Okładka książki - Tantra. Sztuka świadomego kochania

Tantra. Sztuka świadomego kochania

Wydawnictwo: Jacek Santorski
Data wydania: 2006
Kategoria: Poradniki
ISBN: 83-60-20768-2
Liczba stron: 144
Dodał/a recenzje: Fimbulwinter

Ocena: 0 (0 głosów)

Tantra to bardzo rozbudowany hinduski system, obejmujący niemal każdą dziedzinę ludzkiej działalności. Pod metaforycznym językiem mitologii indyjskiej skrywa uniwersalne zasady przejawiające się w różnych aspektach rzeczywistości. Wyłania się z tego wszystkiego charakterystyczny sposób myślenia. Sposób ten, przynależący do zupełnie innej kultury, staje się atrakcyjny dla Europejczyka zainteresowanego filozofią Orientu. Jednakże większość takich odbiorców nie potrafi pojąć obcego systemu bez wartościowania opartego na schematach własnej kultury. Dlatego w społeczeństwach Zachodu, ukierunkowanych bardzo (przynajmniej w ostatnim ćwierćwieczu) na swoją seksualność, tantra utożsamiana bywa (błędnie) z jej cząstką obejmującą relacje między mężczyzną a kobietą, nierzadko sprowadzane do samej tylko fizycznej strony tych relacji. Książka "Tantra. Sztuka świadomego kochania" nie jest ani wyjątkową, ani przełomową publikacją w świetle tego, co napisano powyżej. Jej atrybutem jest tylko zwrócenie uwagi na powiązanie psychofizycznej kondycji człowieka z jego aktywnością seksualną oraz podkreślenie wagi zależności pomiędzy psychicznym stanem obojga partnerów. Zwrócenie uwagi jest jednak tym etapem, na którym autorzy często poprzestają.



Pierwsza część książki wykłada teorię tantrycznej miłości. Właściwie należałoby napisać: usiłuje wyłożyć. Niestety, część ta pełna jest błędów rzeczowych, daleko idących uproszczeń, informacji sprzecznych i różnych. Dodatkowo autorzy często odbiegają od wytyczonego tematu. Część druga obejmuje wykładnię praktycznego zastosowania tantry w partnerskiej sypialni. Tutaj także stosuje się pewne uproszczenia i ucieczki od tematu, a także całą masę powtórzeń, jednak wydaje się, że dla przeciętnego czytelnika ta część rzeczywiście może okazać się praktyczna i pomocna. Nie oszukujmy się: spory procent informacji tu zawartych jest powszechnie znany, i może tylko ubranie go w terminologię czy metaforykę orientalną stanowi pewne novum. Niemniej myślę, że pomiędzy tym wszystkim co już -subiektywnie - znane, każdy doszuka się jakiś nowych elementów lub ciekawych modyfikacji.



Druga część potraktowana została skrótowo. Pewne zagadnienia zostają zasygnalizowane, lecz nie omówione. Związki między wcześniej opisaną teorią a zamieszczoną tu "praktyką" zostają zatracone i miejscami wyraźnie odczuwa się charakter poradnika seksualnego a nie książki traktującej o tantrze. "Tantra..." jest książką słabą. Skierowana do ludzi początkujących, paradoksalnie powinna trafiać do tych czytelników, których wiedza pozwala już poddać weryfikacji i krytyce zawarte tu informacje i interpretacje autorów.



Czy można doszukać się w "Tantrze..." cech pozytywnych? Oczywiście! Jeśli ktokolwiek pod jej wpływem zmieni na lepsze cokolwiek w swym życiu sypialnianym lub nie - jeśli kogokolwiek zainspiruje do pozytywnych działań - będzie to jej sukcesem. Czy jednak krzesanie tego typu inspiracji musi zostać ujęte w 140 stron, zakamuflowane orientalnymi pojęciami i sprzedawane z plakietką >>tantra<< ?

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Reklamy