Okładka książki - Jakbyś kamień jadła

Jakbyś kamień jadła

Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2008
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-75-36043-1
Liczba stron: 136
Dodał/a recenzje: mrowka

Ocena: 5.38 (13 głosów)

To już trzecie wydanie literackiego reportażu Wojciecha Tochmana „Jakbyś kamień jadła”. Czarne przybliża czytelnikom po raz kolejny niezwykłą, wstrząsającą opowieść o serbskim konflikcie. Tło wydarzeń stanowią czystki etniczne i walka między Serbami a muzułmanami. To spojrzenie po latach, próba ukazania grozy wojny przez cierpienia tych, którzy pozostali przy życiu i od dawna borykają się z koszmarnymi wspomnieniami.

 

Dla ocalonych bohaterką współczesną jest doktor Ewa, antropolog, mistrzyni w swoim fachu. Po stanie wykopanych kości potrafi wydać diagnozę na temat wyglądu i chorób człowieka – ta umiejętność bardzo się przydaje przy ekshumacjach. Doktor Ewa jest tam, gdzie odkrywa się ślady masowych zbrodni. Ze szczątków rekonstruuje szkielety bądź ich fragmenty. Te znalezione szczątki odda potem rodzinom, w ten sposób umożliwi ludziom pożegnanie z bliskimi, zapewni im spokój – a smutek powiązany żałobą łączyć się będzie ze szczęściem, że udało się zadbać o dusze pomordowanych.

 

Reportaż Tochmana zaczyna się tam, gdzie kończy się wojna. Wtedy to reporterzy zbierają sprzęt i przenoszą się w inne, bardziej atrakcyjne miejsce. Tu autor interesuje się faktami późniejszymi: kieruje uwagę czytelników na kwestie identyfikacji strzępów ubrań. To, co dzieje się w kostnicach, staje się punktem wyjścia do powrotów w przeszłość – powrotów niełatwych, a i budzących sprzeciw. Bo kiedy rodzice przyprowadzają małe dziecko, by patrzyło na fragmenty kości i koszmar ekshumacji, „żeby pamiętało”, to musi szokować. Jasne, pamięć o tragedii dawałaby nadzieję na spokojną przyszłość – czy prawda nie jest jednak dla maluchów zbyt brutalna? Tochman ma wyczucie narracji, w odpowiednich momentach zatrzymuje się, pozostawia miejsca niedopowiedziane, zwłaszcza kiedy odwołuje się do przykrych wspomnień żyjących. Scen gwałtu, tortur i śmierci nie oddadzą żadne słowa: autor więc zmienia perspektywę, przeskakuje do innej postaci i do innego punktu strasznej historii. Kilka życiorysów, kilka prywatnych tragedii składa się na mozaikowy reportaż.

 

Sceny z tej książki niby należą do typowych wojennych relacji – chłopak torturuje swoją byłą dziewczynę, zrozpaczona matka szuka dzieci, ktoś nie wytrzymuje psychicznie, a powroty do domu z dzieciństwa nie budzą wzruszenia. Kości ludzkie sterczą z ziemi i wody, a niektóre rozdziały książki tworzy kolaż z bezradnych, urywanych wypowiedzi. Życie potem – kiedy nie ma co wspominać dawnego szczęścia, bo przeszłość zdominowana została przez koszmar, bez przyszłości, która wyprana z nadziei staje się wegetacją. Nie da się pozbyć strachu, trudno zrezygnować z nienawiści. Każdy wróg staje się ludobójcą, życie to imitacja. Sens egzystencji sprowadza się do zapewnienia pochówku odnalezionym bliskim. Dlatego happy endem będzie tu ekshumacja i odnalezienie kości pomordowanych członków rodzin. Wojciech Tochman posługuje się chwytami charakterystycznymi dla reportażu wojennego. Suchy, beznamiętny styl, pozostawianie ocen czytelnikom – to wszystko pozwala uwypuklić dramat bohaterów.

 

Historia zamienia się w historię uniwersalną, opowieść o cierpieniu, jakie niesie ze sobą konflikt zbrojny. Niby więc „Jakbyś kamień jadła” to typowy reportaż wojenny, który nie różni się od innych tego typu publikacji. A jednak jest zaskakujący i wyzwala silne emocje. Ta drobna książeczka przypomina o koszmarze walki, jest jednocześnie przestrogą i próbą oddania hołdu zmarłym, rekompensatą za krzywdy, o których mogliby opowiedzieć żyjący i za te, o których nikt już nikomu nie opowie.

 

„O nic nikogo nie pytamy” – to zdanie zamyka książkę i zdradza też w jakiś sposób tajniki warsztatu. Bo Tochman właściwie tylko słucha, a nie chce ingerować mocno w sferę prywatności rozmówców. Buduje opowieść wokół tego, co usłyszy, czego się dowie od ludzi bez przeprowadzania bolesnych dla nich wywiadów. A wobec „Jakbyś kamień jadła” i tak nie da się pozostać obojętnym.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - annia
annia
Przeczytane:2013-01-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2013,
Wojna w Bośni zakończyła się kilkanaście lat temu i wówczas świat przestał interesować się tym, co dzieje się na Bałkanach. Podpisano pokój w Daton i większość ludzi dawno zapomniała o bałkańskiej tragedii. Jednak w tym niewielkim kraju pozostały tysiące ludzi, dla których tragedia nie zakończyła się wraz z podpisaniem traktatu pokojowego. Przyszedł czas na zmierzenie się ze skutkami walk i odnalezienie tych, których rozdzielono. Często, niestety, odnalezienie tylko po to, aby godnie pochować. A gdy już uda się kogoś odnaleźć, następuje ulga. Tak, jak w przypadku Matki Mejry:   Kto by się spodziewał: wielkie szczęście w domu Matki Mejry. Ludzie zjechali się zewsząd, by jej dzisiaj towarzyszyć. Wielka ulga, koniec drogi. Może wreszcie spokojny sen. Jest pogrzeb, modlitwa, grób. Dwa groby.     Zadania odnalezienia ciał i poskładania ich w całość, rozpoznania kości i zidentyfikowania tożsamości ofiar podejmuje się dr Ewa Klonowski. Doktor Ewa wykopała w Bośni już dwa tysiące ciał. Wyłowiła ze studni, wyciągnęła z jaskini, wygrzebała na wysypisku śmieci albo spod wieprzowych kości. Ale to, co zrobiła doktor Ewa, to zaledwie ułamek w morzu zaginionych, na pochowanie których czekają najbliżsi.   Po wojnie w Bośni pozostały cisza, pustka i tysiące samotnych wdów. Tochman pokazuje tę ludzką tragedię i to, że na skutek wojny cierpią nie tylko ci, którzy giną ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2015-05-23, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2015, Wypożyczona,
Każda wojna niesie za sobą żniwo w postaci ofiar. Po II wojnie światowej nie powinna się zdarzyć już żadna inna wojna. Ale ludzie są tylko ludźmi, niedoskonałymi tworami, którym wszyscy i wszystko przeszkadza. Po wojnie serbsko-bośniackiej (1992-1995), jak pisze w swym reportażu Tochman, pozostało tysiące ofiar, z czego blisko 20 tysięcy uważa się za zaginionych. Doktor Ewa Klonowski wykopała w Bośni około dwóch tysięcy ciał. To ona rozkopuje masowe groby, szuka w jaskiniach, identyfikuje zmarłych. Na efekty jej ciężkiej pracy czekają kobiety, matki, żony, siostry. Bo najwięcej ofiar stanowią mężczyźni: synowie, mężowie, ojcowie. Jeśli się znajdą, będzie pogrzeb i będzie modlitwa. Znajduje idealnie pasujące do siebie kości skokowe, piszczelowe, strzałkowe, udowe, miednicę. Potem kręgi lędźwiowe, piersiowe, szyjne. Czaszkę, czasem w częściach (...) Wreszcie kości ramienne, łokciowe, promieniowe, kości nadgarstka, palce. Koniec układanki. Człowiek w komplecie. To w jaki sposób Wojciech Tochman opisuje potworność wojny i jej konsekwencje, wywołuje nieprawdopodobny efekt. Tu nie trzeba niczego ubierać w piękne słowa, nie potrzeba koloryzować. Tu okrucieństwo, do którego doszło i którego skutki są wciąż widoczne, mówi samo za siebie. Chcesz przeczytać więcej - http://monweg.blog.onet.pl/2015/05/23/jakbys-kamien-jadla-wspanialy-i-mocny-reportaz/
Link do opinii
Avatar użytkownika - AnnaP
AnnaP
Przeczytane:2015-01-08, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Bohaterowie reportaży Tochmana przeżyli już jeden konflikt zbrojny, który ich bliskich kosztował życie. Mimo to często kończą swoje wypowiedzi stwierdzeniem, że tylko wojna jest w stanie coś zmienić w Bośni i Hercegowinie. Co zmieniła ta zakończona w 1995 roku? O tym, jak wygląda powojenny krajobraz podzielonego kraju opowiada autor "Jakbyś kamień jadła". Trudno znaleźć początek i koniec w tej książce. Każdy fragment otwiera nowy wątek, lub służy uzupełnieniu poprzedniego. Taki układ w pełni oddaje chaos, jaki wciąż panuje w Bośni. Mimo podpisanego w Dayton układu pokojowego, względnego spokoju, nowego porządku. Bo jak tu żyć normalnie, kiedy ciała ojców, synów i mężów tkwią wciąż w masowych grobach?  Losy mieszkańców kraju niekiedy łączą się ze sobą w niespodziewany sposób. Tu jedna z Muzułmanek odwiedza swój rodzinny dom w dzisiejszej Republice Serbskiej, tam Serbka stara się o powrót do zamieszkałych dziś przez obcych ludzi ziem należących przed wojną do niej. Kobiety po wojnie zostały same; mężczyźni zginęli w walce lub zostali zamordowani - jak ci w Srebrenicy. Teraz wdowy siedzą wspólnie w autobusie i jadą szukać wśród ekshumowanych kości swoich bliskich. Na miejscu od 1996 roku pracuje antropolog sądowa polskiego pochodzenia, Ewa Klonowski. Jak nikt inny potrafi dopasowywać do siebie kości. Z niebywałą dokładnością przeszukuje masowe mogiły i pomaga Muzułmańskim kobietom w dopełnieniu spoczywającego na nich obowiązku pochowania zamordowanych członów rodzin. Razem z ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - szpachela
szpachela
Przeczytane:2014-07-29, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 książek 2014,
'Jakbyś kamień jadła' jest poruszającym reportażem ukazującym życie po wojnie w Bośni i Hercegowinie. To dramatyczny obraz, pokazujący strach, rozpacz, a także nadzieję, że kiedyś odnajdzie się kości swych bliskich i godnie się ich pochowa. Niecały m-c temu, w lipcu 2014 r. w 19 rocznicę masakry w Srebrenicy pochowano kolejne szczątki. Nie wszystkie zostały odnalezione, ekshumowane i rozpoznane. To 19 lat rozpaczy dla osób, które nie odnalazły swoich rodzin i przyjaciół. Książka opowiada m.in. o bólu, jaki towarzyszy wyczekiwaniu na informacje o bliskich, o niemożności powrotu do dawnego domu, mimo iż jest taka możliwość, a także o sile kobiet - matek, żon, które muszą zmagać się z okrutną przeszłością.
Link do opinii
Avatar użytkownika - amalka
amalka
Przeczytane:2014-05-08, Przeczytałem, 52 książki - 2013, Mam,
To nie jest książka o wojnie w Bośni. To książka o potrzebie pochowania zmarłych. O kościach. O grobach. O kobietach, które wciąż szukają. Reportaż najwyższej próby. Książka, o której nie można zapomnieć. O takim cierpieniu trzeba pisać z olbrzymim wyczuciem. Tochman je ma.
Link do opinii
Avatar użytkownika - baros83
baros83
Przeczytane:2016-07-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - oliloli1991
oliloli1991
Przeczytane:2014-08-27, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - lemur
lemur
Przeczytane:2014-07-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Avatar użytkownika - OlaManola
OlaManola
Przeczytane:2013-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - madrill
madrill
Przeczytane:2013-11-04, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - mama_kazala
mama_kazala
Przeczytane:2013-10-10, Ocena: 6, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2013-06-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki (2011),
Avatar użytkownika - agni79
agni79
Przeczytane:2012-12-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - elphaba
elphaba
Przeczytane:2011-10-25, Przeczytałam,
ciekawy temat
Inne książki autora
Dzisiaj narysujemy śmierć
Wojciech Tochman0
Okładka ksiązki - Dzisiaj narysujemy śmierć

\"Pytany jestem często, jak znoszę to, o czym piszę. Jaką osobistą cenę za to płacę? Odpowiedź nie wydaje mi się ani ważna, ani specjalnie interesująca...

Eli, Eli
Wojciech Tochman0
Okładka ksiązki - Eli, Eli

Kto przeczyta Eli, Eli, może już nigdy nie będzie podróżował jak przedtem. Wojciech Tochman opowiada nam o Filipinach, jakich nie znamy, o świecie najuboższych...

Reklamy