Okładka książki - Morze potworów

Morze potworów

Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 2013-08-07
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-928837-1-5
Liczba stron: 280
Tytuł oryginału: The Sea of Monsters
Język oryginału:
Tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Damian Kopeć

Ocena: 5.42 (31 głosów)

Wyprawa po Złote Runo z Percym JacksonemZnany nam już dobrze z pierwszego tomu (Złodziej pioruna) Percy Jackson kończy właśnie siódmą klasę. Niecierpliwie czeka na upragnione wakacje i zaplanowany od dawna letni wyjazd do Obozu Herosów. Ostatnie dni szkoły przynoszą mu jednak coś więcej niż zwykłą ulgę, że koszmar kolejnego roku nauki właśnie się kończy. „Mam ADHD i jestem dyslektykiem, podobnie jak większość dzieci półkrwi, więc słabo mi szło w zwykłych szkołach, z których zresztą w końcu mnie wywalano.”Szkoła Meriwether, do której uczęszcza, to „postępowa” szkoła w centrum Manhattanu. Miejsce, do którego trafiają przeróżne słabo społecznie przystosowane jednostki, a nauczyciele niezmiernie cieszą się z wszelkich form aktywności swoich wychowanków - no, może poza dewastacją budynku szkoły. A to właśnie przydarza się pechowemu Percy'emu, kiedy staje w obronie swojego klasowego kolegi, Tysona - dwumetrowego cieniasa i płaczliwego wrażliwca wykazującego się różnymi, dość zaskakującymi cechami. Cóż, jak się jest cyklopem, o czym szybko dowiaduje się Percy, takie połączenie cech psychicznych i fizycznych nikogo nie powinno dziwić. Odjazdowy mecz koszykówki z groźnymi demonami kończy rok nauki szkolnej pożarem i zdemolowaniem pomieszczeń szkoły, w przewrotny sposób jak zwykle przypisanych Percy'emu. Rusza on zatem w towarzystwie Annabeth i Tysona na Wzgórze Herosów. Miejsce gwałtownie atakowane przez potwory i coraz mocniej osłabione. Po raz kolejny Percy musi postawić wszystko na jedną kartę. Znienawidzony przez jednych bogów, a wspomagany przez innych, musi podjąć próbę ratowania Obozu Herosów, chociaż niektórzy chcą mu w tym przeszkodzić. Próbę, która wiedzie naszego bohatera na mityczne, najeżone śmiertelnymi pułapkami Morze Potworów.Ten tom jest lepszy niż poprzedni. Pisarz bardzo pomysłowo wykorzystuje motywy znane nam z mitologii greckiej, racząc czytelników pełnymi fantazji przygodami okraszonymi sporą dawką humoru (choć nie jest to humor dla każdego). Ironia zapewnia nam zdrowy dystans wobec wydarzeń oraz solidną porcję rozrywki. Akcja jest dynamiczna jak sportowiec na płynach bogatych w sole fizjologiczne. Autor wyciska z motywów mitologicznych co tylko się da, tworząc z kilku oklepanych tematów kilkaset stron świeżej, wciągającej przygody. Mnie, osobę jakby nie było dorosłą, bawi naturalna młodzieńcza naiwność bohatera, która jest zarazem jego słabością i siłą. Zbytnio zaś nie irytuje lekka przesada i przerysowanie czy spora schematyczność wydarzeń - wszystko zostaje tu podane tak zgrabnie, że nie wywołuje zniecierpliwienia i zgryzów. Klimat powieści jest świetny.Nie jest to tylko, wbrew pozorom, kawałek czystej, pozbawionej dodatkowych walorów rozrywki. Mamy tu poruszone istotne, ważne dla każdego tematy: problem przyjaźni, jej znaczenia i wartości dla każdego człowieka, problem odpowiedzialności za siebie i innych, panowania nad sobą, nad instynktami czy nawykami. Jest pokazana zdrada i konsekwencje, jakie ta ze sobą niesie. Jest poruszony temat pokus, pragnień i marzeń, które są siłą napędową człowieka, ale mogą też prowadzić do jego samozniszczenia - nierealne marzenia realnie szkodzą, a pycha potrafi śmiertelnie ugodzić nawet herosa. Autor poważniejsze sprawy wplata umiejętnie w ciekawą fabułę tak, że stykamy się z nimi w sposób naturalny, bez bezpośredniego, dosłownego moralizatorstwa.W tej książce (prawie) wszystko może się zdarzyć. Zwykła logika i prawa fizyki obowiązują w dość ograniczonym zakresie. Wiele pomysłów autora jest po prostu świetnych, a wszystko, co dobre sprawia, że powieść się dosłownie pochłania.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2010-11-02, Ocena: 6, Przeczytałem,

Wyprawa po Złote Runo z Percym Jacksonem

Znany nam już dobrze z pierwszego tomu (Złodziej pioruna) Percy Jackson kończy właśnie siódmą klasę. Niecierpliwie czeka na upragnione wakacje i zaplanowany od dawna letni wyjazd do Obozu Herosów. Ostatnie dni szkoły przynoszą mu jednak coś więcej niż zwykłą ulgę, że koszmar kolejnego roku nauki właśnie się kończy.

Mam ADHD i jestem dyslektykiem, podobnie jak większość dzieci półkrwi, więc słabo mi szło w zwykłych szkołach, z których zresztą w końcu mnie wywalano.

Szkoła Meriwether, do której uczęszcza, to „postępowa” szkoła w centrum Manhattanu. Miejsce, do którego trafiają przeróżne słabo społecznie przystosowane jednostki, a nauczyciele niezmiernie cieszą się z wszelkich form aktywności swoich wychowanków - no, może poza dewastacją budynku szkoły. A to właśnie przydarza się pechowemu Percy'emu, kiedy staje w obronie swojego klasowego kolegi, Tysona - dwumetrowego cieniasa i płaczliwego wrażliwca wykazującego się różnymi, dość zaskakującymi cechami. Cóż, jak się jest cyklopem, o czym szybko dowiaduje się Percy, takie połączenie cech psychicznych i fizycznych nikogo nie powinno dziwić. Odjazdowy mecz koszykówki z groźnymi demonami kończy rok nauki szkolnej pożarem i zdemolowaniem pomieszczeń szkoły, w przewrotny sposób jak zwykle przypisanych Percy'emu. Rusza on zatem w towarzystwie Annabeth i Tysona na Wzgórze Herosów. Miejsce gwałtownie atakowane przez potwory i coraz mocniej osłabione. Po raz kolejny Percy musi postawić wszystko na jedną kartę. Znienawidzony przez jednych bogów, a wspomagany przez innych, musi podjąć próbę ratowania Obozu Herosów, chociaż niektórzy chcą mu w tym przeszkodzić. Próbę, która wiedzie naszego bohatera na mityczne, najeżone śmiertelnymi pułapkami Morze Potworów.

Ten tom jest lepszy niż poprzedni. Pisarz bardzo pomysłowo wykorzystuje motywy znane nam z mitologii greckiej, racząc czytelników pełnymi fantazji przygodami okraszonymi sporą dawką humoru (choć nie jest to humor dla każdego). Ironia zapewnia nam zdrowy dystans wobec wydarzeń oraz solidną porcję rozrywki. Akcja jest dynamiczna jak sportowiec na płynach bogatych w sole fizjologiczne. Autor wyciska z motywów mitologicznych co tylko się da, tworząc z kilku oklepanych tematów kilkaset stron świeżej, wciągającej przygody. Mnie, osobę jakby nie było dorosłą, bawi naturalna młodzieńcza naiwność bohatera, która jest zarazem jego słabością i siłą. Zbytnio zaś nie irytuje lekka przesada i przerysowanie czy spora schematyczność wydarzeń - wszystko zostaje tu podane tak zgrabnie, że nie wywołuje zniecierpliwienia i zgryzów. Klimat powieści jest świetny.

Nie jest to tylko, wbrew pozorom, kawałek czystej, pozbawionej dodatkowych walorów rozrywki. Mamy tu poruszone istotne, ważne dla każdego tematy: problem przyjaźni, jej znaczenia i wartości dla każdego człowieka, problem odpowiedzialności za siebie i innych, panowania nad sobą, nad instynktami czy nawykami. Jest pokazana zdrada i konsekwencje, jakie ta ze sobą niesie. Jest poruszony temat pokus, pragnień i marzeń, które są siłą napędową człowieka, ale mogą też prowadzić do jego samozniszczenia - nierealne marzenia realnie szkodzą, a pycha potrafi śmiertelnie ugodzić nawet herosa. Autor poważniejsze sprawy wplata umiejętnie w ciekawą fabułę tak, że stykamy się z nimi w sposób naturalny, bez bezpośredniego, dosłownego moralizatorstwa.

W tej książce (prawie) wszystko może się zdarzyć. Zwykła logika i prawa fizyki obowiązują w dość ograniczonym zakresie. Wiele pomysłów autora jest po prostu świetnych, a wszystko, co dobre sprawia, że powieść się dosłownie pochłania.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Mada013
Mada013
Przeczytane:2017-01-06, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek w 2017 ,
Zwykle druga część serii jest mało interesująca, jednak nie tym razem. Nowy brat, przyjaciel, kolejna misja. Bardzo dobrze i szybko się czytało. Polecam.
Link do opinii
Niedawno na moim blogu pojawiła się recenzja pierwszego tomu serii "Percy Jackson i bogowie olimpijscy". Zachwycałam się barwnym językiem autora, humorem, intrygującą fabułą i niesamowicie sympatycznymi bohaterami. Przygody nastoletniego chłopca i genialnie ujęte nawiązania do mitologii greckiej porwały mnie i wprowadziły do zupełnie nowego świata. Podobnie było i tym razem, kiedy wyruszyłam na nową misję, w poszukiwaniu Morza Potworów i ratunku dla wszystkich herosów. Bo przygody z Percym Jacksonem są jak miód na serce, albo jak ambrozja dla boga - bez nich nie da się żyć. Siódma klasa dla Percy'ego Jacksona była nad wyraz spokojna. Żadnych potworów, wpadek z mitologicznymi stworami, zbytniego wychylania się spośród całego grona uczniów. Chłopcu udało się nawet poznać świetnego kumpla - Tysona i nie narobić sobie problemów u nauczycieli. To wszystko było jednak zbyt idealne i spokojne, dokładnie jak cisza przed burzą. W ostatni dzień roku szkolnego zwykła gra w zbijaka zamienia się w okropną walkę na śmierć i życie. Na szczęście z niespodziewaną pomocą przychodzi Annabeth, i pomaga Percy'emu rozprawić się z bandą potworów. Chłopak nie może długo cieszyć się widokiem przyjaciółki, ponieważ ta zaraz informuje go, że w Obozie Herosów dzieje się coś niedobrego. Magiczna sosna Thalia zostaje otruta i powoli umiera, a granica obozu zaczyna się zacierać. Na domiar złego, co noc w snach nawiedza go przyjaciel Grover, zwracający się do chłopaka o pomoc. Percy, Annabeth i Tyson wyruszają na Morze Potworów, aby za jednym zamachem ocalić cały Obóz, satyra Grovera i rozprawić się ze zdrajcą, który zatruł sosnę. Czy dadzą sobie radę? Jeśli miałabym porównywać "Złodzieja Piorunów" do "Morza Potworów" pod względem świetności, nie umiałabym wskazać lepszej książki. Obydwie części są w takim samym stopniu doskonałe. Gdybym natomiast miała porównywać poszczególne elementy, poszłoby mi odrobinę sprawniej, bo choć w jednej książce brakuje mi czegoś, co jest w drugiej, brak rekompensowany jest czym innym. W każdym z tych tomów coś dzieje się już na samym początku, dzięki czemu autor potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika i zatrzymać go na dłużej. Jednak to "Morze Potworów" skupia się na większej ilości akcji i niebezpiecznych przygód. Rozwiązania jakichś spraw nie są ujawniane tuż po przedstawieniu danej zagadki. Aby się czegoś dowiedzieć, należy chwilę poczekać. Co lepsze, wiąże się to z ciągle podsycaną ciekawością, która skłania ku szybszemu przekręcaniu kartek. Część pierwsza zawiera zdecydowanie więcej elementów humorystycznych, ale na ich brak w "Morzu Potworów" również nie można narzekać. Styl pisania Ricka Riordana nie rozwinął się wiele, autor utrzymuje ten sam poziom, dopasowując język bardziej pod młodzież niż dorosłych. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Rick Riordan ma zwyczaj kończyć każdy rozdział. Zostawia czytelnika z bijącymi się myślami, niepewnością i obawą: co będzie dalej? Tuż po tym zwyczajnie zaskakuje i wprawia w lekkie osłupienie, a w głowie tworzy się myśl, czemu nie przewidziało się tak oczywistej oczywistości. Bo pan Riordan nie szuka pomysłów na nieprzewidywalny zwrot akcji gdzieś w kosmosie. Wokół danej sceny tworzy taką otoczkę, która sprawia, że to właśnie my głowimy się nad czymś, co tak naprawdę jest na wyciągnięcie ręki. Nie lubię momentu, w którym autor przypomina, niby subtelnie, wydarzenia z wcześniejszych tomów. To lekko mnie irytuje, ponieważ rzadko kiedy nie pamiętam, co się stało. Do tego jeszcze, wciśnięte na siłę opisy sprawiają, że zaburzony zostaje rytm opowieści. Tym razem, choć Rick Riordan skorzystał z takiego "przypominacza", bardzo zgrabnie i ładnie wplótł go w treść. Dodał go do momentu, w którym taki powrót do wydarzeń zaprezentował się jak najbardziej korzystnie. Co jeszcze prezentowało się dobrze? Kolejne mity, ubarwiające całą opowieść - słynna historia o Scylli i Charybdzie czy ta o Złotym Runie. Dzięki książkom z tej serii zapragnęłam sięgnąć po mitologię, choćby tą najbardziej znaną - Jana Parandowskiego. I jeśli znajdę odrobinę wolnego czasu, z pewnością ją przeczytam. "Morze Potworów" to nie tylko nowe przygody i nawiązania do mitów, ale również nowi bohaterowie. Przede wszystkim poznajemy Tysona, który okazuje się być cyklopem, lekko głupiutkiego, strachliwego i niezwykle oddanego przyjaciela Percy'ego. Do niego dochodzi nowy opiekun obozu, którego znienawidziłam, gdyż bardzo przypominał mi Dolores Umbridge z "Harry'ego Pottera". Dalej idą nowi bogowie - Atena i Hermes, oraz rasa cyklopów. Jeśli już przy tym jestem, wspomnę, że Rick Riordan przedstawił dosyć poważny problem, jakim jest odtrącanie kogoś z powodu jego inności. Na Tysona nie patrzono przychylnym okiem w Obozie Herosów - był cyklopem, a te stworzenia to z natury bestie, którym nie można ufać. Nie wszyscy jednak muszą być tacy sami i to właśnie pokazał autor. Bo to, że ktoś różni się od jakiejś grupy osób, nie znaczy, że jest gorszy. Po raz kolejny polecam serię o Perseuszu Jacksonie, bo przy niej można się naprawdę dobrze bawić. To przyjemna, lekka i niesamowicie ciekawa historia, która nie dość, że bawi, to jeszcze i uczy. Dzięki niej można przenieść się do zupełnie innego świata, zyskać przyjaciół i przeżywać przygody razem z bohaterami. I do tego jeszcze to piękne, nowe wydanie - nie sposób nie zatrzymać się przy nim na dłużej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - roksana85
roksana85
Przeczytane:2015-12-07, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam, Wyzwanie Initium - fantastyka,
Kiedy zaczełam czytać, uderzyło mnie to, że przez pierwsze 100-150 stron brakowało tego humoru, przymrużenia oka i ciepłego stylu autora, którego mnóstwo było w pierwszej części. Później na całe szczęście już się to pojawiło i powieść czytało się wtedy o niebo lepiej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Annabeth
Annabeth
Przeczytane:2015-07-03, Ocena: 6, Przeczytałem,
cudowna książka, czytałam ją już dwukrotnie i nadal ona mnie fascynuje tak samo jak za pierwszym razem. na serio polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wera_2002
wera_2002
Przeczytane:2015-05-05, Ocena: 6, Przeczytałem,
uwielbiam tą serię...
Link do opinii
,,Przez te tysiące lat nauczyłem się jednej rzeczy na pewno: nie wolno skreślać nikogo z rodziny, niezależnie od tego, jak ten ktoś się stara.'' Książki Ricka Riordana są jak najwspanialszy na świecie narkotyk. Jedna, słodka dawka jego twórczości zdecydowanie nie wystarczy, a po przeczytaniu jednej powieści chce się więcej i więcej tej zachwycającej... ambrozji.Historia ta ma zawiłą i interesującą fabułę, wciąga od początku do końca. Tajemnice wyjawiają się w odpowiednich momentach książki nie czyniąc rozczarowania czytelnikowi. Książkę polecam wszystkim fanom mitologi i fantastyki. To niezwykła opowieść o przygodzie i niezwykłej przyjaźni w mitologicznej scenerii. Wiele scen zapiera dech w piersiach. Koniecznie przeczytajcie !
Link do opinii
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2015-01-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2015,
Za mną drugi tom przygód Percy'ego, który jak na herosa ma naprawdę przechlapane w życiu. Lubię go za to, że nie jest taki jak Ci niezwyciężeni półbogowie z mitologii, dlatego w dwójnasób musi się starać i jak ciężko przychodzi mu gorycz przegranej tak też z wielkim oddaniem czci zwycięstwo. Naturalnie Percy nie byłby sobą, gdyby co rusz nie pakował się w jakieś kłopoty, ale dzięki przyjaźni zawartej w Obozie Herosów - jak dotychczas zachowuje głowę. W tej części mamy również do czynienia z niebezpieczną wyprawą i w zasadzie misją ratunkową w jednym, mogącą zaważyć na losie przyszłych herosów jak też z dylematami młodego półboga dotyczącymi rodziny, ale nie tylko. Już nie mogę doczekać się sięgnięcia po tom trzeci.
Link do opinii
Avatar użytkownika - blackithilien
blackithilien
Przeczytane:2014-12-12, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2014, Mam,
Książka super tak jak poprzednia część, jednak momentami strasznie męczą przypomnienia tego, co działo się w pierwszym tomie. Od poprzedniej części minął rok, jednak bohaterowie nie dorośli ani trochę. Dobrze wyszło natomiast wprowadzenie postaci Tysona, notabene jednej z moich ulubionych - nie licząc wyglądu, jest przeuroczy :).
Link do opinii
druga z części przygód młodego półboga Perseusza Jacksona. Tym razem percy musi udać się na morze potworów czy ta przygoda mu się uda...
Link do opinii
Zazwyczaj drugi tom jest nie udany, ale nie w tym przypadku!! Ponownie autor nas zaskoczył historią Perciego. Ta książka jest Godna Polecenia!!!
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna1
justyna1
Przeczytane:2013-11-08, Ocena: 4, Przeczytałem,
Fajna, lekka i przyjemna książka dla młodzieży i nie tylko. Czyta się szybko a książka wciąga od pierwszych stron. Plus za to iż mimo iż jest to kolejna część , czytelnik śmiało może od niej zacząć bowiem tomy nie łączą się :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - CorkaHermesa
CorkaHermesa
Przeczytane:2013-06-17, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,
Zachwyciłam się ,,Złodziejem piorunów", więc musiałam przeczytać także drugą część trylogii Riordana. Mitologia, którą przedstawia autor nie jest nudna i monotonna tak, jak się niektórym wydaje, ale barwna i żywa. Pisarz wspaniale wplata w codzienne życie bohaterów opowieści o bogach i herosach. Riordana mnie zauroczyły. Pisarz ten potrafi wciągnąć czytelnika już od pierwszego zdania. Pokazuje nam wspaniałą i tajemniczą historię, która wywołała we mnie zachwyt i pochłonęła mnie bez zapamiętania. Każdy rozdział wywoływał u mnie coraz większą ciekawość i zapał do czytania. Autor wspaniale ubarwia powieść sposobem, w jaki pisze. Lekkim, swobodnym, przyjemnym do czytania, który w pewien sposób wpływa na odczucia czytelników.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Tinger
Tinger
Przeczytane:2013-01-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki, Przeczytane,
Kolejna, druga książka z serii "Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy". Po przeczytaniu jej zastanawiałam się, jak to jest mieć takie połączenie ja Percy i Grover. I...jak to jest mieć przyjaciela, który lada dzień ma wyjść za cyklpa? :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ella
Ella
Przeczytane:2013-02-11, Ocena: 6, Przeczytałem,
Fajna, jak wszystkie części. Zachwyca stylem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alyssa
Alyssa
Przeczytane:2013-02-06, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki,
Trochę gorsza od poprzedniej części, ale i tak fajna. Pan Riordan ma talent do pisania śmiesznych dialogów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - speedi
speedi
Przeczytane:2010-11-02, Ocena: 6, Przeczytałem,
Świetnie się czyta, równie dobrze jak tom pierwszy. Widać jaki dobry był pomysł na książkę. Autor sprawnie go wykorzystuje bawiąc czytelnika.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kkiinnaa
kkiinnaa
Przeczytane:2010-02-22, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Zgadzam się z poprzedniczką... Książka dorównuje pierwszej częśći :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Audata
Audata
Przeczytane:, Ocena: 6,
Fantastyczna kontynuacja pierwszego tomu, zaskakujące, fenomenalne zakończenie, autentyczny twist!
Link do opinii
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy