Okładka książki - Powtórka z morderstwa

Powtórka z morderstwa

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2006
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 83-74-69421-1
Liczba stron: 300
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: sylka1993

Ocena: 5.09 (11 głosów)

Wydawnictwo Prószyński i S-ka wydało kolejną fascynującą książkę Moniki Szwai pt. "Powtórka z morderstwa". Wcześniejsze jej powieści to między innymi: "Dom na klifie", "Romans na receptę", "Zapiski stanu poważnego".
Monika Szwaja jest szczecińską dziennikarką. Akcja jej powieści "Powtórka z morderstwa" także rozgrywa się w telewizyjnym środowisku. Już na początku poznajemy niezwykle aktywną Ilonę Karambol, prezenterkę programu motoryzacyjnego, która zamierzała zająć się kryminalnymi sprawami, jednak uważano, że jest ona kobietą-wulkanem i sobie nie poradzi. Ostatecznie Ilona zaniechała tego pomysłu.


Tymczasem jej przyjaciółki, Wika i Lalka, zamierzają stworzyć nowy talk-show. Przed próbą programu znajdują w pudle po reflektorach uduszoną dyrektor Ewelinę Proszkowską. Policja nie potrafiła znaleźć mordercy. Ilona próbuje działać na własną rękę. Wszystko zaczyna "rozkwitać", gdy zabójca morduje kolejną osobę. Ilona Karambol postanawia pomagać policji, a jej współpraca z komisarzem Ogińskim przeradza się w głębsze uczucie...
Według mnie "Powtórka z morderstwa" to świetna lektura na ponure jesienne dni. Kryminał ten w istocie jest nader niepoważny. Najciekawsza postać to Ilona Karambol, a właściwie Dymek, gdyż to pierwsze jest tylko jej przydomkiem, który uzyskała dzięki swojemu programowi motoryzacyjnemu. Tej stukniętej kobiecie podróżującej wszędzie jaskrawofioletowym jeepem, zawsze towarzyszy mops przypominajacy kosmitę, u którego uwidacznia się swego rodzaju psie ADHD.


Wiele scen w tej książce wywoływało mój uśmieszek na twarzy, czasem powstrzymywałam się przed wybuchnięciem dzikim chichotem.


Humoru tej lekturze nie brakuje.

" - Zajaz pójdę. (...) Mamusia, a mogę wsystkim powiedzieć zagadkę?
- a to jest zagadka z przedszkola, Maciusiu?
- Z psedskola.
(...)
- To ja powiem, tylko słuchajcie uwaznie. Jakie jest najsybse zwiezę na świecie?
Ilonka (...) odpowiedziała pierwsza:
- Gepard, Maciusiu?
- Gepajd. (...) To ciocia umie zgadywać zagadki! A najsybsy ptak?
Zebrani spojrzeli po sobie. Ilonka rozłozyła ręce. Maciuś pokazał białe ząbki w szerokim uśmiechu.
- Ptak gepajda!"

 

Ale skoro powieść ta jest kryminałem, to oczywiście są też sceny, podczas których nie ma żadnych powodów do śmiechu.. Fabuła książki opiera się głównie na śledztwie, przy okazji którego Ilonka i komisarz Ogiński zaczynają czuć do siebie coraz większą sympatię...
"Powtórka z morderstwa" to lekka lektura. Przeczytałam ją w kilka godzin, od początku do końca z równym zaciekawieniem. Chyba sięgnę po pozostałe książki Moniki Szwai, z nadzieją, że są tak samo interesująco napisane jak "Powtórka z morderstwa".

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - kalina
kalina
Przeczytane:,

Główną bohaterkę, dziennikarkę Ilonę Dymek (do niedawna Kopeć) poznajemy w chwili życiowego zakrętu. Niedawno rzucił ją mąż. W ramach łaskawości zostawił jej mieszkanie, fioletowego jeepa, którym jeździła i dała mu na imię Zygfryd oraz mopsa Gizmo. Mops wprawdzie uważał jej byłego męża za przywódcę stada, ale na obecność psa z powodu alergii nie zgodziła się nowa towarzyszka życia pana Kopcia. Biedny zwierzak popadł z tego powodu w ciężką depresję. Niezależnie od tego od początku cierpiał na ADHD (czyli zespół nadpobudliwości- uwaga dla niewtajemniczonych). Wróćmy jednak do naszej nieszczęsnej Ilonki. Nie dość, że przeżywa problemy osobiste, to w pracy również jest sfrustrowana. Pracuje bowiem w regionalnej telewizji i zajmuje się informacjami o ruchu drogowym. Ponieważ nieraz pokazuje relacje z wypadków, dorobiła się przezwiska "Ilona Karambol". Nie jest to dla niej satysfakcjonujące, ponieważ marzy o zajmowaniu się sprawami kryminalnymi, a nie banalnymi stłuczkami. Szef jednak nie chce o tym słyszeć.


Nieoczekiwanie przed naszą bohaterką pojawia się szansa. Zostaje bowiem zamordowana dyrektorka owego regionalnego ośrodka telewizyjnego. Ktoś ją udusił, a ciało wrzucił do torby operatora światła w miejsce lamp! Nietrudno sobie wyobrazić reakcję nieszczęsnego pracownika, który otwiera swoją walizkę ze sprzętem i widzi tam trupa... Zrobiło się ogólne zamieszanie. Oczywiście przyjeżdża policja (w tym bardzo seksowny komisarz Ogiński- maniak sprzętu audio, którego pasji żadna kobieta nie może znieść). Ilonka postanawia niezależnie prowadzić własne śledztwo. Dochodzenie do prawdy jest bardzo skomplikowane, ponieważ dyrektorka była wredną jędzą, więc każdy z pracowników mógł mieć motyw, by ją zabić. Wszystko gmatwa się jeszcze bardziej, gdy ginie druga osoba. Kto jest tym tajemniczym mordercą? Czy uda się dojść do prawdy? Czy Ilonka znajdzie szczęście w ramionach przystojnego komisarza, czy też będzie ich łączyć tylko śledztwo, a po wyjaśnieniu sprawy się rozstaną? Oczywiście nie zdradzę tajemnicy.


Wątek tajemniczych morderstw to ewidentnie pretekst. Zamierzeniem autorki było wyraźnie stworzenie nie kryminału, ale komedii. Cel ten udał się znakomicie. Już od początku zresztą dostajemy sygnały, że będzie to opowieść z przymrużeniem oka. Ilona nazywała się Dymek i wyszła za mąż za Kopcia. Jej pies cierpi na depresję oraz ADHD. Komisarz Ogiński je na drugie śniadanie kabanosy, ponieważ można je trzymać jedną reką, drugą natomiast włącza komputer, chcąc "wyguglować" (cytat dosłowny!) potrzebne informacje. Takich smaczków jest znacznie więcej. Źródłem komizmu są też bardzo wyraziste (czasem wręcz karykaturalnie przerysowane) charaktery- głupiutka lalunia mająca poparcie dyrektorki telewizji, sama jędzowata dyrektorka, gadatliwa sąsiadka przynosząca Ilonce jedzenie, jej synalek- trzydziestoletni zahukany maminsynek i wiele innych postaci. Nieodparcie śmieszą także perypetie psa- wspomnianego mopsa Gizmo (sam wygląd tej rasy jest zresztą pocieszny). Świetna zabawa. Polecam jako lekarstwo na chandrę jesienno- zimową. Można naprawdę zapomnieć o smutkach.

 

Kalina Beluch

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Kasiek
Kasiek
Przeczytane:,

 Lubię od czasu do czasu użyć komputera wyłącznie w celach rozrywkowych, ot na ten przykład pograć sobie w jakąś grę. Nawet wtedy jednak nie chcę marnować czasu, więc często gęsto zapuszczam audiobooka. Tak się złożyło, że dorwałam swego czasu powieść, której nie znałam, a której byłam bardzo ciekawa. Monika Szwaja napisała kryminał. Podobno z przymrużeniem oka.  Ta książka była wydana, gdy ja akurat przeżywałam wielki kryzys, związany z twórczością MS. I po prostu szkoda mi było i czasu i pieniędzy na książkę, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa miała mnie wkurzyć.

Bohaterowie dotychczasowych książek MS w jednym miejscu i Lalka i Wika i Agata de domo Czupik i Ewelina Paproszkowa. A na pierwszy plan wysuwa się wspominana we wcześniejszych powieściach wielbicielka szybkiej jazdy Ilonka Karambol.  Ci którzy czytali „Artystkę Wędrowną” zapewne wiedzą, jak szczeciński oddział TVP został niesamowicie uszczęśliwiony, dostał nową szefową, która porzuciła piękne Podkarpacie, na rzecz Ziem Odzyskanych. Nowa dyrektorka jest wredną babą, która jako szef jest wrzodem na miejscu gdzie plecy tracą szlachetne to i owo. Pewnego pięknego dnia wyprowadza swoich podwładnych z równowagi tak, że Ci spontanicznie postanawiają złożyć się na wynajęcie osiłków z jednej z postradzieckich republik i rozwiązać w ten sposób problem. O ironio Szefowa zostaje znaleziona martwa. Policja wszczyna śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności tego mordu. Niestety sprawca nie zostaje schwytany, a na dodatek szczecińska telewizja znowu staje się miejscem zbrodni.  Okazuje się, że w TVP pracują osoby, które minęły się z powołaniem, ale instynkt śledczy w nich silny i nie spoczną póki nie wyjaśnią tajemnicy, angażując w sprawę pół Szczecina. Znając sentyment autorki do Joanny Chmielewskiej, sądzę, że ta książka miała być w stylu polskiej królowej kryminałów. Czy się udało musieliby znawcy powiedzieć, Chmielewskiej czytałam „Lesia” i jego kontynuację, nie zachwyciłam się, toteż się nie znam.
Monika Szwaja leci schematem, te powieści są wyjęte jakby spod jednego szablonu, nie do końca kupuję wyjaśnienie, że zaczęła pisać tak późno, że nie ma czasu na szukanie swojego stylu. Pisanie w kółko jednej i tej samej historii, nie jest dla czytelnika dobre. Tutaj postanowiła wrzucić wątek kryminalny i to był strzał w dziesiątkę. Czarna komedia jest napisana w naprawdę interesujący sposób, wprawdzie elementy dodatkowe są tak szwajowate, że momentami uszami to wychodzi, bo i schemat miłosny i atmosfera telewizyjna i styl, język – wtórne, wtórne i odgrzewane. Ale pomysł na lekki kryminał, taką zabawę z gatunkiem naprawdę niezłe. Oderwane od realiów totalnie. Właściwie ja nie wiem, dlaczego Autorka na początku dziękuje za konsultacje specjalistom, skoro i tak sadzi błędy rzeczowe. Mniejsza o to.
Dlatego, z powodu tego oderwania uważam, ze to taka zabawa, figlowanie z gatunkiem. Skądinąd moim zdaniem udane, spełnia funkcję ludyczną całkiem sprawnie, zabawia czytelnika, nie wymaga myślenia ani o akcji, ani o problemach egzystencjalnych. Ot dobra powieść do puszczenia podczas sprzątania, zmywania, gotowania.  Kiedy chcemy dać istocie szarej odpocząć.
Powieść dla tych co umieją przymrużyć oko i umieją podchodzić do powieści z dystansem. Nie uważam tego czasu za stracony. 
 

Link do opinii
Avatar użytkownika - violino
violino
Przeczytane:2016-03-28, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2016,
To moje bodaj trzecie spotkanie z Moniką Szwają i chyba w końcu mogę powiedzieć: tak, lubię! Literatura kobieca? Czort z szufladką. Fajny kryminał, inteligentne bohaterki z ciętym językiem i cysterną poczucia humoru. Przypomina mi Chmielewską, co jest w moim przekonaniu nie lada komplementem. Środowisko telewizorów - czyli pracowników telewizji - wnikliwe, wścibskie i przede wszystkim bardzo ruchliwe nie ułatwia śledztwa, ale za to dostarcza czytelnikowi rozrywki pierwszej klasy. Bardzo lubię te bliskie stosunki ludzi z jednego środowiska, którzy rozumieją się w pół słowa, co jednak wymusza potrzebę dość obszernego przetłumaczenia z języka zawodowego na zrozumiały dla osób z zewnątrz, w tym wypadku policji. Wątek miłosny jest, a jakże, ale subtelny i nie pcha się na afisz. Gizmo to już w ogóle wątek poboczny, ale uroczy i rozweselający. A morderstwo? Jest zbrodnia, jest ofiara, jest sprawca - tu tradycyjnie. Dla odmiany po poważnych i zawiłych kryminałach Läckberg czy Nesb? - szybka i przyjemna lektura na jeden lub dwa wieczory.
Link do opinii
Avatar użytkownika - PaniKaP
PaniKaP
Przeczytane:2010-09-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 2010,
Bardzo fajna książka. Lekka i przyjemna. Czyta się ją szybko i wyjątkowo dobrze. Jako że jest to moja pierwsza książka Szwaji, obawiałam się że może mnie rozczarować. Jednak zostałam zaskoczona i to pozytywnie. Ot taki sobie kryminałek, z lekką nutką humoru. Nie sposób nie polubić głównej bohaterki Ilonki, oraz całej zwariowanej ekipy telewizyjnej. Polecam, miła odskocznia od życiowych problemów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - iwona-w
iwona-w
Przeczytane:2006-01-20, Ocena: 6, Przeczytałem,
Zabawny kryminał autorstwa Moniki Szwai. Spotkamy w nim bohaterów znanych z wcześniejszych powieści. Wciągająca intryga, fikcja przeplatająca się z rzeczywistością i bohaterowie, którym nie są obce zawiść, złośliwość i chęć "wybicia się" za wszelką cenę, nie znoszący najmniejszej krytyki, czasem komiczni, czasem irytujący ze względu na swoje słabostki. Kolejny ciekawy obraz życia ludzi skazanych na "dążenie do sukcesu".
Link do opinii
Avatar użytkownika - monika_rr_86
monika_rr_86
Przeczytane:2013-03-27, Ocena: 6, Przeczytałem,
Swietna ksiązka prosta, lekka i nieskomplikowana dla zwykłych i niezwykłych kobiet :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Gabkka
Gabkka
Przeczytane:2015-12-16, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Avatar użytkownika - emanuella
emanuella
Przeczytane:2015-08-25, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Kamulka84
Kamulka84
Przeczytane:2014-04-08, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2014-02-04, Ocena: 6, Przeczytałem, 2007,
Avatar użytkownika - annna84
annna84
Przeczytane:2014-01-24, Ocena: 4, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Lusia1987
Lusia1987
Przeczytane:2013-05-30, Ocena: 6, Przeczytałem, Monika Szwaja,
Inne książki autora
Romans na receptę
Monika Szwaja0
Okładka ksiązki - Romans na receptę

Druga - po bestsellerowej "Jestem nudziarą" (2003) - powieść Moniki Szwai. Jej bohaterka, Eulalia, jest reporterką telewizyjną; kocha góry...

Słońce świeci wszystkim
Monika Szwaja0
Okładka ksiązki - Słońce świeci wszystkim

"Słońce świeci wszystkim" tytuł zbioru opowiadań Moniki Szwai to także hasło, którym pisarka kierowała się, tworząc swoje kolejne powieści. Świat...

Reklamy