Okładka książki - Bartek, Lenka i sny

Bartek, Lenka i sny

Wydawnictwo: Bis
Data wydania: 2015-10-20
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7551-451-3
Liczba stron: 88
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a recenzje: Daria Skiba

Ocena: 0 (0 głosów)

 Literatura dziecięca ma swoją wyjątkową magię. Czasami pojawiają się w niej smoki, czarownice, rycerze na białych koniach i księżniczki w najpiękniejszych sukniach. Innym razem opowieści dotyczą zwykłych, codziennych dni, jakie spędza każdy z nas. To, co jest w tym najpiękniejsze, to również wypływająca z nich magia i wspaniałe mądrości oraz nauki. Właśnie do takich książeczek możemy zaliczyć powyższy tytuł. Co mnie w tej bajce najbardziej zauroczyło?      Joanna Wachowiak jest doktorem nauk humanistycznych, wykładowcą na uniwersytecie. Autorka książek dla dzieci: Opowieści dla małych uszu, Historyjki dla małych uszu, O czym nie śniło się dorosłym, Ja chyba śnię!  i Kot kameleon (nominacja do nagrody IBBY Książka Roku 2014).       Czasami do decyzji o sięgnięciu po daną książkę popychają nas detale, na które ktoś inny nie zwróci uwagi. Pierwszym z nich zdecydowanie jest imię pojawiające się w tytule książeczki. Lenka, to imię mojej córeczki. Dodatkowo kiedy zobaczyłam, że książeczka została wydana trzy dni po narodzinach Małej, wiedziałam, że musimy ją mieć! To co najbardziej mnie zaskoczyło po otrzymaniu egzemplarza książki, to dołączona do niej płyta, a w niej opowieści czyta Jacek Kawalec! Zazwyczaj audiobooki można kupić, ale dodatkowo, albo za wyższą cenę. Tutaj płyta dołączona jest od razu. Wspaniale! Moja Lenka zachwyciła się głosem Pana Jacka.

 Bartek to kilkuletni chłopiec, który doczekał się rodzeństwa, a dokładnie siostrzyczki Lenki. Gdyby tylko wcześniej wiedział, ile hałasu robią maleńkie dzieci, dwa razy zastanowiłby się nad swoim marzeniem o rodzeństwie. Na szczęście tego nie wiedział! W książeczce, którą dziś pragnę Wam przedstawić Bartek miewa najróżniejsze sny. W jednym śnie zamienia się w kurę jeżdżącą na rowerze, a w innym pomaga się wybiegać butom taty albo zamienia się w królewicza. I wiecie co? Okazuje się, że bycie królewiczem wcale nie jest takie super! Chcecie wiedzieć dlaczego? Przeczytajcie! Najpiękniejsze w tych snach jest to, że się kończą, a każdy kolejny niesie za sobą naukę, którą chłopiec od razu wciela w życie.      Autorka w bardzo przyjemny i prosty sposób pokazuje młodym czytelnikom, jak być grzecznym dzieckiem, pomagać rodzicom i być bratem superbohaterem. Tak, to jest możliwe! Uświadamia najmłodszym , że wiara w siebie to klucz do szczęścia, a przy odrobinie chęci i treningu można wiele zdziałać. Pisarka ma dobry warsztat, ciekawy styl i język prosty, a za razem trafiający do głównych odbiorców - dzieci.       Książeczka składa się z ośmiu rozdziałów, które nie są ani za długie, ani zbyt krótkie. Wykonana została na solidnym, grubym papierze. Czcionka jest duża, co zdecydowanie ułatwia czytanie, a całość ozdobiona jest ciekawymi i pasującymi do treści rysunkami, wykonanymi przez Jolę Richter - Magnuszewską. Jak już wspomniałam, do książeczki dołączona jest płyta CD, na której treść odczytuje Jacek Kawalec. To ciekawe urozmaicenie, które spodoba się każdemu, a już z całą pewnością każdej mamie, której dzieci co chwilkę podsuwają książki do czytania. Dzięki temu, miałam chwilkę wytchnienia! Treść książeczki powiedziałabym, że skierowana jest już dla dzieci troszkę starszych, które samodzielnie już czytają. 6 - 10 lat, to przedział wiekowy, któremu zdecydowanie mogę polecić tę publikację.

 Bartek, Lenka i sny to bardzo ciekawa i solidnie wykonana książeczka, która bawi i uczy. Chwile spędzone z Bartkiem i Lenką będą magiczne i niezapomniane. Najmłodsi czytelnicy z całą pewnością będą zadowoleni, a kto wie, może i oni zaczną wynosić naukę z własnych snów? Serdecznie polecam!

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

 Literatura dziecięca ma swoją wyjątkową magię. Czasami pojawiają się w niej smoki, czarownice, rycerze na białych koniach i księżniczki w najpiękniejszych sukniach. Innym razem opowieści dotyczą zwykłych, codziennych dni, jakie spędza każdy z nas. To, co jest w tym najpiękniejsze, to również wypływająca z nich magia i wspaniałe mądrości oraz nauki. Właśnie do takich książeczek możemy zaliczyć powyższy tytuł. Co mnie w tej bajce najbardziej zauroczyło?
     Joanna Wachowiak jest doktorem nauk humanistycznych, wykładowcą na uniwersytecie. Autorka książek dla dzieci: Opowieści dla małych uszu, Historyjki dla małych uszu, O czym nie śniło się dorosłym, Ja chyba śnię!  i Kot kameleon (nominacja do nagrody IBBY Książka Roku 2014). 
     Czasami do decyzji o sięgnięciu po daną książkę popychają nas detale, na które ktoś inny nie zwróci uwagi. Pierwszym z nich zdecydowanie jest imię pojawiające się w tytule książeczki. Lenka, to imię mojej córeczki. Dodatkowo kiedy zobaczyłam, że książeczka została wydana trzy dni po narodzinach Małej, wiedziałam, że musimy ją mieć! To co najbardziej mnie zaskoczyło po otrzymaniu egzemplarza książki, to dołączona do niej płyta, a w niej opowieści czyta Jacek Kawalec! Zazwyczaj audiobooki można kupić, ale dodatkowo, albo za wyższą cenę. Tutaj płyta dołączona jest od razu. Wspaniale! Moja Lenka zachwyciła się głosem Pana Jacka.

 Bartek to kilkuletni chłopiec, który doczekał się rodzeństwa, a dokładnie siostrzyczki Lenki. Gdyby tylko wcześniej wiedział, ile hałasu robią maleńkie dzieci, dwa razy zastanowiłby się nad swoim marzeniem o rodzeństwie. Na szczęście tego nie wiedział! W książeczce, którą dziś pragnę Wam przedstawić Bartek miewa najróżniejsze sny. W jednym śnie zamienia się w kurę jeżdżącą na rowerze, a w innym pomaga się wybiegać butom taty albo zamienia się w królewicza. I wiecie co? Okazuje się, że bycie królewiczem wcale nie jest takie super! Chcecie wiedzieć dlaczego? Przeczytajcie! Najpiękniejsze w tych snach jest to, że się kończą, a każdy kolejny niesie za sobą naukę, którą chłopiec od razu wciela w życie.
     Autorka w bardzo przyjemny i prosty sposób pokazuje młodym czytelnikom, jak być grzecznym dzieckiem, pomagać rodzicom i być bratem superbohaterem. Tak, to jest możliwe! Uświadamia najmłodszym , że wiara w siebie to klucz do szczęścia, a przy odrobinie chęci i treningu można wiele zdziałać. Pisarka ma dobry warsztat, ciekawy styl i język prosty, a za razem trafiający do głównych odbiorców - dzieci. 
     Książeczka składa się z ośmiu rozdziałów, które nie są ani za długie, ani zbyt krótkie. Wykonana została na solidnym, grubym papierze. Czcionka jest duża, co zdecydowanie ułatwia czytanie, a całość ozdobiona jest ciekawymi i pasującymi do treści rysunkami, wykonanymi przez Jolę Richter - Magnuszewską. Jak już wspomniałam, do książeczki dołączona jest płyta CD, na której treść odczytuje Jacek Kawalec. To ciekawe urozmaicenie, które spodoba się każdemu, a już z całą pewnością każdej mamie, której dzieci co chwilkę podsuwają książki do czytania. Dzięki temu, miałam chwilkę wytchnienia! Treść książeczki powiedziałabym, że skierowana jest już dla dzieci troszkę starszych, które samodzielnie już czytają. 6 - 10 lat, to przedział wiekowy, któremu zdecydowanie mogę polecić tę publikację.

 Bartek, Lenka i sny to bardzo ciekawa i solidnie wykonana książeczka, która bawi i uczy. Chwile spędzone z Bartkiem i Lenką będą magiczne i niezapomniane. Najmłodsi czytelnicy z całą pewnością będą zadowoleni, a kto wie, może i oni zaczną wynosić naukę z własnych snów? Serdecznie polecam!

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2016-01-28, Przeczytałem,

Nie ma tu czarodziejskich różdżek i kapeluszy, nie ma magicznych zaklęć ani nawet baśniowych postaci. Głównym bohaterem kolejnych opowiadań jest całkiem zwyczajny chłopiec, przedszkolak Bartek. A jednak… zdarza mu się zamienić w kurę albo królewicza, cofnąć w czasie, porozmawiać ze świętym Mikołajem, podsłuchać rozmowę butów, odwiedzić laboratorium, w którym pracuje urządzenie do wytwarzania hałasu, a nawet zostać najprawdziwszym bohaterem! Jak to możliwe?

 

Ci, którzy poznali Bartka wcześniej – dzięki książkom O czym nie śniło się dorosłym i Ja chyba śnię – wiedzą już, jaki sposób znalazła autorka, by w życie chłopca, z którym z łatwością mogą utożsamiać się mali czytelnicy, wpisać najdziwniejsze przygody. Każdy kolejny rozdział to po prostu opis Bartkowego snu. Ale – co ważne! – każdy sen nawiązuje do konkretnej sytuacji z codziennego życia chłopca, każdy zawiera pewne przesłanie. Przesłanie - dodajmy - skierowane nie tylko do najmłodszych…

 

Dzięki książce Bartek, Lenka i sny mama może przypomnieć sobie, jak dobrze, jak przyjemnie czasem poczuć się dzieckiem, nie pozwalając domowym obowiązkom zagłuszyć całej radości życia. Bo czy ugotowany na czas obiad to naprawdę kwestia życia i śmierci? Tacie warto uświadomić, że buty służą do wędrowania, lubią spacery i wycieczki, a nie tylko jazdę samochodem i siedzenie pod biurkiem. Oczywiście, sny także samemu Bartkowi pozwalają spojrzeć na wiele rzeczy z nowej perspektywy. Bo skoro nauczył się jeździć na rowerze jako kura, może i jako chłopiec nie powinien się poddawać? Poniekąd na własnej skórze poczuje też, jak by to było, gdyby ktoś naprawdę wszystko robił za niego. I dowie się, jaka jest najlepsza zabawka na świecie (o dziwo, wcale nie przypominająca tych, które pokazują reklamy!).

 

Tym razem Bartek poznaje też rzeczywistość starszego brata. Bo niespodzianka, której doczekał się w ostatnim rozdziale drugiego tomu (Ja chyba śnię), całkiem głośno daje o sobie znać – wytwarzając najpotężniejszy dźwięk znany ludzkości. W dodatku wcale nie tak łatwo zaakceptować widok rodziców, wciąż pochylonych nad dziecinnym łóżeczkiem, nie mających czasu i sił na zabawę ze swym pierworodnym. Choć, oczywiście, mała Lenka wkracza w życie Bartka także na wiele innych sposobów – jak każdy mały członek rodziny wzbogaca je o nowe doświadczenia i emocje, często zmieniając sposób patrzenia na świat. W końcu to dzięki Lence chłopiec zostaje bohaterem…

 

Choć kolejne przygody Bartka zaskakują, książka Bartek, Lenka i sny jest dokładnie taka, jak poprzednie publikacje Joanny Wachowiak – mądra i pełna humoru. Z tym większą niecierpliwością wyczekujemy najnowszej książki autorki, która ma się ukazać niebawem!

Link do recenzji

 Literatura dziecięca ma swoją wyjątkową magię. Czasami pojawiają się w niej smoki, czarownice, rycerze na białych koniach i księżniczki w najpiękniejszych sukniach. Innym razem opowieści dotyczą zwykłych, codziennych dni, jakie spędza każdy z nas. To, co jest w tym najpiękniejsze, to również wypływająca z nich magia i wspaniałe mądrości oraz nauki. Właśnie do takich książeczek możemy zaliczyć powyższy tytuł. Co mnie w tej bajce najbardziej zauroczyło?
     Joanna Wachowiak jest doktorem nauk humanistycznych, wykładowcą na uniwersytecie. Autorka książek dla dzieci: Opowieści dla małych uszu, Historyjki dla małych uszu, O czym nie śniło się dorosłym, Ja chyba śnię!  i Kot kameleon (nominacja do nagrody IBBY Książka Roku 2014). 
     Czasami do decyzji o sięgnięciu po daną książkę popychają nas detale, na które ktoś inny nie zwróci uwagi. Pierwszym z nich zdecydowanie jest imię pojawiające się w tytule książeczki. Lenka, to imię mojej córeczki. Dodatkowo kiedy zobaczyłam, że książeczka została wydana trzy dni po narodzinach Małej, wiedziałam, że musimy ją mieć! To co najbardziej mnie zaskoczyło po otrzymaniu egzemplarza książki, to dołączona do niej płyta, a w niej opowieści czyta Jacek Kawalec! Zazwyczaj audiobooki można kupić, ale dodatkowo, albo za wyższą cenę. Tutaj płyta dołączona jest od razu. Wspaniale! Moja Lenka zachwyciła się głosem Pana Jacka.

 Bartek to kilkuletni chłopiec, który doczekał się rodzeństwa, a dokładnie siostrzyczki Lenki. Gdyby tylko wcześniej wiedział, ile hałasu robią maleńkie dzieci, dwa razy zastanowiłby się nad swoim marzeniem o rodzeństwie. Na szczęście tego nie wiedział! W książeczce, którą dziś pragnę Wam przedstawić Bartek miewa najróżniejsze sny. W jednym śnie zamienia się w kurę jeżdżącą na rowerze, a w innym pomaga się wybiegać butom taty albo zamienia się w królewicza. I wiecie co? Okazuje się, że bycie królewiczem wcale nie jest takie super! Chcecie wiedzieć dlaczego? Przeczytajcie! Najpiękniejsze w tych snach jest to, że się kończą, a każdy kolejny niesie za sobą naukę, którą chłopiec od razu wciela w życie.
     Autorka w bardzo przyjemny i prosty sposób pokazuje młodym czytelnikom, jak być grzecznym dzieckiem, pomagać rodzicom i być bratem superbohaterem. Tak, to jest możliwe! Uświadamia najmłodszym , że wiara w siebie to klucz do szczęścia, a przy odrobinie chęci i treningu można wiele zdziałać. Pisarka ma dobry warsztat, ciekawy styl i język prosty, a za razem trafiający do głównych odbiorców - dzieci. 
     Książeczka składa się z ośmiu rozdziałów, które nie są ani za długie, ani zbyt krótkie. Wykonana została na solidnym, grubym papierze. Czcionka jest duża, co zdecydowanie ułatwia czytanie, a całość ozdobiona jest ciekawymi i pasującymi do treści rysunkami, wykonanymi przez Jolę Richter - Magnuszewską. Jak już wspomniałam, do książeczki dołączona jest płyta CD, na której treść odczytuje Jacek Kawalec. To ciekawe urozmaicenie, które spodoba się każdemu, a już z całą pewnością każdej mamie, której dzieci co chwilkę podsuwają książki do czytania. Dzięki temu, miałam chwilkę wytchnienia! Treść książeczki powiedziałabym, że skierowana jest już dla dzieci troszkę starszych, które samodzielnie już czytają. 6 - 10 lat, to przedział wiekowy, któremu zdecydowanie mogę polecić tę publikację.

 Bartek, Lenka i sny to bardzo ciekawa i solidnie wykonana książeczka, która bawi i uczy. Chwile spędzone z Bartkiem i Lenką będą magiczne i niezapomniane. Najmłodsi czytelnicy z całą pewnością będą zadowoleni, a kto wie, może i oni zaczną wynosić naukę z własnych snów? Serdecznie polecam!

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

Link do opinii
Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2016-01-28, Przeczytałem,

Nie ma tu czarodziejskich różdżek i kapeluszy, nie ma magicznych zaklęć ani nawet baśniowych postaci. Głównym bohaterem kolejnych opowiadań jest całkiem zwyczajny chłopiec, przedszkolak Bartek. A jednak… zdarza mu się zamienić w kurę albo królewicza, cofnąć w czasie, porozmawiać ze świętym Mikołajem, podsłuchać rozmowę butów, odwiedzić laboratorium, w którym pracuje urządzenie do wytwarzania hałasu, a nawet zostać najprawdziwszym bohaterem! Jak to możliwe?

Ci, którzy poznali Bartka wcześniej – dzięki książkom O czym nie śniło się dorosłym i Ja chyba śnię – wiedzą już, jaki sposób znalazła autorka, by w życie chłopca, z którym z łatwością mogą utożsamiać się mali czytelnicy, wpisać najdziwniejsze przygody. Każdy kolejny rozdział to po prostu opis Bartkowego snu. Ale – co ważne! – każdy sen nawiązuje do konkretnej sytuacji z codziennego życia chłopca, każdy zawiera pewne przesłanie. Przesłanie, dodajmy, skierowane nie tylko do najmłodszych…

Dzięki książce Bartek, Lenka i sny mama może przypomnieć sobie, jak dobrze, jak przyjemnie czasem poczuć się dzieckiem, nie pozwalając domowym obowiązkom zagłuszyć całej radości życia. Bo czy ugotowany na czas obiad to naprawdę kwestia życia i śmierci? Tacie warto uświadomić, że buty służą do wędrowania, lubią spacery i wycieczki, a nie tylko jazdę samochodem i siedzenie pod biurkiem. Oczywiście sny także samemu Bartkowi pozwalają spojrzeć na wiele rzeczy z nowej perspektywy. Bo skoro nauczył się jeździć na rowerze jako kura, może i jako chłopiec nie powinien się poddawać? Poniekąd na własnej skórze poczuje też, jak by to było, gdyby ktoś naprawdę wszystko robił za niego. I dowie się, jaka jest najlepsza zabawka na świecie (o dziwo wcale nie przypominająca tych, które pokazują reklamy!).

Tym razem Bartek poznaje też rzeczywistość starszego brata. Bo niespodzianka, której doczekał się w ostatnim rozdziale drugiego tomu (Ja chyba śnię), całkiem głośno daje o sobie znać – wytwarzając najpotężniejszy dźwięk znany ludzkości. W dodatku wcale nie tak łatwo zaakceptować widok rodziców wciąż pochylonych nad dziecinnym łóżeczkiem, nie mających czasu i sił na zabawę ze swym pierworodnym. Choć oczywiście mała Lenka wkracza w życie Bartka także na wiele innych sposobów – jak każdy mały członek rodziny wzbogaca je o nowe doświadczenia i emocje, często zmieniając sposób patrzenia na świat. W końcu to dzięki Lence chłopiec zostaje bohaterem…

Choć kolejne przygody Bartka zaskakują, książka Bartek, Lenka i sny jest dokładnie taka, jak poprzednie publikacje Joanny Wachowiak – mądra i pełna humoru. Tym niecierpliwiej wyczekujemy najnowszego dzieła autorki, które ma się ukazać niebawem!

Inne książki autora
Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy