Okładka książki - Wiersze i rysunki

Wiersze i rysunki

Wydawnictwo: Iskry
Data wydania: 2010-05-18
Kategoria: Albumy
ISBN: 978-83-244-01-321
Liczba stron: 140
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Izabela Mikrut

Ocena: 0 (0 głosów)

„Za pisanie wierszy dają Nobla, a za rysunki satyryczne można co najwyżej dostać po dupie” – stwierdza Andrzej Mleczko w swojej książce „Wiersze i rysunki”. Śmiem twierdzić, że w jego przypadku ta relacja powinna być odwrotna. „Wiersze i rysunki” to zestaw kilkunastu krótkich wierszyków, kilkunastu aforyzmów i , oczywiście, mnóstwa rysunków satyrycznych. Mleczko wychodzi z założenia, że w przypadku wierszy „można napisać byle co, bo i tak nikt się na tym nie zna”. Ale teksty, w których próbuje rymować, są doskonałym przykładem grafomaństwa, niewytrenowanej zabawy brzmieniem. Stanowczo – rymowanki Mleczki są najsłabszym punktem tomu. Wyszukiwanie rymu na siłę sprawia, że utworki stają się irytujące i nieudolne.

Znacznie lepszy, jeśli chodzi o dział tekstowy,  jest Mleczko w utworach pisanych wierszem wolnym. Tu ciekawych spostrzeżeń nie przyćmiewa brak warsztatu, a pomysły, choćby i niedoszlifowane, zaczynają błyszczeć. Wiersze są krótkie, przeważnie kilkuwersowe – i czasem wśród nich trafiają się naprawdę dobre miniatury literackie, na które warto zwrócić uwagę.

Ale to nie koniec „słownej” części zbiorku. W „uwagach dodatkowych” nie ma już miejsca na „wiersze” w ścisłym tego słowa znaczeniu. W ich miejsce pojawiają się aforyzmy, złote myśli, porady – jednym słowem – lapidaria. Tu ujawnia się satyryczna lekkość pióra Mleczki, zdolność do skrótowego, szkicowego przekazywania pomysłów, trafność spostrzeżeń i celność puent. To właśnie te krótkie frazy są najlepszą częścią tekstowej partii tomiku.

Naturalnie rysunki zajmują większość kart zbiorku. I tu Andrzej Mleczko nie zawodzi. Satyra obyczajowa w obrazkach to niezastąpione źródło dobrej zabawy. Mleczko przedstawia sceny ze świata zwierząt, przekształca baśnie. Trawestuje wizje nieba, włączając w rysunkowe relacje elementy najnowszych zdobyczy techniki. Wiele obrazków stanowi satyrę na świat współczesny, postęp i rozwój cywilizacji za wszelką cenę. Nie brak tu również rysunków poruszających tematykę seksu – co przecież stało się sztandarowym osiągnięciem w satyrycznej twórczości Mleczki. Mnóstwo przedstawień polityki i polityków składa się na uniwersalny obraz sceny dyplomatycznej.

Mariaż słowa i rysunku w wykonaniu Andrzeja Mleczki okazał się dowcipny i naprawdę udany. Książka ta jest dobra na poprawę humoru.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 5,

„Za pisanie wierszy dają Nobla, a za rysunki satyryczne można co najwyżej dostać po dupie” – stwierdza Andrzej Mleczko w swojej książce „Wiersze i rysunki”. Śmiem twierdzić, że w jego przypadku ta relacja powinna być odwrotna. „Wiersze i rysunki” to zestaw kilkunastu krótkich wierszyków, kilkunastu aforyzmów i , oczywiście, mnóstwa rysunków satyrycznych. Mleczko wychodzi z założenia, że w przypadku wierszy „można napisać byle co, bo i tak nikt się na tym nie zna”. Ale teksty, w których próbuje rymować, są doskonałym przykładem grafomaństwa, niewytrenowanej zabawy brzmieniem. Stanowczo – rymowanki Mleczki są najsłabszym punktem tomu. Wyszukiwanie rymu na siłę sprawia, że utworki stają się irytujące i nieudolne.

Znacznie lepszy, jeśli chodzi o dział tekstowy,  jest Mleczko w utworach pisanych wierszem wolnym. Tu ciekawych spostrzeżeń nie przyćmiewa brak warsztatu, a pomysły, choćby i niedoszlifowane, zaczynają błyszczeć. Wiersze są krótkie, przeważnie kilkuwersowe – i czasem wśród nich trafiają się naprawdę dobre miniatury literackie, na które warto zwrócić uwagę.

Ale to nie koniec „słownej” części zbiorku. W „uwagach dodatkowych” nie ma już miejsca na „wiersze” w ścisłym tego słowa znaczeniu. W ich miejsce pojawiają się aforyzmy, złote myśli, porady – jednym słowem – lapidaria. Tu ujawnia się satyryczna lekkość pióra Mleczki, zdolność do skrótowego, szkicowego przekazywania pomysłów, trafność spostrzeżeń i celność puent. To właśnie te krótkie frazy są najlepszą częścią tekstowej partii tomiku.

Naturalnie rysunki zajmują większość kart zbiorku. I tu Andrzej Mleczko nie zawodzi. Satyra obyczajowa w obrazkach to niezastąpione źródło dobrej zabawy. Mleczko przedstawia sceny ze świata zwierząt, przekształca baśnie. Trawestuje wizje nieba, włączając w rysunkowe relacje elementy najnowszych zdobyczy techniki. Wiele obrazków stanowi satyrę na świat współczesny, postęp i rozwój cywilizacji za wszelką cenę. Nie brak tu również rysunków poruszających tematykę seksu – co przecież stało się sztandarowym osiągnięciem w satyrycznej twórczości Mleczki. Mnóstwo przedstawień polityki i polityków składa się na uniwersalny obraz sceny dyplomatycznej.

Mariaż słowa i rysunku w wykonaniu Andrzeja Mleczki okazał się dowcipny i naprawdę udany. Książka ta jest dobra na poprawę humoru.

Link do recenzji
Inne książki autora
Błękitnooki chłopiec
Joanne Harris0
Okładka ksiązki - Błękitnooki chłopiec

Genialna, pasjonująca lektura. Książka, która przeraża jeszcze długo po przeczytaniu\r\n\r\nCzterdziestodwuletni B.B wciąż mieszka z matką w niewielkiej...

Śpij, kochanie, śpij
Joanne Harris 0
Okładka ksiązki - Śpij, kochanie, śpij

Henry Chester szuka modelki doskonałej. Znajduje ją w osobie młodziutkiej Effie i postanawia poślubić. Osiem lat później Effie – kobieta o urodzie...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy