Okładka książki - Willa

Willa

Wydawnictwo: JanKa
Data wydania: 2010-09-30
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-62247-03-5
Liczba stron: 352
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: slk

Ocena: 4.88 (8 głosów)

Magdalenie Zimniak, pisarce nieznanej szerszym rzeszom czytelników, i niewielkiemu wydawnictwu JanKa, które działa dopiero od roku, udało się to, czego nie dokonał jeden z bardziej aktywnie lansujących się (i popularnych) pisarzy młodego pokolenia. Zimniak stworzyła powieść ambitną, mocną, przejmującą i dojrzałą, która skrywa się pod powierzchnią dreszczowca. A może nawet – horroru?Horrorem bowiem z pewnością było życie Ewy - młodej kobiety, która poświęciła całe życie dla ukochanego Maćka. Po wydarzeniach marcowych, w które ukochany mocno był zaangażowany, nasza bohaterka otrzymała bowiem propozycję nie do odrzucenia. Wyjdzie za mąż za Piotra, wysoko postawionego działacza komunistycznego, a w zamian kara dla Maćka ograniczy się do kilku lat spędzonych w wojsku. Kobieta nie wie, że w ten sposób wikła się w spiralę szantażu i przemocy - najpierw psychicznej, potem również fizycznej. Nie wie, że mąż wkrótce stanie się dla niej oprawcą, a przypadkowe spotkanie i czas spędzony z ukochanym w nadmorskim sanatorium okaże się podwójnie brzemienny w skutki. Nie zna swej przyszłości również Marzena - małżonka wykładowcy literatury francuskiej, która współcześnie wprowadza się do willi, będącej niegdyś miejscem niedoli Ewy. Nie wie, w jaki sposób budynek ten (czy na pewno jedynie budynek?) wpłynie na jej męża i na nią samą. Nie wie, że tu właśnie, o krok od nieszczęścia, przyjdzie jej zmierzyć się z własną przeszłością i podjąć ważne decyzje dotyczące przyszłości. Trzeba to powiedzieć wprost: nie jest to powieść, która ustrzegłaby się rozwiązań fabularnych nieco już ogranych. Sami bohaterowie w pewnym momencie odwołują się choćby do „Lśnienia", a inne wątki obecne w książce Zimniak również już jakby skądś znamy. Tyle, że Zimniak schematy te i motywy łączy, miesza ze sobą, tworząc zupełnie nową jakość. To dzięki temu, dzięki sporym umiejętnościom warsztatowym, dzięki wykorzystaniu konwencji i schematów do opowiedzenia o mniej może ogranym temacie, „Willę" uznać należy za książkę naprawdę udaną."Willa" to bowiem opowieść o przemocy i uzależnieniu od niej. Przyjrzyjmy się tej tezie. Ewa decyduje się poświęcić własne szczęście w imię miłości do Maćka. Choć zdaje się, że wybór ma, jest to w istocie wybór mocno ograniczony. Inaczej jednak jest w przypadku Marzeny. Ta w każdej chwili może odejść od męża - doradza też odejście od uciekającego się do przemocy partnera córce przyjaciela. Ma świadomość zła, jakie czyni jej małżonek, wie też, że powinna od niego odejść, że igranie ze złem może skończyć się dla niej tragicznie. A jednak zostaje w małżeństwie prawie do końca. A jednak męża usprawiedliwia, woląc irracjonalnie wierzyć, że to dom ma na niego negatywny wpływ. Że wystarczy się wyprowadzić, odejść z tego miejsca, by małżonkowie mogli znów być ze sobą szczęśliwi. "Willa" to także niesamowicie wiarygodne postaci kobiece. I Ewa, i Marzena zostały tu naszkicowane bardzo solidnie. Podczas lektury poznajemy je doskonale, znakomicie rozumiemy ich motywy, współodczuwamy w szczęściu i w chwilach trudnych. Niewiele gorzej jest z bohaterami drugoplanowymi - zapewne dlatego tak bardzo przejmujemy się ich losem. Właśnie. Bowiem powieść Magdaleny Zimniak niebezpiecznie wciąga. Chociaż zdarzają się tu (nieliczne) dłużyzny, całość pochłania nas, przykuwa naszą uwagę jak najlepszy thriller, jak dobra powieść sensacyjna. "Willa" to zresztą także - w dość przewrotnym znaczeniu - powieść grozy, horror. To również opowieść o horrorze, jaki jeden człowiek jest zdolny zgotować drugiemu. Jest w tej książce i kilka innych punktów zaczepienia. Jest opowieść o życiu w domu dziecka i o życiu człowieka, który z domu dziecka się wywodzi. Piotr z kolei to figura, za którą kryje się zbrodnicza opresja PRL-u. Podczas lektury uważny czytelnik stale odnajdywać będzie kolejne znaczenia, symbole, kolejne elementy układanki. Zimniak udało się doskonale odnaleźć w pół drogi między prozą wysoką a popularną. Także dlatego właściwie skazana jest na sukces.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - slk
slk
Przeczytane:, Ocena: 6,

Magdalenie Zimniak, pisarce nieznanej szerszym rzeszom czytelników, i niewielkiemu wydawnictwu JanKa, które działa dopiero od roku, udało się to, czego nie dokonał jeden z bardziej aktywnie lansujących się (i popularnych) pisarzy młodego pokolenia. Zimniak stworzyła powieść ambitną, mocną, przejmującą i dojrzałą, która skrywa się pod powierzchnią dreszczowca. A może nawet – horroru?

Horrorem bowiem z pewnością było życie Ewy - młodej kobiety, która poświęciła całe życie dla ukochanego Maćka. Po wydarzeniach marcowych, w które ukochany mocno był zaangażowany, nasza bohaterka otrzymała bowiem propozycję nie do odrzucenia. Wyjdzie za mąż za Piotra, wysoko postawionego działacza komunistycznego, a w zamian kara dla Maćka ograniczy się do kilku lat spędzonych w wojsku. Kobieta nie wie, że w ten sposób wikła się w spiralę szantażu i przemocy - najpierw psychicznej, potem również fizycznej. Nie wie, że mąż wkrótce stanie się dla niej oprawcą, a przypadkowe spotkanie i czas spędzony z ukochanym w nadmorskim sanatorium okaże się podwójnie brzemienny w skutki.

Nie zna swej przyszłości również Marzena - małżonka wykładowcy literatury francuskiej, która współcześnie wprowadza się do willi, będącej niegdyś miejscem niedoli Ewy. Nie wie, w jaki sposób budynek ten (czy na pewno jedynie budynek?) wpłynie na jej męża i na nią samą. Nie wie, że tu właśnie, o krok od nieszczęścia, przyjdzie jej zmierzyć się z własną przeszłością i podjąć ważne decyzje dotyczące przyszłości.

Trzeba to powiedzieć wprost: nie jest to powieść, która ustrzegłaby się rozwiązań fabularnych nieco już ogranych. Sami bohaterowie w pewnym momencie odwołują się choćby do „Lśnienia", a inne wątki obecne w książce Zimniak również już jakby skądś znamy. Tyle, że Zimniak schematy te i motywy łączy, miesza ze sobą, tworząc zupełnie nową jakość. To dzięki temu, dzięki sporym umiejętnościom warsztatowym, dzięki wykorzystaniu konwencji i schematów do opowiedzenia o mniej może ogranym temacie, „Willę" uznać należy za książkę naprawdę udaną.

"Willa" to bowiem opowieść o przemocy i uzależnieniu od niej. Przyjrzyjmy się tej tezie. Ewa decyduje się poświęcić własne szczęście w imię miłości do Maćka. Choć zdaje się, że wybór ma, jest to w istocie wybór mocno ograniczony. Inaczej jednak jest w przypadku Marzeny. Ta w każdej chwili może odejść od męża - doradza też odejście od uciekającego się do przemocy partnera córce przyjaciela. Ma świadomość zła, jakie czyni jej małżonek, wie też, że powinna od niego odejść, że igranie ze złem może skończyć się dla niej tragicznie. A jednak zostaje w małżeństwie prawie do końca. A jednak męża usprawiedliwia, woląc irracjonalnie wierzyć, że to dom ma na niego negatywny wpływ. Że wystarczy się wyprowadzić, odejść z tego miejsca, by małżonkowie mogli znów być ze sobą szczęśliwi.

"Willa" to także niesamowicie wiarygodne postaci kobiece. I Ewa, i Marzena zostały tu naszkicowane bardzo solidnie. Podczas lektury poznajemy je doskonale, znakomicie rozumiemy ich motywy, współodczuwamy w szczęściu i w chwilach trudnych. Niewiele gorzej jest z bohaterami drugoplanowymi - zapewne dlatego tak bardzo przejmujemy się ich losem.

Właśnie. Bowiem powieść Magdaleny Zimniak niebezpiecznie wciąga. Chociaż zdarzają się tu (nieliczne) dłużyzny, całość pochłania nas, przykuwa naszą uwagę jak najlepszy thriller, jak dobra powieść sensacyjna. "Willa" to zresztą także - w dość przewrotnym znaczeniu - powieść grozy, horror. To również opowieść o horrorze, jaki jeden człowiek jest zdolny zgotować drugiemu.

Jest w tej książce i kilka innych punktów zaczepienia. Jest opowieść o życiu w domu dziecka i o życiu człowieka, który z domu dziecka się wywodzi. Piotr z kolei to figura, za którą kryje się zbrodnicza opresja PRL-u. Podczas lektury uważny czytelnik stale odnajdywać będzie kolejne znaczenia, symbole, kolejne elementy układanki. Zimniak udało się doskonale odnaleźć w pół drogi między prozą wysoką a popularną. Także dlatego właściwie skazana jest na sukces.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Valancy92
Valancy92
Przeczytane:2015-12-29, Ocena: 5, Przeczytałem, Ulubione,
Poruszający, przyjemny w odbiorze polski thriller. Na przestrzeni kilkuset stron poznajemy dwie z pozoru różne historie, które finalnie łączą się w jedną, logiczną całość. Choć Autorka nie wyjaśnia wprost, jakie są faktyczne relacje między Marzeną a Ewą, pozostawiając czytelnikom pole do domysłów, jest to dość oczywiste :) Książka zostawia niedosyt, a czas spędzony przy niej uważam za bardzo miło spędzony. Nie daję 6, ponieważ niektóre mniejsze wątki poprowadzone były odrobinę zbyt pobieżnie, przez co wydarzenia traciły na ostrości.
Link do opinii
Avatar użytkownika - papetka
papetka
Przeczytane:2016-04-15, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016,
To moje kolejne, udane spotkanie z twórczością Magdaleny Zimniak. Powieść ta niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny, który powoduje, że z jednej strony nie możemy oderwać się od fabuły, a z drugiej strony sprawia, że musimy chociaż na chwilę przerwać czytanie, aby przemyśleć pewne sprawy i "zresetować się". Autorka zastosowała bardzo popularny ostatnio dwutorowy bieg wydarzeń. Rok 1998 -- właściwa akcja i retrospekcje, których początek sięga 1967 roku, przeplatają się ze sobą i splatają nicią losy bohaterek: Marzeny i Ewy. Historia rozpoczyna się w momencie, w którym mąż Ewy, Artur, kupuje bez zgody żony starą willę. Okazuje się, że dom ten skrywa w sobie tajemnicę, która wpływa na życie małżonków i tak, jak w horrorach, popycha jednego z bohaterów do rozwiązania zagadki. Willa powoduje, że związek Marzeny i Artura staje się bardzo toksyczny; dochodzi do rękoczynów, zamykania żony w piwnicy, w końcu przymusowego leczenia w zakładzie psychiatrycznym. Okazuje się, że powielają oni życie wcześniejszych właścicieli willi: Piotra i Ewy. Rozwiązanie zagadki to dla Marzeny nie tylko odzyskanie tożsamości, ale powolne uwalnianie się z niszczącego ją związku i wyzwalanie się z roli ofiary. Powieść Magdaleny Zimniak to thriller, horror i powieść psychologiczna w jednym. To bardzo dobrze napisana książka o destrukcyjnej sile miłości, o poświęceniu w imię miłości, o odkrywaniu własnej tożsamości i o przyjaźni. To książka, którą warto przeczytać, chociaż nie jest łatwa w odbiorze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Isgenaroth
Isgenaroth
Przeczytane:2015-05-15, Ocena: 2, Przeczytałem, E-book, Mam,
Bardzo dobrze ocenione przeze mnie ,,Białe róże dla Matyldy" autorstwa Magdaleny Zimniak skłoniły mnie do sięgnięcia po jedną z wcześniejszych powieści tej pisarki. Jak wspomniałem w mojej opinii dotyczącej ,,Białych róż...", książka ta była dla mnie niewątpliwie miłym zaskoczeniem, dlatego też, gdy zapoznałem się z przeważnie pochlebnymi recenzjami innych powieści Magdaleny Zimniak, wyobrażałem sobie, że również one zdobędą moje serce. Mój wybór padł na tę zatytułowaną ,,Willa" - opowiadającą o splecionych ze sobą, dramatycznych losach dwóch kobiet, uwięzionych w szponach toksycznych związków. Szykowałem się zatem na ekscytującą powieść psychologiczną z doskonale zarysowanymi portretami bohaterów i wyśmienicie opowiedzianą mroczną historią, osadzoną w realiach Polski Ludowej. Kiedy rozpocząłem lekturę, byłem zadowolony z dokonanego wyboru i dość szybko wnikałem w świat przedstawiany przez autorkę. Zacząłem nawet odczuwać niepokój, którym zarażała tytułowa willa - martwiłem się o losy bohaterek, Ewy i Marzeny. Powoli jednak dostrzegałem różnice w warsztacie literackim, kiedy w przerwach w lekturze porównywałem ze sobą obie z wcześniej wymienionych powieści. ,,Willa" wypadała zdecydowanie słabiej. Pocieszałem się tym, że to wcześniejszy utwór Pani Zimniak, wiedziałem przecież, że w kolejnej książce jest już zdecydowanie lepiej. Kiedy akcja powieści zaczęła ewoluować i przyspieszać, zacząłem zastanawiać się czy cała książka została napisana przez tę samą osobę. Odniosłem bowiem wrażenie, jakby w pewnej chwili autorka nie miała już czasu na poświęcenie się temu utworowi i nagle zastąpiła ją nastolatka, która posługuje się o wiele uboższym językiem. Całość stawała się coraz bardziej infantylna i mało prawdopodobna. Choć fabuła powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i na dość rozległym obszarze naszego kraju, to wydarzenia ciągle podlegają wątpliwym zbiegom okoliczności i niewyobrażalnym przypadkom. Postaci w powieści pojawiają się jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Kiedy wątek fabularny wymaga wysoko postawionego funkcjonariusza policji, ,,pstryk" i pan pułkownik gotowy. Potrzebny adwokat? ,,Szast prast", taki też w rodzinie bohaterów się znajdzie i niezbędne sprawy pozałatwia. To co zdawało się być niemożliwe, o dziwo stawało się w końcu nadzwyczaj prostym zadaniem. Inną sprawą, chyba najbardziej denerwującą mnie, jako czytelnika, było zachowanie Marzeny. Zdaję sobie sprawę, że kobieta żyjąca w toksycznym związku może być rozchwiana emocjonalnie, jednak jej tok myślenia i postępowanie można nazwać jedynie sinusoidą i to na dodatek zagęszczoną. Kiedy czyta się kolejne dialogi, których intelektualny poziom dorównuje mniej rozwiniętym umysłowo gimnazjalistom, człowiek zaczyna śpieszyć się i zagląda dość często na koniec książki, obliczając, ile jeszcze stron pozostało do finału. W ten sposób Magdalena Zimniak wprowadziła mnie w nastrój, w którym ogarniała mnie wątpliwa przyjemność. Przyjemność, której nie brakowało bohaterom, co i raz odbywającym stosunki płciowe i eksplodującym w ekstazach rozkoszy i seksualnych uniesień. Będę chciał jak najszybciej zapomnieć o tej czytelniczej podróży w świat płaskich postaci i ich pseudopsychologicznych wynurzeń. Znowu zarzucam sobie, że za bardzo zagalopowałem się w stronę literatury kobiecej, choć tę trudno nawet takową nazwać. Prezentuje ona poziom zaledwie młodzieżowy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2014-05-27, Ocena: 6, Przeczytałem, Wyzwanie czytelnicze 2014,
Od książki, trudno mi się było oderwać i nawet kiedy musiałam to robić, to w moich myślach cały czas błądziła główna bohaterka, która, przepraszam za wyrażenie, ale wydała mi się ,,naiwną, głupiutką blondynką". Toksyczna miłość zniewoliła ją i ubezwłasnowolniła. Jej życie miało sens tylko przy boku męża, bez względu na to jak ją traktował. Wiem, że takich kobiet jest sporo, i nikt nie wie o dramacie jaki odbywa się w czterech ścianach ich domów, bo one same boją się o tym mówić. Wstydzą się przyznać do tego, że ich kochany mąż, osoba z pozoru kulturalna, inteligentna, urocza, jest jednocześnie tyranem poniżającym je i udawadniającym na każdym kroku swoją władzę nad nimi. Te kobiety tak bardzo boją się niezależności i samodzielności, że tak jak bohaterka tej książki godzą się na wszystko w imię... miłości. Powieść jest dość ponura, aczkolwiek niesamowicie wciągająca. Strach jaki przewija się przez treść jest magnesem przyciągającym do granic możliwości. Autorka oprócz typowego wątku grozy i tajemnicy, w ciekawy sposób wplotła wątek miłosny, z dużą dawką erotyzmu, a także wątek przyjacielski. Szczególne ten ostatni zrobił na mnie duże wrażenie, bo nie często mówi się o przyjaźni damsko-męskiej, a w tej książce, przynajmniej w początkowej fazie fabuły wątek ten istniał dość wiarygodnie. Książka jest mocna emocjonalnie, porywa czytelnika w mroczne sfery życia, jednocześnie pokazując jak można wybrnąć z tej strefy zaślepienia. Autorka przedstawia osobowości dwóch kobiet, które tak właściwie zmagają się z podobnym problemem. Tyle tylko, że w przypadku jednej, to jest związek w obronie miłości, a w przypadku drugiej związek chorej, toksycznej miłości. W wyjątkowo interesujący sposób ukazuje również osobowości mężczyzn, przedstawiając mężczyzn-macho i mężczyzn-przyjaciół. Teraźniejszość przeplata się z przeszłością, miłość walczy z brutalnością i strachem, przyjaźń buduje się na niewiarygodnych zwierzeniach. Czy trzeba czegoś więcej, aby zachęcić do przeczytania tej lektury?
Link do opinii
Avatar użytkownika - lirith
lirith
Przeczytane:2013-05-07, Ocena: 6, Przeczytałem,
Wspaniałe studium psychologiczne. Uwaga! Bardzo uzależniająca!
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 5,
Świetna książka. Bardzo ciekawe losy dwóch kobiet.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Slavek
Slavek
Przeczytane:2010-12-02, Ocena: 6, Przeczytałem,
rewelacja
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy