Okładka książki - Lwy Al-Rassanu

Lwy Al-Rassanu

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2006-03-24
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-7480-015-1
Liczba stron: 522
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Sławomir Krempa

Ocena: 1 (1 głosów)

Nowa książka Guy Gavriel Kaya, redaktora m.in. „Silmarillionu” J.R.R. Tolkiena, której ekranizacji podjął się Edward Zwick to wspaniała, epicka opowieść z pogranicza historii i fantastyki. Wydaje się, że cała fabuła jest literacką fikcją, rozgrywającą się w fantastycznej krainie Al Rassanu, gdzie po upadku kalifatu toczą z sobą nieustające potyczki wyznawcy 3 religii, czciciele Słońca (Dżadyci), Księżyca (Kindathowie) i gwiazd (Aszaryci). Meandry polityki, dyplomacja, działania pokojowe i wojenne, polityczne mariaże i zabójstwa, sojusze i zdrady oraz podejmowane przez kolejnych władców próby zjednoczenia całego półwyspu i utworzenia na jego terenie jednego wielkiego kraju – to tło opisywanych w książce losów głównych bohaterów. Ammar ibn Khairan – zabójca kalifów, królewski doradca i znakomity strateg, wyznawca gwiazd Aszara, Dżehana bet Iszak – lekarka, czcicielka sióstr Kiężyca, Rodrigo Belmonte – żołnierz i hacjender, walczący po stronie czcicieli boga – słońca, Dżada – tych troje połączy dramatyczny Los, każąc im wybierać między miłością a zobowiązaniem, przyjaźnią a honorem, sympatią a troską o dobro Ojczyzny. Wspólnie przemierzać będą oni piaski Al Rassanu i Esperanii, pod wpływem zmieniających się okoliczności pozostając w łaskach lub popadając w niełaskę u kolejnych królów. Wykorzystywani lub wykorzystujący, rozerwani między dbałością o losy rodziny a honorem i wiernością władcom, spróbują dokonać właściwych wyborów. Wraz z innymi bohaterami książki Kaya będą zmuszeni weryfikować swoje poglądy, zmienią się, dojrzeją, jednocześnie pozostając wiernymi podstawowym wyznawanym przez siebie wartościom. Staną się bohaterami. Guy Gavriel Kay realizuje swą opowieść z ogromnym rozmachem – bez dołączonej do książki mapy, bez indeksu postaci łatwo zgubić się w meandrach tej książki. Nie można jej czytać pobieżnie, skupiając się wyłącznie na wartkiej akcji – jest ona bowiem tak silnie zakorzeniona w realiach politycznych i historycznych świata przedstawionego, że bez ich znajomości fabuła pozostanie tylko ciągiem nie powiązanych ze sobą wydarzeń, a motywacje i cele bohaterów staną się kompletnie niejasne. Wspomniałem o realiach świata powieści. Tak się składa, że mocno przypominają one realia XI-wiecznej Europy, realia Półwyspu Iberyjskiego epoki schyłku imperium muzułmańskiego. W powieści zresztą wiele jest znaków, wskazujących na to, że można ją czytać właśnie jako alegoryczną opowieść o krwawej historii Europy. Wskazuje na to sposób tworzenia imion postaci, nazw miejscowości, często pojawiające się w powieści pojęcie kalifatu, wskazują wspomniane wcześniej realia, podobieństwa geograficzne, polityczne czy historyczne... Dlaczego więc pisarz zdecydował się na zastosowanie „maski” powieści fantasy? Bo oprócz refleksji na temat 3 wielkich religii – islamu, chrześcijaństwa i wyznania mojżeszowego pragnie wypowiedzieć się bardziej ogólnie na temat istoty konfliktu religijnego jako takiego, snuje refleksje na temat wojny cywilizacji. Refleksje uniwersalne, które można odnieść do konfliktu, toczącego się w Europie II millenium, ale konfliktu, który przecież trwa także obecnie, w XXI wieku. Autor pyta – dlaczego uparcie zwracamy uwagę na kolor skóry czy wyznanie, a nie potrafimy dostrzec w innych po prostu ludzi? Jego książka to więc także głęboka refleksja na temat tolerancji i jej granic. Porywający styl, wartka akcja, oryginalność fabuły, a przy tym całkiem sporo refleksji na temat ludzkiej natury – tego zwykle oczekuję od literatury fantasy. I to właśnie, a ponadto – ogromną staranność w odtwarzaniu realiów, nietuzinkową sprawność warsztatową – dała mi lektura powieści Guy Gavriel Kaya, którą w równym stopniu można polecić miłośnikom historii i fantastyki.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 6,

  „Lwy Al.-Rassanu” to pierwsza część z cyklu serii książek rozgrywających się w realiach historycznych naszej rzeczywistości, będących swoistą ich parafrazą. Rzeczywistość bowiem nie jest ściśle nasza, została nieco zmieniona, stworzona po to by uwypuklić i wyjaskrawić pewne zjawiska. Lecz o ile dzieło Kay’a nie jest typowym przedstawicielem gatunku fantasy, i fabularnie nie zawiera o magii, to sama książka oczarowuje.

   Tytułowy Al.-Rassan to nic innego jak Półwysep Pirenejski (obecnie używa się nazwy Iberyjski) a akcja umiejscowiona jest w okresie rekonkwisty, czyli okresie walk między królestwami tegoż właśnie półwyspu o wyzwolenie ziem zdobytych przez Maurów.

Wciąż aktualny problem konfliktów religijnych tutaj wysunął się na pierwszy plan. Pokój pomiędzy Aszarytami (muzułmanami), Dżadytami (chrześcijanami) i Kindathami (Żydami) jest rzeczą niezwykle kruchą i każde zawirowanie dziejów historii zaburza go. Okres zwany „Złotym wiekiem” kalifatu już dawno znalazł swój koniec, wraz z zakończeniem władzy kalifów oraz powolnym, nieuchronnym upadkiem Al.-Rassanu. Wraz z nim odchodzi tolerancja do współmieszkańców miast i wsi, będących odmiennego wyznania. 

  Konflikt religijny ciężko jest uchwycić takim jakim jest, obiektywnie, bez mentorskiego tonu, ciężko go obnażyć, wskazując winy każdej ze stron. Jednak tutaj zostało to dokonane. W sposób prosty i dobitny, posługując się raczej symboliką autor przedstawił bezsensowność tegoż konfliktu. Ta świadomość zalewa bohaterów niczym fala, naznaczając ich do samego końca. Religia staje się podłożem do kolejnej wojny. Pretekstem, który ułatwia manipulowanie masami poddanych, za pośrednictwem duchowieństwa. Pretekstem mającym doprowadzić do tego, że kolejne państwo urośnie w siłę kosztem innego, ktoś inny będzie musiał płacić podatek „niewiernych”, świątynie zostaną zniszczone, a wszystko to z biegiem czasu okaże się symbolem zwycięstwa władcy, naznaczonego przez jego Boga, obrońcy wiary. Do czasu, gdy znajdzie się inny silniejszy Lew, chcący utorować sobie drogę do wodopoju, wypędzając poprzednika. 

   Na tle tych wydarzeń splatają się losy trójki głównych bohaterów : dżadyty Roderigo Belmonte, aszaryty Ammara Ibn Kharaina oraz kindathijki Dżehany. Z biegiem czasu, mimo odmiennych wyznań połączy ich więź głębsza niż przyjaźń i miłość. Historia, która rozpoczyna się zabójstwem, z rozmachem rozpędza się, nabierając coraz większego tempa. Polityczne intrygi, zamachy, kampanie, bitwy i zasadzki stanowią tylko jej część. Autor w odpowiednich momentach znajduje czas na zagłębienie się w swoich bohaterów, opisanie ich wad i zalet, ich emocji. Bardzo barwnie i plastycznie oddaje ich, w chwili przeżywania wewnętrznych konfliktów czy dokonywania trudnych wyborów. Czytając „Lwy Al.-Rassanu” niemal czuje się tą przepiękną i bezcenną kulturową otoczkę, ducha Al.-Rassanu, jakim jest jego poezja, muzyka, architektura. Czuje się także swoistą nostalgię w chwili świadomości że koniec tego wszystkiego jest nieunikniony. „ Lwy Al.-rassanu” są napisane z rozmachem, pełne poetyckiej epickości a jej bohaterowie są postaciami z krwi i kości, nie brak im skaz.

   Zapiera dech w piersiach świetny warsztat, gdzie wszystko jest idealnie na swoim miejscu, nie ma dłużyzn, znudzenia, rwania wątków. 

   Po przeczytaniu pojawia się chęć na kolejną część. Niestety, historia zatacza krąg i kończy się w tej samej książce. Bez namysłu mogę rzec, że tą jedną pozycją Kay przebił pod względem rozmachu wiele kilku tomowych sag. 

   „Lwy..” są pięknie napisanym, wzruszającym, ale także dającym do myślenia, dziełem będącym swoistym pomnikiem tamtych czasów. Wspomnieniem o egzotycznym i dramatycznym okresie naszej historii. Mnie ta książka bardzo zapadła w umysł i serce, dlatego szczerze mogę polecić ją każdemu.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:, Ocena: 5,

Nowa książka Guy Gavriel Kaya, redaktora m.in. „Silmarillionu” J.R.R. Tolkiena, której ekranizacji podjął się Edward Zwick to wspaniała, epicka opowieść z pogranicza historii i fantastyki. Wydaje się, że cała fabuła jest literacką fikcją, rozgrywającą się w fantastycznej krainie Al Rassanu, gdzie po upadku kalifatu toczą z sobą nieustające potyczki wyznawcy 3 religii, czciciele Słońca (Dżadyci), Księżyca (Kindathowie) i gwiazd (Aszaryci). Meandry polityki, dyplomacja, działania pokojowe i wojenne, polityczne mariaże i zabójstwa, sojusze i zdrady oraz podejmowane przez kolejnych władców próby zjednoczenia całego półwyspu i utworzenia na jego terenie jednego wielkiego kraju – to tło opisywanych w książce losów głównych bohaterów. Ammar ibn Khairan – zabójca kalifów, królewski doradca i znakomity strateg, wyznawca gwiazd Aszara, Dżehana bet Iszak – lekarka, czcicielka sióstr Kiężyca, Rodrigo Belmonte – żołnierz i hacjender, walczący po stronie czcicieli boga – słońca, Dżada – tych troje połączy dramatyczny Los, każąc im wybierać między miłością a zobowiązaniem, przyjaźnią a honorem, sympatią a troską o dobro Ojczyzny. Wspólnie przemierzać będą oni piaski Al Rassanu i Esperanii, pod wpływem zmieniających się okoliczności pozostając w łaskach lub popadając w niełaskę u kolejnych królów. Wykorzystywani lub wykorzystujący, rozerwani między dbałością o losy rodziny a honorem i wiernością władcom, spróbują dokonać właściwych wyborów. Wraz z innymi bohaterami książki Kaya będą zmuszeni weryfikować swoje poglądy, zmienią się, dojrzeją, jednocześnie pozostając wiernymi podstawowym wyznawanym przez siebie wartościom. Staną się bohaterami. Guy Gavriel Kay realizuje swą opowieść z ogromnym rozmachem – bez dołączonej do książki mapy, bez indeksu postaci łatwo zgubić się w meandrach tej książki. Nie można jej czytać pobieżnie, skupiając się wyłącznie na wartkiej akcji – jest ona bowiem tak silnie zakorzeniona w realiach politycznych i historycznych świata przedstawionego, że bez ich znajomości fabuła pozostanie tylko ciągiem nie powiązanych ze sobą wydarzeń, a motywacje i cele bohaterów staną się kompletnie niejasne. Wspomniałem o realiach świata powieści. Tak się składa, że mocno przypominają one realia XI-wiecznej Europy, realia Półwyspu Iberyjskiego epoki schyłku imperium muzułmańskiego. W powieści zresztą wiele jest znaków, wskazujących na to, że można ją czytać właśnie jako alegoryczną opowieść o krwawej historii Europy. Wskazuje na to sposób tworzenia imion postaci, nazw miejscowości, często pojawiające się w powieści pojęcie kalifatu, wskazują wspomniane wcześniej realia, podobieństwa geograficzne, polityczne czy historyczne... Dlaczego więc pisarz zdecydował się na zastosowanie „maski” powieści fantasy? Bo oprócz refleksji na temat 3 wielkich religii – islamu, chrześcijaństwa i wyznania mojżeszowego pragnie wypowiedzieć się bardziej ogólnie na temat istoty konfliktu religijnego jako takiego, snuje refleksje na temat wojny cywilizacji. Refleksje uniwersalne, które można odnieść do konfliktu, toczącego się w Europie II millenium, ale konfliktu, który przecież trwa także obecnie, w XXI wieku. Autor pyta – dlaczego uparcie zwracamy uwagę na kolor skóry czy wyznanie, a nie potrafimy dostrzec w innych po prostu ludzi? Jego książka to więc także głęboka refleksja na temat tolerancji i jej granic. Porywający styl, wartka akcja, oryginalność fabuły, a przy tym całkiem sporo refleksji na temat ludzkiej natury – tego zwykle oczekuję od literatury fantasy. I to właśnie, a ponadto – ogromną staranność w odtwarzaniu realiów, nietuzinkową sprawność warsztatową – dała mi lektura powieści Guy Gavriel Kaya, którą w równym stopniu można polecić miłośnikom historii i fantastyki.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - antypater
antypater
Przeczytane:, Ocena: 1,
Ksiazka zdecydowanie nie dla mnie. Autor mam wrazenie nie panuje nad swiatem stworzonym w swojej ksiazce. Niepotrzebnie zmienia nazwy w tworzonym przez siebie swiecie, ktory jest kalka swiata realnego z epoki El-Cyda. Fantasy jakie mamy jest w tym przypadku wprowadzone 'na sile' przez autora, aby uniknac krytyki jaka pewnie by zebral, gdyby napisal powiesc historyczna. Ta ksiazka chcialaby byc dobra, ale sposob budowy napiecia przez autora i nastepujacego po nim nieproporcjonalnie trywialnego rozwiazania akcji, na ktore czeka czytelnik jest nie do przyjecia. Zakonczenie tej powiesci co moglaby byc dobra ksiazka az traci infantylnoscia.
Link do opinii
Inne książki autora
Wysoko w chmurach
Paul McCartney, Philip Ardagh, Geoff Dunbar0
Okładka ksiązki - Wysoko w chmurach

Książka dla dzieci autorstwa Paula McCartney’a! Słynny muzyk i działacz organizacji ekologicznych stworzył piękną i mądrą opowieść o walce małej...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy