Okładka książki - Boska śmierć we Francji

Boska śmierć we Francji

Wydawnictwo: Twój Styl
Data wydania: 2006
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-7163-477-3
Liczba stron: 422
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 0 (0 głosów)

Nieźle napisany, przyzwoity kryminał, przy którego lekturze można zasmakować bukietów najlepszych francuskich win – tyle wypada powiedzieć o powieści Michaela Bocklera „Boska śmierć we Francji”. Hippolyt Hermanus – dawny policyjny detektyw i psycholog, który obwiniając się za śmierć kilku osób zrezygnował z pracy i dorabia, pisując artykuły o winach do prasy specjalistycznej czy badając afery gospodarcze, związane z ubezpieczeniami tego szlachetnego trunku - po raz kolejny włącza się w badanie sprawy związanej z morderstwem. Ginie bowiem Jean – Yves Peyraque, producent i handlarz win, należący do elitarnego Bractwa Winnego, które skupia miłośników najlepszych gatunków win. Wkrótce zaczynają ginąć kolejni członkowie Bractwa, a z ich piwnic znikają butelki bardzo rzadkiego Chateau d’Yquem. Hipp nigdy by nie podjął tej sprawy, gdyby nie wdał się w związek z córką jednego z członków bractwa, Valerie. Czy uda mu się rozwiązać tę sprawę? Czy można zabijać z miłości do wina? Ile osób musi zginąć, by aresztowano mordercę? Oto kilka najbardziej intrygujących pytań, jakie staną przed Czytelnikami powieści Bocklera. Powieści niezłej, naprawdę wciągającej i trzymającej w napięciu do ostatniej strony. Bockler sprawnie buduje nastrój i rysuje całkiem wiarygodne, nie tak całkiem płaskie postaci. Owszem, daje się dostrzec pewien schematyzm, związany z przyjętą konwencją kryminału, jednak w tym gatunku chyba już nie da się go całkowicie uniknąć. Można tylko skrywać go, maskować schemat grą z konwencją, oryginalnymi motywami, złożonością fabuły czy atrakcyjnością dekoracji. A z tym Bockler radzi sobie całkiem dobrze. Nie epatuje przesadnie brutalnością, brak tu opisów strug krwi i zmasakrowanych ciał. Brak również wulgaryzmów – w końcu rzecz dzieje się w środowisku elitarnym. Są za to błyskotliwe dialogi i lekka nuta ironii, dodająca powieści „smaku”. Ale „smak” tego kryminału tkwi nade wszystko w smakach francuskich win. Najwięksi koneserzy z miłością opowiadają Czytelnikowi o procesie ich wytwarzania, o ich historii, gatunkach i bukietach. I choć mowa tu głównie o markach najdroższych, o które w naszym kraju byłoby niezmiernie trudno, to jednak autor znajduje też miejsce dla wielu popularnych, choć bardzo dobrych marek. Podobnie nieco miejsca poświęca kuchni i historii Francji – ma temu służyć załączony „Przewodnik po winach, winnicach i ośrodkach turystycznych”. Jest on opracowany niezwykle szczegółowo, a wina uszeregowano według miejsca ich wytwarzania, opisując krótko ich charakter, gatunki winogron, z których są wytwarzane oraz – często – właściwy sposób podawania. Faktycznie, z takim przewodnikiem można udać się w podróż po Francji, nie ryzykując, że pominie się jakiś wartościowy gatunek wina czy popełni faux pas, zamawiając w Burgundii wino pochodzące z Bordeaux. Całkiem przyjemny kryminał i solidne opracowanie dla miłośników wina. Po prostu – życzę smacznego.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:, Ocena: 4,

Nieźle napisany, przyzwoity kryminał, przy którego lekturze można zasmakować bukietów najlepszych francuskich win – tyle wypada powiedzieć o powieści Michaela Bocklera „Boska śmierć we Francji”. Hippolyt Hermanus – dawny policyjny detektyw i psycholog, który obwiniając się za śmierć kilku osób zrezygnował z pracy i dorabia, pisując artykuły o winach do prasy specjalistycznej czy badając afery gospodarcze, związane z ubezpieczeniami tego szlachetnego trunku - po raz kolejny włącza się w badanie sprawy związanej z morderstwem. Ginie bowiem Jean – Yves Peyraque, producent i handlarz win, należący do elitarnego Bractwa Winnego, które skupia miłośników najlepszych gatunków win. Wkrótce zaczynają ginąć kolejni członkowie Bractwa, a z ich piwnic znikają butelki bardzo rzadkiego Chateau d’Yquem. Hipp nigdy by nie podjął tej sprawy, gdyby nie wdał się w związek z córką jednego z członków bractwa, Valerie. Czy uda mu się rozwiązać tę sprawę? Czy można zabijać z miłości do wina? Ile osób musi zginąć, by aresztowano mordercę? Oto kilka najbardziej intrygujących pytań, jakie staną przed Czytelnikami powieści Bocklera. Powieści niezłej, naprawdę wciągającej i trzymającej w napięciu do ostatniej strony. Bockler sprawnie buduje nastrój i rysuje całkiem wiarygodne, nie tak całkiem płaskie postaci. Owszem, daje się dostrzec pewien schematyzm, związany z przyjętą konwencją kryminału, jednak w tym gatunku chyba już nie da się go całkowicie uniknąć. Można tylko skrywać go, maskować schemat grą z konwencją, oryginalnymi motywami, złożonością fabuły czy atrakcyjnością dekoracji. A z tym Bockler radzi sobie całkiem dobrze. Nie epatuje przesadnie brutalnością, brak tu opisów strug krwi i zmasakrowanych ciał. Brak również wulgaryzmów – w końcu rzecz dzieje się w środowisku elitarnym. Są za to błyskotliwe dialogi i lekka nuta ironii, dodająca powieści „smaku”. Ale „smak” tego kryminału tkwi nade wszystko w smakach francuskich win. Najwięksi koneserzy z miłością opowiadają Czytelnikowi o procesie ich wytwarzania, o ich historii, gatunkach i bukietach. I choć mowa tu głównie o markach najdroższych, o które w naszym kraju byłoby niezmiernie trudno, to jednak autor znajduje też miejsce dla wielu popularnych, choć bardzo dobrych marek. Podobnie nieco miejsca poświęca kuchni i historii Francji – ma temu służyć załączony „Przewodnik po winach, winnicach i ośrodkach turystycznych”. Jest on opracowany niezwykle szczegółowo, a wina uszeregowano według miejsca ich wytwarzania, opisując krótko ich charakter, gatunki winogron, z których są wytwarzane oraz – często – właściwy sposób podawania. Faktycznie, z takim przewodnikiem można udać się w podróż po Francji, nie ryzykując, że pominie się jakiś wartościowy gatunek wina czy popełni faux pas, zamawiając w Burgundii wino pochodzące z Bordeaux. Całkiem przyjemny kryminał i solidne opracowanie dla miłośników wina. Po prostu – życzę smacznego.

Link do recenzji
Nie zaszkodzi przeczytać
Inne książki autora
Ja kocham, ty kochasz. Poradnik dla par
Barbara Angelis0
Okładka ksiązki - Ja kocham, ty kochasz. Poradnik dla par

Co naprawdę wiemy o miłości? Jak jej szukać i poznawać, że nadeszła? Jak ją sobie okazywać i sprawić, by magia tego uczucia nie wygasła? Dlaczego uszczęśliwia...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy