Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Zanim się pojawiłeś

Jojo Moyes

Ocena ( 64 osób )
5.4
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2013-09-11
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788379432134
Liczba stron: 384
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul

Lekcja tolerancji

 

Niepełnosprawność wciąż jeszcze kojarzona jest z ograniczeniami i zakończeniem pewnego etapu w życiu -szczególnie, jeśli powstała na skutek wypadku bądź traumatycznego wydarzenia. Tymczasem, choć wiąże się ona ze zmianą i koniecznością przystosowania otoczenia do specyficznych wymagań, to jednak nie wyklucza smakowania życia, nie wyklucza nadania mu nowej jakości. Bycie niepełnosprawnym nie wyklucza bycia szczęśliwym, nie wyklucza czerpania z codziennych wydarzeń pełnymi garściami, podejmowania wyzwań i przełamywania barier.

 

Niekiedy jednak świadomość ograniczonych możliwości poddaje w wątpliwość sens dalszego trwania. Wiele osób dzieli swoje życie na to "przed" i "po" wypadku, nie potrafiąc odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Decydują się zatem na desperacki krok, który w wielu krajach wywołuje dylematy etyczne i moralne, a nawet jest czynem zabronionym – na eutanazję. Jojo Moyes jako jedna z niewielu pisarek porusza ten niewygodny problem. Zazwyczaj wolimy udawać, że problemy takie nie istnieją, a jeśli nawet, to nie dotyczą one nas.

 

Will, bohater obyczajowej powieści Zanim się pojawiłeś, opublikowanej nakładem wydawnictwa Świat Książki, zapewne nigdy nie przypuszczał, że bajkowe życie, jakie prowadzi, kiedyś ulegnie diametralnej zmianie. Wypadek motocyklowy, którego był ofiarą, przykuł tego aktywnego niegdyś mężczyznę do wózka, a diagnoza – uszkodzenie rdzenia kręgowego na poziomie kręgów C5 / C6 - zabrzmiała jak wyrok. W poprzednim życiu, w tym przed wypadkiem, był on wspólnikiem w firmie prawniczej z widokami na spektakularną karierę. Spotykał się z jedną z najpiękniejszych dziewczyn w mieście, a wolny czas spędzał aktywnie, uprawiając różne sporty i podróżując po całym świecie. Dlatego teraz nie wyobraża sobie egzystencji jako człowiek sparaliżowany, zdolny poruszać wyłącznie jedną ręką, i to niebyt sprawnie.

 

O determinacji Willa świadczy fakt, iż planował popełnić samobójstwo, przebijając sobie żyły starym gwoździem. W jego przypadku nie można mówić o samobójczej próbie, mającej zwrócić uwagę otoczenia – on chciał się zabić i, ku jego ubolewaniu, była to próba nieudana. Dlatego też decyzja o poddaniu się eutanazji w szwajcarskim mieście Dignitas z pewnością nie jest podyktowana emocjami i nie wynika z chwilowego załamania. Will podszedł do tej kwestii z równym skupieniem i pieczołowitością, jakie niegdyś pomagały mu robić karierę. Jedyne ustępstwo na rzecz rodziny to sześć miesięcy, które wynegocjowała jego matka. Sześć miesięcy życia w rodzinnym domu, w którym już od dawna nie mieszka szczęście i szczerość. Sześć miesięcy, by matka znalazła sposób, na przywrócenie mu radości życia.

 

Kiedy Lou, dwudziestosześcioletnia pracownica kawiarni „The Buttered Bun”, traci pracę, jej życie chwieje się w posadach. Przekonana o braku jakichkolwiek perspektyw, pozbawiona aspiracji, widziała w pracy kelnerki jedyny sens życia. No, może poza spotkaniami z Patrickiem, jej chłopakiem, trenerem osobistym i maniakiem sportu, który na liście priorytetów na pewno nie ma troski o swoją partnerkę. Konieczność podjęcia jakiejkolwiek pracy zarobkowej poza kawiarnią budzi w niej przerażenie.

 

Tymczasem podjęcie zatrudnienia staje się koniecznością – rodzina Lou bowiem od jakiegoś czasu boryka się z problemami finansowymi, a teraz istnieje ryzyko, że pracę straci też ojciec. Na dodatek starsza siostra Lou, która zmuszona była przerwać edukację ze względu na ciążę, nosi się z zamiarem podjęcia studiów. Dlatego też ogłoszenie dotyczące pracy dla opiekunki osoby niepełnosprawnej, a właściwie towarzyszki takiej osoby, wydaje się jedyną alternatywą. I mimo, że barwne kreacje i ekscentryczny sposób bycia nie pasuje do wytwornego domu jej pracodawczyni, znanej w okolicy sędziny pokoju, to właśnie Louisa, pomimo braku doświadczenia, dostaje tę pracę. Co prawda zatrudniona ma być tylko przez pół roku, ale w tej sytuacji nie może narzekać.

 

Relacja pomiędzy Willem, zgorzkniałym mężczyzną, a roztrzepaną i nieodpowiedzialną Lou początkowo jest bardzo trudna i przepełniona wrogością oraz pogardą z jego strony. Zdaje on sobie sprawę z tego, że dziewczyna wynajęta przez jego matkę ma pełnić rolę szpiega i wyeliminować wszelkie możliwości targnięcia się na życie przed upływem pół roku. Stopniowo jednak, ku zaskoczeniu wszystkich, bohaterowie odkrywają satysfakcję płynącą z towarzystwa.

 

Will za cel obrał sobie otworzenie Lou na nowe doświadczenia i na możliwości, jakich dziewczyna nie dostrzega. Ona również ma plan – podsłuchana rozmowa uświadomiła jej, dlaczego została zaangażowana na tak krótki okres. Podejmuje decyzję, że nie pozwoli Willowi się zabić, pragnąc przekonać go do nowych możliwości, do nowych rozrywek i rodzajów aktywności, z których mogą korzystać również osoby niepełnosprawne. Czy misja Lou się powiedzie? Czy ktokolwiek ma prawo powstrzymywać osobę pragnącą śmierci? Czy my sami możemy bawić się w Boga, decydując, kiedy odejdziemy z tego świata?

 

Pytania wibrują w naszej głowie, poruszając serca i dusze, skłaniając do rozważań nie tyle dotyczących wiary, co do próby postawienia się w pozycji Willa. Oddanie Lou, trwała więź, jaka się pomiędzy nimi z biegiem czasu zacieśnia, czynią książkę Zanim się pojawiłeś niezwykle emocjonalną. Można powiedzieć, że wzajemnie uczą się oni życia, bowiem niekiedy ograniczenia nie muszą wynikać z niepełnosprawności ruchowej – mogą tkwić w naszej mentalności, w błędnych sposobach rozumowania i zachowania. Niektóre rozdziały stanowią wersję zdarzeń otoczenia, wypowiada się miedzy innymi pielęgniarz Willa. Dzięki temu mamy wrażenie, że śledzimy prawdziwą historię, zaś jej bohaterowie to nie wytwory fantazji autorki, ale ludzie z krwi i kości, borykający się z rozmaitymi problemami.

 

Jojo Moyes, posługując się magią słowa, stworzyła niezwykłą książkę nie o życiu i umieraniu, ale o czerpaniu przyjemności z podejmowania nowych wyzwań, o smakowaniu nowych rzeczy i celebrowaniu chwili. To również potężna dawka tolerancji. Nie pustego słowa, jakim zbyt często się posługujemy, ale słowa wypełnionego treścią i znaczeniami, które sprowadzają się do akceptacji inności, ale także akceptacji dokonanych wyborów. Jakie by one nie były…

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
EratoCzyta plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-27, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Moja półka,Polecam,Przeczytane,Przeczytane 2016,
Po tak wielu zachwytach i pozytywnych opiniach, które słyszałam na temat tej książki, miałam duże oczekiwania wobec tej pozycji.
Czy "Zanim się pojawiłeś" sprostało moim wymaganiom?
Zdecydowanie TAK.

Will Traynor prowadzi błogie, beztroskie życie w dostatku urozmaicając sobie je podróżami po świecie oraz licznymi przygodami, które mają za zadanie podnieść mu adrenalinę.
Pewnego dnia wszystko legnie w gruzach- mężczyzna ląduje na wózku inwalidzkim stając się całkowicie zależnym od innych ludzi.
Mijają dwa lata kiedy jako jego opiekunka zostaje zatrudniona Lou Clark. Dziewczyna ma 26 lat i wciąż nie wiem dokąd zmierza jej przyszłość- żyje z dnia na dzień.

Mimo, że początki współpracy między dwojgiem nie wróżą niczego dobrego, z czasem znajdują wspólny język i powoli docierają się.
Obydwoje mają cel. Jedno chce udowodnić drugiemu, że warto żyć i cieszyć się tym życiem,mimo wszelkich przeciwności losu, natomiast Will pragnie pokazać Lou, że trzeba w siebie wierzyć i odkrywać świat.
Czy uda się im? Czy będą potrafili pokazać sobie nawzajem świat z innej perspektywy?

Pierwsza rzecz, o której chcę napisać to humor i żarty towarzyszące czytelnikowi praktycznie od pierwszych stron książki. Nie raz opis sytuacji czy też dialogi głównych bohaterów rozbawiły mnie i wywołały na twarzy uśmiech mimo, że zakończenie jest smutne i potrzebowałam całego opakowania chusteczek higienicznych, by doprowadzić się do porządku to książka zapewniła mi dużo rozrywki.

Warto również wspomnieć o rewelacyjnie wykreowanych głównych postaciach.
Lou, którą pokochałam całym sercem- jej nietypowy styl ubierania, jej nieporadność, poczucie humoru i prawdziwość, która przemawiała przez nią w każdym geście i słowie. Być może tak bardzo polubiłam tę postać ponieważ przypomina mi w pewnym stopniu mnie samą.
Will natomiast wydał mi się bardzo autentyczny, w dodatku urzekło mnie jego poczucie humoru- sarkastyczne, ironiczne.

"Zanim się pojawiłeś" to ciepła, zabawna i jednocześnie smutna historia. Historia o walce o życie i odnalezieniu jego sensu.
Historia, która skłania do przemyśleń, ale również do działania.
23lipca plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Przepiękna, o miłości, rozstaniu...śmierci. Polecam gorąco, ale na koniec radzę zaopatrzyć się w paczkę chusteczek. Piękna! :) Jakbym mogła, to bym dała 10 :)
monikers_k plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Gorąco polecam! Jedna z najlepszych książek, jakie w życiu czytałam. Wszystko mi się w niej podobało, łącznie z zakończeniem.
megami91 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
[Lojalnie uprzedzam, iż będą spoilery].
Ciekawa sprawa, zarówno z książką, jak i ekranizacją. Najpierw obejrzałam film, (choć być może jest to niewybaczalny błąd). Słyszałam opinie, że film jest beznadziejny, tymczasem mnie się podobał. Negatywne oceny są moim zdaniem przerysowane - równie dobrze można źle oceniać dowolny film romantyczny, (bo kicz, tandeta, sztampa, zero zaskoczenia). Chociaż w tym przypadku brakuje happy endu i może to tak ubodło widzów? Zasiadając do filmu, znałam już zakończenie, bo niestety kilka osób już zaspoilerowało mi to i owo. Ponadto przed ekran zasiadłam z ukochanym, więc nie pozwoliłam sobie choćby na uronienie łzy, by nie wyjść na mięczaka. A może ekranizacja mną nie wstrząsnęła, bo i tak wiedziałam jak to się skończy?
Dopiero dziś jestem po lekturze książki. Znałam zakończenie? Ano znałam. Czy płakałam? Płakałam jak głupia. Może nie bez znaczenia było, iż powieść przeczytałam w ciszy i spokoju, (i odosobnieniu), zatem mogłam płakać do woli, nie przejmując się pogardliwymi spojrzeniami innych domowników. Na łamach powieści poznałam psychikę głównej bohaterki, jej (dramatyczne) wspomnienia, trudne relacje z rodziną, zwłaszcza z siostrą. Lepiej poznałam też rodzinę Willa (tak, rodzinę, bo okazuje się, że Will ma także siostrę, nie tylko rodziców, jak to było pokazane w filmie). Dzięki temu lepiej potrafiłam zrozumieć decyzję pani T. (jak nazywał ją Nathan). Poza tym w książce nic nie jest czarno-białe i wiele jest tu skomplikowanych relacji.
Gorąco polecam tę lekturę fanom historii miłosnych, złaknionym emocji. Niedługo zabieram się za czytanie drugiej części, choć póki co, nie wyobrażam sobie dalszej historii bez sarkastycznego Willa...
alams plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,przeczytam 52 książki,
Świetne poczucie humoru autorki zabawna wzruszająca książka uczy i daje do myślenia miałam okazję oglądać też film ale w porównaniu z książką wypadł marnie
jagna1978 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-07, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Młoda dziewczyna Lou Clark z dnia na dzień traci pracę w Kawiarni Bułka z masłem.Aby podtrzymac domowy budżet chce jaknajszybciej znaleźć kolejną pracę.Szukajac pracy trafia do domu państwa Traynorów gdzie zostaje zatrudniona do opieki nad Willem.Will jest mlodym mężczyzną ,który pasjonuje się motocyklami. Niestety pasja w jednej chwili zmienia calkowicie jego życie.W wyniku wypadku staje sie niepelnosprawny i nie moze sie z tym pogodzic.Czy Lou odmieni jego życie,czy polaczy ich cos wiecej niz zaleznosc pracodawcy i pracownicy.Fajna ksiazka.Pelna wzruszen i zyciowych refleksji.
gabolek000 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2016,52 książki 2016,posiadam,ulubione,zdobyłam 2015,zrecenzowane,
Recenzja na:

https://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/2016/09/61-zanim-sie-pojawies.html

Każdy z nas inaczej postrzega swoje życie. Bohater "Oskara i Pani Róży" uważa je za pewnego rodzaju kredyt od samego Boga. Uważam, że jest w tym sporo racji. Oprócz tego sądzę, że życie równa się szczęściu, marzeniom i bliskim. Wiem, że łatwo można stracić tę cenną dla nas rzecz, dlatego staram się być rozważna. Ale przecież żyje się tylko raz i nie można się w pełni ograniczać, bo pod koniec swych dni żałowałabym wszystkiego, czego nie udało mi się wykonać. I Wy róbcie podobnie, bo nie wiadomo, czy za kilka dni, miesiąc albo kilkanaście lat, wciąż będziecie zdrowi i sprawni.

Podchodząc do książki "Zanim się pojawiłeś" miałam sporo oczekiwań i gdzieś tam, na końcu języka, znajdowały się słowa, że się nie zawiodę. Byłam tego pewna, jak niczego w ostatnim czasie. Dlatego do lektury podeszłam z wielką ochotą i zapałem, biorąc prędko swój własny egzemplarz, zdobyty w tamtym roku w promocji biedronkowej, z mojej biblioteczki. Nie czytałam wcześniej niczego od Jojo Moyes, nie miałam okazji również zapoznać się z książkami z serii Leniwa Niedziela, wydanymi przez Wydawnictwo Świat Książki. Teraz jednak wiem, że na tej jednej książce nie poprzestanę, bo po zrobieniu większych oględzin uznałam, że jest kilka tytułów, których nie przepuszczę. A całe zamieszanie z tą akurat powieścią było spowodowane pojawieniem się ekranizacji, na którą już po zwiastunie miałam ogromną ochotę.

Dwudziestosześcioletnia Lou Clark, mająca marne perspektywy na przyszłość, straciła właśnie pracę w kawiarni Bułka z Masłem. Od razu rozpoczyna poszukiwania nowego zawodu, gdyż wie, że jej wkład w budżet domowy jest naprawdę ważny. Kiedy pojawia się nieoczekiwana oferta, dziewczyna trafia do domu państwa Traynorów. Ich syn Will, trzydziestopięcioletni przystojny mężczyzna uwielbiający motocykle, sporty ekstremalne i kobiety, od kilku lat jest uwięziony na wózku z porażeniem czterokończynowym. Niegdyś pełen zapału i pasji, teraz przygaszony i pozbawiony chęci do życia. Ma pewien plan na zakończenie swojego marnego jestestwa, a jego rodzina dokładnie sześć miesięcy, by nakłonić mężczyznę do zmiany decyzji. I w tym momencie wkracza Lou, zawsze uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona do świata, zostając opiekunką Willa. Nie wie jednak, jak obojga z nich odmieni ta znajomość.

Historia napisana przez Jojo Moyes dosłownie mnie porwała. Dawno nie wciągnęłam się w żadną opowieść aż tak bardzo i wiem, że do Willa i Lou wrócę jeszcze nieraz. Pomysł na fabułę ogromnie przypadł mi do gustu. Bądź co bądź, tematy, które poruszyła autorka są trudne i kontrowersyjne. Sporo dowiedziałam się o eutanazji, nauczyłam, że nie można kogoś oceniać i obrzucać go od razu błotem. Każdy bowiem ma prawo do własnych wyborów. To, jak Pani Moyes potraktowała temat osób niepełnosprawnych, jest piękne. Chyba pierwszy raz spotkałam się w książce z dokładnymi opisami życia codziennego, wszelkimi objaśnieniami, możliwymi chorobami i uniedogodnieniami ludzi na wózkach, z porażeniem czterokończynowym. Kogo ja oszukuję, przed lekturą tej książki nie wiedziałam nic, nie sądziłam nawet, że istnieje coś takiego jak porażenie czterokończynowe. Może i jestem ignorantką, ale dzięki tej książce bardzo dużo zrozumiałam. Zaczęłam też dostrzegać, ile problemów sprawiają te najprostsze, można powiedzieć błahe rzeczy osobie niepełnosprawnej. Ludzie zdrowi nie zwracają uwagi na zbyt wysokie chodniki, brak odpowiednich podjazdów, za wąskie przejścia, progi czy windy. Nie potrafią też oferować pomocy, a do tego jeszcze krytykują, wyśmiewają, wyzywają i patrzą się na osobę na wózku jak na eksponat muzealny. Zawsze po przeczytaniu tak dobrych i ludzkich książek zastanawiam się, co z tym światem jest nie tak i w jakim kierunku wszystko zmierza. Dlaczego ludzie częściej zachowują się jak zwierzęta, są nieczuli na krzywdy innych i wszystko tak utrudniają. Przecież nikt nie jest gorszy i każdego powinno się traktować na równi sobie.

Pomimo goryczy wylanej w poprzednim akapicie, oznajmię Wam od razu, że nie jest to wcale książka smutna, opowiadająca ściśle o cierpieniu. Przeciwnie, przez większość czasu było zabawnie, przyjemnie i radośnie. Z zapartym tchem śledziłam bieg wydarzeń, obserwując rozwój relacji głównych bohaterów. Początkowe negatywne nastawienie Willa do Lou z każdą uciekającą stroną zmieniało się odrobinę bardziej. Docinki Willa na temat poczynań Lou były bardzo zabawne i ciekawe. Między innymi dlatego tak bardzo polubiłam tego mężczyznę - za jego charyzmę i poczucie humoru. Kreacja bohaterów wyszła Jojo Moyes fenomenalnie. Wady każdej postaci sprawiały, że osoby stawały się bardziej ludzkie i prawdziwe. Lou na przykład miała swoje dziwactwa, ale kto prawdziwy ich nie ma? Była niezwykle naturalna i przeszła ogromną zmianę, dzięki Willowi zaczynając zupełnie inaczej postrzegać świat. Pani Moyes uświadomiła mi, jak ważna w życiu jest obecność drugiego człowieka, osoby, która znajdzie się przy nas w najtrudniejszych chwilach, która pocieszy, rozbawi i pozwoli się wypłakać, wysłucha i nie będzie oceniać, da prawo wyboru i poprze.

Świetnym język, jakim posługiwała się Pani Moyes, sprawił, że nawet drobne literki same powiększały się pod moim spojrzeniem, a kolejne stronice uciekały z prędkością światła. Często dawałam się zmylić autorce, a następnie zaskoczyć czymś zupełnie niespodziewanym. Bo choć w książce tej nie dzieje się stosunkowo dużo, momentów do zmyłki jest mnóstwo, a ja przeżywałam każdy najmniejszy epizod bardzo wyraźnie. Spodobała mi się emocjonalność tej historii, skumulowana w szczególności na kilkunastu ostatnich stronach. Nie płakałam, choć gorycz zżerała mnie od środka. Patrzyłam na rozgrywające się wydarzenia, a fala współczucia zalewała mnie raz po raz. Jojo Moyes przedstawiła piękny obraz miłości, nie do końca szczęśliwej, ale gdyby przyjrzeć się wszelkim relacjom bliżej, to może jednak spełnionej? Wzajemne wsparcie biło od Lou i Willa na kilometr, a sam wątek rozwijającego się uczucia został poprowadzony bardzo dobrze - nie za szybko i nie za wolno.

Historię tę połknęłam w dwa dni - dwa dni pełne emocji, nieszczęść i kapki czarnego humoru, bo i taki się tu pojawił. Dzięki doskonałemu klimatowi poczułam się tak, jakbym to ja była Lou albo Willem, albo mamą Willa, czy już nawet pielęgniarzem Nathanem. Genialna, smutna i pouczająca. Przepełniona optymizmem, czającym się pomiędzy ponurą tematyką a docinkami bohaterów. Poruszająca kontrowersyjne i trudne tematy. "Zanim się pojawiłeś" to opowieść, którą musi znać każdy. Uwielbiam i wiem, że wrócę do niej nieraz.
kocik83 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Wspaniała,wzruszająca książka która z pewnością zostaje długo w pamięci.Dwudziestosześcioletnia Lou po stracie pracy w ukochanej kawiarni zatrudnia się do pomocy przy niepełnosprawnym Willu.Chłopak jeździ na wózku inwalidzkim i jest całkowicie sparaliżowany.Z początku z niechęcią spogląda na Lou aż z czasem relacja między nimi zaczyna się zacieśniać.Will nie chce "takiego''życia a Lou pragnie zrobić wszystko aby Will żył.Zabawne dialogi,wzruszające momenty to to co nas czeka w tej pozycji.Film również jest piękny,nie sposób nie pokochać głównej aktorki,jej uśmiech,mimika,poczucie humoru to coś co sprawiło że uwielbiam, tę dziewczynę.Polecam wszystkim.
Puchatka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Podeszłam do tej książki bardzo emocjonalnie i nie ukrywam - refleksyjnie. Historia mężczyzny zrobiła na mnie wrażenie, a szalona walka o jego życie nieco przygnębiła - nie wyobrażam sobie bólu, który musi odczuwać matka, nie chciałabym nigdy spojrzeć w przegrane oczy ojca.

Zanim się pojawiłeś, poza oczywistym dramatyzmem, zmusza do przyjrzenia się życiu. Ta książka otwiera przed nami nowe możliwości, ponieważ zwraca uwagę na ich istnienie. To taka historia, która wymaga od nas odpowiedzi na pytanie: Jak przeżywamy swoje życie?

O czym jeszcze pomyślałam? O zdrowiu - tym rzucanym przy toastach; tym, którym częstujemy tak hojnie, składając życzenia; tym, które tak często zaniedbujemy, bo przecież samo przejdzie... "Wracaj do zdrowia" nabiera w odniesieniu do tej powieści nowego znaczenia, bo tu powrotu nie ma i nie będzie... "Oby tylko zdrowie było" - wtedy podobno wszystko jest możliwe. Powiedzcie to osobie z paraliżem czterokończynowym...

Na koniec dodam jedynie, że Zanim się pojawiłeś na pewno polecę mojej przyjaciółce, ponieważ czyta się lekko, chociaż tematyka wcale do przyjemnych nie należy. Ta książka nie doprowadziła mnie do tych obiecywanych łez, ale zmusiła do spojrzenia na życie - czyjeś i swoje - z zupełnie innej strony, a zawsze dobrze jest poszerzać horyzonty. Powieść Jojo Moyes to wyzwanie dla naszej moralności, ale też pozytywny kopniak w tyłek, który zmusza do działania.
millawia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-26, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,Romans,
Istnieją na tym świecie niezwykłe książki - piękne utwory, które wżerają się w dusze czytelników, wstrząsają ich światem, doprowadzają do niepohamowanego śmiechu lub wywołują łzy, a po przewróceniu ostatniej strony zostawiają po sobie niesamowitą pustkę, wywołują czytelniczego kaca... ,,Zanim się pojawiłeś" autorstwa brytyjskiej pisarki Jojo Moyes jest dla mnie dokładnie tego typu książką. Lektura tej niesamowitej powieści wywołała we mnie burzę emocji. Śmiałam się, smuciłam i płakałam... Naprawdę dużo płakałam.

Bohaterami powieści Jojo Moyes są Lou Clark i Will Traynor. Ona jest dwudziestosześcioletnią kobietą, która właśnie straciła pracę i decyduje się przyjąć posadę opiekunki mężczyzny z paraliżem czterokończynowym. On czerpał życia pełnymi garściami, był miłośnikiem sportów ekstremalnych, rekinem biznesu, którego świat rozpadł się pewnego deszczowego poranka. Dzieli ich wszystko, wychowanie, podejście do życia, temperament, w normalnych okolicznościach nigdy by się nie spotkali. Tragiczny wypadek splótł ich losy, sprawił, że odmienili wzajemnie swe życia, choć żadne z nich tego nie planowało. Lou pod subtelnym kierownictwem Willa otwarła się na świat. Will odnalazł w opiekunce promyk światła rozjaśniający jego monotonną, wypełnioną bólem egzystencję, którą chciałby zakończyć. Brzmi pięknie a może nawet romantycznie, prawda? Historia o uczuciu, które pokonuje wszelkie przeciwności... - opowieść wykreowana Moyes to nie ten typ powieści.

,,Zanim się pojawiłeś" to wzruszający, ale trudny i kontrowersyjny utwór o ciężkiej i skomplikowanej walce o prawo do zachowania godności, decydowania o własnym losie oraz walce o ukochaną osobę. W trudnej emocjonalnie bitwie, w której biorą udział bohaterowie nie ma niestety zwycięzców, wygrana jednego oznacza ból i cierpienie drugiego. Ta powieści jest subtelną opowieścią o uczuciach, w której jednak nie wątek romantyczny wysuwa się na pierwszy plan.

Bolesna, ale cudowna historia, która jeszcze długo nie pozwoli mi o sobie zapomnieć.
agnik66 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-21, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com

Długo przechodziłam obok tej książki obojętnie, nawet nie czytałam recenzji na jej temat, bo jakoś z góry założyłam, że będzie to zwykły romans, a takich to ja raczej nie czytuję. Nawet nie wiecie, w jak dużym błędzie byłam!

Po kilku latach pracy w kawiarni dwudziestosześcioletnia Lou Clark nagle zostaje bezrobotna. Sprawy nie ułatwia fakt, że mieszka w małym miasteczku i właściwie za niedługo może zostać jedyną żywicielką rodziny. Lou ima się różnych prac, ale w żadnej nie zostaje na długo. Aż nagle pojawia się oferta pracy opiekunki dla niepełnosprawnego mężczyzny. Mimo braku doświadczenia, Lou idzie na rozmowę kwalifikacyjną i dostaje tę posadę. Okazuje się, że będzie zajmowała się trzydziestopięcioletnim Willem, który w wyniku wypadku cierpi na porażenie czterokończynowe i jest skazany na życie w wózku inwalidzkim oraz ciągłą pomoc innych osób.

Ta historia jest przepiękna! Mocna, wzruszająca, chwytająca za serce i przede wszystkim dojrzała! Momentami prawie płakałam i strasznie przeżywałam losy bohaterów. Owszem, czułam w jakim kierunku może zmierzać znajomość Willa i Lou, ale nie obyło się bez zaskoczeń. Nie da się ukryć, że jest to romans, ale taki prawdziwy, a nie żadne tanie i bezwartościowe romansidło, jakich na rynku nie brakuje. Tutaj wszystko jest niezwykle subtelne, wątek miłosny nie dominuje, ale został zręcznie wpleciony w całość. Naprawdę pięknie napisana książka! Wspomnieć też muszę o zakończeniu, które naprawdę wbiło mnie w fotel i chociaż spodziewałam się takiego scenariusza to jednak miałam nadzieję na coś innego.

Wszyscy bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Każdy się czymś wyróżnia i jest na swój sposób wyjątkowy. Lou uwielbia oryginalne stroje, które często budzą zdziwienie u innych, czasami zdarza jej się też powiedzieć zbyt dużo. W przeciwieństwie do Willa, kobieta pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny. On zaś tonie w luksusach, ale jest nieszczęśliwy ze względu na swoje kalectwo. Źle się czuje sam ze sobą, nie lubi swojego nowego życia.

"Zanim się pojawiłeś" to także bardzo refleksyjna książka. Do teraz się zastanawiam, czy gdybym była na miejscu Willa, to czy chciałabym tak żyć, czy może wpadłabym w depresję i próbowała ze sobą skończyć. Takie tematy nigdy nie były i nie będą proste, ale czasami warto nad nimi pomyśleć. Wszak nigdy nie wiadomo, co nas w życiu spotka. Ta książka pozwoliła mi też trochę inaczej spojrzeć na osoby niepełnosprawne, na ich relacje ze zdrowymi osobami i w szczególności z opiekunami. Bo faktycznie często można zaobserwować, że osoby zdrowe wręcz czują się w obowiązku, by decydować o życiu chorych, czasami chcą na siłę urozmaicać ich życie, nie pytając o zdanie. Smutne, ale prawdziwe. Mimo tej poważnej tematyki w książce nie brakuje humoru; są śmieszne dialogi i wydarzenia, przy których nie da się nie uśmiechnąć. Dzięki temu lektura nie przytłacza.

Druga część czeka już na półce, więc czym prędzej zabieram się za lekturę. Jestem ogromnie ciekawa kontynuacji.
joamac plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-18, Na półkach: Przeczytałem,
Trudno mi postawić ocenę dla tej książki. Opowiedziana historia faktycznie chwyta za serce i zmusza do refleksji. Jest wciągająca, momentami zabawna, momentami wzruszająca. Ale jednocześnie stanowi przesłanie, z którym trudno jest mi się zgodzić: jeżeli nie jesteś w pełni sprawny, to nie masz po co żyć. Znam wiele osób niepełnosprawnych i rodzin, które się nimi opiekują i zaręczam, że byliby w siódmym niebie, gdyby mieli takie warunki życia jak Will (super opieka, przystosowany dom, "wypasiony" wózek inwalidzki, osobisty pielęgniarz, dama do towarzystwa itp.). Oni mogą tylko o tym pomarzyć, a mimo to potrafią cieszyć się życiem, kochać, trwać.
Wiele napisano (w różnych recenzjach) o tym, w jaki sposób Will zmienił Lou. Moim zdaniem zmieniła ją sytuacja, w jakiej się znalazła. Dla mnie jest to historia o miłości, ale jednostronnej - to Lou kocha, stara się, walczy, zmienia, poświęca. Will jedynie "konsumuje" tą miłość, nie potrafi niczego z siebie dać. I to nie dlatego, że jest sparaliżowany, ale dlatego, że nadal nie nauczył się czym jest miłość i czym jest życie. Dla niego wciąż jedyną wartą uwagi osobą jest on sam. Dlatego też w pewnym momencie robi wszystkim psikusa i odbiera sobie życie, a nawet gorzej - wciąga w to swoich najbliższych i oddaną mu dziewczynę fundując im traumę i wyrzuty sumienia do końca życia.
Zatem dla mnie jest to powieść o miłości - ale miłości toksycznej, destrukcyjnej i niestety jednostronnej. Żadne love story, choć większość tak ją przedstawia.
anka920 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,52 książki 2016,Mam,
Książka dogłębnie trafia do serc czytelników. Duża, popularność książki nie jest zazwyczaj czynnikiem, który przyciąga mnie do jej przeczytania. Jednak w tym wypadku było inaczej. Sięgnęłam po nią właśnie z tego powodu i powiem szczerze - nie żałuję. Nie jest to typowy romans, natomiast wspaniała, ciepła książka o sile miłości, przyjaźni. Zmusza czytelnika do refleksji nad ciężkim tematem - zależności niepełnosprawnych od drugiego człowieka i jego uczuciach. Książkę na pewno zapamiętam na długo i będę polecać ją do przeczytania każdemu.
Amarisa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Wszyscy zachwycają się powieścią. Zachwalają również jej ekranizację. Przyznaję - uległam i sięgnęłam po książkę, by zobaczyć, o co tyle szumu. Zapraszam: http://magicznyswiatksiazki.pl/zanim-sie-pojawiles-jojo-moyes/
KateWithBooks plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-24, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
Życie osoby niepełnosprawnej nie należy do łatwych. Mieszkamy w takim kraju, gdzie większość chodników, budynków, miejsc publicznych czy parkingów jest niedostosowana dla osób na wózkach. Taka jest przykra prawda. Tylko chęć życia i pozytywne nastawienie do świata pozwala na jako takie funkcjonowanie ludziom, którym przytrafiło się takie nieszczęście oraz ich bliskim pełniących opiekę nad taką osobą niepełnosprawną. Na szczęście kochamy nie tylko ciałem, ale i duszą.


Do sięgnięcia po pozycję ,,Zanim się pojawiłeś" skłoniły mnie dwie rzeczy: świetne recenzje wynalezione w czeluściach Internetu oraz film ,,Nietykalni"(inna, bardzo zbliżona fabuła), który poruszył moją duszę i wszystkie emocje jakie znam. Spodziewałam się jeszcze lepszej historii niż tej o młodym Afroamerykaninie opiekującym się starszym panem na wózku, gdyż wiedziałam, że w tym przypadku dochodzi jeszcze, mocne uczucie między dwojgiem młodych ludzi. Jednak trochę się zawiodłam. Nie, żebym od razu powiedziała, że nie jest dobra, jednak trochę nie w moim guście.

,,Nie ma sensu, żebym próbowała wyglądać normalnie. Jestem nie wysoka, mam ciemne włosy i jak twierdzi tato, twarz jak elf. Ale nie chodzi o elfią piękność...Nie mam w sobie tego czegoś."

Na początku poznajemy dwudziestokilkuletnią, trochę zwariowaną, Louizę, która nie dawno zostaje zwolniona z posady w kawiarni, a trudna sytuacja w domu zmuszą ją do znalezienia nowego zatrudnienia. Sytuacja na rynku pracy w tak małej miejscowości jest jednak nieciekawa, więc dziewczyna chcąc, nie chcąc, decyduje się na radykalne posunięcie Podejmuje pracę jako opiekunka do sparaliżowanego, zaledwie kilka lat starszego od niej, mężczyzny.

,,Chciałam go żałować. I naprawdę było mi go żal. Myślałam, że jest najsmutniejszym człowiekiem, jakiegokolwiek spotkałam, zwłaszcza wtedy, gdy zaglądając do pokoju, widziałam, jak patrzy na okno."

Pierwsze dni z osobą niepełnosprawną były wymagające cierpliwości i dystansu, jednak dziewczynę motywowała duża pensja, większa niż kiedykolwiek wcześniej. Lou nie miała bladego pojęcia jak ma wykonywać swoje obowiązki, przez co jej zachowanie było tak irytujące, że aż głupie. Nie mogłam zdzierżyć specyficznego angielskiego humoru, ani jej wręcz dziecinnego zachowania, które mimo swojego wieku przedstawiała.

Aż pewna sytuacja odmieniła wszystko. Lou stała się bardziej zorganizowana, zaczęła się dokształcać w lokalnej bibliotece, wyszła do ludzi. Już nie zachowywała się tak wkurzająco jak przedtem. Jednak metamorfozę przeszła nie tylko ona. Jej podopieczny - Will, przestał opierać się przed nowymi doznaniami, dzięki czemu zaczynamy go lepiej poznawać. Chłopak w przeszłości prowadził nader aktywne życie, uprawiał ekstremalne sporty, był lubiany wśród kobiet, a także posiadał dobrze prosperującą firmę, jednak nigdy nie doprowadzał do głupich sytuacji, które mogłyby spowodować wypadek. Will jednak znalazł się w nieodpowiednim czasie i nieodpowiednim dniu, co doprowadziło do ogromnej zmiany w jego życiu. Ktoś na ulicy w niego wjechał i omal nie zabił.

Podczas kilku miesięcznej opieki nad Willem, Louiza zaczyna przywiązywać się do tego przystojnego i bogatego mężczyzny, mimo tego że jest niepełnosprawny. Między nimi rodzi się coś, czego oboje się nie spodziewają. Will ukrywa przed nią wielką tajemnicę, która zadecyduje o ich dalszym losie. Czy Lou ma tyle siły, by podołać temu wszystkiemu?

Nie mogę powiedzieć, że się ją źle czytało. Jest napisana lekkim, choć czasem trochę zawiłym, językiem. Odczuć można jednak angielski styl, który nie do końca do mnie przemawia. Brakowało mi też więcej zabawnych, a raczej śmiesznych dialogów. Większość była albo bardzo poważna, albo wkurzająca. Nie mniej przekaz książki jest bardzo dobitny i mocno zaakcentowany, czego nie sposób podważyć. Momentami tez miałam wrażenie, że za dużo w tej opowieści ciągnących się monologów czy retrospekcji z życia Lou, które pojawiały się ni stąd ni zowąd. Zapewne spora większość czytelników ją doceni bardziej ode mnie, gdyż preferuję ciut inny styl.
chimerzasta plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-23, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2016 roku,
Niby historia miłosna, a jednak bez happyendu - przynajmniej nie takiego standardowo rozumianego. Trochę smutno, ale z drugiej strony - przecież takie historie mogą zdarzyć się w realnym życiu...
Nie lubię takich łzawych historii, ale ta ma jednak coś w sobie, pewną dozę realizmu i życiowej brutalności.
Polecę jako przerywnik między "mocniejszymi" pozycjami.
Madziq84 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
To jedna z tych książek, która zostaje z Tobą na długo po przeczytaniu.
Zapas chusteczek jest wymogiem koniecznym... Naprawdę warta przeczytania!
MeaCulpa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-16, Na półkach: Przeczytałem,52 książki- 2016,Czerwiec 2016,
Louisa nie wie co robić ze swoim życiem. Gdy traci pracę, jedyny stały i dający jej poczucie bezpieczeństwa element, traci również grunt pod nogami. Nie ma żadnego pomysłu, kwalifikacji czy ambicji, co utrudnia jej znalezienie nowego zatrudnienia. Za to ma duże wymagania odnośnie nowego stanowiska, dlatego nawet w pośredniaku ciężko jest jej coś wybrać. Niestety na coś musi się zdecydować, by nie utracić zasiłku, który zasila skromny budżet rodziny. W ten oto sposób idzie na rozmowę kwalifikacyjną do Pani T., matki niepełnosprawnego Willa, który w wyniku wypadku został sparaliżowany. To właśnie pod jego wpływem obserwujemy zmieniający się charakter Lou, a pod jej skrzydłami zmieniające się podejście do życia Willa. Jednak czy to wystarczy, by sarkastyczny, pozbawiony sensu życia Will zmienił swoje zdanie? Czy Louisa zdąży wprowadzić w życie swój plan cudownych chwil? I czy ona, dziewczyna z małego miasta, która boi się wychylić głowę ze swojego gniazda, zrobi coś w końcu ze swoim życiem?

Wiem, że chyba jestem jedną z nielicznych ludzi, którzy są świeżymi bułeczkami w kwestii tej książki, jednak na swoje usprawiedliwienie mam to, że po prostu bardzo się jej bałam. Niestety spełniły się moje największe obawy, po lekturze byłam totalnym wrakiem. Beczałam i długo nie mogłam się pozbierać, do tej pory ciężko mi. Plusem w tej sytuacji był fakt, że od razu zabrałam się za drugą część, o której będziecie mogli przeczytać w najbliższym czasie. Wracając jednak do samej książki, bardzo ale to bardzo nie podobał mi się stosunek matki Willa do całej sytuacji. Bohaterka została wykreowana na męczennicę, która nie umie poradzić sobie z sytuacją w jakiej się znalazła, choć jej ten problem bezpośrednio nie dotknął. Nie potrafię przyjąć do wiadomości takiej informacji, że matka nie potrafi poradzić sobie z kalectwem syna, z jego humorami i po prostu odpuszcza, pozwala zadecydować mu o życiu przez pryzmat depresji. Nie spróbowała pomóc, choć wynajęła do tego opiekunkę, oczekując, że ona wszystkim się zajmie. Nie, to stanowczo za mało. Nawet jeśli momentami z Królowej Lodu zamieniała się w troskliwą matkę, to i tak mnie denerwowała. Irytował mnie również sposób bycia siostry Lou, która była oczkiem w głowie całej rodziny, choć egoistycznie podchodziła do każdego. Jednak mimo tych niedogodności, książkę czytało mi się dobrze, choć w napięciu. Bałam się każdego ruchu autorki, bo wiedziałam, że gdzieś czai się dramat, nie wiedziałam tylko gdzie. Kiedy w końcu go dojrzałam, płakałam. Polecam książkę wszystkim ludziom, którzy nie potrafią zrozumieć paralityka. Nigdy nie osądzajmy ich czynów.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
zksiazkawreku plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
http://z-ksiazka-w-reku.blogspot.com
_____________________________________________________________________
Nie wiem czy moją recenzję można nazwać typową recenzją. Jest to raczej hymn pochwalny, bo książką "Zanim się pojawiłeś" jestem oczarowana. Zakochałam się w niej od pierwszych stron, całkowicie zawładnęła moim sercem i pozostanie tam na długo. Jeśli spodziewacie się tandetnego romansidła to zdecydowanie pozytywnie się rozczarujecie. Nie zawsze w życiu wszystko idzie po naszej myśli. W sumie, zazwyczaj tak jest. Zawsze wydarzy się coś, co zmieni nasze plany. Gorzej, jak to jest choroba, która przykuwa do wózka.

Lou Clark to dwudziestosześcioletnia kobieta, której w pewnym sensie zawalił się świat - straciła pracę, którą lubiła. Niestety to dzięki jej wypłacie rodzinie udało się wiązać koniec z końcem. Dziewczyna zaczyna szukać pracy, jednak to nie jest takie proste zadanie, bo ofert nie ma zbyt wiele. Gdy już straciła nadzieję, że nie będzie musiała pracować z drobiem, pojawiła się bardzo intrygująca i nietypowa oferta pracy - pół roczny etat dla osoby, która ma dotrzymywać towarzystwa niepełnosprawnemu mężczyźnie. Lou przyjęła ofertę i tak zaczęła się znajomość dziewczyny i Will'a Traynor'a.

Mężczyzna jest sparaliżowany od szyi w dół. Potrzebuje stałej opieki, gdyż nic nie może przy sobie zrobić. W dodatku nie jest on w najlepszym stanie psychicznym. Jednak nie zawsze tak było. Kiedy był zdrowy uwielbiał swoje życie, czerpał z niego garściami. Miał wszystko, czego potrzebuje młody człowiek. Niestety wypadek zmienił jego życie o 180 stopni. Z energicznego mężczyzny Will stał się sarkastycznym, uzależnionym od łaski i niełaski innych, trzydziestoparolatkiem.

Z początku znajomość Will'a i Lou nie była usłana różami. Mężczyzna nienawidził dziewczyny, był dla niej niemiły i chamski. Lou znosiła to cierpliwie, choć nieraz miała ochotę zrezygnować z pracy. Jednak po tym, jak jej ojciec stracił pracę, stała się jedynym żywicielem rodziny. W związku z tym, z pracy nie mogła zrezygnować i robiła wszystko, aby ograniczyć kontakty z mężczyzną do minimum.

Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna dowiaduje się z jakiego powodu została zatrudniona i jaka jest jej właściwa rola w tym wszystkim. Zaczyna się wyścig z czasem. Kto go wygra? Will czy Lou?

Głównym narratorem w książce jest Lou. Jednak zdarzają się również rozdziały, w których narratorem jest matka Willa, jego ojciec, albo siostra Lou. Dzięki czemu choć przez chwilę możemy widzieć świat ich oczami.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Jojo Moyes, i po lekturze "Zanim się pojawiłeś" wiem, że z pewnością nie ostatnie. Książka jest tak wspaniale napisane, lekkim piórem, z pięknymi, idealnymi opisami, że czytanie to tona przyjemności. W dodatku książka ta to emocjonalna bomba zegarowa, która wybucha pod koniec. To właśnie ta bomba spowodowała, że płakałam jak bóbr. Dawno nie czytałam książki, która by mną aż tak poruszyła, żebym zanosiła się od płaczu.

"Zanim się pojawiłeś" to książka o miłości i o przyjaźnie, która w szybki sposób pojawiła się miedzy dwojgiem obcych i różnych ludzi. To powieść o oddaniu i poświęceniu. O wspieraniu w trudnych chwilach, a także o determinacji. To właśnie determinacja Lou sprawiła, że tak bardzo ją polubiłam. Za wszelką cenę starała się zrobić coś, aby Will znowu pokochał życie i chciał żyć. Nie poddawała się, kiedy jej próby odnosiły porażkę.


Muszę przyznać, że w pewnym sensie utożsamiam się z Lou, mamy podobny charakter. Obydwie nie lubimy i boimy się zmian, boimy się spróbować czegoś nowego. I za każdym razem krytykujemy coś, czego nie znamy. A przecież tak nie można... Dlatego moim mottem stają się słowa, które Will skierował do Lou: Nie krytykuj, zanim czegoś nie spróbujesz. To dzięki niemu dziewczyna się zmieniła i zaczęła tak naprawdę żyć.

"Zanim się pojawiłeś" to nie tylko doprowadzająca do płaczu historyjka. To powieść, która tętni optymizmem i nadzieją. Książka jest pewnego rodzaju walką: walką o siebie i o innych, walką o przetrwanie i o życie. Na plus zasługuje również czarny humor, który pomimo trudnej tematyki książki, jest na właściwym miejscu.

Warto również wspomnieć o ciemnej stronie tej książki - chorobie Willa. Dzięki niej dowiadujemy się na czym polega tetraplegia oraz to, jak ciężkie jest życie osoby niepełnosprawnej, biorąc pod uwagę to, że nie zawsze są podjazdy dla takich osób, specjalne parkingi, chodniki w dobrym stanie, czy szerokie przejścia.

"Zanim się pojawiłeś" to książka do bólu nieprzewidywalna. Do samego końca nie wiedziałam co się stanie i za to ogromne brawa dla autorki. Powieść do samego końca trzyma w napięciu i nie pozwala się odłożyć na później.

Podsumowując, jeśli macie ochotę na kilkaset stron mądrej, wzruszającej i niebanalnej powieści dającej do myślenia, to musicie sięgnąć po "Zanim się pojawiłeś". To nie jest zwyczajna historia z kategorii "zakup paczkę chusteczek". To powieść, która dostarcza nam cały wachlarz emocji: od śmiechu po łzy. To sugestywna powieść, która jest wspaniale rozegrana psychologicznie, powieść o sile uczuć i o magicznym wpływie człowieka na człowieka. Zdecydowanie polecam, a sama dodaje książkę do książek ulubionych.
helena610 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki (2016),
Historia do zapamiętania na długo!
W pewnym sensie przypomina mi nieco film "Nietykalni", który bardzo lubię i cenię. Szkoda mi zakończenia... Ale to samo życie-nie zawsze i nie wszystko jest szczęśliwe. A całość porusza i zmusza do zastanowienia się zarówno nad przełamywaniem własnych słabości jak i nad tym jak bardzo jesteśmy w stanie zaakceptować i wspierać decyzje podejmowane przez osoby, które kochamy-decyzje, które nas samych bynajmniej nie uszczęśliwiają....
Vilsa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Gdyby nie to, że następnego dnia musiałam iść rano do pracy, to przeczytałabym tę książkę w jeden wieczór. I można mówić, że tendencyjna, że temat oklepany, że wiemy, co się wydarzy, ale to wcale nie pomaga nie czuć bólu po przeczytaniu. Bohaterowie są genialni. Zabawni, inteligentni, mają dokładnie nakreślone charaktery. I dlatego tak ciężko się z nimi rozstawać.
Pomijając sam wątek choroby Willa, poruszane są tu także inne ważne problemy; jak bezrobocie, żerowanie na czyjś koszt, kwestia usamodzielniania się oraz niezrozumienia w rodzinie.
Kocham tę historię całym sercem. Polecam!
natalia6202 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-05, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,
Lou Clark jest 26-letnią kobietą, która ma swój sposób bycia. Jej ubiór jest niezwyczajny. Sześć lat pracowała w kawiarni, aż nadszedł czas na zmianę pracy.
Kiedy trafia do domu Willa w pierwszej chwili ma chęć stamtąd uciec, jednak z biegiem czasu jej uczucia się zmieniają, a ich zaczyna łączyć coś więcej niż praca.

Według mnie historia, która jest opisana w "Zanim się pojawiłeś" to zwykła lektura, która niczym nie zachwyca. Przez większość czasu książka mnie męczyła. Fabuła może i nie jest zła, jednak rozgrywana akcja jest tragedią.
Historia Lou i Willa może i jest piękna, jednak na szczęśliwe zakończenie nie liczcie. Oczekiwałam od siebie morza łez, no bo przecież miała to być przecudowna historia miłosna, która wzrusza... Przeliczyłam się z opinią innych. Może był jeden moment, w którym zaszkliły mi się oczy, ale nic poza tym.
Uważam, że autorka dodała wiele zbędnych opisów oraz sytuacji, które psują cały klimat książki. Dialogów za wiele nie było, a kiedy się pojawiały to były płytkie.
Bohaterowie są dziwni i według mnie słabo wykreowani. Lou, która ma 26 lat zachowuje się jak
13-letnia dziewczynka, a 35-letni Will jak zgorzkniały dziadek. Po części rozumiem zachowanie głównego bohatera, który bardzo dużo przeżył, a jego kalectwo jemu ciąży, jednak Lou kompletnie mi się nie podoba.
Zdecydowanie książka nie jest dobrą lekturą i jej czytanie męczy. A może to ja nie mam uczuć? Kto wie? :D
Nie zniechęcajcie się tak szybko! Może akurat wam przypadnie do gustu? Pamiętajcie, że każdy człowiek ma inny gust czytelniczy!
Oczywiście w książce znajdują się pozytywne momenty, z którym jestem zadowolona, ale nie wiele ich jest. Przekomarzanie się Lou i Willa było przeurocze! Z niecierpliwością czekam na film :D
czytatnik plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
W normalnej sytuacji Will i Lou nigdy by się nie spotkali. On, młody i przedsiębiorczy, wiódł życie bogatego biznesmena cieszącego się życiem. Ona, w tej samej pracy i z tym samym chłopakiem, była wzorem małomiasteczkowego trybu życia. Jego wypadek i jej desperackie próby znalezienia źródła dochodów sprawiły, że w końcu się poznali. Początki, jak to zwykle bywa, były ciężkie, jednak poczucie humoru może przełamać najzimniejsze lody. Kiedy na jaw wychodzi prawdziwy powód, dla którego Lou została zatrudniona jako opiekunka Willa, dziewczyna stawia sobie za punkt honoru pokazanie mu, że życie po wypadku nie musi być koniecznie takie złe. Nie spodziewa się tylko, że jej własne życie zmieni się dzięki temu w tak nieprzewidywalny sposób.

Całość recenzji dostępna pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/zanim-sie-pojawiles/
flamenco88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-03, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Przeczytane,
Moim zdaniem świetna książka z fatalnym zakończeniem.
Bardzo dobrze mi się ją czytało, mało tego wzbudzała moje emocje co rzadko się zdarza.Jednak wydaje mi się, iż można ją było zakończyć nieco inaczej.
Deutschland191 plusminus Linia koment
Początkowo książka nie wciągnęła mnie w ogóle, była taka przegadana, miałam wrażenie, że Lou przynudza. Powieść zrobiła się wciągająca dopiero kiedy Lou zaczyna pracę u Traynorów. Will był kiedyś silnym, zdrowym i pełnym życia mężczyzną z licznymi zainteresowaniami, jednak tragiczny wypadek sprawił, że mężczyzna został sparaliżowany i stał się całkowicie zależny od innych. Nie może się pogodzić z zaistniałą sytuacją a Lou ma pomóc odnaleźć pozytywne strony. Jak zakończy się ich historia? Tego nie zdradzę.
Autorka w interesujący sposób opisała budującą się relacje pomiędzy Lou a Willem. Początkowo nieprzystępny i nieco opryskliwy mężczyzna szybko nawiązuje z dziewczyną dobry kontakt. Lou ofiarowuje mu swoją przyjaźń i czas a Will także daje bohaterce coś pozytywnego. Zachęca ją, by dążyła do realizacji swoich marzeń. Książka porusza także trudności jakie mają w codziennym życiu osoby niepełnosprawne oraz przejawy dyskryminacji przez osoby zdrowe. Niechętne spojrzenia, wytykanie palcami czy komentarze za plecami to kolejna trudność jakiej muszą doświadczać osoby dotknięte niepełnosprawnością.
Autorce udało się wspaniale wykreować bohaterów. Czytając miałam wrażenie, że Lou i Will są w zasięgu ręki. Czytelnik razem z nimi przeżywa smutki oraz cieszy się z ich sukcesów.
Powieść stawia także trudne pytanie czy człowiek może zadecydować o swojej śmierci, jeśli jego życie jest pełne bólu i nieustannych upokorzeń? Czy po wypadku w którym skuktiem jest całkowita utrata sprawności można jeszcze cieszyć się życiem?
To nie jest łatwa lektura. Jest to opowieść o podejmowaniu decyzji , miłości i poświęceniu. Nie brakuje jednak humorystycznych wątków. Zakończenie jest niesamowicie poruszające. Zachęcam do przeczytania.
justyna929 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiąkżki 2016,Mam,
Zanim się pojawiłeś to piękna i życiowa opowieść. Wzbudza w czytelniku morze emocji, wynosi nas na wyżyny uwielbienia, aby w jednej chwili spuścić w nicość. Dawno nie przeżyłam czegoś takiego. Autorka w piękny sposób opowiada o bliskości, o potrzebie życia pełną piersią, a przede wszystkim o poszerzaniu własnych granic. Polecam!

http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/04/czasami-w-jednej-sekundzie-mozemy.html#more
Pharea plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Bardzo ciekawa i momentami trzymająca w napięciu książka. Może i historia dość smutna, jednak ja nie siedziałam z chusteczkami i nie płakałam. Jak dla mnie dużo lepsza niż Gwiazd naszych wina. Główna bohaterka świetnie napisana
iwon plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,12 książek 2016,
Wspaniałe opowiadanie o walce, o życie człowieka. Książka od której nie mogłam się oderwać, "połykałam" stronę za stroną. Trzymająca w napięciu. Mój numer jeden. Rewelacyjna. Wrócę do niej za jakiś czas.
onlyagness plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Najlepsza , najpiękniejsza, najcudowniejsza książka jaką ostatnio miałam w rękach .
szpachela plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,Moja biblioteczka,
Powieść o dojrzewaniu do przeróżnych wyborów, tych błahych i tych bardziej poważnych. Podobały mi się relacje między Lou i Willem, uszczypliwości Willa, które wywoływały uśmiech na mojej twarzy. Cały czas zastanawiałam się, jaką decyzję podejmie Will. Czy zrobi to, co zaplanował. Powieść jest bardzo ciepła, refleksyjna, a końcówka niesamowicie wzrusza.
ania87 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Wyzwanie-powieści obyczajowe 2015,
Książka,która sprawiła,że płakałam jak bóbr.Jest to pozycja wyjątkowa i na długo pozostanie w mojej pamięci.
Lou Clark to dwudziestosześcioletnia kelnerka,która prowadzi dość nudne,zwyczajne życie i nigdy nie wyjechała poza rodzinne miasto.Zadziwiające jak niespodziewane zdarzenie-wypowiedzenie pracy może odmienić całe życie.To właśnie dzięki temu Lou poznaje Willa,któremu ma towarzyszyć jako opiekunka.To spotkanie odmienia ich życie.Lou uczy Willa radości z małych rzeczy,a Will potajemnie przekonuje Lou do czytania ambitnych powieści,sprawia,że się rozwija.
Jest to jedna z najpiękniejszych powieści obyczajowych jakie czytałam.Nie jest cukierkowa,przerysowana a do głębi prawdziwa.Zakończenie dało mi wiele do myślenia i wywarło wiele emocji.Na długo pozostanie mi w pamięci ostatnia scena.
Jeszcze raz zachęcam do przeczytania.
godmyt plusminus Linia koment
Dawno już nie poruszyła mnie tak jakaś książka. Przyznaję się- płakałam i nie była to łezka uroniona cichaczem...
Niby oczywista historia- dwoje młodych ludzi, on bogaty, ona zwariowana, musi coś między nimi zaiskrzyć by wszystko dobrze się skończyło. I gdyby się uprzeć to jest to właśnie taka historia.

Will- bogaty 35latek, który uległ wypadkowi w wyniku czego zostaje uwięziony we własnym ciele i jest zdany na pomoc innych ludzi.Jego życie zmienia się diametralnie, ale wtedy pojawia się Lou Clark. Ona- 27latka, która nie ma na siebie pomysłu, podejmuje się pracy jako opiekuna Willa bo chcę pomóc finansowo rodzicom i siostrze. Początkowo znajomość Lou i Willa nie układa się zbyt pomyślnie. Ona chcę tylko przetrwać pół roku w tej pracy, a potem o wszystkim zapomnieć. Gdy się okazuje, że nie chodzi o zwykłą opiekę nad osobą niepełnosprawną, a raczej o przywrócenie chęci do życia, Lou zaczyna walczyć każdego dnia, by zmienić nastawienie Willa i odwieść go od podjętej decyzji.

Czy to jest kolejna historia miłosna? na pewno jest, ale nietypowa.
Autorka w bardzo delikatny sposób ukazuje rodzące się uczucie między dwojgiem młodych ludzi oraz to jak wiele znaczą proste gesty w relacji bliskich sobie ludzi.
Porusza, budzący wiele kontrowersji, wątek eutanazji; pokazuje skąd mogą brać się takie decyzje, jak się z nimi godzić, oswajać. Poza tym ukazuje bogactwo możliwości, z których mogą korzystać ludzie niepełnosprawni.
Przede wszystkim Autorka w przepiękny sposób podpowiada czytelnikowi, że życie jest po to, by z niego korzystać, nie bać się, nie ograniczać samego siebie, a raczej stawiać sobie coraz trudniejsze wyzwania, realizować plany, marzenia, iść ciągle do przodu i próbować wszystkiego, uwierzyć w siebie i swoją niepowtarzalność, którą możemy obdzielać wszystkich dokoła.
Wzruszająca, wciągająca i pouczająca. Choć sama historia może bardzo przewidywalna, to jednak zakończenie nieco zaskakuje.
To powieść z przesłaniem, bardzo pozytywnym przesłaniem.
Polecam ogromnie. Choć były elementy, których można by się przyczepić, to całość oceniam bardzo wysoko. Naprawdę warto.
basia02033 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiązki 2015,Mam,
Lou po stracie pracy w kawiarni w której uwielbiała pracować z dnia na dzień zostaje bezrobotna. Jednak sytuacja rodzinna nie pozostawia jej wiele do wyboru i przyjmuje pracę która nie jest szczytem jej marzeń. Ma opiekować się niepełnosprawnym młodym człowiekiem , który uległ poważnemu wypadkowi. Will przed wypadkiem prowadził bardzo rozrywkowe życie jak wielu młodych ludzi w jego wieku.Lecz tragedia jego życie wywróciła go do góry nogami.Z pogodnego młodzieńca stał się zgorzkniałym chłopakiem z myślami samobójczymi. Kolejnym ciosem było dla niego to że miłość jego życia odeszła z jego kolegą .Czy Lou będzie tą jego odskocznią od najgorszych myśli. Ja już wiem a wy przeczytajcie aby się dowiedzieć. Naprawdę warto.
violabu plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-11-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,Wyzwanie - książki pełne emocji 2014,
Główną bohaterką powieści ,,Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes jest Lou Clark, 26 letnia kobieta. Z jednaj strony barwna, bo uwielbia dziwne kolorowe ubrania, ale jej wnętrze to pustynia. Niczym szczególnie się nie interesuje, nie ma pomysłu na swoje życie, nie wie, co lubi. Gdy okazuje się, że ostatecznym ratunkiem na pracę dla niej jest towarzyszenie człowiekowi na wózku inwalidzkim, podejmuje ją. Niepełnosprawnym okazuje się Will, kiedyś niezwykle aktywny i przebojowy młody biznesmen, teraz tetraplegik (z paraliżem czterokończynowym) skazany na wózek i uzależniony od innych ludzi.
Z początkowej niechęci znajomość przeradza się w przyjaźń polegającą na wzajemnej trosce i obopólnym wsparciu, a w dalszej kolejności w... jednostronną miłość. Choć Will bardzo lubi i ceni Lou, to jednak cały czas trzyma dystans, co widać choćby po tym, że ciągle traktuje ją jak kumpelę zwracając się do dziewczyny po nazwisku (,,Słuchaj, Clark...").
Opis na tylnej okładce kłamie mówiąc, że Willowi "znajomość z Lou wywróci świat do góry nogami i odmieni ich oboje raz na zawsze".

Powieść porusza ważny temat trudnej sytuacji ludzi nie mogących się poruszać, którym brak jest nie tylko komfortu fizycznego, ale i psychicznego.

Historia Lou nie była dla mnie wyjątkowo ciekawa. Dopiero zakończenie książki jest intrygujące. I choć można się domyślić z wcześniejszej treści jakie ono będzie, to jednak końcowe sceny trzymają wysoki poziom emocji.

Fabuła książki ma wiele wspólnych elementów z filmem ,,Za wcześnie umierać", w którym zagrała Julia Roberts.
monalizka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,
Lou jako bezrobotna i w swoim poczuciu bezużyteczna odpowiada na ogłoszenie o prywatnym opiekunie osoby sparaliżowanej. I tak staje się towarzyszką na co dzień, mężczyzny z paraliżem czterokończynowym o imieniu Will.

,,Właściwie nie wiem kim jestem."

Ma za zadanie go rozweselić, ale to nie jest bynajmniej proste. Zahukana, już po paru godzinach chce zrezygnować, ale jej rodziny nie stać na to finansowo. Nie dość także, że dziewczyna ma obawy, czy nie robi czegoś źle, czuje się niezręcznie, to jeszcze jej szef jest ironiczny i złośliwy. To jego pancerz ochronny i tak okazuje ból i frustrację - poprzez puste spojrzenie, udawanie, że to nie jego życie. Bo nic nie może robić. Tylko siedzieć. Tylko istnieć. Nigdy nie będzie chodził. Bez wolności, a jego stan to ciąg upokorzeń, problemów zdrowotnych, stąd odepchnął od siebie wszystkich: przyjaciół, rodzinę.

,,Pani tylko oglądała moje zdjęcie. I myślała sobie, jakie to straszne mieć takie życie, a potem zostać kaleką."

Z czasem zmieniają się ich relacje, gdy bohaterka zaczyna się z nim przekomarzać, zdobywa się na szczere słowa, udaje się jej go rozbawić. Oczywiście wraz z Lou odczuwamy żal i współczucie wobec Willa, kibicujemy jej by wytrzymała pół roku. Właśnie, dlaczego pół roku? Otóż mężczyzna podjął pełną bolesną i trudną decyzję...Chce, by był koniec w wybrany przez siebie sposób... Czy miłość, która między nimi się pojawi, determinacja Lou, by on czuł się dobrze i cel z deadline coś zmienią?

Myślę, że pisarka chciała zwrócić uwagę jak pojawienie się Willa w życiu Lou, zmieniło ją. Wcześniej nie robiła nic szczególnego, nie miała pasji, hobby, nie zastanawiała się nad swoim życiem, była z chłopakiem, z którym ją łączyło tylko przyzwyczajenie, dni przelatywały jej przez palce. Miała ,,małe" życie, w którym czuła się bezpiecznie. Odkąd poznała Willa dojrzała, odkrywa siebie, nie marnuje czasu.

,,Chciałam tylko, żeby było lepiej."

Niestety, w moim odczuciu, zakończenie i ostateczne przesłanie, do którego chce przekonać autorka ma ,,nieprzyjemny" podtekst, trudny do zrozumienia i zaakceptowania. Lektura pobudza do przemyśleń i pozostawia wiele kłębiących się myśli i pytanie dlaczego... Wydaje mi się, że pomóc można tylko komuś, kto tego chce. Na siłę się nie da. Przemyka temat jakości życia, problemu osób niepełnosprawnych, trudnych decyzji, prawa do decydowania o sobie, o tym, czy jedno zdarzenie może decydować o całej przyszłości.

,,On wie kim jest. Nie możesz sprawić, żeby człowiek stał się kimś innym."

Polecam, bo ,,Zanim się pojawiłeś" to niepozbawiona mądrości i prawdziwa opowieść, podejmująca kontrowersyjne problemy i decyzje, nasycona realnymi i różnorodnymi emocjami. Od tej historii trudno się oderwać czy ją zapomnieć.
just_monca plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-11-04, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,Obyczajowe/Dramat,
Nie zdziwiłam się, że po przeczytaniu tej książki skojarzyłam ją z filmem "Nietykalni". To jak ważna jest obecność kogoś bliskiego w naszym życiu - jeśli jest ono pozbawione normalności, która jest skutkiem nieszczęśliwego zdarzenia losowego można się przekonać i po lekturze książki jak i obejrzeniu filmu. Bezcenne jest także podchodzenie do własnego życia z rezerwą i nutką ironii, a także nie poddawanie się przeciwnościom i trwanie - ponad wszystko. Tego właśnie brakowało bohaterowi powieści Willemu. Poddał się nie widząc dalszego sensu swojej wegetacji, a przecież Philippe (bohater filmu) była w takiej samej sytuacji. I obaj dostali praktycznie w prezencie dwie osoby, które odmieniły ich świat. Jednym słowem po obejrzeniu filmy i przeczytaniu książki byłam zirytowana Willem i taka pozostałam do jej zakończenia.
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:

Lubię zatapiać się w książce bez pamięci. Uwielbiam jak każda kolejna strona pochłania mnie bez reszty. Jojo Moyes w swojej najnowszej powieści „Zanim się pojawiłeś” stworzyła tak niepowtarzalny klimat, że ja nie mogłam przestać czytać. Jestem zauroczona i zachwycona.

Lou, bohaterka książki jest dość ciekawym typem kobiety. Pracowała w kawiarni jako kelnerka, jej styl ubierania mówiąc delikatnie jest nieco dziwny, a tak naprawdę jest indywidualny, chłopak nie ma chyba zamiaru się jej oświadczyć – nie ma się czym dziewczyna pochwalić, a na dodatek najbliżsi ciągle mają jej coś do zarzucenia. 

Will - przystojny, bogaty, aktywny mężczyzna, u boku ma wspaniałą kobietę i w sumie mówiąc krótko rewelacja. Niestety, któregoś dnia bajka zamienia się w koszmar. Will ulega wypadkowi, czego skutkiem jest kalectwo i resztę życia ma spędzić na wózku.

Lou jest bezrobotna, a Will potrzebuje opiekunki. Los łączy tę dwójkę. Zaczynają się poznawać, choć wcale nie jest łatwo. Często mają serdecznie dość swojego towarzystwa. Nie zdają sobie jednak sprawy jak wiele ta znajomość zmieni w ich życiu …

Jojo Moyes stworzyła bardzo wzruszającą i piękną opowieść z lekką dozą romantyzmu. Bohaterowie wykreowani są z niezwykłą dokładnością i dbałością o nawet najmniejsze szczegóły. Cała akcja prowadzona jest delikatnie, przez co autorka stworzyła niesamowity klimat całej opowieści. Książka przepełniona jest emocjami i uczuciami, które zdecydowanie udzielają się czytelnikowi, przez co ja musiałam bardzo często sięgać po chusteczkę. 

Wydawca na okładce napisał, że tę książkę „przyjaciółki powinny sobie nawzajem przekazywać”. Z wielką przyjemnością polecę tę opowieść mojej przyjaciółce oraz wszystkim tym, którzy lubią historie budzące emocje i wszystkim tym, którzy lubią zapamiętać na długo bohaterów i ich wykreowane przez autora życie.

kazejczyk plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Super książka. Dobrze napisana, ciężko się od niej oderwać, gdyż naprawdę wciąga. Dość nietypowa historia miłosna, a zaskoczenie jest niespodziewane.
darinda plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Myślenie o samobójstwie często dotyka ludzi. Powinniśmy myśleć pozytywniej, ale nie zawsze się da :)
konwallia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-12, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
"Zanim się pojawiłeś" jest kolejną książką z tych zaszufladkowanych pod mianem "bestseller". Kolejny raz, to magiczne słowo-klucz sprawiło, (podsycone informacją z okładki iż jest to historia o dwójce ludzi wyrzuconych poza nawias życia), że książka trafiła w moje ręce.

Początkowo podchodziłam do powieści jak pies do jeża. Narracja od pierwszych stron nie porywała (zaczynałam lekturę kilka razy), historia zdawała się być dosyć banalna, momentami nudnawa.

Tak więc, Lou, jedyna żywicielka rodziny traci pracę. Zmuszona jest przyjąć jakąkolwiek posadę. Trafia do domu państwa Traynorów gdzie ma opiekować się ich sparaliżowanym, dorosłym synem. Gdzie tutaj ten nawias życia, zadawałam sobie często to pytanie i nie znalazłam na nie odpowiedzi. Lou jest przeciętną dziewczyną z charakterkiem a Will człowiekiem skazanym na wózek inwalidzki, nic ponadto.

W miarę lektury historia zdawała się, ku mojej uldze, odrobinę rozkręcić. Bohaterowie, mimo ciężkich początków docierają do siebie, zaczynają wzajemnie się zmieniać, pracować nad sobą. Dochodzi problem eutanazji Willa oraz ustawiczna walka Lou o wpłynięcie na zmianę tej decyzji.

I cóż można napisać więcej... książka nie jest najgorsza lecz nie do końca jestem w stanie zrozumieć gdzie tkwi jej fenomen. Czyta się w miarę lekko, kilka razy zmusza do niewielkiej zadumy lub wzruszenia. Niemniej jednak od książki traktującej o tak poważnym temacie jakim jest eutanazja oczekiwałabym więcej. Więcej skrajnych emocji, więcej łez, więcej zadumy.

Polecić można, jednak zmanierowany czytelnik, który oczekuje od literatury czegoś więcej ni tylko dwóch mile spędzonych wieczorów może czuć się rozczarowany.
KsiazkowoLC plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-09-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2013,Mam,Recenzenckie/Autorskie,seria: Leniwa niedziela,
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Świat Książki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Lou Clark po zamknięciu kawiarni Bułka z Masłem, w której dotąd pracowała, zostaje bezrobotna. Poszukiwanie zatrudnienia w małym miasteczku nastręcza nie lada kłopotów... Młoda kobieta ima się więc różnych proponowanych przez doradcę zawodowego prac jednak żadna z nich na dłuższą metę się nie sprawdza...

W końcu pojawia się dosyć nietypowa oferta... pół roczny etat dla osoby, której zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa mężczyźnie sparaliżowanemu w wyniku wypadku...
Tak oto zaczyna się niezwykła znajomość Lou i Will'a...

Książka ta nie nie jest banalnym romansem, niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny i ukazuje czytelnikowi, iż w nawet pozornie beznadziejnym położeniu możemy dokonywać życiowych wyborów... Autorka w niesamowity sposób uświadamia nam, iż nigdy nie należy osądzać drugiego człowieka i podejmowanych przez niego decyzji...

Jeśli chcecie poznać historię Lou i Willa sięgnijcie po tę piękną, ciepłą, wzruszającą i niewątpliwie dającą do myślenia historię, która z całą pewnością zostanie z Wami na długo...
Mayene plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-11-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Inspirująca. Niezapomniana. Nie ma sensu jej opisywać. Trzeba ją przeczytać. Śmiało mogę ja polecić wielu, choć nie tak wielu ją do końca zrozumie.
CorkaHermesa plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-03-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Wyzwanie - powieści obyczajowe,
Tego typu książki chyba nie są dla mnie :). Pocę się przy nich, płaczę i smarkach, śmieję się jak głupia przez łzy, a pomiędzy tym odczuwam coś w rodzaju wyrzutów sumienia, że rozrywam się czyimś cierpieniem. Bo tak właśnie książki traktuję, jako rozrywkę.
Więc dlaczego ją przeczytałam? Zrobiłam to z pełną premedytacją, pozycja jest mi dobrze znana i prześladuje mnie już jakiś czas swoją cukierkową, oryginalną okładką. Wiedziałam, że to wyciskacz łez, ale tak strasznie kusiła mnie postać Willa i Lou, tak ciepło wszyscy o nich pisali, przeczytałam niezliczona ilość bardzo polecających recenzji więc skoro wyszła i u nas to jak miałam niby się oprzeć?

Temat eutanazji i ogólnie samobójstw jest mi daleki. Nie lubię o tym myśleć, nie lubię o tym rozmawiać, śmierć mnie najprościej w świecie przeraża, śmierci na życzenie nie rozumiem. Jednak kiedy książka mnie poniekąd do tego zmusiła i zaczęłam zastanawiać się nad losem osób chorych, absolutnie zależnych od innych. Na ludzi nie widzących żadnej szansy na poprawę, na szczęście, na choćby namiastkę normalnego życia, na ludzi cierpiących nie tylko fizycznie, ale też z powodu tego, że są ciężarem dla innych, na ludzi takich jak Will - jest mi łatwiej to pojąć i za to książce dziękuję. Wydaje mi się - co ważne, że autorka obiektywnie przedstawiła sytuację. Punkty widzenia wszystkich wokół Willa były interesujące i bardzo, ale to bardzo wiarygodne. Cały świat Willa i Lou był tak bardzo realny, że ciężko było się od niego oderwać, a niepewna do ostatnich stron sytuacja nie pozwalała mi myśleć o niczym innym. Książkę przeczytałam w tempie iście ekspresowym, mam wrażenie, że nie robiłam dzisiaj niczego innego, a przecież musiałam, widocznie fizycznie przestawałam ale mentalnie nadal tam byłam. Mimo prędkości nie powiem, że było łatwo, decyzja Willa wisiała mi nad głową jak wielka burzowa chmura, nawet kiedy zdarzały się sytuacje niesamowicie komiczne, to świadomość o czym on myśli nie pozwalała mi się zbyt długo cieszyć.
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach: 26 książek-2013,Wyzwanie- powieści obyczajowe,
Lubię zatapiać się w książce bez pamięci. Uwielbiam jak każda kolejna strona pochłania mnie bez reszty. Jojo Moyes w swojej najnowszej powieści ,,Zanim się pojawiłeś" stworzyła tak niepowtarzalny klimat, że ja nie mogłam przestać czytać. Jestem zauroczona i zachwycona.

Lou, bohaterka książki jest dość ciekawym typem kobiety. Pracowała w kawiarni jako kelnerka, jej styl ubierania mówiąc delikatnie jest nieco dziwny, a tak naprawdę jest indywidualny, chłopak nie ma chyba zamiaru się jej oświadczyć - nie ma się czym dziewczyna pochwalić, a na dodatek najbliżsi ciągle mają jej coś do zarzucenia.

Will - przystojny, bogaty, aktywny mężczyzna, u boku ma wspaniałą kobietę i w sumie mówiąc krótko rewelacja. Niestety, któregoś dnia bajka zamienia się w koszmar. Will ulega wypadkowi, czego skutkiem jest kalectwo i resztę życia ma spędzić na wózku.

Lou jest bezrobotna, a Will potrzebuje opiekunki. Los łączy tę dwójkę. Zaczynają się poznawać, choć wcale nie jest łatwo. Często mają serdecznie dość swojego towarzystwa. Nie zdają sobie jednak sprawy jak wiele ta znajomość zmieni w ich życiu ...

Jojo Moyes stworzyła bardzo wzruszającą i piękną opowieść z lekką dozą romantyzmu. Bohaterowie wykreowani są z niezwykłą dokładnością i dbałością o nawet najmniejsze szczegóły. Cała akcja prowadzona jest delikatnie, przez co autorka stworzyła niesamowity klimat całej opowieści. Książka przepełniona jest emocjami i uczuciami, które zdecydowanie udzielają się czytelnikowi, przez co ja musiałam bardzo często sięgać po chusteczkę.

Wydawca na okładce napisał, że tę książkę ,,przyjaciółki powinny sobie nawzajem przekazywać". Z wielką przyjemnością polecę tę opowieść mojej przyjaciółce oraz wszystkim tym, którzy lubią historie budzące emocje i wszystkim tym, którzy lubią zapamiętać na długo bohaterów i ich wykreowane przez autora życie.
Natalka0213 plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
Chętnie przeczytam tą książkę.
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
agathi Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dunia20002 Linia koment
Przeczytane:2016-09-15, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
stokrotka22 Linia koment
Przeczytane:2016-07-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Anja__ Linia koment
Przeczytane:2016-08-07, Na półkach: Przeczytałem,
alisonek Linia koment
Przeczytane:2016-08-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Moje <3,
moniaaa87 Linia koment
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Berry,
natalia2412 Linia koment
Przeczytane:2016-06-12, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
agata269 Linia koment
Przeczytane:2016-07-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam,
kozung Linia koment
Przeczytane:2016-06-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
anoola Linia koment
Przeczytane:2016-06-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Bozuci Linia koment
Przeczytane:2016-06-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
kalola Linia koment
Przeczytane:2016-06-16, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,Przeczytałam w 2016,
majeczka79 Linia koment
Przeczytane:2016-05-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane 2016 r.,
paulet Linia koment
Przeczytane:2016-03-15, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Ulubione,
BoRoWiK Linia koment
Przeczytane:2016-02-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,
gertruda25 Linia koment
Przeczytane:2015-06-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2015 roku,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
KarenKa Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mariita Linia koment
Na półkach: Czytam,
annakp Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justim Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
moniapili Linia koment
Przeczytane:2015-03-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach: 52 książki 2014,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
esia189 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Zetka_Siedlce Linia koment
Przeczytane:2014-07-22, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Posiadam,Wypożyczone (2014),
NataliaLena Linia koment
Przeczytane:2013-09-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Missy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Habina Linia koment
Przeczytane:2014-08-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014 r,EBOOKi,Ulubione,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Accole Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Grojda Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justa21 Linia koment
Przeczytane:2013-11-09, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
takahe Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mosiek Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Angie17 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
atena Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mathab Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
koshi Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Marcela Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
auriga Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
al-ks Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
wusia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
wildstrawberry Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
elfgirl Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
danutka Linia koment
Przeczytane:2014-12-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,z_52 książki - 2014,
gocha80 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
agasam9 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
agnes85 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
aggi Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
betxp Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Tuska Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Macy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Bas1992 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
bbo Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
karin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów