Okładka książki - Pochowajcie mnie pod podłogą

Pochowajcie mnie pod podłogą

Wydawnictwo: PIW
Data wydania: 2009-01-27
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788306031867
Liczba stron: 2008
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 4.33 (3 głosów)

W swej debiutanckiej powieści „Pochowajcie mnie pod podłogą” rosyjski pisarz Paweł Sanajew ociera się o geniusz. Ta książka, w której brutalna szczerość dotycząca autobiograficznych fragmentów z życia pisarza i jego rodziny przeplata się z ironią oraz wspaniałym poczuciem humoru, to jedna z najciekawszych pozycji ze współczesnej literatury rosyjskiej, przełożonych w ostatnim czasie na język polski. Narratorem powieści jest Sasza Sawielew, chorowity i uchodzący za niezbyt rozgarniętego chłopiec wychowywany przez apodyktyczną babcię. Jego choroby, ograniczające możliwość korzystania z uroków życia, przeplatają się z opisami nieustających awantur urządzanych przez babcie i długiego wyczekiwania niezapowiadanych wizyt matki, która odsunięta została od syna, nie mogąc rzekomo odpowiednio się nim zaopiekować. Czy Sasza wyzwoli się spod władzy babci-tyranki? Jak bardzo daleko posunięta być może i do jakich absurdów doprowadzić może troska o dziecko? Czy inwektywy mogą być wyrazem (a może raczej – objawem) miłości? To pytania, jakie stawia w swej powieści Paweł Sanajew.Fabuła zostaje w książce mocno uproszczona. Kolejne wydarzenia z codziennego, zwyczajnego życia Saszy Sawielewa połączone są ze sobą bardzo luźno i pozostają przede wszystkim pretekstem do zaprezentowania barwnych postaci domowników. Samego Saszę właściwie trudno rozszyfrować. Z jednej strony bowiem wydaje się momentami ponad wiek poważny i dojrzały, dając się poznać jako wyjątkowo bystry obserwator otoczenia, z drugiej zaś jego naiwność i dziecięca niewinność wydają się miejscami tak wielkie, że nasuwają podejrzenie, iż chłopiec może być po prostu niedorozwinięty. Cały jednak kunszt literacki pokazał Sanajew, kreśląc wspaniały portret babki Saszy. To po prostu czcigodna rosyjska matrona, swego rodzaju współczesne wcielenie carycy Katarzyny – tyranki, niepodzielnie władającej w domu. Choć pieniądze na jego utrzymanie łoży koncertujący jeszcze czasem dziadek narratora, nikt nie ma złudzeń, kto w tej rodzinie „nosi spodnie”. Choć dziadek potrafi czasem wybuchnąć, dając ujście swym frustracjom i przez wiele lat tłumionym emocjom, to tak naprawdę zwykle godzi się on na dominującą rolę żony. Ta wszystkich domowników wyzywa od najgorszych, nie przebierając w słowach i nie bojąc się wulgaryzmów, a jednocześnie na zewnątrz ukazując zatroskaną twarz nieco nadopiekuńczej niańki chorego chłopca. Oczernia przed Saszą jego matkę oraz jej życiowego partnera, na co dzień nie okazując chłopcu ani odrobiny czułości. Babka bezpardonowo obsobacza wszystkich – tym mocniej, im bardziej jej na kimś tak naprawdę zależy. Bo – i trzeba to powiedzieć jasno – „Pochowajcie mnie pod podłogą” to tak naprawdę opowieść o miłości. Miłości trudnej, trochę nawet – patologicznej, z pewnością – zbyt zaborczej, ale nade wszystko szczerej, prawdziwej i naprawdę wielkiej. Miłości okazywanej czasem w niezwykle dziwny sposób, ale przecież zdolnej do naprawdę wielkich wyrzeczeń, Sanajew pokazuje wszystkie te patologie i absurdy życia codziennego tak naprawdę tylko po to, aby pokazać, jak nawet wśród nich może zrodzić się miłość. Rosyjski prozaik ostrzega przed dokonywaniem zbyt łatwych i jednoznacznych ocen, każąc przedzierać się przez złudne pozory. Ostrzega też przed nadmierną zaborczością, pokazując, w jaki sposób może ona okazać się początkiem prawdziwego szaleństwa i prostą drogą do samozniszczenia. Sanajew stworzył powieść brawurową – w swej brutalności i wulgarności ironiczną i przewrotną, zabawną, ale przede wszystkim – naprawdę ważną. „Pochowajcie mnie pod podłogą” to książka niezmiernie błyskotliwa. A dla miłośników kultury rosyjskiej dodatkowym „smaczkiem” będzie fakt, że powieściowy „karzeł-krwiopijca” to nikt inny, tylko znany aktor filmowy i reżyser, Rolan Bykow – prywatnie: ojczym Pawła Sanajewa.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:,

W swej debiutanckiej powieści „Pochowajcie mnie pod podłogą” rosyjski pisarz Paweł Sanajew ociera się o geniusz. Ta książka, w której brutalna szczerość dotycząca autobiograficznych fragmentów z życia pisarza i jego rodziny przeplata się z ironią oraz wspaniałym poczuciem humoru, to jedna z najciekawszych pozycji ze współczesnej literatury rosyjskiej, przełożonych w ostatnim czasie na język polski.

Narratorem powieści jest Sasza Sawielew, chorowity i uchodzący za niezbyt rozgarniętego chłopiec wychowywany przez apodyktyczną babcię. Jego choroby, ograniczające możliwość korzystania z uroków życia, przeplatają się z opisami nieustających awantur urządzanych przez babcie i długiego wyczekiwania niezapowiadanych wizyt matki, która odsunięta została od syna, nie mogąc rzekomo odpowiednio się nim zaopiekować. Czy Sasza wyzwoli się spod władzy babci-tyranki? Jak bardzo daleko posunięta być może i do jakich absurdów doprowadzić może troska o dziecko? Czy inwektywy mogą być wyrazem (a może raczej – objawem) miłości? To pytania, jakie stawia w swej powieści Paweł Sanajew.

Fabuła zostaje w książce mocno uproszczona. Kolejne wydarzenia z codziennego, zwyczajnego życia Saszy Sawielewa połączone są ze sobą bardzo luźno i pozostają przede wszystkim pretekstem do zaprezentowania barwnych postaci domowników. Samego Saszę właściwie trudno rozszyfrować. Z jednej strony bowiem wydaje się momentami ponad wiek poważny i dojrzały, dając się poznać jako wyjątkowo bystry obserwator otoczenia, z drugiej zaś jego naiwność i dziecięca niewinność wydają się miejscami tak wielkie, że nasuwają podejrzenie, iż chłopiec może być po prostu niedorozwinięty.

Cały jednak kunszt literacki pokazał Sanajew, kreśląc wspaniały portret babki Saszy. To po prostu czcigodna rosyjska matrona, swego rodzaju współczesne wcielenie carycy Katarzyny – tyranki, niepodzielnie władającej w domu. Choć pieniądze na jego utrzymanie łoży koncertujący jeszcze czasem dziadek narratora, nikt nie ma złudzeń, kto w tej rodzinie „nosi spodnie”. Choć dziadek potrafi czasem wybuchnąć, dając ujście swym frustracjom i przez wiele lat tłumionym emocjom, to tak naprawdę zwykle godzi się on na dominującą rolę żony. Ta wszystkich domowników wyzywa od najgorszych, nie przebierając w słowach i nie bojąc się wulgaryzmów, a jednocześnie na zewnątrz ukazując zatroskaną twarz nieco nadopiekuńczej niańki chorego chłopca. Oczernia przed Saszą jego matkę oraz jej życiowego partnera, na co dzień nie okazując chłopcu ani odrobiny czułości. Babka bezpardonowo obsobacza wszystkich – tym mocniej, im bardziej jej na kimś tak naprawdę zależy.

Bo – i trzeba to powiedzieć jasno – „Pochowajcie mnie pod podłogą” to tak naprawdę opowieść o miłości. Miłości trudnej, trochę nawet – patologicznej, z pewnością – zbyt zaborczej, ale nade wszystko szczerej, prawdziwej i naprawdę wielkiej. Miłości okazywanej czasem w niezwykle dziwny sposób, ale przecież zdolnej do naprawdę wielkich wyrzeczeń, Sanajew pokazuje wszystkie te patologie i absurdy życia codziennego tak naprawdę tylko po to, aby pokazać, jak nawet wśród nich może zrodzić się miłość. Rosyjski prozaik ostrzega przed dokonywaniem zbyt łatwych i jednoznacznych ocen, każąc przedzierać się przez złudne pozory. Ostrzega też przed nadmierną zaborczością, pokazując, w jaki sposób może ona okazać się początkiem prawdziwego szaleństwa i prostą drogą do samozniszczenia. Sanajew stworzył powieść brawurową – w swej brutalności i wulgarności ironiczną i przewrotną, zabawną, ale przede wszystkim – naprawdę ważną. „Pochowajcie mnie pod podłogą” to książka niezmiernie błyskotliwa. A dla miłośników kultury rosyjskiej dodatkowym „smaczkiem” będzie fakt, że powieściowy „karzeł-krwiopijca” to nikt inny, tylko znany aktor filmowy i reżyser, Rolan Bykow – prywatnie: ojczym Pawła Sanajewa.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2015-08-09, Przeczytałem, Mam,

"Pochowajcie mnie pod podłogą" to opowieść o 8-letnim chłopcu, Saszy Sawielewie, który mieszka z dziadkami. Babcia nienawidzi i potępia "rozwiązłość" i nowego męża swej córki i zarazem matki naszego bohatera. Jej okrutna "miłość" do wnuka, bardziej przypomina nienawiść. Traktuje go jak rzecz. Jakby pragnęła posiadać posłuszną, żywą lalkę. Ta "interesowna" opiekuńczość pomaga jej poczuć własne znaczenie. Wydaje się cieszyć z jego cierpienia...
Pisarz wplótł w fikcyjną historię swe wspomnienia z dzieciństwa. Jednak trudno stwierdzić ile jest prawdy w tej dramatycznej opowieści. Należy zauważyć, że autor Paweł Sanajew, reżyser i scenarzysta, jest synem słynnej, radzieckiej aktorki Eleny Sanajewej. Kobieta oddała syna na wychowanie do swych rodziców (Lydia Antonowna Sanajeva i Wsiewołod Sanajew), gdy związała się z aktorem - Rolanem Bykowem. Przez wiele lat dziecko było zmuszone do życia w atmosferze ciągłych skandali rodzinnych i kontrowersji. Fakty te pozwalają sądzić, że powieść ta to po części autobiografia, pomimo że autor pozmieniał dane osobowe. Historia jest serią wspomnień w pełni opisujących jego świat, w którym nie jest wcale głównym bohaterem.
Niektórzy ujrzą tu humor i ironię, inni zauważą okrucieństwo. Zanurzyłam się w świecie wypełnionym krzykami, przekleństwami i wyzwiskami. Ukazana codzienność wydaje się straszna, pełna despotyzmu. Ujrzałam ponury obraz zastraszenia, ciągłego upokarzania i zniewag. Ciągłe monitorowanie, prześladowanie, narzucanie woli są tu przejawem "miłości". Dziecko żyje w atmosferze niekończącego się nękania. A negatywną i zarazem główną postacią tej historii jest tu jego babcia. Tylko dlaczego ta bohaterka tak postępuje? Co nią kieruje? Wydaje się, że babcia nienawidzi go, że przeklina swój los i córkę za swój ciężki krzyż. Na początku kobieta wydaje się być tyranką, ale nie wszystko jest tak proste, jak się wydaje. Autor ukazuje te same wydarzenia oczami różnych postaci i w ten sposób poznajemy także jej straszliwy los. Momentami może wydawać się, że ciąży nad nią jakaś klątwa. Jej świat przepełniony jest beznadzieją, bezradnością, samotnością, smutkiem i cierpieniem.

Historia nie pozostawia obojętnym. W przedstawionej sytuacji każdy z bohaterów cierpi. Złożoność opisanych tu relacji międzyludzkich momentami przytłacza. Wydarzenia są tu w przeważającej mierze ukazane z perspektywy dziecka, które dąży do stworzenia własnej koncepcji wydarzeń. Autorowi udało się opisać jak trudno jest ocalić swoją duszę w labiryncie intryg, gdy jedynym celem jest przetrwanie. Powieść jest mozaiką małych epizodów z życia bohatera, która jest pozbawiona radości i wolności. Autokratyczna babcia, cierpiąca z powodu niezrealizowanych marzeń wcieliła się tu w rolę aktorki w "opowieści o ofiarnej miłości wobec wnuka". Poprzez to widzimy zniekształcony obraz egoizmu, żądzy władzy, despotyzmu. Wartość tej książki tkwi także w opisie rzeczywistości lat 70. w nieistniejącym już ZSRR.

Sarkazm jest tu bardzo specyficzny. Zły i szorstki. Nie czyta się tej książki szybko. Lektura pobudza do refleksji na temat życia, relacji z bliskimi, dobroci i miłości. I trochę zasmuca fakt, że mimo tych wszystkich złych doświadczeń dziecko nadal naiwnie wierzy, że wszystko będzie dobrze. Jego dobre i kochające serce nigdy nie zaakceptowało okrucieństwa świata dorosłych mimo że żyje w środowisku, w którym wartości moralne są rozmyte. Krótko mówiąc - przytłaczająca lektura. Po skończeniu tej książki poczułam się tak, jakbym obudziła się z koszmaru...

Link do opinii
Avatar użytkownika - violabu
violabu
Przeczytane:2014-01-18, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
,,Pochowajcie mnie pod podłogą" to autobiograficzna książka rosyjskiego pisarza Pawła Sanajewa. Opowiada on w niej o czasie swego dzieciństwa, gdy był wychowywany przez dziadków. Ale cóż to za dzieciństwo! Z jednej strony babcia wykazywała się wobec niego miłością wykazując nadmierną troskę, a z drugiej nienawiścią lżąc chłopca i wyzywając go. Znamiennym jest przykład, gdy kobieta porównując wnuczka do zdolnej koleżanki stwierdza, że ,,jej gówno jest więcej warte od ciebie", a określenia ,,kretyn" używa zamiast jego imienia. ,,Baba" jest postacią tak wyrazistą i pełną sprzeczności, że staje się główną bohaterką opowieści i jednocześnie literackim antybohaterem. Gdzie natomiast są rodzice, którzy żyją? Dlaczego nie z nim? Czy matka go nie kocha? Tutaj nic nie jest jednoznaczne, bo charaktery postaci i relacje pomiędzy nimi są skomplikowane. Gdzie zatem jest tam miejsce dla dziecka? Jak ono ocenia i przeżywa tak trudną dla niego sytuację? I jak to możliwe, że wychowując się w takich warunkach wyrasta na zdolnego pisarza? Paweł Sanajew jest synem znanej rosyjskiej aktorki teatralnej i filmowej, a jego ojczymem był sławny aktor i reżyser. Z tego powodu książka jest w Rosji bardzo poczytna. Sądzę, że nie tylko dlatego, ponieważ jest bardzo dobrym studium psychologicznym bohaterów i świetnie napisana. ,,Pochowajcie mnie pod podłogą" porusza. Jest warta przeczytania. Polecam.
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy