Okładka - Powrót detektywa Diamonda
Kup Teraz

Powrót detektywa Diamonda

Peter Lovesey

Ocena ( 1 osoba )
4.0
Wydawnictwo:
Data wydania: 2009
Kategoria: sensacja, kryminał, horror
ISBN: 9788324133369
Ilość stron: 304
Cena : 31,30 zł
Dodał/a książkę: Sławomir Krempa
Dodał/a recenzję: Sławomir Krempa
wrzuć na facebook
Recenzja redakcji granice.pl„Powrót detektywa Diamonda” to solidna robota dobrego „kryminalisty” Petera Loveseya. Intrygująca zagadka kryminalna, interesujący bohaterowie i logika w starciu ze zbrodnią – wszystko, czego trzeba dobrej powieści sensacyjnej. Detektyw Peter Diamond po ostrym konflikcie z przełożonymi tkwi na bezrobociu. Stać go na niewiele, niewiele też może robić. Ale pewnego dnia stary wyga pracy policyjnej zostaje odwołany ze swojej „dziupli” – oto bowiem przestępca, którego kiedyś wsadził do więzienia, ucieka i w dodatku porywa córkę nadkomisarza policji. Żąda tylko jednego – by Diamond ponowił śledztwo i odkrył prawdziwego sprawcę zbrodni. To jasne, że dla naszego bohatera będzie to wyzwanie idealne. „Powrót detektywa Diamonda” to typowy kryminał w starym stylu. Całość wydaje się dość schematyczna – znamy doskonale historie, w których stary wyga pragnie przejść na zasłużoną emeryturę, ale przeszłość nie daje mu o sobie zapomnieć. Tyle, że tu stary wyga jest człowiekiem, który musiał odejść od swej ulubionej pracy, a bez niej po prostu nie może żyć. Sprawa porwania córki policjanta staje się więc dla niego szansą na powrót do pracy. Zresztą Diamond będzie musiał nie tylko zmierzyć się z czasem – raz dlatego, że porywacz wciąż go pogania, dwa – bo od chwili jego ujęcia minęło sporo lat – ale też z samym sobą, z własną niewiarą i wątpliwościami. Przecież próbując ponownie rozwiązać zagadkę z przeszłości musi w pewnym sensie działać wbrew swoim wcześniejszym ustaleniom. Dedukcja – to stare, niemal zapomniane we współczesnych kryminałach pojęcie u Loveseya zostaje zrehabilitowane. Diamond to przeciwnik komputerów, które człowieka sprowadzają do roli operatora maszyny, które – jego zdaniem – ogłupiają i nie pozwalają dojść do niczego. Wierzy w stare metody pracy – w przesłuchania, wizytację miejsca zbrodni, szukanie śladów, motywów, w logiczne myślenie – w dedukcję. Wraz z autorem powieści mordercy szukają i czytelnicy, czytając fragmenty zeznań, poznając kluczowe dla śledztwa ślady, motywy i wątki. Lovesey buduje napięcie całkiem nieźle. Nie ma tu wprawdzie efektownych pościgów samochodowych, strzelanin, brutalnych bójek… Dramatyczne wydarzenia odgrywają rolę drugorzędną w stosunku do poszukiwań mordercy. Owszem, porywacz Mountjoy musi uciekać przed policjantami, a narastające między nim a porwaną Samantą napięcie, które niemal na pewno musi skończyć się wybuchem, dostarcza wielu emocjonujących chwil, ale kluczowe jest tu śledztwo i współpraca Diamonda z przydzieloną mu do pomocy policjantką. Jest więc „Powrót detektywa Diamonda” kryminałem niedzisiejszym, kryminałem w starym stylu, przywodzącym na myśl Agathę Christie czy wręcz Arthura Conan Doyle’a. Jest dobrą powieścią, źródłem niezłej rozrywki i odrobiny dreszczyku emocji. „Powrót detektywa Diamonda” jest książką po prostu interesującą – przede wszystkim jednak przeznaczoną dla tych, którzy lubią niezły kryminał, a po literaturze nie oczekują niczego więcej, niż dobrej rozrywki.
U wydawcy
b.d.
Selkar
b.d.
KUP TERAZ
Nokaut
b.d.
KUP TERAZ
Stereo
31,30 zł
KUP TERAZ
Skąpiec
b.d.
KUP TERAZ
Nexto
b.d.
KUP TERAZ
Lideria
b.d.
Czytay.pl
b.d.
KUP TERAZ
Ocena 1 2 3 4 5 6
Dodaj do biblioteczki
Treści
RedCherry Linia koment Zaskakująca, trzymająca w napięciu opowieść o pokonywaniu lęku. Opowieść o kobiecie która posiada wszystko o czym marzyła a jednak w jej życiu nic nie jest takie jak sie wydaje.Ta opowieść pokazuje jak wiele złego może dziać się za zamkniętymi drzwiami mieszkania. Jak bardzo mogą mylić pozory.
2010-01-28 18:22:44
kkiinnaa Linia koment Uwielbiam ksiązki SParksa ;). Tylko ta Miley na okładce i w ogóle w filmie to chya nie najlepszy plan ;/
2010-05-16 09:34:14
rebellion Linia koment Książeczkę już mam. Na razie brakuje czasu na przeczytanie, ale już nie mogę się doczekac jak będę mogła ją przeczytac.
2010-05-31 15:59:02
yerba Linia koment To jest dziwna ksiażka, nie potrafię jej dokładnie kategoryzować, ale po jej przeczytaniu poczułem ulgę ze skończyłem, chyba właśnie o to chodziło autorowi tej książki.
2010-07-02 22:21:15

Inne książki :
Wprowadzenie do logopedii
W pogoni za życiem
Pufcio
Granice na Facebooku
Linki reklamowe:
prawnik kraków   apteka internetowa   biuro nieruchomości Kraków   restauracja Kraków   dotacje unijne   Pozycjonowanie stron Kraków | osób online: