Okładka książki - Nianiu, na pomoc!

Nianiu, na pomoc!

Wydawnictwo: Red Horse
Data wydania: 2009-03-16
Kategoria: Poradniki
ISBN: 9788360504574
Liczba stron: 304
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 6 (1 głosów)

Domowy odpowiednik telefonu zaufania - zbiór rad i inspiracji dla rodzicówChcemy być dobrymi rodzicami, przynajmniej duża część z nas. Chcemy dzieciom przychylić nieba. Szukamy własnych dróg prowadzących ku temu: wychowanie bezstresowe, karność, miłość, wymagania, nagrody, czułość, rozpieszczanie. Jak to wszystko połączyć ze sobą? Jak kształtować postawy dziecka by nie sprawiało kłopotów wychowawczych, a jednocześnie wierzyło w siebie i radziło sobie w życiu? Jak sprawić by dziecko było po prostu zadowolone i szczęśliwe?Problemem są wzorce na których się opieramy. Powielamy je bowiem automatycznie często nie zdając nawet sobie sprawy z ich istnienia. Powielamy sposoby reagowania i zachowania się naszych najbliższych: rodziców, dziadków, bliskich. To oni byli naszymi nauczycielami. Problem leży w tym, że to czym nasiąkliśmy i co mimowolnie naśladujemy nie zawsze jest dobre, rozsądne i dające pozytywne efekty. Nie zawsze nadąża za zmianami w otaczającym nas świecie. Nasi rodzice nie borykali się z problemem gier komputerowych, uzależnienia od Internetu, swobodnego dostępu do narkotyków, wszechobecnej telewizji. Wpływ lansowanych przez media wzorców nie był aż tak silny jak obecnie, bowiem media te nie były aż tak powszechne. Wydaje się, że podstawy wychowania i zasadnicze problemy z tym związane zawsze jednak są te same. Inne są tylko formy w których się na zewnątrz manifestują. Ta książka dotyka właśnie tych spraw, które są niezmienne. W których pomimo ich powszechności ciągle popełniamy błędy nie potrafiąc wyjść z błędnego koła różnorakich uwarunkowań. Wszyscy, którzy oglądali różne programy o nianiach w telewizji zauważyli pewnie jak proste sprawy one poruszają, jak skuteczne i niezbyt złożone metody pokazują, na jakich fundamentalnych zasadach się opierają. Na tym, co nie zmienia się nigdy, bowiem dotyczy psychiki człowieka, sposobów uczenia się, przystosowywania do otoczenia, reagowania na bodźce.Każdy człowiek różni się, choć wszyscy należymy do tego samego gatunku. Ze względu na te indywidualne różnice, należy zawsze cudze rady traktować ze zdrowym rozsądkiem i lekkim dystansem, wybierając z nich to co jest nam przydatne, co się sprawdza. Jeśli coś nie skutkuje, należy to odłożyć na bok. Nie do każdego zamka pasuje ten sam klucz, nie każde dziecko tak samo zareaguje na konkretny sposób postępowania. Nianie, autorki tej książki już na wstępie zwracają na to baczną uwagę: "Jednak każda rodzina i każde dziecko jest inne, więc i ta książka nie zastąpi dostosowanych do Waszej sytuacji konkretnych zaleceń lekarza ani psychologa. Dlatego korzystajcie z tego poradnika jako źródła rad i inspiracji dotyczących wychowania Waszych dzieci, nie traktujcie go zaś jako zbioru recept na wszystkie możliwe sytuacje."Nie można bowiem w dziedzinie wychowania dać konkretnych recept na szczęście. Można podać spis ogólnych zasad, ale to właśnie przełożenie ich na konkret zwykłego dnia stanowi największą trudność dla wychowawców młodego pokolenia. Osobom z zewnątrz jest na pewno łatwiej oceniać innych, dostrzegać popełniane przez nich błędy czy dobre strony postępowania. Nie są zaangażowane emocjonalnie, nie kierują się naszymi przyzwyczajeniami i wzorcami, które powtarzamy. Nie są uzależnione od naszych związków emocjonalnych z rodzicami czy dziadkami, od tego co nam wpoili, może i w dobrej wierze, ale nie zawsze słusznie.Książka rozpoczyna się przedmową doświadczonej niani przełożonej, Lilian Sperling. Wstęp ten jest zachwytem nad zjawiskiem jakim jest małe dziecko i możliwość udziału w jego wychowaniu, w kształtowaniu jego osobowości. Zawiera też krótką charakterystykę autorek tego poradnika, niań Deb i Stelli. Niania Lilian kończy go krótkim acz wymownym życzeniem: żeby rady ekspertek i miłość pozwoliły nam wychować dzieci przystosowane do życia i szczęśliwe. Właśnie, nie tylko dobre rady, ale i nasza, dobrze rozumiana prawdziwa miłość do własnych dzieci.Wstęp do książki zawiera kwintesencję tego o czym ona jest. Podstawowe zasady, którymi powinniśmy się kierować w życiu rodzinnym. Przede wszystkim pamiętać o tym, że dzieci uczą się poprzez doświadczenie, przez obserwację. Nasiąkają jak skorupka tym, co na co dzień widzą. Wyłapują wszystkie niesnaski rodziców, ich brak konsekwencji, sposoby reagowania na nieprzyjemne sytuacje, brak stanowczości. Dzieci stale próbują wychodzić poza narzucane im ramy zachowań. Testują co im wolno, a co nie. I choć czasami wolno im dość wiele, to wcale z tego powodu nie są szczęśliwe. Bo nagle to na nie spada nadmierna odpowiedzialność za to, co robią. Odpowiedzialność na którą, wbrew wszelkim pozorom, nie są jeszcze przygotowane.Bardzo spodobał mi się następujący fragment ze wstępu: "Filozofia nań jest prosta: dziecko nie rodzi się nieznośnym bachorem, nieznośnym bachorem dziecko się staje - za sprawą rodziców, którzy nie potrafią odmówić, nie są w stanie pociągnąć go do odpowiedzialności za złe zachowanie i nie umieją się porozumiewać."Poradnik składa się z trzech części: komunikacja, zasady domowe i pierwsza pomoc w rodzicielskich zmaganiach. Komunikacja to fundament, bez niej nie można zbudować reszty. Nianie pokazują jak rodzice powinni komunikować się ze sobą i ze swoimi dziećmi. Jakie sygnały przekazywać, żeby było lepiej. Część druga to pokazanie jak zorganizować życie rodzinne opierające się o jasny i przejrzysty system odpowiedzialności, obowiązków, nagród. Tu zostają omówione Zasady Domowe, różne ich propozycje do zastanowienia się i wybrania. W części trzeciej znajdziemy spis problemów ułożony w porządku alfabetycznym skoncentrowany na tym, by im w miarę szybko zaradzić.Książka jest bardzo fajna. Napisana jasnym, zrozumiałym językiem. Pełna życzliwej stanowczości osób doświadczonych, które z wielką chęcią chcą się podzielić tym, co same wiedzą. Nianie ilustrują wszystko co możliwe przykładami z życia, na konkretach omawiając różnorakie sprawy. Pewne tematy, jak same zauważają powracają niejako "na okrągło". Celem jednak jest wpojenie określonych dobrych zasad jako nawyków takich jak mycie rąk czy zębów.Układ tekstu jest przejrzysty, wszystko co ważne jest w wyraźny sposób zaznaczone. Czyta się książkę bardzo dobrze choć uświadamianie sobie własnych błędów nie jest ani miłe ani przyjemne. To po naszej, rodziców i wychowawców, stronie leżą główne przyczyny problemów wychowawczych i to my mamy obowiązek coś z tym zrobić. Nie wymagajmy od dziecka tego, czego nie może w tym wieku zrobić. Zmieniajmy siebie i w ten sposób zmieniajmy nasze rodziny. Nikt nie rozwiąże za nas do końca naszych własnych problemów. Inni mogą nam radzić i pomagać, to jednak my sami musimy wziąć się do pracy. Musimy uznać nasze błędy i porażki, zgodzić się na konstruktywną krytykę, pochylić czoła przed cudzym doświadczeniem i surową oceną naszego postępowania. Kto wie, czy to właśnie nie jest najtrudniejsze, taka uczciwa samokrytyka i chęć zmiany samych siebie?! Tak, chcąc lepiej wychować nasze dzieci musimy zmienić nie tyle je co siebie samych, nie tyle ich postępowanie co nasze.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:, Ocena: 6,

Domowy odpowiednik telefonu zaufania - zbiór rad i inspiracji dla rodziców


Chcemy być dobrymi rodzicami, przynajmniej duża część z nas. Chcemy dzieciom przychylić nieba. Szukamy własnych dróg prowadzących ku temu: wychowanie bezstresowe, karność, miłość, wymagania, nagrody, czułość, rozpieszczanie. Jak to wszystko połączyć ze sobą? Jak kształtować postawy dziecka by nie sprawiało kłopotów wychowawczych, a jednocześnie wierzyło w siebie i radziło sobie w życiu? Jak sprawić by dziecko było po prostu zadowolone i szczęśliwe?

Problemem są wzorce na których się opieramy. Powielamy je bowiem automatycznie często nie zdając nawet sobie sprawy z ich istnienia. Powielamy sposoby reagowania i zachowania się naszych najbliższych: rodziców, dziadków, bliskich. To oni byli naszymi nauczycielami. Problem leży w tym, że to czym nasiąkliśmy i co mimowolnie naśladujemy nie zawsze jest dobre, rozsądne i dające pozytywne efekty. Nie zawsze nadąża za zmianami w otaczającym nas świecie. Nasi rodzice nie borykali się z problemem gier komputerowych, uzależnienia od Internetu, swobodnego dostępu do narkotyków, wszechobecnej telewizji. Wpływ lansowanych przez media wzorców nie był aż tak silny jak obecnie, bowiem media te nie były aż tak powszechne.

Wydaje się, że podstawy wychowania i zasadnicze problemy z tym związane zawsze jednak są te same. Inne są tylko formy w których się na zewnątrz manifestują. Ta książka dotyka właśnie tych spraw, które są niezmienne. W których pomimo ich powszechności ciągle popełniamy błędy nie potrafiąc wyjść z błędnego koła różnorakich uwarunkowań. Wszyscy, którzy oglądali różne programy o nianiach w telewizji zauważyli pewnie jak proste sprawy one poruszają, jak skuteczne i niezbyt złożone metody pokazują, na jakich fundamentalnych zasadach się opierają. Na tym, co nie zmienia się nigdy, bowiem dotyczy psychiki człowieka, sposobów uczenia się, przystosowywania do otoczenia, reagowania na bodźce.

Każdy człowiek różni się, choć wszyscy należymy do tego samego gatunku. Ze względu na te indywidualne różnice, należy zawsze cudze rady traktować ze zdrowym rozsądkiem i lekkim dystansem, wybierając z nich to co jest nam przydatne, co się sprawdza. Jeśli coś nie skutkuje, należy to odłożyć na bok. Nie do każdego zamka pasuje ten sam klucz, nie każde dziecko tak samo zareaguje na konkretny sposób postępowania. Nianie, autorki tej książki już na wstępie zwracają na to baczną uwagę: "Jednak każda rodzina i każde dziecko jest inne, więc i ta książka nie zastąpi dostosowanych do Waszej sytuacji konkretnych zaleceń lekarza ani psychologa. Dlatego korzystajcie z tego poradnika jako źródła rad i inspiracji dotyczących wychowania Waszych dzieci, nie traktujcie go zaś jako zbioru recept na wszystkie możliwe sytuacje."

Nie można bowiem w dziedzinie wychowania dać konkretnych recept na szczęście. Można podać spis ogólnych zasad, ale to właśnie przełożenie ich na konkret zwykłego dnia stanowi największą trudność dla wychowawców młodego pokolenia. Osobom z zewnątrz jest na pewno łatwiej oceniać innych, dostrzegać popełniane przez nich błędy czy dobre strony postępowania. Nie są zaangażowane emocjonalnie, nie kierują się naszymi przyzwyczajeniami i wzorcami, które powtarzamy. Nie są uzależnione od naszych związków emocjonalnych z rodzicami czy dziadkami, od tego co nam wpoili, może i w dobrej wierze, ale nie zawsze słusznie.

Książka rozpoczyna się przedmową doświadczonej niani przełożonej, Lilian Sperling. Wstęp ten jest zachwytem nad zjawiskiem jakim jest małe dziecko i możliwość udziału w jego wychowaniu, w kształtowaniu jego osobowości. Zawiera też krótką charakterystykę autorek tego poradnika, niań Deb i Stelli. Niania Lilian kończy go krótkim acz wymownym życzeniem: żeby rady ekspertek i miłość pozwoliły nam wychować dzieci przystosowane do życia i szczęśliwe. Właśnie, nie tylko dobre rady, ale i nasza, dobrze rozumiana prawdziwa miłość do własnych dzieci.

Wstęp do książki zawiera kwintesencję tego o czym ona jest. Podstawowe zasady, którymi powinniśmy się kierować w życiu rodzinnym. Przede wszystkim pamiętać o tym, że dzieci uczą się poprzez doświadczenie, przez obserwację. Nasiąkają jak skorupka tym, co na co dzień widzą. Wyłapują wszystkie niesnaski rodziców, ich brak konsekwencji, sposoby reagowania na nieprzyjemne sytuacje, brak stanowczości. Dzieci stale próbują wychodzić poza narzucane im ramy zachowań. Testują co im wolno, a co nie. I choć czasami wolno im dość wiele, to wcale z tego powodu nie są szczęśliwe. Bo nagle to na nie spada nadmierna odpowiedzialność za to, co robią. Odpowiedzialność na którą, wbrew wszelkim pozorom, nie są jeszcze przygotowane.

Bardzo spodobał mi się następujący fragment ze wstępu: "Filozofia nań jest prosta: dziecko nie rodzi się nieznośnym bachorem, nieznośnym bachorem dziecko się staje - za sprawą rodziców, którzy nie potrafią odmówić, nie są w stanie pociągnąć go do odpowiedzialności za złe zachowanie i nie umieją się porozumiewać."

Poradnik składa się z trzech części: komunikacja, zasady domowe i pierwsza pomoc w rodzicielskich zmaganiach. Komunikacja to fundament, bez niej nie można zbudować reszty. Nianie pokazują jak rodzice powinni komunikować się ze sobą i ze swoimi dziećmi. Jakie sygnały przekazywać, żeby było lepiej. Część druga to pokazanie jak zorganizować życie rodzinne opierające się o jasny i przejrzysty system odpowiedzialności, obowiązków, nagród. Tu zostają omówione Zasady Domowe, różne ich propozycje do zastanowienia się i wybrania. W części trzeciej znajdziemy spis problemów ułożony w porządku alfabetycznym skoncentrowany na tym, by im w miarę szybko zaradzić.

Książka jest bardzo fajna. Napisana jasnym, zrozumiałym językiem. Pełna życzliwej stanowczości osób doświadczonych, które z wielką chęcią chcą się podzielić tym, co same wiedzą. Nianie ilustrują wszystko co możliwe przykładami z życia, na konkretach omawiając różnorakie sprawy. Pewne tematy, jak same zauważają powracają niejako "na okrągło". Celem jednak jest wpojenie określonych dobrych zasad jako nawyków takich jak mycie rąk czy zębów.

Układ tekstu jest przejrzysty, wszystko co ważne jest w wyraźny sposób zaznaczone. Czyta się książkę bardzo dobrze choć uświadamianie sobie własnych błędów nie jest ani miłe ani przyjemne. To po naszej, rodziców i wychowawców, stronie leżą główne przyczyny problemów wychowawczych i to my mamy obowiązek coś z tym zrobić. Nie wymagajmy od dziecka tego, czego nie może w tym wieku zrobić. Zmieniajmy siebie i w ten sposób zmieniajmy nasze rodziny. Nikt nie rozwiąże za nas do końca naszych własnych problemów. Inni mogą nam radzić i pomagać, to jednak my sami musimy wziąć się do pracy. Musimy uznać nasze błędy i porażki, zgodzić się na konstruktywną krytykę, pochylić czoła przed cudzym doświadczeniem i surową oceną naszego postępowania. Kto wie, czy to właśnie nie jest najtrudniejsze, taka uczciwa samokrytyka i chęć zmiany samych siebie?! Tak, chcąc lepiej wychować nasze dzieci musimy zmienić nie tyle je co siebie samych, nie tyle ich postępowanie co nasze.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - CicheBaBum
CicheBaBum
Przeczytane:2016-05-07, Ocena: 6, Przeczytałem,
Poradnik dla rodziców posiadających problemy wychowawcze. "Zapewnienie dziecku szczęśliwego domu to obowiązek każdego rodzica. Twojemu dziecku szczęśliwy dom po prostu się należy! Dzieci zasługują na szacunek, spokój i harmonię, konsekwencję w działaniu i miłość. Mamy nadzieję, że ta książka pozwoli Wam ustalić Zasady Domowe, które okażą się skuteczne i pozwolą Waszym dzieciom rozkwitnąć, abyście się stali rodziną jaką zawsze chcieliście być."- tak brzmią końcowe zdania w przedmowie Autorek, które świetnie streszczają o czym jest ten poradnik dla rodziców. Jestem przekonana, że wszystko co jest w niej obiecane może się spełnić jeśli zaczniecie działać według poleceń Niani Deb i Stelli. Ja zaufałam im i udało się zmienić wiele na lepsze. Pierwsze sukcesy zaskoczą Was i zmotywują do dalszego działania. Znajdziecie w tym poradniku sposoby na poradzenie sobie z niejednym trudnym zachowaniem Waszej pociechy, nie zależnie od jej wieku. Nie zastosujecie jednak manipulacji. Kiedy rozpoznacie ( według klasyfikacji) Niań, którym z rodzajów rodzica jesteście- rozpoznacie jakie problemy sami stwarzacie. Nie zostaniecie pozostawieni sami sobie, dostaniecie pakiety propozycji gotowych rozwiązań konkretnych problemów takich jak na przykład kłopoty w samotnym wychowywaniu dziecka, obgryzanie paznokci, nieposłuszeństwo, rywalizacja rodzeństwa- na pewno znajdziecie wśród nich te, które Was interesują. Ja po swoim egzemplarzu piszę krótkie osobiste notatki, podkreślam ważne kwestie- dostosowuję zawartość książki do swoich indywidualnych potrzeb i jeśli nie możecie tego robić- róbcie notki w zeszycie- uczcie się siebie od nowa :-) Opłaca się, bo to o czym pisałam na wstępie mojej opinii o książce jest warte wiele wysiłku i poświęcenia. W książce zawarte są wątki fabularne ułatwiające zrozumienie problemów i ich rozwiązanie. W książce znajdziecie opis rodziny "testowej"- McCrayów- tata, zestresowany policjant, mama- przemęczona gospodyni domowa i pięcioro urwisów w wieku 3- 9 lat. Dom stoi na głowie, huczy od wrzasków, dzieciaki przypominają rozbrykane małpiątka skakające po meblach, które biją nie tylko siebie, ale i mamę, stojącą na skraju załamania nerwowego. Jaj mąż, ojciec dzieci całkiem już zrezygnował z walki o "normalność" ich rodziny. Koszmar- prawda? Ale wiele rodzin tak funkcjonuje- niestety. Kiedy do rodziny wkracza Niania Stella z zamiarem zdiagnozowania problemów rodziny McCrayów od początku tata jest sceptykiem i trudno przekonać go do zmian. Krok po kroku rodzice przekonują się, że Zasady Domowe zbliżają ich do marzeń o spokojnej, szczęśliwej rodzinie. Nie brak więc w tej książce "żywych" przykładów rozmów prawdziwych ludzi ( są też zdjęcia z planu- nagrań z programów TVN, których nie oglądałam, ale czytałam, że takie się odbyły). Warto mieć tą książkę w domowej biblioteczce i sięgać po nią jak po koło ratunkowe. Polecam od serca każdej mamie, tacie, babuni, dziadkowi- każdemu kto ma wpływ na związki rodzinne i Zasady Domowe.
Link do opinii
Inne książki autora
Bitwa o redwall / mattimeo komplet
Brian Jacques0
Okładka ksiązki - Bitwa o redwall / mattimeo komplet

"Bitwa o Redwall" Pierwszy tom znanej i popularnej sagi o dzielnych myszach, walecznych borsukach, zabawnych zającach, prostych kretach, wiernych...

Rozbitkowie z "Latającego Holendra"
Brian Jacques0
Okładka ksiązki - Rozbitkowie z "Latającego Holendra"

Był rok 1620. Kapitan "Latającego Holendra", Vanderdecken, zawarł w Kopenhadze umowę z Chińczykiem, handlarzem drogocennymi kamieniami. Miał...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy