Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Świąteczny sweter

Glenn Beck

Ocena ( 3 osoby )
5.3
Wydawnictwo: Nowa Proza
Data wydania: 2009-11-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7534-068-6
Liczba stron: 288
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul

Czas świątecznych cudów


Święta Bożego Narodzenia to czas radości i spokoju, który w ludziach budzi najlepsze instynkty. Intuicyjnie lgniemy do rodziny, zapominamy o doznanych krzywdach, przebaczamy,aby przy wigilijnym stole zapanowała wyjątkowa atmosfera szacunku i jedności.


Boże Narodzenie to także okres cudów, długo oczekiwanej wizyty Świętego Mikołaja (tudzież Gwiazdki) i prezentów. Te drobne podarki zajmujące zaszczytne miejsce pod rozłożystą choinką stanowią prawdziwą niespodziankę i źródło wszelkiej radości. Najcenniejsze z nich są nie te, które redukują do zera nasze zasoby finansowe, ale te dawane ze szczerego serca, zdobyte z trudem lub będące dziełem naszych rąk. Rola takich indywidualnie dobranych i okupionych godzinami pracy podarków rośnie wraz z wiekiem obdarowanego. Jedynie dzieci zdecydowanie bardziej cenią sobie kolorowe zabawki, słodycze czy mechaniczne pojazdy zalegające na sklepowych półkach.


Nie inaczej było w przypadku Eddiego, bohatera nostalgicznej, prawdziwie zimowej opowieści „Świąteczny sweter” autorstwa Glenna Becka. Ten popularny gospodarz programów telewizyjnych i show w Fox News jak nikt inny wie o czym pisze – inspiracją do powstania książki była bowiem jego własna historia, a niechciany prezent stał się pewnego rodzaju symbolem przypominającym o tym, co w życiu się tak naprawdę liczy.


Dwunastoletniemu Eddiemu towarzyszymy w codzienności śródmieścia Mount Vernon w stanie Waszyngton i razem z chłopcem oczekujemy z niecierpliwością nadejścia Świąt Bożego Narodzenia. Tym razem ma to być wyjątkowy moment w życiu Eddiego, bowiem pod choinkę ma dostać wymarzony rower – czerwony huffy z długim, czarnym siodełkiem. By tak się stało, chłopiec opowiadał wszystkim o swoim pragnieniu posiadania i był grzeczny jak nigdy dotąd. Pomimo palącego bólu po śmierci ojca Eddie nie płakał, by nie zranić mamy, wkładał nawet te głupie woreczki foliowe na buty, żeby te nie przemokły. Chociaż nie mógł zrozumieć, dlaczego pomimo długich godzin pracy matki ich rodzina wciąż jest biedna, to powstrzymywał cisnące się na usta słowa skargi. Huffy był wart każdego poświęcenia!


Tyle tylko, że w te pamiętne święta, które diametralnie zmieniły życie chłopca,  jedynym czerwonym prezentem jaki dostał, był … czerwony świąteczny sweter. Ciskając go ze złością w kąt, Eddzie nie wiedział jeszcze, jakie konsekwencje będą miały jego zapalczywość oraz nienawiść do Boga i ludzi (z matką i dziadkami na czele).
Glenn Beck snuje swoją historię niespiesznie, mamy wrażenie, że otulają nas kolejne pory roku, a historia zatacza koło. Spotykamy się znów w czasie świat - z tą jednak różnicą, że Eddie stał się pełnym pretensji dorastającym chłopcem, sierotą, który gdzieś zagubił siebie. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, że jakość jego życia zależy wyłącznie od niego. Pomimo tragedii, można w nim zawsze znaleźć zarówno śmiech, jak i radość, ale pod warunkiem, że będziemy chcieli je dostrzec.


Eddie jednak nie chciał być szczęśliwy, zdecydowanie lepiej wychodziła mu rola ofiary. Opanowała go żądza posiadania, gardził dziadkami, ale w rzeczywistości był złakniony ciepła i miłości. Obserwując jego historię, przekonujemy się, że szczęścia nie można kupić w sklepie jak towaru, ale jest ono wynikiem naszej pracy nad sobą.


„Świąteczny sweter” przypomina w swej łagodności „Chatę”. Tu Bóg przybiera inne oblicze, ale ostatecznie sami wybieramy sposób, w jaki chcemy Go postrzegać i doświadczać Jego obecności. Demony, które w nas głęboko tkwią, nie pozwalają czasami zaznać spokoju, ale dzięki głębokiej wierze w dobro możemy przepędzić złe duchy. Jak mówi Glenn Beck: wszystkie podróże ku dobru lub złu zaczynają się od małego kroku, pora zatem obrać właściwą drogę.


Eddie musiał w tym celu stawić czoło burzy, ale ostatecznie jego dusza pozostała czysta. Bo w Bożym Narodzeniu chodzi o drugą szansę, zakładając świąteczny sweter pamiętajmy zatem o właściwych wyborach i przebaczajmy. Chociażby po to, by - tak jak Glenn Beck - być szczęśliwymi poprzez sprawianie radości innym.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
hanka04 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-08, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Historia chłopca, który wcześnie traci ojca. Ojca, którego ukochał, który był jego przyjacielem. Wchodząc w trudny okres dojrzewania, niesprawiedliwe swe złości wylewa na matkę. Brak pieniędzy, worki po chlebie zamiast kaloszy i ten nieszczęsny gwiazdkowy rower, na który matka nie miała pieniędzy powodują iż święta zamieniają się w koszmar. Matka ginie w wypadku. Chłopiec musi stoczyć ciężką walkę z samym sobą by odnaleźć drogę do Boga.
basikch plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Czytam,
Czy prezenty, które otrzymujemy zawsze nas cieszą, czy zawsze sprawiają, że uśmiech pojawia się na naszych twarzach? Zdarza się jednak czasami, że upominek staje się jakby symbolem Świąt, których wspomnienia są dla nas tak ważne? Zachowujemy się bardzo często jak tytułowy Eddie. Polecam książkę Glenna Beck "Świąteczny sweter" warto przeczytać.
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
zielony_motyl Linia koment
Przeczytane:2014-09-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów