Okładka książki - Mroczna Klątwa

Mroczna Klątwa

Wydawnictwo: Goneta.net
Data wydania: 2010-03-19
Kategoria: Inne
ISBN: 978-83-926526-8-7
Liczba stron: 89
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Justyna Gul

Ocena: 0 (0 głosów)

Krwawa legenda

Są na świecie legendy mroczniejsze niż niejeden horror. Są opowieści tak krwawe, że na samo wyobrażenie historii cierpnie nam skóra, a noc witamy z lękiem. W ciemności bowiem  i w samotności odzywają się strachy, dopadają nas zjawy i nasze fobie.

Samotność i zapomnienie są też obecne w niezwykle mrocznej książce Adriana K. Antosika. Kto lubi mocne sceny przemocy, krew wypływającą niemalże z każdej stronnicy i atmosferę tajemniczości, może już zacząć się bać (tj. czytać). Lekturę „Mrocznej klątwy” rozpoczynamy na własne ryzyko, bowiem nigdy nie wiadomo, kogo tajemne moce upatrzą sobie na następną ofiarę i kiedy nadejdzie kres.

Z pewnością świadomości takiej nie miał gimnazjalista przynosząc do szkoły pewną szkatułkę. Ona to, niczym puszka Pandory, miała kryć w sobie przerażające zło, a jej otwarcie zapoczątkowało serię makabrycznych wydarzeń. Na szkatule bowiem ciążyła klątwa – mieszkać ma w niej błąkający się duch Lilii. Owa kobieta, przekonana o zdradzie swojego nowo zaślubionego męża, wezwała moce piekielne. Szatan zniszczył cały jej ród, a ją samą obdarzył potężną mocą. Nieszczęsna, by uwolnić się od zła, musi zabrać ze sobą do nieba - bagatela – trzydzieści istnień.

Nieświadome i niewinne dzieciaki nie wiedzą jeszcze, co je czeka. Pasmo śmierci zapoczątkowuje Buba, a świadkiem jego cierpień i agonii był Mariusz. On i jego siostra bliźniaczka w nadprzyrodzony sposób wychodzą z ciał i zmuszeni są oglądać śmierć przyjaciół. Użyłam liczby mnogiej, bo na Kubie – Bubie  krwawa seria dopiero się zaczyna, jest on zaledwie pierwszą ofiarą klątwy.

Mija kilka lat, a klasa spotyka się znów dzięki zaproszeniu wspólnego kolegi. Dziwnym zrządzeniem losu wszyscy trafiają do mrocznego „Zamku” będącego rodową siedzibą Binieckich. Jeden z pracowników domostwa, inteligentny i intrygujący pan Wincenty, opowiada przybyszom legendę domu, będącą równocześnie…legendą o tajemniczej szkatułce. Młodzież nie wie jeszcze, że przyjmując zaproszenie do spędzenia miłych wakacji, podpisuje jednocześnie wyrok śmierci na siebie.

Na kolejnych stronach książki trup ściele się gęsto, a każdy zgon jest bardziej makabryczny od poprzedniego. Mimowolnym świadkiem odejścia przyjaciół jest znów Mariusz, a z im większą determinacją próbuje on walczyć ze zjawą, tym bardziej krwawe stają się zbrodnie Lilii. Nieudana próba cofnięcia klątwy, zgodnie ze znalezioną w starej księdze instrukcją, kończy się niepowodzeniem i zapowiedzią jeszcze większego cierpienia.

Owa historia opowiedziana w małej knajpce nad Bałtykiem przenika do szpiku kości lękiem. Śmierć w samotności, bo tak działa Lilia, jest podwójnie straszna. Ratunek można znaleźć tylko w ucieczce, ale ile można pędzić przed siebie z bijącym sercem, nie zagrzewając nigdzie miejsca i nie przywiązując się do nikogo? I Ty też, czytelniku, zwolnij, zatrzymaj się i ponieś konsekwencje swojego wyboru. W końcu zostałeś uprzedzony, co niesie ze sobą „Mroczna księga”, tak jak klasa Mariusza znała legendę tajemniczej szkatułki.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:, Ocena: 5,

Krwawa legenda


Są na świecie legendy mroczniejsze niż niejeden horror. Są opowieści tak krwawe, że na samo wyobrażenie historii cierpnie nam skóra, a noc witamy z lękiem. W ciemności bowiem  i w samotności odzywają się strachy, dopadają nas zjawy i nasze fobie.


Samotność i zapomnienie są też obecne w niezwykle mrocznej książce Adriana K. Antosika. Kto lubi mocne sceny przemocy, krew wypływającą niemalże z każdej stronnicy i atmosferę tajemniczości, może już zacząć się bać (tj. czytać). Lekturę „Mrocznej klątwy” rozpoczynamy na własne ryzyko, bowiem nigdy nie wiadomo, kogo tajemne moce upatrzą sobie na następną ofiarę i kiedy nadejdzie kres.


Z pewnością świadomości takiej nie miał gimnazjalista przynosząc do szkoły pewną szkatułkę. Ona to, niczym puszka Pandory, miała kryć w sobie przerażające zło, a jej otwarcie zapoczątkowało serię makabrycznych wydarzeń. Na szkatule bowiem ciążyła klątwa – mieszkać ma w niej błąkający się duch Lilii. Owa kobieta, przekonana o zdradzie swojego nowo zaślubionego męża, wezwała moce piekielne. Szatan zniszczył cały jej ród, a ją samą obdarzył potężną mocą. Nieszczęsna, by uwolnić się od zła, musi zabrać ze sobą do nieba - bagatela – trzydzieści istnień.


Nieświadome i niewinne dzieciaki nie wiedzą jeszcze, co je czeka. Pasmo śmierci zapoczątkowuje Buba, a świadkiem jego cierpień i agonii był Mariusz. On i jego siostra bliźniaczka w nadprzyrodzony sposób wychodzą z ciał i zmuszeni są oglądać śmierć przyjaciół. Użyłam liczby mnogiej, bo na Kubie – Bubie  krwawa seria dopiero się zaczyna, jest on zaledwie pierwszą ofiarą klątwy.


Mija kilka lat, a klasa spotyka się znów dzięki zaproszeniu wspólnego kolegi. Dziwnym zrządzeniem losu wszyscy trafiają do mrocznego „Zamku” będącego rodową siedzibą Binieckich. Jeden z pracowników domostwa, inteligentny i intrygujący pan Wincenty, opowiada przybyszom legendę domu, będącą równocześnie…legendą o tajemniczej szkatułce. Młodzież nie wie jeszcze, że przyjmując zaproszenie do spędzenia miłych wakacji, podpisuje jednocześnie wyrok śmierci na siebie.


Na kolejnych stronach książki trup ściele się gęsto, a każdy zgon jest bardziej makabryczny od poprzedniego. Mimowolnym świadkiem odejścia przyjaciół jest znów Mariusz, a z im większą determinacją próbuje on walczyć ze zjawą, tym bardziej krwawe stają się zbrodnie Lilii. Nieudana próba cofnięcia klątwy, zgodnie ze znalezioną w starej księdze instrukcją, kończy się niepowodzeniem i zapowiedzią jeszcze większego cierpienia.


Owa historia opowiedziana w małej knajpce nad Bałtykiem przenika do szpiku kości lękiem. Śmierć w samotności, bo tak działa Lilia, jest podwójnie straszna. Ratunek można znaleźć tylko w ucieczce, ale ile można pędzić przed siebie z bijącym sercem, nie zagrzewając nigdzie miejsca i nie przywiązując się do nikogo? I Ty też, czytelniku, zwolnij, zatrzymaj się i ponieś konsekwencje swojego wyboru. W końcu zostałeś uprzedzony, co niesie ze sobą „Mroczna księga”, tak jak klasa Mariusza znała legendę tajemniczej szkatułki.

Link do recenzji
Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy