Okładka książki - Życie na drzwiach lodówki

Życie na drzwiach lodówki

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2008-10-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7510-268-0
Liczba stron: 238
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: mrowka

Ocena: 5 (4 głosów)

Podtytuł książki Alice Kuipers „Życie na drzwiach lodówki”, „powieść w notatkach: to jednocześnie wyznacznik gatunkowy książki opublikowanej w Polsce przez Rebis. Nie mamy bowiem do czynienia z klasyczną powieścią o jednorodnej narracji, a z urywkami historii – z dialogiem matki i córki, prowadzonym na karteczkach przyczepianych do drzwi lodówki.

 

Claire, piętnastolatka, mieszka ze swoją mamą i królikiem. Nie widuje się praktycznie z rodzicielką: wiecznie zapracowaną lekarką. Jedyne znaki życia od matki to listy zakupów i poleceń zostawiane na drzwiach lodówki. Kobieta ignoruje propozycje córki – zapomina o kieszonkowym, przekłada zaplanowane wspólne zakupy, życie prywatne spycha wciąż na dalszy plan. To rodzi coraz większą frustrację córki, która najpierw buntuje się i czyni mamie wyrzuty, a potem coraz częściej nocuje u przyjaciółki. Claire przechodzi okres dojrzewania, ma problemy ze swoim chłopakiem, a przy tym na jej głowie spoczywa prowadzenie domu i gotowanie. Jej przyjaciółki nie muszą wyręczać matek, więc rozgoryczenie Claire ciągle rośnie. Tymczasem matka dziewczyny odkrywa w swojej piersi guzek. Badania wykazują, że to nowotwór. Rozpoczyna się wyścig z czasem i próby odzyskania wzajemnego zaufania: bohaterki muszą nauczyć się rozmawiać i przełamywać własne lęki. Drzwi lodówki staną się kopalnią wzruszających historii.

 

W książce „Życie na drzwiach lodówki” nie ma miejsca dla projektowanego czytelnika. Odbiorczyniami notatek są wzajemnie Claire i jej matka, co w efekcie daje pozór wkroczenia w intymne rodzinne relacje. Obie bohaterki, dziewczyna i kobieta, operują bardzo silnymi emocjami. Tej otwartości, a czasem wręcz i agresji, sprzyja brak bezpośredniego kontaktu. Łatwiej wyrzucić z siebie stres i złość, łatwiej zgromadzić wszystkie zastrzeżenia przy braku konfrontacji. Chociaż i tak pisemne wynurzenia z „Życia na drzwiach lodówki” dalekie są od rzeczowych i dobrze uargumentowanych wypowiedzi. Claire i jej matka mijają się ciągle: kiedy ta pierwsza jest w domu, druga – w pracy. Gdy ta druga może spędzić chwilę czasu we własnym domu, jej córka akurat wychodzi biegać, nocuje u Emmy, lub w ogóle znika na czas nieokreślony, pozostawiając stosowną informację. Potem to matce sporo czasu zajmują kolejne zabiegi w szpitalu. W efekcie nie ma właściwie szans na spotkanie – a jeśli jakieś się uda, nie zawsze kończy się optymistycznie, czego czytelnicy dowiedzą się oczywiście z kolejnych rozmówek-notatek. Dla odbiorców nie ma tu miejsca.

 

Notatki bohaterek nie zawsze się przeplatają: czasem kilka kolejnych pisze córka, innym razem stroskana matka. Tyle że w tej książce ważniejsze jest to, czego nie widać: czytelnicy muszą zrekonstruować sobie wszystkie niedopowiedziane sytuacje, z pojedynczych pytań i wykrzykników, ze strzępków wiadomości muszą odtworzyć sobie powieściową rzeczywistość. Sprzyja temu dość przejrzysta, by nie powiedzieć – tendencyjna – fabuła. Wszystko tu jest raczej przewidywalne, bo nie tyle treść się liczy, co forma. Forma i ukształtowanie emocjonalne. Zwięzłość wypowiedzi kobiet sprzyja paradoksalnie ujawnianiu uczuć. Można by tę książkę porównać do „Oskara i pani Róży”, tyle że z o wiele bardziej eksperymentatorską formą. Przyzwyczajonych do tradycyjnych powieści z pewnością zdziwi, że tutaj „podrozdziały” rzadko kiedy przekraczają pół strony – a przeważnie nie wychodzą poza dwie – trzy linijki.

 

Jest Alice Kuipers odkrywcza i banał ratuje pomysłowością. Jej dokonania nie można już powtórzyć – jakość tej książki polega właśnie na oryginalności ujęcia tematu. Powieść Kuipers to nie tylko propozycja dla zainteresowanych obyczajowymi i wzruszającymi relacjami, czy poszukiwaczy inności w literaturze. Nadaje się równie dobrze dla tych odbiorczyń, które sięgają przede wszystkim po powieści rozrywkowe z innej półki. Krótkość tego tekstu będzie w tym wypadku dodatkową zaletą. Na temat rozwiązań technicznych, quasi-narracyjnych zabiegów z tej powieści można napisać jeszcze sporo. Najważniejsze wydaje się, że ta próba literacka powiodła się i powinna przyciągnąć uwagę odbiorców. Możliwości zwielokrotnionych konkretyzacji i wypełniania pustych miejsc jest w „Życiu na drzwiach lodówki” sporo. Wielka tu zasługa autorki, która z niedopowiedzeń utworzyła ażurową konstrukcję historii – spójną, piękną i przemyślaną. Powieść ma także wymiar praktyczny – w jej klauzuli znajduje się adres instytucji, która zajmuje się opieką nad cierpiącymi na nowotwory.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - mrowka
mrowka
Przeczytane:,

Podtytuł książki Alice Kuipers „Życie na drzwiach lodówki”, „powieść w notatkach: to jednocześnie wyznacznik gatunkowy książki opublikowanej w Polsce przez Rebis. Nie mamy bowiem do czynienia z klasyczną powieścią o jednorodnej narracji, a z urywkami historii – z dialogiem matki i córki, prowadzonym na karteczkach przyczepianych do drzwi lodówki.

 

Claire, piętnastolatka, mieszka ze swoją mamą i królikiem. Nie widuje się praktycznie z rodzicielką: wiecznie zapracowaną lekarką. Jedyne znaki życia od matki to listy zakupów i poleceń zostawiane na drzwiach lodówki. Kobieta ignoruje propozycje córki – zapomina o kieszonkowym, przekłada zaplanowane wspólne zakupy, życie prywatne spycha wciąż na dalszy plan. To rodzi coraz większą frustrację córki, która najpierw buntuje się i czyni mamie wyrzuty, a potem coraz częściej nocuje u przyjaciółki. Claire przechodzi okres dojrzewania, ma problemy ze swoim chłopakiem, a przy tym na jej głowie spoczywa prowadzenie domu i gotowanie. Jej przyjaciółki nie muszą wyręczać matek, więc rozgoryczenie Claire ciągle rośnie. Tymczasem matka dziewczyny odkrywa w swojej piersi guzek. Badania wykazują, że to nowotwór. Rozpoczyna się wyścig z czasem i próby odzyskania wzajemnego zaufania: bohaterki muszą nauczyć się rozmawiać i przełamywać własne lęki. Drzwi lodówki staną się kopalnią wzruszających historii.

 

W książce „Życie na drzwiach lodówki” nie ma miejsca dla projektowanego czytelnika. Odbiorczyniami notatek są wzajemnie Claire i jej matka, co w efekcie daje pozór wkroczenia w intymne rodzinne relacje. Obie bohaterki, dziewczyna i kobieta, operują bardzo silnymi emocjami. Tej otwartości, a czasem wręcz i agresji, sprzyja brak bezpośredniego kontaktu. Łatwiej wyrzucić z siebie stres i złość, łatwiej zgromadzić wszystkie zastrzeżenia przy braku konfrontacji. Chociaż i tak pisemne wynurzenia z „Życia na drzwiach lodówki” dalekie są od rzeczowych i dobrze uargumentowanych wypowiedzi. Claire i jej matka mijają się ciągle: kiedy ta pierwsza jest w domu, druga – w pracy. Gdy ta druga może spędzić chwilę czasu we własnym domu, jej córka akurat wychodzi biegać, nocuje u Emmy, lub w ogóle znika na czas nieokreślony, pozostawiając stosowną informację. Potem to matce sporo czasu zajmują kolejne zabiegi w szpitalu. W efekcie nie ma właściwie szans na spotkanie – a jeśli jakieś się uda, nie zawsze kończy się optymistycznie, czego czytelnicy dowiedzą się oczywiście z kolejnych rozmówek-notatek. Dla odbiorców nie ma tu miejsca.

 

Notatki bohaterek nie zawsze się przeplatają: czasem kilka kolejnych pisze córka, innym razem stroskana matka. Tyle że w tej książce ważniejsze jest to, czego nie widać: czytelnicy muszą zrekonstruować sobie wszystkie niedopowiedziane sytuacje, z pojedynczych pytań i wykrzykników, ze strzępków wiadomości muszą odtworzyć sobie powieściową rzeczywistość. Sprzyja temu dość przejrzysta, by nie powiedzieć – tendencyjna – fabuła. Wszystko tu jest raczej przewidywalne, bo nie tyle treść się liczy, co forma. Forma i ukształtowanie emocjonalne. Zwięzłość wypowiedzi kobiet sprzyja paradoksalnie ujawnianiu uczuć. Można by tę książkę porównać do „Oskara i pani Róży”, tyle że z o wiele bardziej eksperymentatorską formą. Przyzwyczajonych do tradycyjnych powieści z pewnością zdziwi, że tutaj „podrozdziały” rzadko kiedy przekraczają pół strony – a przeważnie nie wychodzą poza dwie – trzy linijki.

 

Jest Alice Kuipers odkrywcza i banał ratuje pomysłowością. Jej dokonania nie można już powtórzyć – jakość tej książki polega właśnie na oryginalności ujęcia tematu. Powieść Kuipers to nie tylko propozycja dla zainteresowanych obyczajowymi i wzruszającymi relacjami, czy poszukiwaczy inności w literaturze. Nadaje się równie dobrze dla tych odbiorczyń, które sięgają przede wszystkim po powieści rozrywkowe z innej półki. Krótkość tego tekstu będzie w tym wypadku dodatkową zaletą. Na temat rozwiązań technicznych, quasi-narracyjnych zabiegów z tej powieści można napisać jeszcze sporo. Najważniejsze wydaje się, że ta próba literacka powiodła się i powinna przyciągnąć uwagę odbiorców. Możliwości zwielokrotnionych konkretyzacji i wypełniania pustych miejsc jest w „Życiu na drzwiach lodówki” sporo. Wielka tu zasługa autorki, która z niedopowiedzeń utworzyła ażurową konstrukcję historii – spójną, piękną i przemyślaną. Powieść ma także wymiar praktyczny – w jej klauzuli znajduje się adres instytucji, która zajmuje się opieką nad cierpiącymi na nowotwory.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Edyta_S
Edyta_S
Przeczytane:2015-06-22, Ocena: 6, Przeczytałem,
książka ukazująca jak ulotne jest życie i to jak powinniśmy doceniać otaczających nas bliskich i to że powinniśmy spędzać z nimi każdą wolną chwilę
Link do opinii
Avatar użytkownika - kiniak
kiniak
Przeczytane:2014-01-31, Ocena: 6, Przeczytałem,
Pierwszy raz spotkałam się z taką formą książki. Niejednokrotnie wzruszyła mnie do łez, przypomniała jak ważna jest nawet niewielka ilość czasu poświęcona najbliższym. Żyjąc z sobą, a jednocześnie obok siebie często zapominamy, że miłość i rodzina są w życiu najważniejsze. Polecam!
Link do opinii
Inne książki autora
Listy miłości
Maria Nurowska0
Okładka ksiązki - Listy miłości

Najpiękniejsze i najważniejsze książki Marii Nurowskiej w nowym wydaniu. Miłość i śmierć, wina i zagubienie oraz poszukiwanie własnej tożsamości.  Opowieść...

Nakarmić wilki. Audiobook
Maria Nurowska0
Okładka ksiązki - Nakarmić wilki. Audiobook

Kasia, absolwentka warszawskiej SGGW, przyjeżdża w Bieszczady, by zebrać materiał do pracy doktorskiej o wilkach. W stacji naukowej przebywają już Olgierd...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy