Okładka książki - Jesienny koktajl

Jesienny koktajl

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2012-01-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788361297574
Liczba stron: 160
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 5.29 (7 głosów)

Prozac z przeceny dla emerytek? Skądże! Raczej przepyszny energetyzujący koktajl, świetny drink i pigułka optymizmu dla osób w każdym wieku, obalająca utarte stereotypu o starości. Taka właśnie jest debiutancka powieść Jolanty Kwiatkowskiej. W dniu pięćdziesiątych piątych urodzin Alicja Pietrzak przechodzi na wcześniejszą emeryturę. Po uzyskaniu legitymacji, pozwalającej jej na ulgi przy nabywaniu biletów do teatrów, kin i muzeów oraz uporządkowaniu najważniejszych spraw, postanawia w końcu zacząć korzystać z życia. Odchowała dzieci, pomogła im w wychowaniu wnuków – czas zająć się sobą. Czas odkryć radość życia i odnaleźć receptę na szczęście. Starość przecież nie musi być wcale nudna, szara i smętna – choć i zdrowie doskwiera, i pieniędzy nie ma zbyt wiele, i czasem skierowanie do sanatorium może okazać się niezbędne.

 

Trzeba powiedzieć wprost: jeśli nie lubi się lektur lekkich, łatwych i przyjemnych, książek, które błyskawicznie napełnią nas optymizmem, rozbawią i wprawią w dobry nastrój, nie ma sensu sięgać po powieść Jolanty Kwiatkowskiej. Autorka snuje swą historię w konwencji swobodnej opowieści przy kawie i ciastku, „babskiej pogawędki” w kawiarni. Kwiatkowska swobodnie żartuje, nawet na tematy powszechnie uznawane za tabu i raczej zręcznie omijane w tak zwanym „towarzystwie”. W opowieść swą wplata przepyszne anegdoty, przy okazji opowiada o potrawach ogromnie smacznych i łatwych do błyskawicznego przyrządzenia, a przy tym – co wcale nie najmniej ważne – stosunkowo tanich. Ale nie byłaby to książka tak godna uwagi, gdyby nie inna kwestia. A mianowicie: bohaterowie.

 

Powiedzmy sobie otwarcie: słowo „senior” to eufemizm. Jest to książka o ludziach starszych. Emerytach i rencistach. Dziadkach i babciach. O ludziach, którzy wkraczają lub właśnie wkroczyli w jesień życia. Kwiatkowska mówi wprost: nie ma sensu bać się starości. Starość zła jest tylko wtedy, gdy staje się określeniem stanu umysłu. Irytują nas zmarszczki? Zafundujmy sobie odświeżający peeling. W krzyżu „strzyka”? Wybierzmy się na masaże albo postarajmy o skierowanie do sanatorium. Nareszcie jest czas, by robić to, na co zawsze brakowało nam czasu. Zapiszmy się na Uniwersytet Trzeciego Wieku, ale wybierajmy tylko wykłady na tematy przyjemne. Żadnej śmierci, Zagłady, raczej: zdrowy styl życia, obsługa komputera…

 

Dolegliwości przybierają na sile – zostańmy w łóżku i poczytajmy. Nareszcie nie musimy starać się o urlop. Ale – i to może się okazać najbardziej zaskakujące – jest to też książka o seksie. Bohaterki Kwiatkowskiej – czasem opuszczone, czasem zdradzone, czasem: same zdradzające – na nowo po latach odkrywają tę sferę życia. Samotne odnajdują partnerów, pozostałe natomiast uczą się akceptować swoje ciało i ciało swych towarzyszy życia. Choć autorka pozostaje w granicach dobrego smaku, oszczędzając czytelnikom opisów scen erotycznych, niektóre z dialogów czy uwag jej bohaterów mogą wywołać rumieniec na twarzach co bardziej pruderyjnych czytelników.

 

Autorka nie boi się opisywać również mniej przyjemnych aspektów wieku podeszłego. Pokazuje jednak, że przy odpowiednim podejściu do życia można wady, uciążliwości, przeszkody zamienić w zalety. A przynajmniej – nie przywiązywać do nich większej wagi. Proza Kwiatkowskiej, tak jak wielu jej bohaterów, pełna jest energii. I autorka zdaje się zarażać nią czytelnika, sprawiając, że po prostu chce się jej wierzyć.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:,

Prozac z przeceny dla emerytek? Skądże! Raczej przepyszny energetyzujący koktajl, świetny drink i pigułka optymizmu dla osób w każdym wieku, obalająca utarte stereotypu o starości. Taka właśnie jest debiutancka powieść Jolanty Kwiatkowskiej. W dniu pięćdziesiątych piątych urodzin Alicja Pietrzak przechodzi na wcześniejszą emeryturę. Po uzyskaniu legitymacji, pozwalającej jej na ulgi przy nabywaniu biletów do teatrów, kin i muzeów oraz uporządkowaniu najważniejszych spraw, postanawia w końcu zacząć korzystać z życia. Odchowała dzieci, pomogła im w wychowaniu wnuków – czas zająć się sobą. Czas odkryć radość życia i odnaleźć receptę na szczęście. Starość przecież nie musi być wcale nudna, szara i smętna – choć i zdrowie doskwiera, i pieniędzy nie ma zbyt wiele, i czasem skierowanie do sanatorium może okazać się niezbędne.

 

Trzeba powiedzieć wprost: jeśli nie lubi się lektur lekkich, łatwych i przyjemnych, książek, które błyskawicznie napełnią nas optymizmem, rozbawią i wprawią w dobry nastrój, nie ma sensu sięgać po powieść Jolanty Kwiatkowskiej. Autorka snuje swą historię w konwencji swobodnej opowieści przy kawie i ciastku, „babskiej pogawędki” w kawiarni. Kwiatkowska swobodnie żartuje, nawet na tematy powszechnie uznawane za tabu i raczej zręcznie omijane w tak zwanym „towarzystwie”. W opowieść swą wplata przepyszne anegdoty, przy okazji opowiada o potrawach ogromnie smacznych i łatwych do błyskawicznego przyrządzenia, a przy tym – co wcale nie najmniej ważne – stosunkowo tanich. Ale nie byłaby to książka tak godna uwagi, gdyby nie inna kwestia. A mianowicie: bohaterowie.

 

Powiedzmy sobie otwarcie: słowo „senior” to eufemizm. Jest to książka o ludziach starszych. Emerytach i rencistach. Dziadkach i babciach. O ludziach, którzy wkraczają lub właśnie wkroczyli w jesień życia. Kwiatkowska mówi wprost: nie ma sensu bać się starości. Starość zła jest tylko wtedy, gdy staje się określeniem stanu umysłu. Irytują nas zmarszczki? Zafundujmy sobie odświeżający peeling. W krzyżu „strzyka”? Wybierzmy się na masaże albo postarajmy o skierowanie do sanatorium. Nareszcie jest czas, by robić to, na co zawsze brakowało nam czasu. Zapiszmy się na Uniwersytet Trzeciego Wieku, ale wybierajmy tylko wykłady na tematy przyjemne. Żadnej śmierci, Zagłady, raczej: zdrowy styl życia, obsługa komputera…

 

Dolegliwości przybierają na sile – zostańmy w łóżku i poczytajmy. Nareszcie nie musimy starać się o urlop. Ale – i to może się okazać najbardziej zaskakujące – jest to też książka o seksie. Bohaterki Kwiatkowskiej – czasem opuszczone, czasem zdradzone, czasem: same zdradzające – na nowo po latach odkrywają tę sferę życia. Samotne odnajdują partnerów, pozostałe natomiast uczą się akceptować swoje ciało i ciało swych towarzyszy życia. Choć autorka pozostaje w granicach dobrego smaku, oszczędzając czytelnikom opisów scen erotycznych, niektóre z dialogów czy uwag jej bohaterów mogą wywołać rumieniec na twarzach co bardziej pruderyjnych czytelników.

 

Autorka nie boi się opisywać również mniej przyjemnych aspektów wieku podeszłego. Pokazuje jednak, że przy odpowiednim podejściu do życia można wady, uciążliwości, przeszkody zamienić w zalety. A przynajmniej – nie przywiązywać do nich większej wagi. Proza Kwiatkowskiej, tak jak wielu jej bohaterów, pełna jest energii. I autorka zdaje się zarażać nią czytelnika, sprawiając, że po prostu chce się jej wierzyć.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Anna_J
Anna_J
Przeczytane:2014-03-14, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Po książki Jolanty Kwiatkowskiej sięgam niemalże w ciemno. Wiem, że bywają niełatwe. Wiem, że potrafią zamieszać w głowie tak, że konieczne jest przestawienie swoich własnych trybików myślenia, pojmowania i rozumowania. ,,Koktajl" dopisuję do półki ,,ulubione". I tradycyjnie - nie da się zaklasyfikować dla jednej grupy wiekowej. Co wiem ja po przeczytaniu - chciałabym być taka w takim wieku. Czyli te 18 plus. Duży plus. Mieć dystans do siebie, do swojego życia, ale jednocześnie umieć z niego korzystać, umieć stawiać granice, umieć nie być standardową starszą panią, tylko urządzać z koleżankami domowe spa, wspierać małoletnich, ale też pamiętać o sobie. Żeby ta jesień była jak najbardziej kolorowa, pełna spełnienia, wspomnień, tych dobrych, budujących i tych mniej fajnych, ale stanowiących nieodzowny składnik budowania metod umiejętności radzenia sobie. W bardzo różnych sytuacjach. To książka, którą czyta się bardzo dobrze. I szczerze ją polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - JudytaZ
JudytaZ
Przeczytane:2013-08-27, Ocena: 6, Przeczytałem,
Zakochałam się w twórczości Jolanty Kwiatkowskiej i wiem że nie raz powrócę do jej książek. Jesienny koktajl opowiada nam wspaniałą historię kobiety - emerytki, która postanawia zmienić coś w swoim życiu. Poznaje nowych ludzi, przeżywa niesamowite przygody i znajduje swoją miłość na którą czekała aż 65 lat. Niesamowicie optymistyczna i zabawna historia idealna na wieczory przy herbatce.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kawunia
kawunia
Przeczytane:2013-02-28, Ocena: 6, Przeczytałem,
Bardzo podobał mi się koktajl myśli, spostrzeżeń, rad i postępowania. Szczególnie ciekawe "plusikowanie", które muszę rozszerzyć w moim życiu. Cenne rady, poglądy, wiara w dobre dziś i lepsze jutro. Pełna ciepła, przyjaźni, zapachów... To powinna być obowiązkowa lektura dla wszystkich kobiet, bez względu na wiek ... Świetna postawa postawa Ali ukazuję moc, jaką każda z nas ma w sobie, tylko być może nie umie wydobyć na światło dzienne... Optymizm wylewa się z każdej kartki i nie sposób się mu oprzeć.Polecam !!!
Link do opinii
Ciekawy opis, zwłaszcza przydatny przepis na szczęście. Pozdrawiam ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Nektrus
Nektrus
Przeczytane:, Ocena: 6,
Super pozycja dla każdego!
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy