Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić

Marcia DeSanctis

Ocena ( 3 osoby )
5.0
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2016-07-07
Kategoria: Poradniki
ISBN: 9788308061732
Liczba stron: 544
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Adrianna Michalewska

Znacie Francję? Pachnące lawendowe pola w Prowansji, trzask przełamywanej świeżej bagietki, kupionej w piekarni na rogu paryskiej uliczki, cudne zaułki w Chambery, pachnące mocną kawą (podobno Włosi żartują, że Francuzi nie mają pojęcia o kawie), drewniane bociany w Strasburgu? Znacie Chanel i Diora? Znacie Edith Piaf i Charlesa Aznavoura? Czytaliście Balzaka i Hugo? Wiecie, gdzie pochowano Chopina i Jima Morrisona? Słuchacie ZAZ? Oglądacie serial Wersal? Jedliście kiedyś zupę cebulową? Piliście szampana? Widzieliście Luwr i katedrę w Amiens?

 

Przecież tak można bez końca! Francja to zmysły, Francja to zapachy, Francja to kolory i smaki. Francja to przesyt i dekadencja, nadmiar i oszołomienie. Dużo, pięknie i z rozmachem. Ludwik XIV, Ludwik najsławniejszy, wyciągnął kraj na szczyt - tu zachwyt miał być normą, a przesada - zwyczajem. I tak jest we Francji do dzisiaj. Chcesz poznać ten kraj? Bardzo proszę, ale naucz się ich języka, bo angielski nie odda wszystkich uroków francuskich uliczek. Chcesz pomówić z kelnerem na prowincji? Usiądź, porozmawiaj, nie spiesz się. Zrozum, że życie musi toczyć się swoim tempem. Nie oburzaj się na złą obsługę w paryskim metrze. Idź do Ogrodu Luksemburskiego, zagraj w petankę, szukaj więcej niż oferują biura podróży.

 

Nie ma już Paryża czasów Toulouse-Lautreca, nie ma już radosnej cyganerii, która nadawała Paryżowi smaku, nie ma już Saint-Tropez z czasów zabawnego żandarma. Nie ma już wielu elementów, za które pokochałam ten kraj, zanim w końcu tam pojechałam. Dzisiaj Francja to wielokulturowa masa, pełna problemów, ludzkich dramatów i biedy. Ale czy tak nie było od zawsze? Nie upiększajmy przeszłości, nie piętnujmy teraźniejszości. Francja to Francja - albo się ją kocha, albo nie.

 

Dla tych, którzy nie chcą poprzestać na propozycjach zwiedzania Paryża z biurem podróży, mam przewodnik. Sto miejsc do zobaczenia we Francji. Jak Francja – zbyt obfity, zbyt bogaty. Nie da się go zabrać ze sobą i spacerować z nim po paryskich bulwarach. Nie mieści się do torebki, zajmuje za dużo miejsca, jest gruby, ciężki i nieporęczny. Za mało w nim zdjęć i brak mapek, które pozwolą zlokalizować rozrzucone po całym kraju skarby. Ale jeśli macie dostęp do Internetu i nie boicie się pytać o drogę – voilà! Pomimo wad, o których już wspomniałam, warto zajrzeć do tej pozycji.

 

Opowiem o jednym z miejsc, którym jest (zapewne znane) Mont-Saint-Michel. Pocztówkowe zdjęcia ukazują tajemnicze wzgórze, wyłaniające się z mgły, otoczone wodą. Cudne, malownicze opactwo i miasteczko na pograniczu snu. Po raz pierwszy, jak DeSanctis, odwiedziłam je latem. I znienawidziłam. Upał, kicz, tłumy, tandetne koszulki na każdym rogu. Hałas i drożyzna. Uciekłam, przeklinając własną naiwność. Wróciłam zimą. Skaliste wzgórze patrzyło na mnie wyniośle, a ja spoglądałam na nie. Tym razem milczało, zakryte zimną mgłą. Z poprzednich doznań pozostała drożyzna, ale czy nie warto raz na jakiś czas wydać za dużo na coś niezwykłego? Choćby na kawę w średniowiecznej scenerii?

 

Osądźcie sami. A potem ruszajcie na południe, do Antibes, gdzie Francis Scott Fitzgerald pisał powieść Czuła jest noc. Koniecznie z przewodnikiem 100 miejsc we Francji…, bo po drodze zatrzymacie się jeszcze przynajmniej 99 razy.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
AdelaMi plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-05, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
FireDancer plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-21, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,Wyzwanie - poradniki 2016,

Będąc młodą dziewczyną, wyobrażałam sobie moją podróż do Francji. Zwiedzenie przepięknych i gorących piasków Marsylii, Pola Elizejskie oraz wieczór na Wieży Eiffla z ukochanym, kiedy wypowiem magiczne tak. Marzył mi się świeży croissant na śniadanie w jednej z małych restauracji, gdzie widok padałby na bezkresne wody. Warto mieć marzenia. Czy Marcia DeSanctis sprawiła, że nadal chcę zwiedzić ten miłosny kraj?
     Marcia DeSanctis zna Paryż jak własną kieszeń. Samochodem przemierzyła Francję wzdłuż i wszerz, poznając jej najbardziej odległe zakamarki. Autorka jest dziennikarką i pisarką, ale przede wszystkim podróżniczką. Pisarka zabierze nas w podróż nie tylko po najważniejszych miejscach, zabytkach i ogrodach. Wskaże każde miejsce, która powinna odwiedzić kobieta - od butiku po winnice, przez kawiarnie i restauracje, aż po lawendowe pola. 
     Autorka miała świetny pomysł na stworzenie książki. Bądźmy szczerzy, publikacji o tym kraju jest cała masa, od nudnych przewodników po literaturę naukową. Marcia pokaże nam swoje ulubione miejsca. Restauracje, kawiarnie, herbaciarnie (to coś zdecydowanie dla mnie!), najstarsze kino, czy największy na świecie Pchli Targ. Podoba mi się to, że oprócz tych znanych miejsc jak Luwr, zwraca naszą uwagę na te mniej znane, choć równie fascynujące. Autorka wskaże miejsca, gdzie można kupić najseksowniejszą bieliznę, czy najbardziej uwodzicielskie perfumy. W tym miejscu jednak uwaga: korzystając z tych miejsc, należy mieć pełny portfel!
     Książka stworzona jest z króciutkich rozdziałów, które migiem się pochłania. Cieszę się, że autorka nie zaserwowała suchych faktów, a zabrała mnie w fascynującą podróż po tym pięknym kraju. Jej słowa czyta się bardzo przyjemnie. Miałam wrażenie, że wysłuchuję opowieści koleżanki ze wspaniałych wakacji. To czego mi zabrakło to zdjęć tych magicznych miejsc. Co jakiś czas pojawiają się malutkie, czarno-białe ilustracje, jednak liczyłam na czarujące obrazki, które pomogą mi wyobrazić sobie miejsca, o których wcześniej nie słyszałam.
     100 miejsc we Francji... to książka, z którą powinna zapoznać się każda kobieta, która pragnie odwiedzić ten kraj! Wiele cennych porad, spisanych przyjemnym językiem. Po tej lekturze mam jeszcze większą ochotę zwiedzić Francję, jednak 365 dni może być za mało, aby zachwycić się w pełni każdym miejscem! Bon voyage!



http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

sulii plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,Mam,
Sezon wakacyjny już właściwie trwa. Każdy wybiera różne kierunki swojego wypoczynku. Jedni ruszają w Polskę, inni w dalekie, ciepłe kraje. Tym którzy planują odwiedzić Francję, Wydawnictwo Literackie proponuje nową książkę Marcii DeSanctis "100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić".

Jak sam tytuł wskazuje pozycja skierowana jest do Pań. W treści autorka zwraca się konkretnie do kobiet, niemniej jednak jest w niej wiele informacji, z których skorzystać może każdy, bez względu na płeć.
Marcia DeSanctis teoretycznie wybrała sto miejsc. Ale tak na prawdę, czasem jedna pozycja to zestaw kilku punktów wartych odwiedzenia. Sama przyznaje, że było bardzo ciężko dokonać wyboru. Ten fakt oraz sposób pisania, pokazuje wielki zachwyt autorki nad francuską krainą. Przez to również, stara się przekazać czytelnikowi jak najwięcej informacji dotyczących podróżowania po tym kraju. Są to cenne wskazówki co do sposobu dojazdu, godzin otwarcia różnych placówek, elementów, na które warto zwrócić uwagę. Trzeba jednak zaznaczyć, że wiele z proponowanych miejsc - sklepów, hoteli, perfumerii, nie należy do najtańszych.
DeSanctis stara się opisywać obowiązkowe punkty zwiedzania takie jak Wieża Eiiffla, Wersal, ale także te, które są raczej mniej znane turystom.

Choć jest to przewodnik po Paryżu i pozostałych krainach Francji, to książka stanowi również zbiór ciekawych informacji dotyczących francuskiej historii, literatury, nauki, sztuki, kuchni. Oprócz tego, że można się dowiedzieć czegoś zupełnie nowego, to dodatkowo odwiedzane miejsca zyskują na wartości. Dużo łatwiej je poznać, zrozumieć, ale też i się nimi zachwycić.
Osobiście bardzo podobały mi się rozdziały dotyczące Prowansji oraz Strasburga. Autorka nadała tyle ciepła i uroku tym obszarom, że zamarzyło mi się tam być. Niezwykle zaszokowała mnie natomiast, historia czterdzieściorga czworo żydowskich dzieci z Izieu. Podczas II wojny światowej, Izieu była dla nich bezpieczną kryjówką. Niestety w momencie, w którym dowiedzieli się o tym Niemcy, wydali rozkaz natychmiastowego aresztowania dzieci. Wszyscy zginęli w Auschwitz.
Książka DeSanctis zawiera dużo, takich mniej znanych, bardzo ciekawych opowieści.

Autorka przedstawia wszystko barwnie i w taki sposób, że czytelnik zaczyna to wszystko widzieć własnymi oczami. Dodatkowe nawiązanie do różnych filmów, których akcja toczy się we Francji, mają przybliżyć nam opisywane krajobrazy. Pomimo tego wszystkiego, trochę zabrakło mi zdjęć. Co jakiś czas pojawiają się małe, czarno-białe rysunki lub fotografie, w których niewiele można dostrzec. DeSanctis pięknie opisuje wszystkie miejsca, ale czasami miło by było móc zerknąć na to, czym tak zachwyca się autorka.

Polecam tę książkę wszystkim, którzy już Francję poznali i pokochali, a także tym, którzy właśnie się tam wybierają. Nie będą się przy niej nudzić również te osoby, którzy nie pasują do żadnej z powyższych opcji, a które lubią poznawać nowe miejsca, dowiadywać się nowych rzeczy, choćby po to by taką podróż w przyszłości zaplanować.

Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com Zapraszam
reading-mylove plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Uwielbiam podróżować, zwiedzać, odkrywać nowe miejsca. Moim marzeniem jest zobaczyć Barcelonę (bo miłość do Hiszpanii jest we mnie od dziecka, a kiedyś chciałabym się nauczyć hiszpańskiego) i Paryż. Kocham szyk Francuzek, Francję, dlatego stąd pełno książek w mojej bibliotece, które skupuję z uporem maniaka.

?100 miejsc we Francji, które każda kobieta powinna odwiedzić? to pozycja idealna, aby chociaż na chwilę przenieść się w klimatyczny francuski zakątek, zjeść croissanta i napić się aromatycznej kawy.
Autorka książki, Marcia DeSanctis, jest dziennikarką, pisarką, ale przede wszystkim podróżniczką. Paryż poznała od podszewki. Zna go jak własną kieszeń. Dlatego też przedstawia propozycję na zapełnienie czasu, kiedy już wybierzemy się w podróż. Ale nie nastawiajcie się na zwykłe zwiedzanie i kupowanie w sklepach. To voyage, która zaprze Wam dech w piersiach.

Książek o Francji i samym Paryżu są tysiące. Sama jestem posiadaczką kilku. Jednak ?100 miejsc we Francji?? jest zupełnie wyjątkowe. Marcia zabiera nas nie tylko w znane miejsca takie jak Luwr czy Wersal, ale także do jej ulubionych restauracji, cukierni, herbaciarni, najstarszego paryskiego kina. Doradza, gdzie kupić najbardziej oszałamiające perfumy czy seksowną bieliznę. Przechadzamy się z nią po ogrodach, oglądamy fontanny i wodospady. Zabiera nas na warsztaty kulinarne, na największy pchli targ na świecie.

Lektura jest bardzo przyjemna. Rozdziały są króciutkie, przez co wzbudzają w nas jeszcze większą ciekawość, ogromny zachwyt i pragnienie znalezienia się we Francji. Dodatkowym plusem jest niewielki format. Cały czas jestem rozmarzona i mam niesamowitą ochotę wybrać się do tego magicznego miejsca.
http://reading-mylove.blogspot.com/2016/06/egzemplarz-recenzencki-marcia-desanctis.html
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
IzaaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów