Okładka książki - Za wszelką cenę

Za wszelką cenę

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 83-247-0555-4
Liczba stron: 304
Dodał/a recenzje: Katarzyna Krzan

Ocena: 0 (0 głosów)

PARCIE NA SZKŁO

 

Media nazywane są trzecią władzą. Niesłusznie. Są pierwszą. I najważniejszą. Czym byliby politycy bez radia i telewizji? Co robiły gwiazdy? Media kształtują nasz obraz świata, nasze wyobrażenie o rzeczywistości. Możemy się zapierać, ale jest to fakt. Wystarczy kilkanaście minut oglądania telewizji, by śnić o błyszczących nawoskowanym lakierem samochodach, utożsamiać się z modelkami opowiadającymi o swoich przygodach z żelem pod prysznic czy mężczyznami doskonale ogolonymi jednym pociągnięciem maszynki z pięcioma ostrzami.

 

Spróbujmy sobie wyobrazić świat bez kolorowych pism. Jest to możliwe. Bez radia. Też jakoś dałoby się żyć. A bez telewizji i Internetu? To już zaczyna być przerażająca wizja. Nasz świat gwałtownie skurczyłby się do własnego podwórka. Poczulibyśmy się zagubieni, nie wiedząc, jakich wyborów dokonać w sklepie, co myśleć o pogodzie, jak zagłosować w wyborach, co założyć do pracy, a nawet jak wychowywać dzieci. W niedługim czasie wszyscy zaczęlibyśmy czytać książki, a może nawet (o zgrozo) tworzyć (z nudów) dzieła sztuki i zabierać się za naprawianie świata. Narzekamy na puste programy w telewizji, śmiejemy się z infantylizmu prowadzących, pocieszając się, że jesteśmy lepsi i mądrzejsi (tylko: dlaczego to ONI są w telewizji, a nie MY?!). Bo tak naprawdę przyzwyczailiśmy się do tego kolorowego pudła, które mówi nam, co robić, jak żyć. Telewizor dostarcza tak potrzebnej wszystkim rozrywki. A ilu z nas, w skrytości ducha, w tajemnicy przed najbliższymi, marzy, by choć raz, na moment zaistnieć na ekranie. Oczywiście po to, by w jakimś wysoce ambitnym programie przedstawić swoje błyskotliwe przemyślenia na temat sensu istnienia. Bohaterka powieści Markusa Showe, szesnastoletnia Doro Steiner marzy o pracy w telewizji. Jest gotowa zrobić wszystko, by zrealizować swoje marzenia. Pewnego dnia pojawia się całkiem realna okazja: nauczyciel niemieckiego przedstawia uczniom projekt medialny. Mają podzielić się na grupy, z których każda zajmie się innym medium: gazetą, radiem i telewizją. Grupa Doro będzie robiła program telewizyjny. Dziewczyna ma szansę zostać prezenterką, musi tylko pokonać konkurencję i nakręcić reportaż, który uczyni z niej dziennikarkę.

 

„Tu – radzi znawca tematu – musisz przedstawiać losy, z którymi można się identyfikować. Ale też takie, przy których widownia płacze lub się wpienia. Albo jeszcze takie, z których można się ponabijać. Losy, nie liczby i przede wszystkim opowiedziane w sposób trzymający w napięciu. Widz musi być dogłębnie przekonany, że oto zaraz opowie mu się, w dramatyczny i przejmujący sposób, że ktoś gotów jest rzucić się z okna tylko dlatego, że nie ma markowych dżinsów….”

 

Udaje się. Reportaż okazuje się tak dobry, że zostaje wyemitowany w lokalnej stacji telewizyjnej. Doro powinna być szczęśliwa, tym bardziej, że otrzymuje także propozycję prowadzenie programu muzycznego, co dla nastolatki jest szczytem marzeń. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wysoka cena, którą trzeba zapłacić za sławę i karierę. Doro nie chce jej płacić. W swoim reportażu przypadkowo ukazała kolegę ze szkoły, imigranta z Rosji, którego pojawienie się w materiale o napadzie na staruszkę utożsamiło go ze sprawcą. Rozpoczyna się nagonka na niewinnego chłopca. Za wszystko odpowiedzialna jest nieświadoma Doro. Dziewczyna stawia na szali swoje marzenia, by go uratować, ale jest za późno, wszystko zmierza do tragicznego końca. Markus Schowe ukazał świat niemieckiej młodzieży, która wierzy ślepo mediom, marzy o wielkiej karierze. Właściwie niczym nie różnią się ci młodzi ludzie od swoich rówieśników z Polski czy Kanady.

 

Jest to powieść, którą powinni przeczytać ku przestrodze, bo jest to historia młodzieńczych marzeń i dorosłych decyzji, które niosą ze sobą długofalowe konsekwencje, a także o niebezpieczeństwach płynących ze ślepego ufania temu, co pokazują w telewizji.

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - anikirax
anikirax
Przeczytane:2013-01-24, Ocena: 4, Przeczytałam,
Reklamy