Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Retoryka podręczna, czyli jak wnikliwie słuchać i przekonująco mówić

Michał Rusinek, Aneta Załazińska

Ocena ( 0 osoby )
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2005-09-21
Kategoria: Inne
ISBN: 83-240-0570-6
Liczba stron: 230
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Izabela Mikrut

Retoryka wraca do łask. Jeszcze niedawno zapomniana, odrzucana dziedzina nauki, której odmawiano prawa istnienia we współczesnej humanistyce, powraca teraz ze zwielokrotnioną siłą. Na rynku księgarskim pojawiać się zaczęło mnóstwo podręczników, uczących „sztuki dobrego mówienia” czy przynajmniej – naukowo objaśniających rolę tej dziedziny. Na tym tle wyróżnia się pozytywnie książka napisana przez Michała Rusinka i Anetę Załazińską – „Retoryka podręczna”. Autorzy zaczynają dość przewrotnie i nieco prowokacyjnie: „Retoryka jest jak erotyka”. Takie wprowadzenie może tylko zachęcić znużonego przeintelektualizowanymi wywodami czytelnika. Takie wprowadzenie pomoże też wysnuć wnioski na temat lektury. Prowadzony w lekkim, dowcipnym stylu kurs retoryki pozwala zarówno na rozpoznawanie oratorskich chwytów jak i na dobrą zabawę. „Retoryka podręczna” to zbiór praktycznych porad, popartych ogromną ilością ciekawych, zajmujących przykładów. Założeniem autorów było przygotowanie czytelnika – potencjalnego mówcy – do rozmaitych wystąpień (zarówno w kameralnym gronie znajomych, jak i w sytuacjach oficjalnych). Stąd też próżno szukać w książce nużących teorii czy sprawozdania z wielowiekowego sporu o rolę i miejsce retoryki w świecie. Rusinek i Załazińska koncentrują się na pragmatycznym wymiarze sztuki dobrego mówienia, a co za tym idzie – nie zanudzają bezużytecznymi terminami i nieprzydatnymi definicjami. Jak sami mówią – „Nie wyjaśniamy tutaj, jak jest zbudowany zegarek, lecz sugerujemy, jak najlepiej pytać o godzinę i jak najzręczniej na to pytanie odpowiadać”. Każdy rozdział książki podzielony jest (chociaż tylko graficznie, przez zastosowanie ikon) na trzy części – w pierwszej pojawiają się przykłady omawianego zjawiska (trzeba zaznaczyć, że dowcipne i starannie dobrane, a jednocześnie uzmysławiające nam, że retoryczna jest każda wypowiedź). Przykłady te mają służyć ukazaniu mechanizmów retorycznych istniejących w języku. Drugą część każdego rozdziału tworzą praktyczne porady, czyli – kurs retoryki pragmatycznej. Porady te również ilustrowane są przykładowymi wypowiedziami. Wszystko to, by nie obarczać czytelników nadmiarem zbędnej teorii, ale też by – dzięki wskazówkom i negatywnym wzorcom jak najszybciej uzyskać efekt, to jest – wyjaśnić procesy komunikacyjne. Trzecią część rozdziałów stanowią ćwiczenia, które każdy może wykonać samodzielnie, by sprawdzić własną sprawność retoryczną, lub – aby zwiększać umiejętności w tej dziedzinie. Jest to szczególnie cenne dla tych, którzy uczą się sztuki przemawiania samodzielnie. Jeśli chodzi o same rozdziały – ich tytuły mają formę krótkich pytań (:kto mówi?”, „kto słucha?”, „co nas łączy?”, „jak to się układa?”, „jak to się klei?”, „co przekonuje?”, „w jakim stylu?”). Rozdziały te poruszają najważniejsze dla dobrego mówcy sprawy i prowadzą czytelnika przez wszystkie tajniki idealnego wystąpienia. Książka zawiera mnóstwo ilustracji, które oprócz funkcji zdobniczej przedstawiają rozmaite gesty i zachowania ważne w trakcie wystąpień. Zresztą ilustracje, rozmaite ikonki, pogrubiona czcionka czy informacje na marginesach przyczyniają się do uporządkowania wiadomości. „Autor ma się męczyć tak długo, żeby czytelnik już nie musiał” – ta fraszka Mariana Załuckiego pasuje jak ulał do efektów pracy Michała Rusinka i Anety Załazińskiej. Okładkowe zdjęcie roześmianych, zadowolonych autorów, wykładowców UJ, tak bardzo odbiegające od „poważnych” fotografii pracowników naukowych, zachęca do zapoznania się z dziełem – optymistyczną i uśmiechniętą wersją praktycznej retoryki. Poczucie humoru autorów ujawnia się nie tylko w doborze przykładów, ale i w komentarzach do omawianych sytuacji. Dla kogo jest „Retoryka podręczna”? Na pewno nie dla tych, którzy uwielbiają długie i nudne encyklopedyczne informacje czy bezwartościowe (z punktu widzenia pragmatyki) relacje o stanie badań. Co do reszty – niech wypowiedzą się autorzy: Dla kogo jest ta książka? Przede wszystkim dla tych, którzy rozpoczęli już pracę i muszą wypowiadać się publicznie na różnego rodzaju spotkaniach. Muszą o czymś informować, do czegoś przekonywać, coś proponować. Muszą powiedzieć coś o sobie, albo o innych”. „Retoryka podręczna” uwrażliwia też czytelników na pułapki manipulacyjne, tak częste teraz, gdy wszechobecne reklamy agresywnie wmawiają nam potrzeby, gdy nieuczciwi politycy próbują kształtować na własną modłę opinię publiczną, gdy siła przekonywania zyskuje niebagatelną rolę. Książkę tę polecił mi mój wykładowca z retoryki. Sięgnęłam po nią z nadzieją, że obali mit o retoryce jako skostniałej, nudnej nauce. I nie zawiodłam się.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Eli1605 Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ania19880 Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
kiki94kms Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów