Okładka książki - Brajan i Ogniowe Smoki

Brajan i Ogniowe Smoki

Wydawnictwo: Skrzat
Data wydania: 2010-11-25
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 9788374375887
Liczba stron: 264
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 0 (0 głosów)

Mieć dzielne serceŻycie potrafi inspirować, a konkretne wydarzenie może podsunąć ciekawy pomysł, tak jak ma to miejsce w przypadku tej opowieści. O śmierci, rozstaniu, samotności, chorobie nie lubimy myśleć. Boimy się takich tematów. Wydaje nam się, że nie poruszając ich, chronimy siebie i bliskich przed złym oddziaływaniem niemiłej nam rzeczywistości. Kiedyś, kiedy ludzie żyli trochę bliżej siebie, w rodzinach wielopokoleniowych, w mniejszych społecznościach mocno ze sobą związanych, smutek i radość, ból i szczęście były czymś naturalnym, przeżywanym nie tyle osobiście, co razem z innymi. Ludzie czerpali siłę z tego wspólnego zanurzania się w chwili. Prawdę o życiu poznawali nie tylko poprzez własne doświadczenie, ale i poprzez przeżycia innych. Dzieci stykały się z chorobą, bólem, lękiem, śmiercią, ale również z radością, beztroską, śmiechem, poczuciem bycia razem z innymi i wspólnego stawiania czoła temu, co niesie los. Dziś życie i świat poznajemy głównie poprzez media. Poprzez filmy, seriale, reżyserskie wizje, zawiłe scenariusze sprawnych rzemieślników. Zawarty jest w nich pogląd na świat i człowieka. Pogląd nieznanych nam bliżej ludzi. Kiedyś żywe opowieści przekazywane przez konkretną osobę uczyły określonych postaw wobec życia, zachowań, uświadamiania sobie konsekwencji czynów zanim je poniesiemy. Dziś z płaskiego ekranu telewizora płyną słowa aktorów, emocje spija się z ust gwiazdorów, uczucia przeżywa głównie w czasie projekcji. Wszystko jest niby prostsze, łatwiejsze, możliwe do przerwania za pomocą naciśnięcia jednego przycisku na pilocie. Rzeczywistość zastępuje świat wirtualny, który stwarza wrażenie, że wystarczy zmienić kanał i wszystko znowu będzie dobrze.Siedmioletni Brajan wraz z trochę starszym Kamilem mieszkają u babci. Rodzice wyjechali za granicę, za pracą, za chlebem, a może raczej za czymś do tego chleba. Pozostała tęsknota i nadzieja chłopców, którzy jeszcze nie są gotowi na problemy świata dorosłych, chodzą bowiem do szkoły podstawowej. Kiedy pewnego dnia wybucha w ich domu pożar, Brajan bez zastanowienia dzwoni po pomoc. Nie myśląc tylko o sobie, o ucieczce ratuje życie brata i babci. Sam znajduje się w stanie ciężkim, zapada w śpiączkę. A może przenosi się tylko do innego świata, do którego zmierzają ci, co opuszczają na chwilę ziemską rzeczywistość?Co czują osoby w śpiączce? Co widzą i przeżywają? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, jeśli samemu nie przeżywało się takiej sytuacji. Andrzej Żak pozwala sobie stworzyć baśniową wizję świata, do którego mogą się wtedy udać. Wizję skierowaną zasadniczo do dzieci, odpowiednio prostą i zaciekawiającą. Brajan budzi się i ze zdumieniem stwierdza, że świat, w którym się nagle znalazł nie jest tym, w którym żył dotychczas. Jest on niby podobny, ale tak naprawdę inny, dziwniejszy. Jasnowłosa Zoia zostaje jego opiekunką i przewodniczką w krainie zwaną Riss. Prowadzi go do łowców ognistych smoków, którzy składają obietnicę, że zgodnie z ich prawami będzie za rok poddany próbie. On, który uratował dom, pokonał ogień. Brajan tęskni za domem, bratem, babcią, ale świat, w którym się niespodziewanie znalazł niezwykle go fascynuje. Poznaje różne osoby, dobre i złe, zwykłych ludzi i tych, co posiadają zdolności magiczne. Spotyka niezwykłe stworzenia: zaczarowaną owcę o złotym runie, latające wilki, smoki. Przeżywa niesamowite przygody.Wizja autora z jednej strony fascynuje wielością pomysłów, rozbudowanym fantastycznym światem. Z drugiej jest w gruncie rzeczy prosta, pozbawiona magiczności słów i aury tajemniczości. Nie ma tu lekkości, mgiełki niezwykłości takiej jak choćby w książkach Kate DiCamillo (Tygrys się budzi, Cudowna podróż Edwarda Tulana) czy Edith Nesbit (Pociągi jadą do taty, Pięcioro dzieci i coś, Feniks i dywan). Są pomysły goniące za sobą po kwiecistej łące, są przygody, są emocje pozytywne i negatywne. To, co jednak dla dorosłego może być jakąś przeszkodą sprawia, że przeciętnemu dziecku łatwiej jest czytać książkę i rozumieć. Ostatecznie nie jest to powieść napisana dla dorosłych, dostosowana do ich wymagań i wyobraźni. Postaci z krainy Riss wiele potrafią, wiele w tym świecie zdarzyć się może za sprawą wszechobecnej magii. Choć dla bardziej wyrobionego czytelnika nie jest to literacko porywająca wizja, to niesie ze sobą pozytywne, pełne nadziei przesłanie. Takie książki uświadamiają, jak trudno jest napisać coś dla dzieci tak, żeby również dorośli byli zadowoleni. Łatwiej jest wymyślić inny świat, niezwykłe stwory, magiczne siły niż ubrać to wszystko w urzekające słowa, zamienić niezłe pomysły w pełną mocy artystyczną wizję.To opowieść o przyjaźni i odpowiedzialności za słowa i czyny, o marzeniach, odwadze, uczciwości, prawości i życzliwości. O tym, co dziecko czuje i przeżywa w różnych sytuacjach. Ważne tematy i poważne problemy są tu poruszane często nie wprost, tak by dziecka nie zniechęcać bezpośrednim moralizatorstwem, a ukazywać to, co istotne poprzez konkretne przykłady i wydarzenia. Świat, do którego trafia Brajan jest złożony, tak jak nasza rzeczywistość. Jest w nim miejsce na dobro i zło, różnorakie emocje, postawy, błędy. Mały czytelnik może to wszystko obserwować poprzez liczne przygody Brajana i jego przyjaciół. Książka jest ładnie wydana, w poręcznym formacie, z ciekawą, inspirującą oprawą graficzną. Na tylnej okładce znalazła się przydatna mapka fantastycznej krainy Riss, pozwalająca umiejscowić poszczególne wydarzenia. Ostatni rozdział zaskakuje nas feerią zawartych w nim emocji, jest podsumowującym, bardzo pozytywnym zakończeniem całej tej historii.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2011-01-13, Ocena: 6, Przeczytałem,

Mieć dzielne serce

Życie potrafi inspirować, a konkretne wydarzenie może podsunąć ciekawy pomysł, tak jak ma to miejsce w przypadku tej opowieści.

O śmierci, rozstaniu, samotności, chorobie nie lubimy myśleć. Boimy się takich tematów. Wydaje nam się, że nie poruszając ich, chronimy siebie i bliskich przed złym oddziaływaniem niemiłej nam rzeczywistości. Kiedyś, kiedy ludzie żyli trochę bliżej siebie, w rodzinach wielopokoleniowych, w mniejszych społecznościach mocno ze sobą związanych, smutek i radość, ból i szczęście były czymś naturalnym, przeżywanym nie tyle osobiście, co razem z innymi. Ludzie czerpali siłę z tego wspólnego zanurzania się w chwili. Prawdę o życiu poznawali nie tylko poprzez własne doświadczenie, ale i poprzez przeżycia innych. Dzieci stykały się z chorobą, bólem, lękiem, śmiercią, ale również z radością, beztroską, śmiechem, poczuciem bycia razem z innymi i wspólnego stawiania czoła temu, co niesie los. Dziś życie i świat poznajemy głównie poprzez media. Poprzez filmy, seriale, reżyserskie wizje, zawiłe scenariusze sprawnych rzemieślników. Zawarty jest w nich pogląd na świat i człowieka. Pogląd nieznanych nam bliżej ludzi. Kiedyś żywe opowieści przekazywane przez konkretną osobę uczyły określonych postaw wobec życia, zachowań, uświadamiania sobie konsekwencji czynów zanim je poniesiemy. Dziś z płaskiego ekranu telewizora płyną słowa aktorów, emocje spija się z ust gwiazdorów, uczucia przeżywa głównie w czasie projekcji. Wszystko jest niby prostsze, łatwiejsze, możliwe do przerwania za pomocą naciśnięcia jednego przycisku na pilocie. Rzeczywistość zastępuje świat wirtualny, który stwarza wrażenie, że wystarczy zmienić kanał i wszystko znowu będzie dobrze.

Siedmioletni Brajan wraz z trochę starszym Kamilem mieszkają u babci. Rodzice wyjechali za granicę, za pracą, za chlebem, a może raczej za czymś do tego chleba. Pozostała tęsknota i nadzieja chłopców, którzy jeszcze nie są gotowi na problemy świata dorosłych, chodzą bowiem do szkoły podstawowej. Kiedy pewnego dnia wybucha w ich domu pożar, Brajan bez zastanowienia dzwoni po pomoc. Nie myśląc tylko o sobie, o ucieczce ratuje życie brata i babci. Sam znajduje się w stanie ciężkim, zapada w śpiączkę. A może przenosi się tylko do innego świata, do którego zmierzają ci, co opuszczają na chwilę ziemską rzeczywistość?

Co czują osoby w śpiączce? Co widzą i przeżywają? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, jeśli samemu nie przeżywało się takiej sytuacji. Andrzej Żak pozwala sobie stworzyć baśniową wizję świata, do którego mogą się wtedy udać. Wizję skierowaną zasadniczo do dzieci, odpowiednio prostą i zaciekawiającą.

Brajan budzi się i ze zdumieniem stwierdza, że świat, w którym się nagle znalazł nie jest tym, w którym żył dotychczas. Jest on niby podobny, ale tak naprawdę inny, dziwniejszy. Jasnowłosa Zoia zostaje jego opiekunką i przewodniczką w krainie zwaną Riss. Prowadzi go do łowców ognistych smoków, którzy składają obietnicę, że zgodnie z ich prawami będzie za rok poddany próbie. On, który uratował dom, pokonał ogień. Brajan tęskni za domem, bratem, babcią, ale świat, w którym się niespodziewanie znalazł niezwykle go fascynuje. Poznaje różne osoby, dobre i złe, zwykłych ludzi i tych, co posiadają zdolności magiczne. Spotyka niezwykłe stworzenia: zaczarowaną owcę o złotym runie, latające wilki, smoki. Przeżywa niesamowite przygody.

Wizja autora z jednej strony fascynuje wielością pomysłów, rozbudowanym fantastycznym światem. Z drugiej jest w gruncie rzeczy prosta, pozbawiona magiczności słów i aury tajemniczości. Nie ma tu lekkości, mgiełki niezwykłości takiej jak choćby w książkach Kate DiCamillo (Tygrys się budzi, Cudowna podróż Edwarda Tulana) czy Edith Nesbit (Pociągi jadą do taty, Pięcioro dzieci i coś, Feniks i dywan). Są pomysły goniące za sobą po kwiecistej łące, są przygody, są emocje pozytywne i negatywne. To, co jednak dla dorosłego może być jakąś przeszkodą sprawia, że przeciętnemu dziecku łatwiej jest czytać książkę i rozumieć. Ostatecznie nie jest to powieść napisana dla dorosłych, dostosowana do ich wymagań i wyobraźni. Postaci z krainy Riss wiele potrafią, wiele w tym świecie zdarzyć się może za sprawą wszechobecnej magii. Choć dla bardziej wyrobionego czytelnika nie jest to literacko porywająca wizja, to niesie ze sobą pozytywne, pełne nadziei przesłanie. Takie książki uświadamiają, jak trudno jest napisać coś dla dzieci tak, żeby również dorośli byli zadowoleni. Łatwiej jest wymyślić inny świat, niezwykłe stwory, magiczne siły niż ubrać to wszystko w urzekające słowa, zamienić niezłe pomysły w pełną mocy artystyczną wizję.

To opowieść o przyjaźni i odpowiedzialności za słowa i czyny, o marzeniach, odwadze, uczciwości, prawości i życzliwości. O tym, co dziecko czuje i przeżywa w różnych sytuacjach. Ważne tematy i poważne problemy są tu poruszane często nie wprost, tak by dziecka nie zniechęcać bezpośrednim moralizatorstwem, a ukazywać to, co istotne poprzez konkretne przykłady i wydarzenia. Świat, do którego trafia Brajan jest złożony, tak jak nasza rzeczywistość. Jest w nim miejsce na dobro i zło, różnorakie emocje, postawy, błędy. Mały czytelnik może to wszystko obserwować poprzez liczne przygody Brajana i jego przyjaciół.

Książka jest ładnie wydana, w poręcznym formacie, z ciekawą, inspirującą oprawą graficzną. Na tylnej okładce znalazła się przydatna mapka fantastycznej krainy Riss, pozwalająca umiejscowić poszczególne wydarzenia. Ostatni rozdział zaskakuje nas feerią zawartych w nim emocji, jest podsumowującym, bardzo pozytywnym zakończeniem całej tej historii.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:, Ocena: 6,
Historia Brajana

Brajan Chlebowski jest najmłodszym Polakiem, odznaczonym pośmiertnie medalem „Za ofiarność i odwagę”. Ten sześcioletni chłopiec uratował w 2005 roku życie wielu ludzi, ginąc jednak w pożarze kamienicy. O jego bohaterskim czynie dowiedział się cały kraj, a książka „Brajan i Ogniowe Smoki” jest swego rodzaju hołdem złożonym Brajanowi.
Autor, Andrzej Żak, zabiera nas do magicznej doliny Rode i krainy Riss, w której mieszkają nie tyko ludzie, ale też smoki, wiedźmy i krasnoludy. Trafimy tam wraz z chłopcem, który w wyniku pożaru traci świadomość, wcześniej zdoławszy wezwać straż pożarną. Po „drugiej stronie” Brajan znany jest jako Ten, Który Pokonał Ogień, a nowa rzeczywistość postawi przed nim pewne zadania do wykonania i misję, w której będzie musiał wykazać się niebywałą odwagą.

Schronienia w tym obcym dla niego świecie udziela mu Foltyn, właściciel owczej zagrody, a przewodniczką jest obdarzona mocami Zoia. Pod czujnym okiem jednookiego karła Igo, najlepszego trenera i łowcy sekstyli, Brajan nauczy się latać na skrzydłach wierzchowca, choć początki bywają trudne. Właśnie podczas jednej z takich podniebnych wypraw chłopiec zapuszcza się w rejony gór, zamieszkiwanych przez smoki i nawet spotyka jednego z nich. Wbrew stereotypom, Arcypulos, o jednym oku zielonym, a drugim - błękitnym, wcale nie zamierza schrupać chłopca, nie zionie też ogniem. Błędne przekonanie o smoczej naturze ród zawdzięcza Casus Wavelis czyli przypadkowi Wavelisa (znanego jako Smok Wawelski), który do dziś traktowany jest jako plama na honorze smoków.

Brajan nie wie jednak, że łagodność smoka jest tylko pozorna i choć nie jest on najgroźniejszym z potworów, to jednak najsprytniejszym. Tym razem pragnie od Brajana wyłudzić złote runo, czyli sierść jednej z owiec, mającą magiczne moce. Całe szczęście, że mistrz Zoi, czarodziej Tag w porę przejrzał grę smoka i za pomocą chłopca ma zamiar pokonać go jego własną bronią.

Sam kontakt Brajan ze smokiem jest niezwykły, ale to dopiero początek pełnych magii zdarzeń i prezentów - jak ten, otrzymany od białej czarownicy, czyli wiedźmy Hyny. Zwisający na łańcuszku kryształ, smoczy Pazur, czyli pazur smoka smoków oznacza, że chłopiec jest jednym z nich. Amulety te powstają wyłącznie na Górze Smoków, będącej we władaniu Króla Ognia. Co pewien czas w kłębach dymu i językach płomieni góra wyrzuca kryształy będące znakiem, że na świat przychodzą nowe smoki, zrodzone z ognia i potrafiące z nim walczyć.

Brajan udowodnił już swoją odwagę, więc jest jedyną nadzieją, że zdoła uwolnić swoich przyjaciół, Foltyna i Zoię, porwanych przez gwardię złego księcia i ocalić prawdziwego władcę, ostatniego z rodu Balbao. Czy mu się uda? Przekonajcie się sami podczas lektury pasjonującej książki Andrzeja Żaka. Mimo, iż historia „Brajan i Ogniowe Smoki” przeznaczona jest dla dzieci, jestem pewna, że rodzice nie zdołają się powstrzymać i również sięgną po tę piękną książkę o odwadze, przyjaźni i nadziei.

Brajan w alternatywnym świecie walczy o pokój i sprawiedliwość, zaś w rzeczywistości trwa walka o jego życie. Przy pogrążonym w śpiączce bracie wciąż czuwa Kamil, ani na chwilę nie dopuszczając myśli, że chłopiec mógłby się nie zbudzić. Ten piękny obraz więzów braterskich i miłości powinien towarzyszyć nam każdego dnia, a wraz z nim pamięć o bohaterskim czynie pierwowzoru bohatera książki Andrzeja Żaka - Brajanie Chlebowskim.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2011-01-13, Ocena: 5, Przeczytałem,
Prosta, choć mająca swój klimat książka. Dużo pomysłów, magii, choć jak dla mnie zbyt mało magiczności słów i klimatu. Pozytywne przesłanie.
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-12-21, Ocena: 5, Przeczytałem,
Warto poznać
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy