Okładka książki - Ostatnie królestwo

Ostatnie królestwo

Wydawnictwo: Erica
Data wydania: 2010-11-01
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-62329-07-6
Liczba stron: 544
Dodał/a recenzje: milwaukee meg

Ocena: 5.33 (6 głosów)

Naprawdę dobrą powieść jest napisać trudno, a już szczególnie – dobrą powieść historyczną. Na zwykłe wymagania stawiane książkom, takie jak wartka akcja, ciekawie prowadzona fabuła i barwne, żywe postaci, nakładają się jeszcze oczekiwania związane z rzetelnością dotyczącą opisu wydarzeń, zwyczajów i języka danego okresu… ale patrząc na uginające się pod naporem takiej literatury księgarniane półki, wydaje się, że niewielu to zniechęca. Na pewno nie zniechęciło Bernarda Cornwella, jako że ten brytyjski pisarz popełnił już kilka powieści historycznych, między innymi niedawno wydane w Polsce „Ostatnie królestwo”. I w tym przypadku trzeba przyznać, że z zadania napisania dobrej książki wywiązał się jedynie częściowo. 


Sama opowieść, przenosząca czytelnika w mroczne czasy wczesnego średniowiecza jest naprawdę intrygująca. Dziesięcioletni Uther, syn angielskiego wielmoży, dostaje się do duńskiej niewoli w czasie grabieżczego najazdu wikingów i przez kolejne lata dorastania w niewoli zaczyna powoli wrastać w otaczającą go pogańską kulturę… oczywiście do czasu, kiedy jego noga nie postanie na powrót na angielskiej ziemi. Rozdarty pomiędzy więzy krwi a przyjaźni, walczący jednocześnie po dwóch stronach konfliktu Uther próbuje znaleźć swoje miejsce w nieustannej dziejowej zawierusze. W tle tego konfliktu mamy przemoc, seks i religię, jak to na średniowiecze przystało. 


Jeśli chodzi o rzetelność historyczną, Cornwell spisał się bardzo dobrze – żaden z jego bohaterów nie słodzi herbaty w trakcie ważnych rozmów na temat wiecznie odpadających rogów na hełmach wikingów (zanim ktoś zarzuci mi ironię – tego typu kwiatki aż zbyt często trafiają się w jak najpoważniejszych powieściach znanych autorów), a kiedy walka toczy się o ojczyznę, to wiadomo że chodzi o tereny należące kiedyś do ojca, a nie o twór myślowy związany z poczuciem dumy narodowej. Średniowieczna Dania i Anglia pokazane są bardzo realistycznie, bez przykrych dla czytelnika prób ugrzecznienia i upiększenia średniowiecza, nieodmiennie sprawiających wrażenie, że wiedza merytoryczna pisarza czerpana była głównie z baśni o królewnach w wieży i dzielnych rycerzach na białych koniach. Cornwell odrobił pracę domową skrupulatnie, dokładnie i z naukowym zacięciem, nie ułatwiając sobie sprawy planowym ignorowaniem źródeł historycznych; „Ostatnie królestwo” jest pod tym względem książką zasługującą na uwagę. 

 

I właśnie dlatego, że jest to powieść o ciekawym zamyśle, oparta na skrupulatnych badaniach, podwójnie bolesny jest dziwny patetyzm i sztywność tej książki. Teoretycznie są tu żarty, anegdotki, barwne postaci i zatrważająca ilość akcji, co powinno poruszyć, wzruszyć i uradować czytelnika. Niestety w praktyce okazuje się, że książce tej brakuje życia, jakiegoś pazura (tych rogów na hełmie wikingów…?) i mocniejszego akcentu. Główny bohater powinien wydać się dowcipnym, rezolutnym i inteligentnym rozrabiaką, a w każdym razie na takiego osobnika próbuje go wykreować autor. Uther wydaje się jednak dziwnie miałki i trudno jest z nim sympatyzować; przepełniają go pseudofilozoficzne i głębokie myśli, które raczej nużą, niż zmuszają do myślenia. 


Trudno jest więc jednoznacznie ocenić „Ostatnie królestwo”. Z jednej strony to bardzo akuratna historycznie książka, pokazująca średniowieczny świat w sposób przynajmniej bardzo zbliżony do tego, co przeczytać można w naukowych publikacjach na ten temat (czy do tego, jak było naprawdę… to już sprawa dyskusyjna), prosta i łatwa w czytaniu, z wartką akcją i ciekawymi postaciami. Niestety wydaje się dziełem wymuszonym i mało dopieszczonym przez Cornwella, nużącym nawet pomimo dużej ilości zwrotów akcji. Jest to po prostu książka przeciętna; choć może nie wzbudzi wybuchów entuzjazmu u czytelnika, to być może będzie dobrą lekturą na deszczowe popołudnie. 

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - zuzankawes
zuzankawes
Ocena: 6, Czytam,
Losu nie można powstrzymać   Czy wierzysz w przeznaczenie? W z góry zapisany w gwiazdach los, fatum, siły nadprzyrodzone, determinujące nasze działania i naszą przyszłość? Niezależnie od tego, jak brzmi Twoja odpowiedź, trudno walczyć z własnym losem.   W przeznaczenie wierzył bohater powieści Ostatnie Królestwo Bernarda Cornwella, Uther. Głównego bohatera cyklu Wojny Wikingów, w którego skład wchodzi między innymi omawiana właśnie powieść, czytelnik poznaje jako dziewięcioletniego chłopca, który w wyniku najazdu Wikingów na Wyspy Brytyjskie zostaje pojmany do niewoli. W wojnie pomiędzy Duńczykami a broniącymi swych domów mieszkańcami ziem Northumbrii giną ojciec młodego Uthera oraz brat naszego bohatera. Uther zostaje zaś przygarnięty przez Ragnara Nieustraszonego, z którego ręki zginął jego starszy brat. Ambitny i krnąbrny chłopiec staje się członkiem rodziny Ragnara i traktowany jest na równi z jego dziećmi. Dziwny, a zarazem straszny splot okoliczności sprawia, że Ragnar i jego rodzina stają się mu bliżsi niż jego rodzina biologiczna. Zgodnie z wierzeniami Wikingów, których wyznawcą nasz bohater się staje, wierzy, że owo zrządzenie losu związek ma z bóstwami rzucającymi kośćmi i przędącymi nić przeznaczenia.   Choć Uther wychowywany jest jak Wiking i przez Wikingów akceptowany, głęboko w jego sercu tkwi ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Sihhinne
Sihhinne
Przeczytane:,
Ostatnie Królestwo to pierwsza część kolejnego po Trylogii Arturiańskiej cyklu poświęconego historii Brytanii autorstwa Bernarda Cornwella. Cykl określany jako Wojny Wikingów składać się ma z pięciu części obejmujących następujące powieści: Ostatnie Królestwo, Zwiastun Burzy, Panowie Północy, Pieśń Miecza oraz Płonące Ziemie.   Akcja tomu pierwszego toczy się pod koniec IX wieku i dotyczy jednego z najkrwawszych okresów w historii Brytanii – najazdu wikingów (w tym przypadku Duńczyków) i próby opanowania przez nich całej wyspy. Autor w sposób niezwykle barwny opisuje nam historię zmagań w pierwszym okresie inwazji, bardzo silnie uwypuklając niepokoje wewnętrzne i bezpardonową walkę o władzę w podzielonym królestwie. Na pierwszy plan wysuwa się autentyczna historycznie postać Alfreda (zwanego Wielkim), władcy ostatniego opierającego się Wikingom królestwa Wessex oraz jego wyprzedzająca tamten okres wizja zjednoczenia podzielonego kraju w jedno państwo.   Bohaterem powieści jest syn jednego z angielskich wielmożów, Uther (postać fikcyjna – co nie znaczy, że ktoś taki nie mógł żyć w tamtych czasach), który w wieku 10 lat zostaje porwany przez wikingów a jego rodzina zgładzona. Wyrasta wśród wikińskich wojowników i bardzo szybko zaczyna czuć się jednym z nich, ale jego pochodzenie nie daje mu ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Opowieść o wikingachIstnieje coś takiego, jak krwawa zemsta rodowa, śmierć za śmierć. Nie liczy się sposób, nie liczy się cena, nie liczą się ofiary. Priorytetem staje się odwet, pomszczenie ofiary nawet wówczas, kiedy wymaga to poświęcenia całego życia.Taką zemstę przysięga Uhtred, syn Uhtreda, którego także zwano Uhtredem, prawowity i jedyny właściciel ziem Bebbanburga. „Ostanie królestwo” Bernarda Cornwella to właśnie historia zemsty, krwawej walki, w której chłopiec tytułujący się eldormanem i erlem, aktywnie uczestniczy.Czasy i miejsce opisywane przez autora to „Wyspy Brytyjskie, dziewiąty wiek, czas wewnętrznych niepokojów głodu i bezpardonowej walki o władzę. Czas największego najazdu Wikingów w historii”. Cornwell unika jednak określenia „wikingowie”, częściej określając ich mianem Duńczyków, pogan bądź ludzi północy. To właśnie wśród nich wychowuje się Uhtred, porwany przez Duńczyków w trakcie walk na jego ziemiach. Nazwany dotąd Osbertem z racji tego, że był drugim synem, po śmierci ojca i brata, przybiera imię dziedzica. Tyle tylko, że ziemią pomiędzy rzeką Tuede na północy a Tine na południu zawładnął jego wuj Aelfric, ze wszystkich sił pragnący zgładzić Uhtreda.Chłopiec zostaje zatem w obozie wroga, gdzie – paradoksalnie - jest bezpieczny pod opieką Ragnara, który ćwiczy go na prawdziwego duńskiego woja. I tak, dorastając na polu bitwy, zasypiając przy szczęku oręża, Uhtred ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - Twiggy
Twiggy
Przeczytane:2017-01-27, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2017,
Niesamowicie dobrze napisana książka otwierająca, mam nadzieję, równie niesamowitą serię.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2016-06-22, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016,
"Przyszłość rodzi się w ogniu wojny" - ta myśl towarzyszy dwóm pierwszym tomom cyklu o Sasach walczących z wikingami. Sądzę, że dotyczy ona ściśle Uhtreda, syna wielmoży poległego w bitwie z Panami Północy. Dziewięcioletni bohater zostaje porwany przez wikingów i wychowany na ich podobieństwo, lecz saskie korzenie z czasem przypominają mu o sobie. Wówczas musi on podjąć decyzję, od której mogą zależeć losy całego Królestwa - w środku wojny musi zdecydować, po której stronie stanąć... "Na imię mam Uhtred. Jestem synem Uhtreda, który był synem Uhtreda, którego ojca także zwano Uhtredem." Pierwszy tom cyklu, mimo ponad pięciuset stron, pochłonęłam niepohamowanie szybko. Ostatnie Królestwo już od pierwszych stron wciągnęło mnie w swój świat, w historię, a dorastający z wolna bohater od razu przypadł mi do gustu. Autor wspaniale poprowadził pierwszoosobową narrację, wplótł w opowieść Uthreda wiele interesujących ciekawostek i okrasił ją przednimi dialogami. Z początku nie do końca rozumiałam postępowanie głównego bohatera, ale z czasem zrozumiałam motywy i pobudki, którymi się kieruje (z perspektywy dalszych losów wiem, że słusznych). Zatraciłam się również w bataliach, które u Cornwella opisane są niezwykle wartko. Autor jest bez dwóch zdań mistrzem militarnych opisów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - SlasheE
SlasheE
Przeczytane:2015-11-29, Ocena: 5, Przeczytałem, 12 Książek 2015,
Pod wpływem Zjazdu Rycerzy w Chorzowie, zainteresowałam się wikingami. Zaczęło się od serialu, a potem przeszłam do książek wiedziona coraz większym apetytem; byłam żądna wiedzy na temat wikingów. Nie chciałam by była to książka typowo popularno naukowa, czy coś w tym rodzaju i trafiłam na to. Książkę czyta się tak naprawdę bardzo dobrze. Pomimo wiekowego już autora, język jest bardzo prosty i czyta się szybko. Pierwsza część tylko zaostrzyła mój apetyt na przeczytanie kolejnych. Na początku trochę zniechęciła mnie troszkę narracja pierwszoosobowa; po prostu nie przywykłam do tego typu narracji i ciężko mi się to czyta. Jednak już po paru stronach zupełnie przestało mi to przeszkadzać. Dużym plusem, jak dla mnie jest umieszczenie na samym początku mapy terenów, a także krótka notka na temat nazw geograficznych zakończonych drobnym żartobliwym akcentem. Autor sporządził także spis miejsc, w których ,,pojawiali się" bohaterowie książki. Przy na tłoku informacji jest to duże uproszczenie. Historia opowiadana jest przez młodego chłopca imieniem Uhtred, syna angielskiego władcy. Chłopiec w młodym wieku traci swoich bliskich i zostaje porwany do niewoli wikingów. Już jako dziecko jest bardzo waleczny i chce wymierzyć karę przywódcy wikingów. Początkowo jest przestraszony i przede wszystkim nie rozumie języka Duńczyków. Trudno mu się z kimkolwiek porozumieć. Z czasem jednak zaczyna przyswajać cechy wikinga i poniekąd sam się nim staje. Czemu poniekąd? Chłopiec dorasta, a jego przes ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - malamimbla
malamimbla
Przeczytane:2014-04-13, Ocena: 5, Przeczytałem,
Bardzo ciekawa książka,interesująca fabuła- czyta się jednym tchem. Polecam wszystkim.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mexter
Mexter
Ocena: 5, Przeczytałem,
Polecam wszystkim!
Link do opinii
Avatar użytkownika - moniczyta
moniczyta
Ocena: 6, Czytam,
Mówicie ,co chcecie dla mnie Bernard Cornwell to jeden z najlepszych pisarzy podejmujących tematy historyczne. Jak mało kto potrafi zafascynować mnie historią, a wierzcie mi ,że wbrew pozorom to naprawdę niełatwe. "Ostatnie królestwo" to pierwszy tom cyklu Wojny Wikingów. Jest to opowieść o losach Uthreda, syna eldormana Bebbanburga, ktory został pojmany przez Wikingów podczas jednego z najazdu na Wyspy Brytyjskie. Jego brawurę docenia jeden z duńskich wojowników Ragnar i bierze dzielnego Uthreda na wychowanie. Chłopiec od samego początku negatywnie nastawiony do księży i chrześcijaństwa chłonie wręcz wierzenia Wikingów.Z czasem staje się praktycznie pełnoprawnym członkiem społeczności najeźdźców utożsamiając się z nimi. Corwell jest dla mnie geniuszem. Dlaczego? Jest to jeden z niewielu autorów, który potrafi w naprawdę przyjemny sposób podać nam garść historycznych faktów nie wzbudzając przy tym w czytelniku odruchu ziewania. Z książki dowiadujemy się wiele na temat sposobu życia , taktyki walki i zwyczajów Wikingów. Mało tego Mimo,że Wikingowie to najeźdźcy to czytelnik od razu zaczyna darzyć sympatią tych walecznych wojowników, dla których honor i bohaterska śmierć podczas walki to najwyższe wartości. Ich przeciwieństwem są mieszkańcy Wysp Brytyjskich, których autor, przynajmniej mnie, skutecznie obrzydził. Autor codzienność IX w przekazuje nam w sposób tak lekki i przyjemny, a jednocześnie tak bardzo zapadający w pamięć, że czasami nie chce się wierzyć. Pozostaje nam ż ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Natalia_Katarzyn
Natalia_Katarzyn
Przeczytane:2014-01-03, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Slavek
Slavek
Przeczytane:2010-12-02, Ocena: 6, Przeczytałem,
rewelacja
bardzo chętnie przeczytam
Bardzo lubie taką literaturę - mroczna, średniowieczna Europa, Wikingowie, stare, skandynawskie bóstwa, walka o władzę...
Inne książki autora
Zimowy monarcha
Bernard Cornwell0
Okładka ksiązki - Zimowy monarcha

A teraz brońcie się sami" - tak odpowiedział rzymski cesarz delegatom Brytów, którzy przybyli błagać go o pomoc w walce z najazdem Sasów...

Rok 1356
Bernard Cornwell0
Okładka ksiązki - Rok 1356

Od stu lat szaleje wojna. cala Francja jest w niebezpieczeństwie. Thomas Hookton, angielski łucznik, znany jako Le Batard, dostał rozkaz poszukiwania zaginionego...

Reklamy