w jakimś stopniu prawdę na temat nas samych - kobiet, matek pracujących. Może nie każda z nas piastuje takie stanowisko jak Kate, ale większość z nas pracuje, jednocześnie wychowuje dzieci i boi się, by nie umknęło nam gdzieś po drodze wiele rzeczy... Podoba mi się zakończenie, gdzie Kate jednak rezygnuje z pracy na rzecz domu, znajdując przypadkowo nowe zadania do wykonania. Uratowanie fabryczki domków dla lalek, jest w swoim żywiole, mając jednocześnie czas dla rodziny, męża i dzieci a jednocześnie robiąc coś ciekawego. Czy nie każda z nas marzyła o pięknym domku dla lalek, a już mając taką fabrykę je produkującą, toż to czysta przyjemność :)
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy