Okładka książki - Noc w bibliotece

Noc w bibliotece

Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2012-02-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788324592265
Liczba stron: 208
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 4.57 (14 głosów)

Agatha Christie – to nazwisko na okładce ksiązki przyprawia miłośników kryminałów o szybsze bicie serca i gwarantuje, że – nawet po tak wielu latach – żadne wznowienie jej powieści nie pozostanie niezauważone. Tym razem oficyna Prószyński i S-ka na licencji Wydawnictwa Dolnośląskiego opublikowała niezły kryminał „Noc w bibliotece”.

W rezydencji pułkownika Bantry’ego, szanowanego arystokraty, znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Staje się to przyczyną skandalu i ostracyzmu towarzyskiego na pułkowniku i jego małżonce. Jednak pani Bantry nie podaje w wątpliwość wierności męża. Prosi o pomoc pannę Marple – kobietę, która zna się na ludziach jak mało kto i dzięki temu rozwikłała już wiele spraw kryminalnych. Równocześnie bliski zmarłej – jak się okazuje, tancerki w eleganckim hotelu – wzywa swego przyjaciela, emerytowanego detektywa, Sir Hengry’ego Clitheringa, by i on zajął się sprawą morderstwa. Oczywiście, prócz nich zbrodniarza poszukuje także policja. Czy taka zagadka może pozostać nierozwikłana? Który z kolejnych podejrzanych okaże się winny? Kto wykryje mordercę?

140 stron kryminału Christie zawiera wszystko to, do czego przyzwyczaiła Czytelników mistrzyni kryminału – paradę barwnych, wyraziście zarysowanych postaci, wartką akcję, doskonale podtrzymywane napięcie. Jest to niewątpliwie kryminał w najlepszym rodzaju, choć równocześnie trudno po tej książce oczekiwać czegoś więcej, niż tylko doskonałej rozrywki. Autorka wciąga Czytelników w rozwiązywanie mrocznej zagadki, pozwalając im śledzić przebieg swoistego pojedynku detektywów. Ironiczne uwagi wtrącane przez pannę Marple ujawniają z kolei sporo prawdy o ludziach, którymi powodują te same pobudki, niezależnie od tego, z jakiej pochodzą sfery. Na kartach książki pojawia się zresztą i literackie alter ego autorki, bowiem występuje tu postać pisarki Agaty Christie, której autograf posiada młody miłośnik kryminałów.

„Noc w bibliotece” składa się z 18 rozdziałów, z których każdy podzielony jest na kilka mniejszych cząstek. Każda z nich poświęcona jest poczynaniom innego bohatera lub innemu etapowi śledztwa. Zabieg to w swej prostocie doskonały, bo znakomicie urozmaica lekturę, służąc równocześnie podtrzymywaniu napięcia.

Niektórzy twierdzą, że kryminały Christie mocno się już zestarzały, że archaiczne metody śledztwa nie mogą przykuć uwagi współczesnych Czytelników. „Noc w bibliotece” zdaje się przeczyć tej tezie, a jednocześnie potwierdzać, że umiejętność logicznego myślenia i znajomość ludzkiej natury mogą być o wiele cenniejsze niż najbardziej nowoczesna aparatura.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - PrzyKawieZKsiazk
PrzyKawieZKsiazk
Przeczytane:2017-03-14, Przeczytałem,

W domu państwa Bantry pokojówka odkrywa zwłoki młodej dziewczyny, której wcześniej nikt nie widział. Dolly Bantry wraz z mężem pułkownikiem Bantrym nie mają nic wspólnego z jej śmiercią, ale społeczność St. Mary Mead ma na ten temat swoje zdanie. Aby zaprzestać tym pomówieniom pułkownik Bantry postanawia wezwać na pomoc niezawodną w sprawach kryminalnych Jane Marple. Pozostaje pytanie kto zabił? Jaki miał motyw? Panna Marple dojdzie do prawdy swoimi dziwnymi metodami.

Kryminał Agathy Christie wyróżnia się humorem, co się ceni. Panna Marple, która jest przesympatyczną kobietą dodaje książce uroku. Nie ważne jakimi metodami dochodzi ona do prawdy - ważne jest to, że są one skuteczne. Zabójca zostanie ukarany, a czytelnik dostaje sporą porcję przyjemności.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:, Ocena: 4,5,

Agatha Christie – to nazwisko na okładce ksiązki przyprawia miłośników kryminałów o szybsze bicie serca i gwarantuje, że – nawet po tak wielu latach – żadne wznowienie jej powieści nie pozostanie niezauważone. Tym razem oficyna Prószyński i S-ka na licencji Wydawnictwa Dolnośląskiego opublikowała niezły kryminał „Noc w bibliotece”.



W rezydencji pułkownika Bantry’ego, szanowanego arystokraty, znalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Staje się to przyczyną skandalu i ostracyzmu towarzyskiego na pułkowniku i jego małżonce. Jednak pani Bantry nie podaje w wątpliwość wierności męża. Prosi o pomoc pannę Marple – kobietę, która zna się na ludziach jak mało kto i dzięki temu rozwikłała już wiele spraw kryminalnych. Równocześnie bliski zmarłej – jak się okazuje, tancerki w eleganckim hotelu – wzywa swego przyjaciela, emerytowanego detektywa, Sir Hengry’ego Clitheringa, by i on zajął się sprawą morderstwa. Oczywiście, prócz nich zbrodniarza poszukuje także policja. Czy taka zagadka może pozostać nierozwikłana? Który z kolejnych podejrzanych okaże się winny? Kto wykryje mordercę?



140 stron kryminału Christie zawiera wszystko to, do czego przyzwyczaiła Czytelników mistrzyni kryminału – paradę barwnych, wyraziście zarysowanych postaci, wartką akcję, doskonale podtrzymywane napięcie. Jest to niewątpliwie kryminał w najlepszym rodzaju, choć równocześnie trudno po tej książce oczekiwać czegoś więcej, niż tylko doskonałej rozrywki. Autorka wciąga Czytelników w rozwiązywanie mrocznej zagadki, pozwalając im śledzić przebieg swoistego pojedynku detektywów. Ironiczne uwagi wtrącane przez pannę Marple ujawniają z kolei sporo prawdy o ludziach, którymi powodują te same pobudki, niezależnie od tego, z jakiej pochodzą sfery. Na kartach książki pojawia się zresztą i literackie alter ego autorki, bowiem występuje tu postać pisarki Agaty Christie, której autograf posiada młody miłośnik kryminałów.



„Noc w bibliotece” składa się z 18 rozdziałów, z których każdy podzielony jest na kilka mniejszych cząstek. Każda z nich poświęcona jest poczynaniom innego bohatera lub innemu etapowi śledztwa. Zabieg to w swej prostocie doskonały, bo znakomicie urozmaica lekturę, służąc równocześnie podtrzymywaniu napięcia.



Niektórzy twierdzą, że kryminały Christie mocno się już zestarzały, że archaiczne metody śledztwa nie mogą przykuć uwagi współczesnych Czytelników. „Noc w bibliotece” zdaje się przeczyć tej tezie, a jednocześnie potwierdzać, że umiejętność logicznego myślenia i znajomość ludzkiej natury mogą być o wiele cenniejsze niż najbardziej nowoczesna aparatura.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - PrzyKawieZKsiazk
PrzyKawieZKsiazk
Przeczytane:2017-03-14, Ocena: 4, Przeczytałem,
W domu państwa Bantry pokojówka odkrywa zwłoki młodej dziewczyny, której wcześniej nikt nie widział. Dolly Bantry wraz z mężem pułkownikiem Bantrym nie mają nic wspólnego z jej śmiercią, ale społeczność St. Mary Mead ma na ten temat swoje zdanie. Aby zaprzestać tym pomówieniom pułkownik Bantry postanawia wezwać na pomoc niezawodną w sprawach kryminalnych Jane Marple. Pozostaje pytanie kto zabił? Jaki miał motyw? Panna Marple dojdzie do prawdy swoimi dziwnymi metodami. Kryminał Agathy Christie wyróżnia się humorem, co się ceni. Panna Marple, która jest przesympatyczną kobietą dodaje książce uroku. Nie ważne jakimi metodami dochodzi ona do prawdy - ważne jest to, że są one skuteczne. Zabójca zostanie ukarany, a czytelnik dostaje sporą porcję przyjemności.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2015-07-11, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki - 2015,
Kryminałów nie lubię. Nie dlatego, że są mało ambitne (a są), ale przede wszystkim dlatego, że strasznie mnie nużą i irytują. Czytam je sporadycznie, wyłącznie po to, by sprawdzić, czy aby na pewno nic się w tej materii nie zmieniło i jak do tej pory każde kolejne mroczne tomiszcze udowadniało mi dobitnie, że niewiele tracę wykazując się w omawianym przypadku totalną gatunkową ignorancją. Czasem na kryminał skusi mnie stojące za nim sławne nazwisko, choć na ogół kończy się to tak, że zarówno znanym autorom jak i ich tworzącym peany fanom mam za złe wpuszczanie mnie w maliny, tudzież w bardzo kiepskie lektury, które odkładam z niesmakiem i bólem głowy, wymęczona banalnością (z założenia niebanalnych) głównych bohaterów i mrowiem mało atrakcyjnych naddatków, niezmiennie dotyczących matrymonialnych ekscesów genialnego detektywa X czy Y, a wszystko to odmalowane w jakże ekscytująco(?) kloacznym języku. Agatha Christie mocno mnie zaskoczyła i chyba po raz pierwszy odkładając kryminał mogę powiedzieć, że obyło się bez traumy; że całość prezentowała się bardziej niż znośnie; a nawet, że mam ochotę na więcej. Jakie były największe zalety tej książki? Otóż przede wszystkim było krótko i na temat. Żadnego rozmieniania się na drobne, żadnego rozrzedzania treści pierdoletami w stylu śledczy Majkel zaliczył na pięćdziesiąt grzesznych sposobów kokieteryjną prokurator Sjuzan, bo ma problemy w małżeństwie z Moniką, ale tak naprawdę zadurzony jest w swojej koleżance z pracy Rejczel i że ogólnie jest to facet silny, milczący, istny demon seksu i intelektu, jednakowoż straumatyzowany przez wszystkie żeńskie powody wymienione powyżej, do tego za twardą dupą skrywający miękkie serduszko dręczonego w szkole chłopca z przedmieść, który dzięki swojej ponadprzeciętności(?) w wielkim mieście dorobił się niczym niezachwianej pozycji zawodowej i licznych kochanek (oraz wielbicielek dobrze rokujących na przyszłe kochanki). Christie daleka jest od tworzenia Majkelów, jak fabuła długa i szeroka na pierwszym planie wciąż pozostaje u niej zbrodnia, magnetycznie ogniskująca wokół siebie masę poszlak i podejrzanych. Tych ostatnich nie dostajemy na tacy, zazwyczaj w polu widzenia pojawiają się tylko te cechy charakteru i wydarzenia, które istotnie przybliżają nas do rozwiązania zagadki. Bardzo podobała mi się ta zwięzłość. Okrojona, ale wcale przez to nie pozbawiona wnikliwości psychologia postaci i nieodzowny rzut na rodzinno-towarzyskie powiązania bohaterów zaserwowane zostały czytelnikowi w proporcjach bliskich ideałowi; w sam raz tyle, by zbrodnia nie została przyćmiona przez wątki poboczne, a oczekiwanie na finał nie dłużyło się w nieskończoność. Dzięki wspomnianemu wyważeniu lektura intrygowała i stale pobudzała umysł, dostarczając mu coraz to nowych charakterów i motywacji do analizy i na żadnym z nich nie skupiając się dłużej, niż było to konieczne w drodze do finału. Tym sposobem Autorce udało się przykuć moją uwagę od początku do końca; nie rozpraszała, nie zwodziła i nie męczyła. Wreszcie dostałam to, czego oczekiwałam: soczystą zbrodnię, wartkie, nie zbaczające z kursu śledztwo i finał, który nie był naprędce skleconym, koniecznym dodatkiem do głównego bohatera. Do tego wydarzenia relacjonowała Autorka językiem wyważonym, momentami eleganckim, pozbawionym wulgaryzmów i niepotrzebnych rubaszności. Podsumowując: pierwsze spotkanie z Panią Christie, ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu (bo nie takie nazwiska już mnie zawodziły), okazało się przyzwoite, więc zapewne będą i kolejne.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mysza_99
Mysza_99
Przeczytane:2015-06-03, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki - 2015,
Znalazłam tę książkę Agathy Christie na półce u mojej mamy i postanowiłam ją przeczytać. W trakcie lektury nie kojarzyłam poszczególnych wydarzeń, ani nie zgadłam, kto jest mordercą, więc wychodzi na to, że to było moje pierwsze spotkanie z tą pozycją. Nigdy nie mam takiej pewności w wypadku tej autorki, bo dużo jej książek czytałam, a niewiele z nich pamiętam. W posiadłości państwa Bantry znaleziono martwą dziewczynę. Zarówno pan domu, jak i jego żona nie rozpoznali w niej nikogo znajomego. Policja rozpoczęła śledztwo, a pani Bantry postanowiła zaprosić do zabawy w detektywa swoją przyjaciółkę Jane, żeby mieć też z tego wydarzenia jakąś prywatną radość. W trakcie badania sprawy udało się zidentyfikować zmarłą, przesłuchano jej kuzynkę i osoby, które jako ostatnie miały z nią kontakt. Okazało się, że to tancerka, która przyjaźniła się z rodziną Jeffersonów - szczególnie ze starszym panem, który planował ją adoptować. Znaleziono też drugie zwłoki - młodej dziewczyny, która zniknęła po spotkaniu harcerstwa. Policja zaczęła sprawdzać, w jaki sposób te sprawy są ze sobą połączone, a panna Marple rozpoczęła swoje prywatne śledztwo... Nie znalazłam w tej książce nic, co sprawiłoby, że miałabym ochotę do niej wrócić. Nie trzymała mnie w napięciu, nie zaskakiwała, nie wywoływała większych emocji. Nie uważam, że była zła, ale nie była też bardzo dobra. Przeciętna, ale napisana zgrabnie, więc czyta się ją szybko i nie dłuży się. Nie zgadłam sprawcy i tu duży plus dla powieści, bo jednak wolę do końca błądzić niż od połowy wiedzieć, kto za czym stoi. Za to rozwiązanie mnie rozczarowało - może swoją prostotą, a może tym, że sprawca nie wzbudzał we mnie żadnych emocji (ani pozytywnych, ani negatywnych). Na pewno mogło być lepiej, ale czytałam zdecydowanie gorsze książki. Panna Marple jest bardzo sympatyczną postacią - nie jest nachalna, nie chce być za wszelką cenę w centrum uwagi, za to metodą dedukcji i porównań do zasłyszanych historii w mistrzowski sposób dochodzi do prawdy. Nie jest to pozycja obowiązkowa, bo autorka ma na swoim koncie zdecydowanie lepiej opowiedziane historie, ale jeśli komuś wpadnie w ręce, to na pewno można przeczytać, bo całość nie odstrasza i nie zniechęca, a jedynie sprawia, że czas upływa naprawdę przyjemnie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - rama83
rama83
Przeczytane:2015-02-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,
Giną dwie młode dziewczyny. Giną w dziwnych okolicznościach i w dziwnych miejscach. Chyba każdy byłby zszokowany znajdując zwłoki nieznajomej dziewczyny, a co jeśli te same zwłoki były podrzucane dwa razy (pierwszy raz przez mordercę, a drugi raz przez osobę niewinną, choć osobę mającą status podejrzanej ws. obu morderstw).
Link do opinii
Jak zwykle kryminał Agathy Christie nie do rozwiązania. W trakcie książki zmieniałam kilkanaście razy typowanego zabójcę, a od koło 100 strony byłam już niemal pewna, jednak nie trafiłam. Akcja przebiega troszkę wolno, jednak końcówka wyśmienita. Dopiero ostanie strony wyjaśniają zagadkę. W domu pułkownika Bantry'ego zostaje znaleziona martwa kobieta. Ślady wskazują na uduszenie. Pani Bantry jest podekscytowana, ale zarazem pragnie wyjaśnić zagadkę. Dlatego postanawia sprowadzić pannę Marple, aby przeprowadziła własne śledztwo. Denatka okazuje się pracować dla hotelu Majestic razem ze swoją kuzynką, która potwierdza tożsamość denatki. W kamieniołomach zostaje odnaleziony spalony samochód wraz z ciałem. Przez pewien czas śledztwo stoi w miejscu, ale panna Marple skutecznie naprowadza na ślady, które okazują się małymi szczegółami na które nikt nie zwracał uwagi. Na jaw wychodzą też nieoczekiwane fakty, iż jeden z gości hotelu pan Jefferson miał zamiar adoptować denatkę i zmienił testament zapisując jej pokaźną część majątku. Wynik śledztwa okaże się zaskakujący, a jaki to już przeczytajcie sami. Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2014-09-09, Ocena: 5, Przeczytałem, Wyzwanie czytelnicze 2014,
Herkulesa Poirot'a już poznałam, a teraz nareszcie miałam okazję poznać pannę Marple, która amatorsko lubi zajmować się sprawami kryminalnymi i bawić się w detektywa. Kobieca intuicja i wyjątkowo zmysłowa spostrzegawczość, to często więcej niż zawodowe przygotowanie policyjne. Zagadkę, tajemniczej śmierci, znalezionej w pewnym domu młodej kobiety, tym razem pomogła rozwiązać właśnie jedna z mieszkanek miejscowości, panna Marple. Starsza pani wykazała się nie tyle sprytem, co wyjątkową spostrzegawczością takich minimalnych oznak, jakich inspektor nigdy by nie zauważył, i dzięki temu pomogła w rozwiązaniu nie tyle jednego, co dwóch morderstw dokonanych na młodych kobietach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kalola
kalola
Przeczytane:2013-09-15, Ocena: 3, Przeczytałem, Mam,
Przeczytałam już kilka książek Agaty Christe, i każda okazała się być niezwykle absorbująca, jednak tym razem tak nie było... "Noc w bibliotece", opisuje dwa morderstwa, które są całkowicie ze sobą niepowiązane; młodej tancerki oraz szesnastoletniej dziewczyny. Cała kryminalna zagadka jest bardzo niespójna i nudna. Panna Marple,która czyni honor głównego detektywa, bardziej przypomina mi magika, który tylko w znanych sobie triku potrafi "wyczarować" coś z niczego. Czytelnik nie ma szans wczuć się w akcję, aby móc śledzić wydarzenia i samemu podejmować próby jego rozwiązania... .
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewazub
ewazub
Przeczytane:2013-06-21, Ocena: 5, Przeczytałem, czytam regularnie w 2013 roku:), Mam,
Jak zwykle w przypadku Agathy Christie niezwykle tajemnicza opowieść o małej wsi, w której wydarzyło się morderstwo. W dworku Państwa Bantry w bibliotece zostaje znaleziona uduszona młoda dziewczyna. Skąd się tam wzięła? Czy ktoś próbuje zrzucić winę na pułkownika, tak by stracił reputację? Czy miał on romans z zamordowaną? Do poszukiwań policji włącza się przyjaciółka pani Bantry niezawodna panna Jane Marple o niezwykłych umiejętnościach detektywistycznych:) Okazuje się, że zamordowana to Ruby Keene, którą miał zamiar adoptować bogaty Pan Jefferson - co zdecydowanie nie podobało się jego zięciowi i synowej. Komu zależało na śmierci dziewczyny?
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2013-03-27, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013,
W rezydencji państwa Bantrych, w bibliotece zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Wszystko wskazuje na uduszenie. Oczywiście nikt nie wiem jak ona się tam znalazła. Pani domu sprowadza panią Murple, by ta rozwiązała zagadkę. W kryminałach pani Christie cenie sobie trudną do rozwiązania zagadkę. Tak też było i tym razem. Miałam swojego podejrzanego, ale jak zwykle był to ktoś inny. Rozwiązanie okazało się łatwe, ale sama na nie nie wpadłam.
Link do opinii
Inne książki autora
Starsi bogowie
David Eddings, Leigh Eddings0
Okładka ksiązki - Starsi bogowie

Gdzieś bardzo daleko, poza najdalszym krańcem świata, leży Dhrall, kontynent zakotwiczony w jednym miejscu wolą czworga potężnych, kapryśnych bogów...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy